Zapustne śniadanie

Zapustne śniadanie

Agnieszka Terpiłowska Sekcja cywilna 0 Komentarzy

Zapustne śniadanie

Zapustne śniadanie

Choć zmęczona wena pada z przejedzenia,
Obowiązek woła, a więc do Śniadania.

Gdy ostatnie triumfy święcił czas zabawy,
Wesoła gromadka naszła Dom Kultury.
Staromiejski dodam tu, w mieście stołecznym,
Znany miłośnikom kultury tak licznym.
Gdy zamkowy zegar obwieścił południe,
Goście siedli do stołu odziani godnie.
Choć cyfra ich mała, jednak doborowe
Towarzystwo zjadło Śniadanie Zapustne.
Kawa, czekolada, herbata i woda,
Serniki, chrust, dżem, miód, ciastka, konfitura,
Lecz po pierwsze ciekawa nader rozmowa
I przeurocze wszystkich ujęcia.
Niestety, za szybko wybiła piętnasta –
Trzeba było wracać do dzisiejszego dnia…
Być może Śniadanie owoce swe wyda
I … zastawa znowu na stole się przyda

 

Fot. Krzysztof Radzikowski