W obronie Kościuszki – korespondencja z USA - znaczek 150 lecie konstytucji USA

W obronie Kościuszki – korespondencja z USA

Cezary Doda Felietony Leave a Comment

 

Szanowni Państwo,

Pomyślałem, że zainteresują Was oburzające komentarze Paula Ackermanna, zarządcy Muzeum Akademii Woskowej Stanów Zjednoczonych West Point. Rzeczony próbuje przerobić historię Ameryki umniejszając wartości Kościuszce. Ackerman powinien za to zostać zwolniony. Oto list wybitnego dziennikarza, laureata nagrody Pulitzera, byłego szefa Fundacji Kościuszkowskiej Alexa Storożyńskiego do zarządcy West Point generała Caslena. Tłumaczenie i publikacja za zgodą autora.

„Szanowny Panie Generale,

Zwracam się z prośbą o spotkanie w celu przedyskutowania szokujących komentarzy poczynionych przez zarządcę muzeum West Point Paula Ackermanna, który w styczniowym wydaniu Hudson Valley Magazine stwierdził niezgodnie z prawdą, że Kościuszko zamierzał porzucić swój przyczółek w West Point. Ackermann mówi ponadto, że dokonania Kościuszki są „wyolbrzymiane”.

(The Influence of Tadeusz Kosciuszko, Marquis de Lafayette, and Friedrich Von Steuben)

Jest to wypowiedź żenująca w skali międzynarodowej, gdyż naczelny zarządca West Point generał David Huntoon, tuż obok Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w czasie jego wizyty w Akademii  w roku 2013, powiedział :

„Bez Kościuszki nie byłoby West Point”.

Były naczelny zarządca USMA generał Dave Palmer w swojej książce „Rzeka i Skała” wysławia Kościuszkę za udział w zaprojektowaniu i wybudowaniu fortecy West Point.

Zestaw miarodajnych dokumentów przygotowanych przez dział historyczny Akademii Wojskowej zatytułowanych „Forteca Gór” podaje dokładne daty wzniesienia każdej  z fortyfikacji zaświadczając, że większość z nich powstało za sprawą Kościuszki od marca 1778 do sierpnia 1780. Potwierdza to szef działu historycznego Akademii Wojskowej, emerytowany pułkownik , doktor Jim Johnson (West Point, absolwent rocznika 1969).

Ackermann twierdzi , także niezgodnie z prawdą, że dzieło Kościuszki „nie jest takie, jakim West Point  stał się w ostatecznym kształcie linii obronnych”.

Wiele książek, w tym moja własna, jasno mówi, że Amerykanie, przy budowie systemów umocnień poruszali się według zamysłów Kościuszki.  Znany dziewiętnastowieczny historyk amerykański George Bancroft napisał:

„Do roku 1778-go West Point było odosobnione, niemal niedostępne. Dziś stało się systemem fortecznym pełnym umocnień skonstruowanych pod dowództwem inżyniera Kościuszki.  Połączone fortyfikacje uformowały  system obronny nie do zdobycia. „

Ackermann mówi: „Kościuszko uczył się praktycznie podczas budowy”.  Nieprawda.  Kościuszko uczył się w akademiach wojskowych Warszawy i Paryża. Był najbardziej utalentowanym inżynierem Armii Kontynentalnej.  Wychwalał go nawet Jerzy Waszyngton.

Strategii wojennej uczył się Kościuszko u marszałka Vaubana, uznanego za największy atorytet  Europy w dziedzinie budowy, jak i zdobywania systemów fortecznych.  Jean-Rodolphe Perronet, wybitny inżynier, projektant i budowniczy najpiękniejszych mostów, ulic i budynków  Paryża także był nauczycielem Kościuszki.  Oto dlaczego Kongres i prezydent Waszyngton wybrali Kościuszkę na naczelnego inżyniera West Point.

Albo Ackermann jest historycznym ignorantem, albo kieruje nim nieuczciwość wobec zadania, jakie Kościuszko wypełnił przy budowie West Point.

Pan Ackermann powinien zostać zwolniony ze stanowiska.  W czasie, kiedy „Przyjaciele Amerykańskiej Rewolucji” przy West Point zbierają środki na odbudowę umocnień niegdyś wzniesionych dzięki Kościuszce, kiedy zbierają na muzea, na placówki historyczne i kulturalne w USA, kiedy Australia i Polska występują do UNESCO o ustanowienie roku 2017-go Rokiem Kościuszki, przepełnione złą wolą słowa Ackermanna działają wobec tych wysiłków destruktywnie.

Jego wypowiedzi to także potwarz dla członków Fundacji Kościuszkowskiej – Amerykańskiego Centrum Polskiej Kultury, Amerykańskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Kościuszki przy Akademii Wojskowej West Point , a także policzek dla generała Eda Równego – absolwenta West Point  ( dyplom z wyróżnieniem, 1941), który przez lata wspiera finansowo fundusz Ogrodu Kościuszki , aby zapewnić kadetom uczelni godny odpoczynek.

Przyjmując, że Ackermann w swoim artykule występuje jako zarządca Muzeum Historycznego przy Akademii Wojskowej West Point, można także przyjąć, że West Point zmieniło swoje oficjalne stanowisko wobec Kościuszki.

Ackermann mówi : „Kościuszko próbował porzucić swoje zadanie , chciał zrezygnować”. To kłamstwo.  Po dwóch latach prac konstrukcyjnych,  Kościuszko poprosił o przeniesienie do sił operacyjnych. Pragnął powrotu na pole bitwy. Trudno to nazwać próbą „porzucenia” obowiązków.  Ackermann świetnie o tym wie. Dlatego zniesławia, poruszając się na granicy prawnej definicji zniesławienia.

Historia jasno określa wydarzenia. Kościuszko oprowadził Waszyngtona po wzgórzach West Point i wyjaśnił, że jeśli wzniesienia nie zostaną zabezpieczone poprzez system pozycji obronnych i umocnień, Amerykanie mogą stracić  fort usytuowany na równinie poniżej. Tak się stało z Fortem Ticonderoga. Amerykanie nie posłuchali Kościuszki i fort wpadł w ręce Brytyjczyków. Oto dlaczego podczas bitwy pod Saratogą, dowództwo amerykańskie zdecydowało pójść za radą Kościuszki, co zaowocowało zwycięstwem stając się momentem zwrotnym Rewolucji. W rezultacie tego wydarzenia amerykańskie dążenia wolnościowe wsparła Francja. Oto dlaczego Waszyngton przyznał rację swemu polskiemu budowniczemu w West Point i rozkazał oficerom podążać za planami Kościuszki.  To wstyd, że dwa wieki później, muzeum Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych ma za kustosza kogoś, kto tego nie rozumie. Zajęcie pozycji powyżej głównego fortu było najważniejszą częścią brytyjskiej strategii  w czasie spisku Benedykta Arnolda. Historia opisuje to czarne na białym.

W kolejnej wypowiedzi złośliwość Ackermanna wobec Kościuszki sięga granic przyzwoitości. Pan kustosz pozwolił sobie na stwierdzenie, że jedyna rana Kościuszki podczas wojny to „bagnet w pośladki”. Doprawdy tak nisko mierzy Ackermann? W rzeczywistości pod koniec życia Kościuszki lekarze wyrażali podziw, że pacjent nadal stoi o własnych siłach mimo ilości ran odniesionych w bojach. W rezultacie uwięzienia w carskiej Rosji Kościuszko praktycznie został kaleką.

Doświadczenia Tadeusza Kościuszki w czasie Amerykańskiej Rewolucji poprowadziły ku rewolucji w Polsce (Insurekcja), w wyniku której spisano i przyjęto pierwszą demokratyczną konstytucję w Europie, drugą, po amerykańskiej, na świecie.

Kościuszko upominał się o prawa czarnych niewolników, chłopów pańszczyźnianych, Żydów, Amerykańskich Indian i o prawa kobiet.  Jego mottem było : „Za waszą wolność i naszą”.  Bliski przyjaciel Kościuszki, Tomasz Jefferson mówił o nim:

„To najczystszy z synów wolności, jakich znałem.”

A listy w archiwach mogą zaświadczyć, że Jefferson skorzystał z sugestii Kościuszki co do wystawienia szkoły wojskowej na wzór tych w Europie. I to jest przyczyna, dla której prezydent Jefferson zatwierdził swoim podpisem ustanowienie Wojskowej Akademii Stanów Zjednoczonych West Point na terenie fortecy wzniesionej przez Kościuszkę. Oto dlaczego najwyższym posągiem w West Point jest pomnik Kościuszki. Jefferson nawet wyraził prośbę, aby Kościuszkę pochowano obok niego, w Monticello.

Komentarze Ackermanna stanowią najdotkliwszy atak na prace Kościuszki w West Point od czasów, kiedy Benedykt Arnold próbował sprzedać plany fortecy Brytyjczykom. Słowa Ackermanna to historyczna zdrada. Akademia Wojskowa Stanów Zjednoczonych powinna nieść pomoc w odtwarzaniu swych miejsc historycznych i konserwowaniu eksponatów Amerykańskiej Rewolucji. Nie w poniejszaniu wartości jej bohaterów, którzy walczyli „o waszą wolność i naszą”.

W oczekiwaniu na dalszą dyskusję,

Alex Storożyński ”

tłum. Cezary Doda