The Execution of Marshal Ney Jean Leon Gerome

Słowo o Michelu Neyu

izabella.orda 1795-1815 0 Komentarzy

Jest taki grobowiec we wschodniej części cmentarza Père Lachaise, który stojąc pośród innych starych grobów, wydaje się być przez wszystkich zapomniany. Ilekroć przy nim jestem, staram się zawsze oczyścić go z zeschniętych liści i połamanych gałązek. Troska o to miejsce, wynika z mojej wewnętrznej potrzeby, aby grobowiec ten wydobyć z niebytu i zapomnienia. Prozaiczny ruch ręki zgarniającej szare liście z jego wiekowej płyty, stwarza jakąś osobistą, wręcz intymną więź z człowiekiem, który w tym miejscu został pochowany, z Michelem Neyem. Zawsze miałam słabość do tego „enfant terrible” Napoleona i chociaż cesarz miał wokół siebie dużo zdolniejszych od Neya, jego  lubię najbardziej. Wiem, wiem. Zaraz odezwą się głosy pełne potępienia, że zdradził dwa razy (wiadomo …rudy), że żaden z niego dowódca, że naiwny, wręcz infantylny w swoim myśleniu. No dobrze. Ale zanim zdradził cesarza a potem Ludwika Burbona, to moim zdaniem, mądrze podsunął myśl Napoleonowi o abdykacji. Myślę, że  płomień   wielkości cesarza i tak już przygasał.  Gdyby ten z większym dystansem podchodził do swego geniuszu i bardziej słuchał co do niego mówią inni, to może na polach pod Waterloo nie doszłoby do rzezi i 13 000 mężczyzn szczęśliwie żyłoby dalej u boku swoich żon, a 10 000 koni spokojnie pasłoby się na łąkach. Ktoś o Neyu pięknie napisał , że „ w swych bohaterskich czynach, wsparcie w słabości odnajdywał w swej odwadze”. W swoim bezgranicznym bohaterstwie być może politykiem był słabym i rzeczywiście nie potrafił się odnaleźć w „układach politycznych”, które jak wiadomo nie do końca są kryształowe. Myślę jednak, że właśnie takich układów nie tolerował i wcale nie wynikało to z jego naiwności.

Kiedy potem, po Waterloo  cesarza ostatecznie już spacyfikowano na wyspie Św.Heleny, a dawni towarzysze broni Neya, żeby zachować życie lizali buty Burbonom, ten jeden został Napoleonowi do końca wierny. No i za tę wierność zapłacił głową. Wyrok zapadł, a 7 grudnia 1815 roku w Paryżu, pod zniszczonym murem ogrodów Luksemburskich padły strzały i zginął człowiek…mój Ney.

 

Wiersz nieznanego autora – „Książę Moskwy egzekucyjnym – Towarzysze, prosto w serce!” *

 

bo ktoś musiał wasze tyłki chronić

towarzysze

wróg przychodził i odchodził

lecz nie wyszedł

rozczochranym rudym ciosem

przysiąc mogę

że zawsze gdy wróg pod nosem

miast na trwogę

biłem w ryj!

Camarades, visez droit au coeur!

 

są cesarze, są królowie

mnie to jedno

nie mam ja biegłości w słowie

gubię sedno

jestem tylko synem szabli

i tej armii

w której częstszy głód i brudy

i  do syta się nie karmi

Camarades, visez droit au coeur!

 

nigdy w życiu nie bywałem

nazbyt bystry

biłem, piłem i swym ciałem

na kul świsty

wystawiałem twarz

i pierś

zwijcie mnie jeżeli wola

najdzielniejszym z dzielnych

co nie oddał nigdy pola

raczej wierny tym,

z którymi

pot i krew wypijał

z braku wina

i przed tronem

(mimo wszystko)

karku

zbyt nie zginał

Camarades, visez droit au coeur!

 

nie obchodzi mnie

czy anioł Michał był rycerzem

tylko hałas, tylko bitwa tym

w co wierzę

tylko ból i stopy starte

długim marszem

są mi pewne, namacalne

i za Boga mi wystarczą

Camarades, visez droit au coeur!

 

choćby nagle przybiegł herold

z aktem łaski

choćby nawet zamiast strzałów w pierś

oklaski

i orderów nowa seria

wiedzcie drodzy towarzysze

że cesarza

kocham tak, jak synów szewców

bom z bednarza lędźwi wyszedł

więc nie bójcie się!

i strzelajcie skoro rozkaz!

już przeszłością jest

Elchingen,Borodino, Moskwa

Camarades, visez droit au coeur!

 

przed plutonem I przed śmiercią

książę nic nie znaczy

rozkaz jednak to jest rozkaz

bez tłumaczeń

prosto w serce przyjaciele!

prosto w serce

ile trzeba

powiedziałem(!) po co więcej (?!)

 

pamiętajcie, to co pewne

nosisz w spodniach

tam gdzie honor

tam mężczyzna

allez! ognia!

Camarades, visez droit au coeur!


* Sprostowanie – Wiersz jest autorstwa Pana Arkadiusza Skowrona

http://literatura.wywrota.pl/wiersz/33828-arkadiusz-r-skowron-ksiaze-moskwy-pod-murem-spiewa-w-oczy-pl.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *