Spacer historyczny sladami insurekcji warszawskiej 1794

Spacer Historyczny „Śladami Insurekcji Warszawskiej 1794”

Arsenał Wydarzenia Skomentuj

W Wielki Czwartek 17.04 Roku Pańskiego 1794 w Warszawie wybucha z impetem Insurekcja Warszawska. W tym roku obchodzimy dokładnie 220 rocznicę wydarzeń, w których mieszczenie i żołnierze armii koronnej w ciągu dwóch dni wyparli z Warszawy rosyjskiego okupanta. Warszawa stała się miastem wolnym, a wkrótce potem stolicą powstania kościuszkowskiego! Była to szansa na ocalenie I Rzeczpospolitej!

Polska Fundacja Kościuszkowska w Warszawie zorganizowała na spacer śladami Insurekcji Warszawskiej w towarzystwie przewodnika wyspecjalizowanego w tej tematyce. W takcie spaceru uczestnicy poznali szczegóły wydarzeń, które rozegrały się w dniach 17- 18 kwietnia 1794 roku w Warszawie, poznali wygląd stolicy w końcu XVIII wieku, poznali codzienność miasta doby insurekcji, a także z bliska zapoznali się z licznymi pamiątkami doby insurekcji kościuszkowskiej, którymi dysponował przewodnik, a właściwie duch z przeszłości. Mieszczanin uczestniczący w wydarzeniach z roku 1794: pan Adrian Pogorzelski i pan  dr Leszek Marek Krześniak z Fundacji Kościuszkowskiej. Trasa spaceru przebiegła od pomnika Tadeusza Kościuszki na Pl. Żelaznej Bramy, poprzez Państwowe Muzeum Archeologiczne, które mieści się w budynku dawnego arsenału na Starówkę, gdzie na ulicy Dunaj miał warsztat Jan Kiliński, a w pałacu Morsztynów przy Miodowej mieściła się oblegana w czasie insurekcji ambasada rosyjska. Prowadzący snuli zajmujące opowieści i zaprezentowali uczestnikom odłamki historycznych kul i granatów, kule do karabinów i groszówkę – taką, jakiej mogli użyć do strzelania rosyjscy żołnierze, gdy już zabrakło im amunicji do obrony przed insurgentami. Przechadzka zakończyła się na Rynku, gdzie dowiedzieliśmy się od prowadzącego ciekawych rzeczy na temat znalezionych na wykopaliskach w miejscu narożnej karczmy – niekoniecznie związanych z insurekcją – butelek i muszli po ostrygach. Pogoda dopisała, a uczestnicy byli zadowoleni z takiego uzupełnienia oficjalnych obchodów.

Na koniec warto dodać, że formuła organizowania spacerów historycznych dla kilkunastoosobowych grup z pewnością zasługuje na uwagę. Większość z nas mieszkając w Warszawie zna podstawowe fakty, kojarzy najważniejsze miejsca, ale pasjonaci historii z pewnością chętnie dowiedzą się więcej i więcej… Pozostawiam ostatnie zdanie jako materiał do przemyśleń dla Muzeum i Fundacji i mam nadzieję, że przynajmniej w najbliższych latach władze i decydenci przypomną sobie o miejscowościach związanych z bitwami stoczonymi pod wodzą Kościuszki.

Karolina Kiczyńska

Zdjęcia: Krzysztof Radzikowski