szwoleżer

Odpowiedzi na Forum Stworzone

  • W odpowiedzi na: Żywa historia czy przebierańcy?

    27 lutego 2009 z 11:38 #6291
    szwoleżer
    Participant

    Do Kol. Joankaka, niestety czytając Twoje posty, dochodzi się do wniosku, że problemy osobiste, swoje obawy co do zachowania partnera i jego wierności „zrzucasz” na całe środowisko, chyba najprościej będzie z nim porozmawiać a nie pisać o niemoralności, bo się śpi na wspólnej sali…Oczywiście rozumiem Twoje obrzydzenie toaletami,łazienkami itp. to sprawa indywidualna i chyba faceci są bardziej z natury mniej wrażliwi na takie rzeczy.
    Wybacz, ale nie mogę się zgodzić, że zaniedbuję rodzinę bo raz w miesiącu na weekend jadę na spotkanie historyczne i to nie przez cały rok, tylko w okresie od maja do września…. Z reguły jestem na 4-5 spotkaniach, nie uważam aby było to zbyt wiele i było to zaniedbywaniem rodziny.

    W odpowiedzi na: Boże Narodzenie 2007

    23 grudnia 2008 z 15:22 #5988
    szwoleżer
    Participant

    Zdrowych i spokojnych Świąt Bożegonarodzenia w rodzinnym gronie i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku życzy Bartek Przybylski.

    W odpowiedzi na: Somosierra 2008

    30 września 2008 z 16:51 #5716
    szwoleżer
    Participant

    Koleżanki i Koledzy!
    Powiem krótko „Czapki z głów!!!”, za to co osiągnęliście w tak krótkim czasie aby zdążyć na Somosierrę! Podziwiam Was i zazdroszczę Wam takiej przygody, ale cóż „ех жызнь!” jak mawiają Rosjanie.
    Jeszcze raz wielkie brawa, zaś dla Marcina szczególne wyrazy szacunku!!!

    W odpowiedzi na: Somosierra 2008

    16 września 2008 z 22:54 #5700
    szwoleżer
    Participant

    Czołem!
    Pozdrawiam wszystkich i życzę pogody oraz niezapomnianych wrażeń!
    Jedźcie i wracajcie szczęśliwie i bezpiecznie!
    Vivat Szwoleżery!!!

    W odpowiedzi na: Książki o powstaniu kościuszkowskim

    12 sierpnia 2008 z 10:49 #5622
    szwoleżer
    Participant

    Zapytam…
    Ja go nie widziałem:-(
    pozdrawiam!

    W odpowiedzi na: Waterloo 2008 / 2009 / 2010

    24 czerwca 2008 z 16:45 #5555
    szwoleżer
    Participant

    Czołem!
    Gratulacje za wspaniałe prezentowanie się pod Waterloo!!!
    Wielkie brawa i „szacun”!!!
    Pozdrawiam
    Bartek-„mały nieobecny”:-)

    W odpowiedzi na: Artyleria Wojsk Polskich

    28 kwietnia 2008 z 18:51 #5406
    szwoleżer
    Participant

    Osoba na rysunku z prawej, ma na piersi „tarczę”???
    Czy to pewna forma ochrony saperów, czy mnie tylko wzrok zwodzi???

    W odpowiedzi na: Pielgrzymka

    28 kwietnia 2008 z 12:03 #5404
    szwoleżer
    Participant

    Tzn. ilu było tych pielgrzymów?

    W odpowiedzi na: Armia Królestwa Polskiego

    15 kwietnia 2008 z 09:23 #5362
    szwoleżer
    Participant

    Aaaaaaa…tera wszystko jasne, bo juz zaczynalem sie o Ciebie martwic…

    Dzięki za troskę!!! ;D

    W odpowiedzi na: Armia Królestwa Polskiego

    14 kwietnia 2008 z 19:25 #5360
    szwoleżer
    Participant

    Toż wiem, że nie o Safari ;D
    Chodzi o to, że na przestrzeni 20 lat(1812-1831), nie wykształciliśmy (brak mozliwości?chęci?) dowódców wyższego szczebla i jedynym w tych ramach czasowych, w miarę doświadczonym dowódcą „czegoś więcej niż dywizja” był, bo utonął w 1813r. Pepi…
    W pewnej książce o Powstaniu Listopadowym, były wyciągi z rosyjskich archiwów i rankingi (oceny zdolności?) dowdców ówczesnej carskiej armii i niestety Polacy nie byli w niej wysoko, choćby ze względu na brak doświadczenia w dowodzeniu wiekszymi masami wojsk.
    „Chiba” teraz wyraziłem się jaśniej, co miałem na myśli 😉

    W odpowiedzi na: Armia Królestwa Polskiego

    13 kwietnia 2008 z 18:30 #5357
    szwoleżer
    Participant

    „….. Tymczasem na początku lutego na teren królestwa wkroczyła armia carska pod dowództwem feldmarszałka Iwana Dybicza licząca ponad 100 tysięcy ludzi. Królestwo mogło przeciwstawić tej sile tylko 57 tysięcy ludzi, ale ludzi znacznie lepiej wyszkolonych….”

    Tlko, że bez doświadczonych dowódców wyższego szczebla, jedynym był Pepi, który miał jakie, takie doświadczenie w dowodzeniu „czymś” większym niż dywizja.

    W odpowiedzi na: Kanadyjki

    13 kwietnia 2008 z 18:24 #5356
    szwoleżer
    Participant

    szwoleżer napisał/a:
    co to „kanadyjki”??

    Łóżka polowe. Brezentowe na konstrukcji drewnianej.
    Pozdrawiam!

    To takie klawe babeczki mieszkajace na polnoc od USA…

    No i wyszedłem na debila ;D
    Dzięki za wyjasnienie.

    W odpowiedzi na: Rekonstrukcja bitew – kontredans czy manewry?

    5 kwietnia 2008 z 21:11 #5326
    szwoleżer
    Participant

    Wiadomo, że także i ta gazeta jest już tylko tzw. polskojęzyczną, powoli zabierają się za nas wszystkich?

    ?????????????????????????????????????????????????????????????
    Kolega tak na serio to pisze? :haha:
    Zresztą to powiedzenie powstało chyba później jak się nie mylę.
    W całości brzmiało „Pijany jak Polak, ale zawsze gotów do akcji”.
    Zresztą powiedział mi je pewien Francuz.

    mieć nieprzeciętną odwagę i brawurę mimo spożycia alkoholu.

    Zresztą taka „odwaga” po alkoholu nie jest zarezerwowana wyłącznie dla Polaków.
    Pozdrawiam

    W odpowiedzi na: Kanadyjki

    30 marca 2008 z 19:37 #5310
    szwoleżer
    Participant

    A co tam, wyjdę na debila ale muszę spytać co to „kanadyjki”?? :brick:

    W odpowiedzi na: Żywa historia czy przebierańcy?

    23 stycznia 2008 z 16:29 #5121
    szwoleżer
    Participant

    Czołem!
    A 1813 i wyjście z Krakowa? Też super okazja to propagowania historii!!!