SZKIC DO HISTORII ŁADOWNIC MUNDUROWYCH KAWALERII NARODOWEJ I PUŁKÓW STRAŻY PRZEDNIEJ

sebav15 1717-1794, Kawaleria Narodowa 0 Komentarzy

Mundur i oporządzenie Jazdy Narodowej w II połowie XVIII wieku jest mało znany, gdyż końcowy okres historii broni i barwy Pierwszej Rzeczpospolitej przyćmiła Epoka Napoleońska. Istnieje wprawdzie kilkanaście obrazów, gwaszy i rysunków z epoki, ale są to wizerunki dające tylko ogólne wrażenie, a nie szczegółowe informacje o elementach oporządzenia i uzbrojenia, dlatego w tej pracy chciałbym przybliżyć genezę i wygląd ładownic Kawalerii Narodowej i Pułków Straży Przedniej.

Do opracowania wykorzystano eksponaty i informacje z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie (22 eksponaty), z Instytutu Sikorskiego w Londynie (4 eksponaty), Muzeum Narodowe w Poznaniu (l eksponat), Muzeum Świętokrzyskie w Kielcach (1 eksponat), oraz informacje o eksponatach znajdujących się w Muzeum Narodowym w Krakowie.
Powstanie ładownic jest związane z pojawieniem się ładunków prochowych do broni palnej w postaci odmierzonej porcji prochu i kuli umieszczonej w papierowej rurce zaklejonej na końcach. Pierwsze wzmianki o ładownicach pochodzą z Hiszpanii z końca XVI wieku, a już w 1630 król Gustaw Adolf wprowadził je do oporządzenia armii szwedzkiej.(1) Forma polskiej ładownicy ukształtowała się ostatecznie w II połowie XVII wieku. Kształt ładownicy, jak i innych elementów ubioru i broni szlachty, był wynikiem połączenia wpływów idących ze wschodu, z zachodu oraz rodzimych. Z zachodu przywędrował kształt ładownicy z dużą klapą, z tym że u nas ładownica została wygięta, ze wschodu przejęliśmy blachę na klapie pokrywy, rodzime było zdobnictwo.(2)
Jak wyglądały ładownice z tego okresu? Na podstawie zachowanych obiektów, przekazów ikonograficznych i pisanych można stwierdzić, że ładownica wykonana była z lipowego drewna lekko wygiętego klocka z wywierconymi otworami na 8, 10, 12 czy 20 (w dwóch rzędach) ładunków, lub odpowiedniej liczby małych klocków przewierconych na wylot. Klocek obciągnięty był skórą lub aksamitem tworzącym klapę. Do tej klapy przymocowana była blacha, często srebrna lub pozłacana wysadzana kamieniami, często dekorowana odlewanymi i cyzelowanymi ozdobami. Ładownica zapinana była na guzik umieszczony od spodu lub od tyłu, a klapka do guzika przymocowana była od wewnątrz do klapy. Dodatkową ochronę ładunków stanowiła mała miękka skórzana klapka wewnątrz ładownicy. Ładownice nosiło się na pasie skórzanym , jedwabnym bądź zrobionym z łańcuszka. Pas zapinany był z tyłu na klamrę z bolcem i zaopatrzony w metalową przesówkę i okucie końca pasa zwane wypustkiem. Z przodu na pasie umieszczone były dwie ozdoby. Do górnej, zwane j gwiazdą bądź różą, przymocowane były na łańcuszkach dwie przetyczki, a w dolnej ozdobie znajdowały się dwie rurki w które te przetyczki wtykano. Przetyczki te pierwotnie służące do czyszczenia otworu zapałowego w zamku skałkowym bardzo szybko zatraciły swój użytkowy charakter i stały się tylko ozdobą pasa ładownicy. Przy ładownica noszono także pobojczyk drewniany oprawny w srebro i zawieszony na taśmie lub rzemyku i wkładany pod klapę.(3)

W początkach XVIII wieku wyszkolenie wojska, jego sprawność bojowa, pozostawiała wiele do życzenia. Zdarzało się, że w niektórych jednostkach liniowych służyło tylko kilku szeregowych, a wszyscy towarzysze i oficerowie byli na urlopach. Służba w wojsku i stopnie oficerskie stały się intratną posadą. Taki stan rzeczy powodował, że szlacheccy żołnierze zamiast wyszkoleniem interesowali się tylko własnym wyglądem. Mundury szyte z najlepszych materiałów aż kapały od ozdób „przerabianych” złotą i srebrną nicią i drogich kamieni. Używane wtedy ładownice były także miejscem które można było dodatkowo pozłocić i i ozdobić. Oprócz zastosowania praktycznego stały się przedmiotami dodającymi splendoru i świadectwem bogactwa posiadacza.
Tak opisuje dwa typy osiemnastowiecznych ładownic do ubioru polskiego Jędrzej Kitowicz: „jedna zwała się blachmalowa, ta była z czarnej lub czerwonej skóry, po wierzchu srebrem lub złotem w kwiaty haftowanej, na boku od pola blacha srebrna szmelcowaną obita; a czasem w tej blasze były sadzone kamienie turecką modą, czerwone, zielone i błękitne. U takiej ładownicy szła taśma na dwa palce szeroka, szmuklerska robotą srebrem lub złotem przerabiana, jedwabna. Druga była z łosiej skóry, mająca czasem całkowitą srebrną blachę, jasno polerowaną, w różne figury przyozdobioną; czasem zamiast b lachy szła obwódka srebrna, w środku obwódki krzyż kawalerski z herbem towarzysza; zamiast taśmy był pasek z takiejże łosiej skóry jak i ładownica, na którego przedzie była przybita gwiazda srebrna, czyli róża, mająca w sobie mały werblik i kółko, od którego wisiały dwie małe przetyczki, jak iglice na łańcuszkach; „spodem różyczki na odległość dłoni była druga sztuka gładka albo fugowana, w miarę paska szeroka, na pół ćwierci długa, w załomki zakończona, dwie rurki okrągłe przez blachę wzdłuż idące mająca w które rurki wtykano iglice. Te iglice, czyli przetyczki, nie służyły do przetykania zapałów ponieważ były przygrubsze, ale tylko służyły do ozdoby ładownicy. W tyle ten pasek zapinał się na sprzączkę szeroką i grubą, jednym fasonem z przednią sztuką wyrobioną; u końca paska, wychodzącego spod sprzączki, był wypustek suty, w kształcie wprzód opisanym sztukom równy; wszystkie zaś sztuki były ze srebra.”(4) Oprócz takich bogatych ładownic do stroju reprezentacyjnego na codzień używano ładownic o wiele skromniejszych.

Wydarzeniem które miało duży wpływ na późniejszy wygi ad ładownic Kawalerii Narodowej i Pułków Straży Przedniej były działania wojenne Konfederacji Barskiej. W tym czasie skróciły się kontusze i żupany, zaczęto używać skromniejszych i praktyczniej szych mundurów i ładownic. Nie istniały jeszcze żadne przepisy normujące wygląd ładownic, ale na podstawie trzech zachowanych okazów można pokusić się o próbę rekonstrukcji ładownicy kawalerskiej najczęściej używanej podczas Konfederacji Barskiej.(5) Ładownice te, wykonano z lekko zakrzywionych klocków lipowych z nawierconymi otworami na 20 ładunków w dwóch rzędach, pokryte skórą „łosia” czyli zamszowa i zawieszone na pasach z takiej skóry. Na klapach nie mają blach tylko odlewane i cyzelowane ozdoby lub haft. Ładownice „łosie” nie były zbyt odporne na wpływy atmosferyczne, ale napewno stanowiły pierwowzór ładownic mundurowych Jazdy Narodowej.
Sejm rozbiorowy 1772-1775 oprócz zatwierdzenia pierwszego rozbioru Polski, zreorganizował też i wojsko likwidując chorągwie husarskie i pancerne tworząc na ich miejsce Brygady Kawalerii Narodowej, a z chorągwi lekkich tworząc Pułki Straży przedniej. Sylwetki żołnierzy w nowych regulaminowych mundurach mamy w dziele wydanym w Norymberdze w oficynie Gabriela Nicolausa Raspego w 1781 roku.(6) Jest to jedyny ślad po przepisach jakie zapewne wprowadził Sejm Rozbiorowy dla zreorganizowanej armii. Niestety na rycinach nie widać ładownic, możemy natomiast stwierdzić, że do ładownic stosowano szerokie białe pasy.
W dziesięć lat później nowy regulamin z roku 1786 podał dość dokładnie jak maja wyglądać ładownice pocztowych, podoficerów, towarzyszy i oficerów Jazdy Narodowej. W zbiorach polskich zachowało się kilka ładownic towarzyszy i oficerów o wyglądzie zgodnym z postanowieniami tego regulaminu.(7) W większości są to ładownice blaszane z wlutowanymi w blaszane pudełko rurkami na 8 lub 10 ładunków. Są to pierwsze znane mi ładownice tego, typu, choć o ładownicach blaszanych pisał już w II połowie XVII wieku Jan Chryzostom Pasek. W swoich pamiętnikach tak opisuje rzeczy porzucone przez pospolite ruszenie: „Między inszymi rzeczami cynowa ładownica została na rzemiennym pasie, a w skórę powleczona, pełna gorzałki zacnej, ze dwa garnce w niej”.(8) Te dwa garnce wydają się mocne przesadzone, bo garniec to ok. 3,786 litra, a w ładownicy, nawet tej na 20 ładunków może zmieścić się najwyżej 1/3 litra. Przypuszczam, że chodzi tu o prochownicę a nie o ładownicę, jeśli jednak była to ładownica to musiała być bardzo szczelna skoro trzymano w niej gorzałkę.
W XVIII wieku nie było jeszcze centralnych manufaktur produkujących sprzęt i oporządzenie dla armii, a manufaktury magnackie produkowały przeważnie na wyposażenie oddziałów swoich właścicieli. Rządowe zakłady produkowały tylko broń (armaty w ludwisarniach królewskich, czy sztucery robione w manufakturze w Kozienicach od 1788 roku). Dowódcy dostawali przydziały sukna i wzory z Departamentu Wojskowego a sami musieli zamawiać u krawców i innych rzemieślników potrzebne im przedmioty. Zamawiano mundury i oporządzenie dla szeregowców a towarzysze i oficerowie nadal sprawiali sobie wszystko oddzielnie, dlatego można przyjąć, że żołnierze w brygadach i pułkach byli jednolicie ubrani i wyekwipowani (w ramach tych brygad i pułków oczywiście), a w korpusie towarzyskim panowała pewna dowolność ujęta już jednak w ramy regulaminu.
Ładownica pocztowego według wspomnianego wyżej regulaminu znana jest tylko z opisu. Była ona przeznaczona na 20 ładunków, drewniana pokryta skóra zamszową, z pasem zamszowym całym biało farbowanym. Na klapie była blacha mosiężna z krzyżem kawalerskim w wieńcu laurowym. Przy ładownicy był pobojczyk żelazny z grajcarem na pasku „łosim pobielanym”, który no siło się wetknięty pod klapę ładownicy. Dodatkowa, ochronę ładunków stanowiła wewnętrzna klapka wykonana z miękkiej skóry przykrywająca otwory na ładunki. Ładownica zapinana była na patkę przyszyty od wewnątrz do klapy i guzika skórzanego lub metalowego umieszczonego od spodu lub od tyłu ładownicy. Pas niewiadome jakiej szerokości, bo regulamin tego nie podaje, choć przy opisie munduru podoficerskiego czytamy: „ładownice takie jak u szeregowych, pas jednak do ładownicy na 3 cale ma być szeroki”, pas zakończony wypustkiem czyli okuciem mosiężnym, zapinany był na mosiężna klamrę i przesówką. Regulamin wprawdzie nie wymienia klamry, przesówki i wypustka, choć przy opisie ładownicy oficerskiej jest wyraźnie o tym mowa, to należy wątpić aby ładownica nie miała tych istotnych przecież elementów. Ładownice pocztowych w pułkach Straży Przedniej były identyczne tylko bez blachy na klapie.

Ładownica towarzysza Kawalerii Narodowej, również według regulaminu, była także łosia, ale nie bielona i zapewne na 10 ładunków, z pasem szerokości 3 cali (7,5 cm) trzy razy stebnowanym, przy którym była sprzączka, walec czyli przesówka i wypustek. Z przodu na pasie umieszczona była tzw. róża ozdoba w kształcie Orła lub Pogoni ze zwisającymi dwoma łańcuszkami zakończonymi przetyczkami, które wkładało się w rurki umieszczone w innej ozdobie zamocowanej poniżej „róży”. Ozdoba zapewne miała taki sam kształt jak przy ładownicach oficerskich – panoplium w postaci zbroi i karacenowej ułożonej na sztandarach i podpartej tarczą. Z tyłu tej ozdoby znajdowały się owe rurki do zatykania przetyczek. Tego typu ozdoby (róża i armatura z rurkami) występują nie tylko przy zachowanych okazach ładownic(9), ale także na kilku portretach z epoki(10). Oprócz tych bardzo rozbudowanych i kosztownych ozdób używano także skromniej szych w kształcie. Zamiast dolnej była tarczka owalna obwiedziona wieńcem laurowym i z rurkami umieszczonymi od przodu. Na blasze pokrywy umieszczony był krzyż kawalerski w laurze. Nad ramionami krzyża pod laurem umieszczone były cztery różyczki, a dookoła całej blachy biegł wypukły ornament. W brygadach Koronnych blacha i ozdoby były srebrne, a w Litewskich złote. Przy ładownicy był pobojczyk trzcinowy czyli drewniany oprawny w srebro i zawieszony na taśmie jedwabnej zdobionej tak jak pas-pendent do szabli (na białym tle szarfy prążki karmazynowe i granatowe), przymocowanej do pasa nośnego ładownicy. Pobojczyk zazwyczaj nosiło się wetknięty pod klapę.(11)
W pułkach Straży Przedniej ładownice były w zasadzie identyczne jak i w Kawalerii Narodowej, z tym że pułki Koronne miały na blasze pokrywy zamiast krzyża – Orła, a Litewskie – Pogoń. W Koronie ucha, sprzączka, okucia, przesówka i wypustek były pozłacane, a na Litwie srebrne.
Ładownice namiestników (również według wyżej wspomnianego regulaminu) były obszyte karmazynowym pluszem z haftowanymi obwódkami po brzegach, srebrnymi w Koronie a złotymi na Litwie. Na blasze miały się znajdować krzyże kawalarskie w Koronie srebrne, a złote na Litwie. Pas przy tej ładownicy miał by.ć jedwabny, karmazynowy srebrem przerabiany z klamrą i okuciami srebrnymi w Koronie a pozłacanymi na Litwie.
Namiestnicy w Pułkach Straży Przedniej Koronnych i Litewskich mieli ładownice takie same jak towarzysze swoich pułków.
Oficerowie w Brygadach Kawalerii Narodowej nosili ładownice obszyte pluszem karmazynowym z obwódką srebrną lub złotą w zależności od tego czy była to brygada Koronna czy Litewska. Blachy były całkowicie srebrne w Koronie a pozłacane na Litwie z krzyżem w wieńcu laurowym. Pas z taśmy srebrnej (przerabianej srebrną nicią), podszytej wstążką karmazynowa. Ozdoba z przodu pasa, w którą wtykało się przetyczki była w formie opisanej wcześniej armatury i róży, a pas zapinany na klamrę i zaopatrzony w przesówkę i wypustek – srebrne w Koronie, a złote na Litwie, Przy ładownicy noszono pobojczyk drewniany oprawny w srebro i zawieszony na wąskiej taśmie lub na ozdobnym sznurze.
W Pułkach Straży Przedniej ładownice oficerskie były obszyte czarną kosztowną skórką. Pułki Koronne miały blachy pozłacane ze srebrnym Orłem umieszczonym na środku i obwódką dookoła blachy. Litewskie pułki miały ładownice bez złoceń, czyli srebrne, a na blasze klapy srebrną Pogoń i obwódkę dookoła blachy. Pas był wykonany z taśmy jedwabnej przerabianej po brzegach złotą nitką i pozłacanymi w Koronie a srebrnymi na Litwie sprzączką, wypustkiem i przesówką.
Wszystkie opisane tu ładownice miały zapewne dodatkowe wewnętrzne miękkie klapki skórzane służące do ochrony ładunków przed wilgocią, oraz były zapinane na patkę i guzik. Wszystkie znane mi okazy mają okute blachą boki, do których to blach przymocowane są ucha od.pasa
nośnego ładownicy. Niektóre blachy na klapach maja kształt prostokąta, a inne są wycięte w ząb.(12)
Z tego okresu pochodzi także ładownica związana z Gwardią Konną Koronną. Zbudowana jest z klocka drewnianego wygiętego łukowo,
otworami-na 10 ładunków, obciągniętego karmazynowym aksamitem, do którego przymocowana jest pokrywa z blachy srebrnej złoconej. Na blasze srebrny, ażurowy monogram „SA R” (STANISLAVS AUGUSTUS REX) pod koroną, a dookoła krawędzi blachy ornament w kształcie trzech sznurków. Ładownica nie posiadała wewnętrznej klapki, patki z guzikiem do zapinania ani okuć boków, a dwa mosiężne ucha do zawieszania na pasie przymocowane są do ładownicy paskami aksamitu. Ładownica obecnie zawieszona jest na pasie z epoki ale nie od kompletu.(13) Ładownica ta to ciekawy przykład zastosowania ładownicy od ubioru polskiego przez formację używająca mundurów cudzoziemskich.
Nowy regulamin z marca 1791 przewidywał pewne zmiany w umundurowaniu i oporządzeniu jazdy.
Szeregowcy powinni mieć według tego regulaminu ładownice z czarnej skóry (zapewne blaszane, z wlutowanymi. rurkami na naboje tak jak do tej pory, choć możliwe, że były to pudełka z grubej skóry bez przegródek). Regulamin nie podaje na ile naboi miała być ładownica, ale zapewne utrzymano dotychczasowa ilość 20 ładunków. Zawieszona była na pasie „na łoś wyprawnym biało farbowanym”. Miała pobojczyk żelazny na rzemieniu. Regulamin zalecał pozostawienie blach wzoru dotychczas używanego.
Opisując ładownice towarzysza regulamin pomija wygląd samego pudła na ładunki, ale możemy przypuszczać, że było takie jak w poprzednim regulaminie – blaszane obciągnięte skórą zamszową lub pluszem. Opisuje natomiast pas, który miał być „łosi biało lakierowany” i blachę na klapie mosiężną niepozłacaną na której miał być krzyż kawalerski „tymże fasonem jak i u czapki”. Przy ładownicy był pobojczyk drewniany długości pistoletu zawieszony zapewne na rzemieniu.
Tak lakonicznie opisuje ładownice Kawalerii Narodowej regulamin zamieszczony przez Konstantego Górskiego w jego „Historii Jazdy Polskiej”. Nie wiadomo niestety czy regulamin dlatego jest tak lakoniczny bo podaje tylko zmiany w stosunku do poprzedniego, czy dlatego, że kompletny tekst nie dochował się w całości do naszych czasów.(14) Z tego powodu trudno podać regulaminowy opis ładownicy oficerskiej oraz wygląd ładownicy oficerskiej oraz wygląd ładownic Pułków Straży Przedniej.
Niewiele lepiej przedstawia się stan posiadania eksponatów, które można wiązać z tym regulaminem. Znana jest mi tylko jedna ładownica i blacha (przy innej ładownicy z okresu Wojen Napoleońskich) które można uznać za zgodne z postanowieniami tego regulaminu.(15)
Porównując obydwa regulaminy łatwo zauważyć zmiany jakie wprowadził nowy, aby upraktycznić mundur a oporządzenie uczynić mniej kosztownym. Usunięto nadmiar ozdób, a dotychczasowe bogate blachy na klapach pozostawiono tylko „dla oszczędności”.
W czasie Insurekcji Kościuszkowskiej żołnierze starego zaciągu używali ładownic według wzorów z regulaminów z 1786 i 1791 roku, ale na uzupełnienie braków i dla nowych rekrutów Departament Umundurowania Komisariatu Wojennego zamówił 800 skórzanych ładownic i tyle samo skórzanych patronaszy kawaleryjskich. Zamówione ładownice i patronasze mieli wykonać rękawicznicy, a więc należy przypuszczać, że były to ładownice najprostsze i najtańsze robione jako skórzane pudełka bez przegródek i bez blachy na klapie.(16)
Po upadku powstania ładownice Jazdy Narodowej używane były w Legionach Dąbrowskiego a potem w czasie Wojen Napoleońskich, prawdopodobnie z już zmieniona dekoracją, tak jak ładownica twórcy Legionów generała Jana Henryka Dąbrowskiego(17). W tym czasie przeważały jednak ładownice typu francuskiego – skórzane bez przegródek i bez wielkich efektownych blach na klapie.

Piotr M. Zalewski

PRZYPISY
1.Żygulski Z. jun., Broń w dawnej Polsce na tle uzbrojenia Europy i Bliskiego Wschodu, Warszawa 1982, str. 288.
2.Stefariska Z., Rochozińska M., Muzeum Wojska Polskiego, Katalog zbiorów, wiek XVII, Warszawa 1968, Stefańska Z., Rochozińska M., Muzeum Wojska Polskiego, Katalog zbiorów, wiek XVIII, Warszawa 1960, Sedow A., Portnow M., Russian arms and armour, Leningrad, 1982.
3.Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, nr. inw.520x, 723xt 24354x, 722x, 24353x, 33642x, 828, 24375, 826, 824, 24,376, 834, 24378, 827, 823, 24382, 24377, 24594, 1002, 825 oraz w Instytucie Sikorskiego w Londynie nr inw. D.6316, D.6321.
4.Kitowicz J., Opis obyczajów za panowania Augusta III, Warszawa 1983.
5.Benda J., Najstarszy zachowany polski mundur wojskowy, Arsenał, 1957, nr.1., Grabowska I., Ładownica z herbem Sas w Muzeum Świętokrzyskim w Kielcach, w: Studia i materiały do dziejów dawnego uzbrojenia i ubioru woj skowego, cz.II, Kraków 1964., Żygulski Z. jun., Dzieje poiskiego rzemiosła artystycznego, Warszawa 1987, Żygulski Z. jun., Wielecki H., Polski mundur woj skowy, Kraków 1988.
6.Raspe G. N. , wy d ., Accurate Vorstellung der ktlniglich polnischen Armee ….. NUrnberg 1781.
7.Wielohorski J., Przepis ubioru z 1785, w: Przegląd Kawalerii i broni pancernej, nr.69, Londyn 1973, Ładownice z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie nr. inw. 24431, 24432, 24629, pas do ładownicy nr. inw. 846, ozdoba z pasa nr. inw. 985, pokrywa ładownicy z Muzeum Narodowego w Poznaniu nr. inw. WO/270, Ładownica z Instytutu Sikorskiego nr.inw. D/6264, oraz dwa eksponaty z Muzeum Narodowego w Krakowie.
8.Pasek J.C., Pamiętniki – wybór, Warszawa 1952.
9.Ładownica z Muzeum Narodowego w Krakowie, ozdoba z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie nr. inw. 985.
10.Portret generała lejtnanta Jana Henryka Dąbrowskiego w roku 1794, obraz nieznanego artysty z II połowy XVIII wieku w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie nr inw. 932x, oraz generał major Józef Niemojewski, kopia S.Górniaka z 1931 MWPW nr. inw. 24409x MWP, Orginał, Józefa Fitschmana w Muzeum Narodowe Poznań, Reprodukcje obydwóch portretów zamieszczone w: Teodorczyk J. Ratajczak L., Wojsko Powstania Kościuszkowskiego, Warszawa 1987.
11.Akwarela Aleksandra Orłowskiego Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie nr. inw. 41885, oraz ładownica z pobojczykiem z Muzeum Narodowego w Krakowie.
12.Ładownice o blachach na klapie w kształcie prostokąta: Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie nr. inw. 24629, pokrywa nr. inw. 24432, ładownica z Muzeum Narodowego w Krakowie, Ładownice lub blachy wycięte w za.b: Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie nr. inw, 24431, 24479, pokrywa w Muzeum Narodowym w Poznaniu nr. inw. WO/270, oraz jeden egzemplarz z Muzeum Narodowego w Krakowie.
13.Ładownica jazdy, prawdopodobnie oficerska, gwardii konnej koronnej z lat 1764-1794, w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie nr. inw. 1002.
14.Górski K., Historia jazdy polskiej, Kraków 1894.
15.Ładownica z Muzeum Narodowego w Krakowie, której zdjęcie znajduje się w: Żygulski 1. jun., Broń w dawnej Polsce … oraz pracy tego samego autora Dzieje polskiego rzemiosła artystycznego, oraz pokrywa przy ładownicy nr. inw. 33195 z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.
16.Bauer K., Wojsko koronne powstania kościuszkowskiego, Warszawa 1981.
17.Ładownica generała Jana Henryka Dąbrowskiego z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie nr. inw, 24479x. Z blachy pokrywy wycięto z wieńca laurowego krzyż kawalerski, a na to miejsce wstawiono inicjały Legionów Polskich litery splecione LP.

BIBLIOGRAFIA do SZKICU DO HISTORII ŁADOWNIC MUNDUROWYCH KAWALERII NARODOWEJ I PUŁKÓW STRAŻY PRZEDNIEJ.
1.Bauer K., Wojsko koronne powstania kościuszkowskiego, Warszawa 1981. Benda J., Najstarszy zachowany polski mundur wojskowy, Arsenał, 1957, nr 1.
2.Gembarzewski B. Żołnierz polski, t.II, Warszawa 1962, Górski K., Historia jazdy polskiej, Kraków 1894. Grabowska I., Polska tradycja rycerska, jeździectwo, militaria, myślistwo, Malborg 1973.
3.Grabowska I., Ładownica z herbem Sas w Muzeum Świętokrzyskim w Kielcach, w: Studia i materiały do dziejów dawnego uzbrojenia i ubioru wojskowego, cz.II, Kraków 1964.
4.Kitowicz J., Opis obyczajów za panowania Augusta III, Warszawa 1983. Pasek J.C., Pamiętniki – wybór, Warszawa 1952.
5.Raspe G.N., wyd., Accurate Vorstellung der kHniglich-polnischen Annee…, NUrnberg 1781.
6.Stefańska Z. Rohozińska M., Muzeum Wojska Polskiego, Katalog zbiorów, wiek XVII, Warszawa 1968.
7.Stefańska Z. Rohozińska M., Muzeum Wojska Polskiego, Katalog zbiorów, wiek XVIII, Warszawa 1960.
8.Teodorczyk J. Ratajczak L., Wojsko Powstania Kościuszkowskiego, Warszawa 1987.
9.Wielochorski J., Przepis ubioru z 1785, w: Przegląd kawalerii i broni pancernej, nr 69, Londyn 1973.
10.Zaremba A., Przyczynki do historii ubioru wojsk W. Księstwa Litewskiego z ostatnich lat Rzeczypospolitej, w: Studia do dziejów dawnego uzbrojenia i ubioru wojskowego, cz. III, Kraków 1967. Żygulski Z, jun., Broń w dawnej Polsce na tle uzbrojenia Europy i Bliskiego Wschodu, Warszawa 1982.
11.Żygulski Z. jun.. Dzieje polskiego rzemiosła artystycznego, Warszawa 1987. Żygulski Z. jun. Wielecki H., Polski mundur wojskowy, Kraków 1988.

PLANSZE CZARNO-BIAŁE – OPIS
1.Ładownica konfederata barskiego z 1768 roku Muzeum Narodowe Kraków ND. 1567.
2.Ładownica z herbem Pogoń, II pół. XVIII w. Muz. Nar. Kraków.
3. Ładownica towarzysza Kawalerii Narodowej z lat 1786-1794 przechowywana w Londynie w Instytucie Sikorskiego nr inw. D/6264.
4.Pokrywa ładownicy oficera Kawalerii Narodowej z brygady 2-ej Pińskiej W.Ks.Lit. z ok.1790 roku MWP 24432.
5.Ładownica oficera Gwardii Konnej Koronnej z lat 1764-1794, MWP 1002.
6.Próba rekonstrukcji wyglądu pokrywy regulaminowej ładownicy z 1786 roku.
7.Okucie skrzynki ładownic blaszanych wraz z uszkiem do zawieszania na pasie.
8.Próba rekonstrukcji ładownicy wg regulaminu z 1786 roku.
9.Ładownica oficera Pułku Straży Przedniej po 1786 Muz. Nar..Kraków.
10.Ładownica towarzysza Kawalerii Narodowej wg regulaminu z 1791 roku, Muz. Nar. Kraków.
11.Pokrywa ładownicy gen Józefa Niemojewskiego wg regulaminu z 1791 roku, MWP 33195.
12.Ładownica gen Jana Henryka Dąbrowskiego, oficerska wg. regulaminu z 1786, zwraca uwagę wstawienie inicjałów Legionów Polskich na miejsce usuniętego krzyża kawalerskiego.