Horhe

Odpowiedzi na Forum Stworzone

  • W odpowiedzi na: Problemy

    15 stycznia 2010 z 12:42 #7903
    Horhe
    Participant

    Coś nie tak jest z funkcją przeszukiwania forum. np. słowa Napoleoniada nie znalazło

    W odpowiedzi na: Boże Narodzenie

    24 grudnia 2009 z 15:11 #7853
    Horhe
    Participant

    Świąt białych, pachnących choinką, skrzypiących śniegiem pod butami, spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze, pełnych niespodziewanych prezentów. Świąt dających radość i odpoczynek, oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija.
    Horhe z familią

    W odpowiedzi na: Kalendarium 2010

    18 grudnia 2009 z 17:39 #7840
    Horhe
    Participant

    Wiem, że trwają prace nad kalendarzem. Plakat lub baner w wersji elektronicznej będzie na pewno, co do papierowego,to wypytam.
    Salute

    W odpowiedzi na: Kalendarium 2010

    17 grudnia 2009 z 16:11 #7830
    Horhe
    Participant

    20-21 marca 2010 odbędzie się Napoleoniada w Jonkowie.
    W programie znajdą się stałe punkty programu: sesja naukowa, wystawa eksponatów z epoki, inscenizacja, przemarsze wojsk, musztra, biesiada napoleońska oraz pokazy fajerwerków. Nie zabraknie także nowych atrakcji. Tradycyjnie drugiego dnia imprezy odbędą się zawody strzeleckie z broni czarnoprochowej na strzelnicy sportowej WKS ’10’ w Mątkach, gdzie na początek wiosny na pewno rozprawimy się z Marzanną. Szczegóły imprezy znane będą pod koniec br. Już dziś zapraszamy wszystkich miłośników Empire’u do Jonkowa. Czekamy także na uwagi i ewentualne propozycje dotyczące inscenizacji 2010. Na wasze opinie czekamy na naszym forum lub pod adresem kontakt@jonkowo.pl
    link do forum: 1807jonkowo.pl/forum/viewforum.php?forum_id=11
    Zapraszamy GRH wojsk z epoki napoleońskiej w mundurach z lat 1806-1813
    Zgłoszenia do 30 stycznia 2010 na e-mail: lepige@op.pl

    W odpowiedzi na: Szwoleżerowie – ikonografia

    17 grudnia 2009 z 03:57 #7827
    Horhe
    Participant

    Horacy Vernet, szkic, walka polskiego szwolezera z bawarskim w roku 1813
    http://dl.lib.brown.edu/repository2/rep … 4506181796

    Szwoleżer w roku 1807
    http://dl.lib.brown.edu/repository2/rep … 0211687500

    To może być i szwoleżer i ułan,ale ilustracja oddaje rzadko spotykane wizerunki płaszcza i pokrowca na rogatywkę, a także przewieszoną manierkę
    http://dl.lib.brown.edu/repository2/rep … 4964187089

    i znowu Frey 1807
    http://dl.lib.brown.edu/repository2/rep … 9891546875

    i następny
    http://dl.lib.brown.edu/repository2/rep … 0051859375

    o i kolejny szwoleżer,tym razem z 1808 roku
    http://dl.lib.brown.edu/repository2/rep … 5015805230

    walka z Austriakami, Martinet
    http://dl.lib.brown.edu/repository2/rep … 4041358032

    no i 1812, Heath
    http://dl.lib.brown.edu/repository2/rep … w=showmods

    Paryż 1814, Noel
    http://dl.lib.brown.edu/repository2/rep … 1450697467

    W odpowiedzi na: Patriotyzm w rekonstrukcji historycznej

    9 grudnia 2009 z 11:36 #7758
    Horhe
    Participant

    Niepij uważaj, widze w Twoim zachowaniu podobieństwo do Fryderyka Wielkiego. Wszystko wg Ciebie powinno być w pewnych ramach, opatrzone definicjami, regulacjami i przepisami. Quo vadis?bo odnosze wrażenie, że Twoje wypowiedzi wyglądają jak bełkot semantyczny.
    Skoro już mowa o patriotyźmie, to może warto przemyśleć temat poszanowania munduru i wyciągnąć z tego wnioski. Chodzi mi głównie o temat walania się po ziemi rogatywek z orzełkami.

    W odpowiedzi na: Karabiny i pistolety

    6 grudnia 2009 z 17:01 #7699
    Horhe
    Participant

    No z taką przerobioną fuzją,to można zająć się rokonstruowaniem powstańca listopadowego. Drewno jest oryginalne, co widać po stemplu kontrolnym na kolbie. Był to francuski karabin skałkowy wz.1777 AN 9, o czym świadczy wyżłobienie pod policzek na kolbie. Pierwotne karabiny wz.1777 tego nie miały. Bączki usunięte, lufa skrócona, mocowanie lufy zmienione na sztyfty, przechodzące przez łoże. ktoś sobie kiedyś widać przerobił wojskowy karabin na skalkową fuzję na polowania. Dobrze, że nie był przerabiany na kapiszona, jak mój skrócony karabin artylerii wz.1777/1784.

    W odpowiedzi na: TYRALIERA

    6 grudnia 2009 z 16:54 #7698
    Horhe
    Participant

    Moment, a czy bynajmniej dodatek do regulaminu piechoty z 1812 roku nie wspominał o sposobach walki woltyżerów, w tym tworzenia tyraliery?

    W odpowiedzi na: Mięsa, suchary, leguminy…

    5 grudnia 2009 z 16:21 #7669
    Horhe
    Participant

    Dobrze konienę zalać białym winem, dodac cebuli i czosnku i tak macerować w lodówce ze dwa dni. Mięsko wtedy skruszeje i po duszeniu nie będzie takie twarde.
    Tak samo można zrobić baraninę lub jagnięcinę. Koniecznie dusić z tymiankiem, mniam:)

    W odpowiedzi na: Religia w rekonstrukcji

    3 grudnia 2009 z 19:18 #7617

    W odpowiedzi na: Żywa historia czy przebierańcy?

    29 listopada 2009 z 18:04 #7495
    Horhe
    Participant

    Czytać uważnie wypowiedzi użytkowników forum, to też pewnego rodzaju uczestnictwo w dyskusji. Można wtedy jednym, bądź kilkoma postami wyrazić swoje zdanie ogólniej. Więc proszę bez insynuacji. Nikomu nie potrzebne są osobiste wycieczki i konflikty na forach internetowych. Zamiast ślepo patrzeć na jedną i jedyną słuszną teorię, byłoby lepiej dla ogółu przeprowadzić pewne doświadczenia, wykłady, prezentację, pokaz w polu. Może warto i u nas zrobić akademię wojenną? Niech każdy, kto ma coś mądrego do przekazania, to uczyni. Po co się rozdrabniać w dziesiątkach postów, po czym w sumie często wartościowa wiedza ucieka. Niepiju, cytujesz wiele pamiętników i innej literatury, ale czy nie lepiej byłoby skupić się na jednym temacie. Myślę, że ciekawe owoce pracy by z tego wyszły. I tu dam przyklad Twojego kolegi Oliver’a, skupia się na zgłębianiu róznych faktów z epoki napoleońskiej. Po prostu robi swoje. My też możemy! http://www.ingenieurgeograph.de/Unterrichten/Kriegsschule_1815/kriegsschule_1815.html Kto nie zna, niech poczyta, popatrzy. Wykłady oparte na rzetelnie zgromadzonych materiałach źródłowych, a nie na teoriach Goździkowej,czy opowieści z mchu i paproci. Naprawdę nie trzeba być zawodowym historymiem, by tego dokonać.
    cdn bo mi córka płacze…

    W odpowiedzi na: Żywa historia czy przebierańcy?

    29 listopada 2009 z 16:58 #7492
    Horhe
    Participant

    Piszę co o Tobie słyszałem gdyby to o mnie krążyły tak przychylne plotki, to bardzo bym się cieszył.

    Ot i przyczyna kłótni. Mniej skrobać na forum, lepiej pojechać na rekonstrukcje, spotkać się , pogadać przy ognisku i napić się czarę przedniego miodu na zgodę. :bye:

    W odpowiedzi na: Żywa historia czy przebierańcy?

    27 listopada 2009 z 16:26 #7469
    Horhe
    Participant

    Nie- kolego Niepij. Cudze chwalicie swego nie znacie. W Polsce rekonstrukcja historyczna znana jest od XIX w. (!), kiedy w Twoim USA tworzono rezerwaty i wybijano rdzenną ludność Ameryki i nikt nie myślał o pokazywaniu jakiejkolwiek historii tego kraju. W Polsce pod zaborami pokazywano przedstawienia historyczne obrazujące ważne wydarzenia z życia i historii naszego kraju (na przykład- odsiecz wiedeńska na krakowskich błoniach), służące podtrzymaniu ducha narodu. Podobnie było w okresie międzywojennym, kiedy wojsko, różne organizacje patriotyczne i zwykli ludzie zakładali polskie mundury i stroje z wcześniejszych epok, aby zaprezentować własną historię tak rodakom, jak i całemu światu.

    Wcześniej. W Gdańsku na Górze Gradowej już w XV wieku robiono inscenizacje zdobywania Jerozolimy!!!

    W odpowiedzi na: Szkoła jazdy

    24 listopada 2009 z 23:19 #7397
    Horhe
    Participant

    Przyznaję, nie dużo jeździłem konno, ale miałem taki epizod w swoim życiu. Styl angielski jakoś mi nie leżał i na długo sobie konie odpuściłem, póki nie trafiłem do Akademii Przygody w Lubaniu gdzie szkoli się konie metodami naturalnymi. Na wstępie instruktor wyłuskał mi różnice w stylach jazdy, określając styl angielski tymi słowy: „to jakbyś szedł ulicą z kumplem i go ciągle klepał w plecy by szedł szybciej i równiej”. Nic dodać, nic ująć. A tu na spokojnie, bez zbędnego szarpania, bez używania wodzy i bez siodła śmigałem po maneżu. Sądzę, że taki styl jazdy jest bliższy odtwarzaniu kawalerii napoleońskiej, niż styl angielski. Wexmy też inne realia pod uwagę. Dzisiaj pokazy kawaleryjskie ograniczają się do max 2-3 dni w siodle, to można przeżyć w dosiadzie skokowym, ale jakby przyszło tak spędzić tygodnie czy miesiące w siodle, to strzemiona oczko po oczku będą się zniżać. Ponadto luźne łydki daję większe pole manewru przy balansowaniu ciałem.
    Co do koni ukraińskich i mołdawskich to miałem oczywiście na myśli okres XVIII-XIX wieku.
    Zaraz koniarze pewnie mnie zjedzą, jak konie owies ;D

    W odpowiedzi na: Szkoła jazdy

    24 listopada 2009 z 02:09 #7369
    Horhe
    Participant

    Lecz jeśli odtwarzamy jakąś epokę, powinniśmy dążyć do tego, żeby pokazywać ją jak najlepiej.

    Idąc tym tropem, to trzebaby zacząć od podstaw. Ilu z Was ma zrekonstruowane ogłowia, terlice, siodła. Kolejna sprawa, to rasy koni. Kto u nas z rekonstruktorów jeździ na koniach mołdawskich czy ukraińskich? To a propos odtwarzania kawalerii z epoki napoleońskiej i starszych.
    Jeśli zaś chodzi o dosiad w okresie międzywojennym, to oglądanie ilustracji i zdjęć wysokich oficerów, wśród ktorych jeździectwo sportowe i wszelkie nowinki były na „topie”, jest dobre do rekonstruowania oficerów. Odpowiedzcie sobie sami na pytanie „jak w dwudziestoleciu wojennym jeździł pospolity poborowy?” mający głównie styczność z pociągową szkapą, na której jeździło się jak na beczce.