Tradycja

Arsenał Aktualności Skomentuj

11-ego listopada 1918 roku, po 123 latach niewoli, Polska odzyskała niepodległość. Nie trzeba się było kryć z tym, że jest się Polakiem. Przynajmniej przez kolejnych lat dwadzieścia. Dziś w dyskusji nad kształtem III Rzeczyspolitej, zastanawiamy się jakie znaczenie ma nasza tradycja i jak ten dzień świętować. Czy jest balastem, z okowów którego trzeba się wyrwać, czy też fundamentem na którym należy budować przyszłość. Pytanie nie nowe, choć każde pokolenie musi je sobie na nowo zadawać. W nie tak dawnych czasach PRL-u zadawał je sobie Jacek Kaczmarski w piosence pt. „Tradycja”.

Jacek Kaczmarski

 

Spójrzcie na królów naszych poczet –

Kapłanów durnej tolerancji.

Twarze jak katalogi zboczeń

Niesionych z Niemiec, Włoch i Francji!

W obłokach rozbujane dusze,

Ciała lubieżne i ułomne,

Fikcyjne pakty i sojusze,

Zmarnotrawione sny koronne –

 

Nie czyja inna – lecz ich wina:

Sojusz Hitlera i Stalina!

 

Spójrzcie na podgolone łby,

Na oczy zalepione miodem,

Wypukłe usta żądne krwi,

Na brzuchy obnoszone przodem,

Na czuby, wąsy, brody, brwi,

Do szabel przyrośnięte pięści –

To dumnej szlachty pyszne dni

Naszemu winne są nieszczęściu!

 

To za ich grzechy – myśmy czyści –

Gnębią nas teraz komuniści!

 

Sejmy, sejmiki, wnioski, veto!

I – nie oddamy praw o włos!

Ten tłum idący za lawetą,

Nieświadom, co mu niesie los!

Nie to nie nasi antenaci!

Nie mamy z nimi nic wspólnego!

Nie będą nam ułani – braćmi!

My już – nie dzieci Piłsudskiego!

 

To ich historia temu winna,

Że nasza będzie całkiem inna:

 

Zapomnieć wojny i powstania,

Jedynie słuszny szarpać dzwon

Narodowego – byle trwania

W zgodzie na namiestniczy tron.

W zamian – w tej ziemi nam mogiła,

I przodków śpiew, jak echa kielich,

 

Że – „Jeszcze Polska wtedy żyła,

Gdy za nią ginęli!”…