Rekonstrukcja kawalerii okresu wojen napoleonskich czesc iii kawaleria ksiestwa warszawskiego ulani

Rekonstrukcja kawalerii okresu wojen napoleońskich. Część III: kawaleria Księstwa Warszawskiego. Ułani.

Koroniarz Kawaleria Skomentuj

Rekonstrukcja kawalerii okresu wojen napoleońskich. Część III: kawaleria Księstwa Warszawskiego. Ułani.

2 Pułk Ułanów Księstwa Warszawskiego

Europa przeżyła w historii wiele najazdów. W tym co najmniej po dwakroć ludów walczących konno. Hunowie w IV i V wieku przyczynili się do upadku cesarstwa rzymskiego.  W wieku XIII do upadku chrześcijańskiej Europy omal nie doprowadzili Mongołowie. Od tych pierwszych czerpie swoją nazwę Hungaria,  czyli współczesne Węgry. Ojczyzna huzarów. Potomkowie tych drugich na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej, tworzyli uzbrojone w lance, szable oraz krótką broń palną pułki jazdy tatarskiej, zwane ułanami. Tatarskie słowo oghłan albo ułan oznaczające dosiadającego konia młodzieńca, przyjęte za nazwisko szeregu rodzin tatarskich z czasem zrosło się z polską tradycją w sposób nierozerwalny, wypierając w niepamięć swą tatarską proweniencję. Dziś wielu wie, że „nie masz pana nad ułana, a nad lancę broni”. Niewielu pamięta, że słowo to trafiło do nas z języka najeźdźców (czyli tych, którzy najechali, a nie naszli).

W okresie wojen napoleońskich pułki ułańskie służyły tak w armiach zaborczych (chociażby austriaccy ułani Schwarzenberga, którym szwoleżerowie odebrali lance pod Wagram), francuskiej (lansjerzy nadwiślańscy i szwoleżerowie gwardii), jak i przede wszystkim w armii Księstwa Warszawskiego, w ramach której działało dziesięć pułków ułańskich. Pułki 2, 3 i 6 powstały w latach 1806-1807. Pułki 7, 8, 9, 11, 12, 15 i 16 powstały w wyniku kampanii roku 1809-ego. Podczas kampanii 1812 roku na Litwie sformowano pułki 17, 18, 19, 20 oraz 21. Ich umundurowanie wywodziło się z dawnych mundurów kawalerii narodowej, a barwy pochodziły od wojewódzkich. Ze względu na dorywczość (formowanie w czasie poszczególnych kampanii) było niejednolite i niekiedy wręcz sprzeczne z regulaminami z 2 marca 1807 r. i 3 września 1810 r. Te regulaminowe opisywał w swej monumentalnej pracy Bronisław Gembarzewski, te rzeczywiste odtwarza się na podstawie archiwaliów i zachowanych eksponatów:

„Zwykło się np. przyjmować jednolite umundurowanie poszczególnych legij przybrane wyłogami : czerwonymi z żółtym w warszawskiej, karmazynowymi w kaliskiej, a białymi w poznańskiej. Tak głosił przepis z 2 marca 1807 r. i do tego dążono przy sporządzaniu nowego ekwipunku. Na tym tle wyniknął w lipcu 1807 r. ostry spór pomiędzy majorem legii poznańskiej gen. Axamitowskim, a płk. Dziewanowskim, dowódcą 6 pułku jazdy, kwaterującym w Bydgoszczy – Dziewanowski, wybierając rekrutów do piechoty legii, kazał im szyć na miejscu mundury, które opatrzył w karmazynowe kołnierze i takież łapki u rękawów. Było to niezgodne z przepisem, choć wedle zdania ppłk. Pakosza, adiutanta gen. Dąbrowskiego, bawiącego przejazdem w Bydgoszczy, „nic piękniejszego zrobić nie było można”. Zrobionych mundurów nawet, gdy były niewłaściwe, oczywiście nie niszczono, ale donaszano. Jeżeli zaś zwrócimy uwagę na różnorodność mundurów w chwili powstawania pułków, to otrzymamy prawdziwą mozaikę. W momencie bowiem, gdy formowano pułki legii poznańskiej, każdy z nich miał odrębny mundur. (…) Ułani 6 pułku jazdy nosili do 1810 r. mundury granatowa z czerwonym kołnierzem i białymi rabatami (portret pułkownika Dziewanowskiego w Muzeum Wojska w Warszawie), a zbliżony był również w tym czasie mundur 5 pułku strzelców konnych, w którym widać zasadnicze kolory legii poznańskiej, do której pułki te należały. (…) Ta niezgodność mundurów z wydanymi przepisami miała miejsce i później, Skoro gen. Dziewanowski objął, jako komendant, departament lubelski a w nim 11 i 16 pułk jazdy, obydwa pułki w początku 1811 r. miały mundury nieprzepisowe: jednakże ze względów finansowych radził dopiero przy nowych zakupach uzgodnić mundur z przepisem. Jeden tylko szczegół, zdaniem Dziewanowskiego. mógł być zmieniony. Były to kity u czak. Wedle przepisu z 1807 i 1810 r. były one długie czarne, z krótkim włosem na 15 cali wysokie, tymczasem w owych pułkach „wszyscy je noszą po moskiewsku” t. j., że kita ma długi włos, który opadał do dołu, tworząc coś na kształt małego buńczuka. O różnicach w umundurowaniu 11 pułku można znów znaleźć wzmiankę w relacji Fredry, który w pułku tym służył. Wedle przepisu z 1809, podanego w pracy pułkownika Gembarzewskiego, pułk 11 nosił mundur granatowy, kołnierz karmazynowy z białą wypustką, rabaty i lampasy karmazynowe. Tak głosił przepis, w istocie pułk był inaczej ubrany. Szczegóły te opisuje Fredro w sposób następujący: „W pułku 11-ym ułanów oficer musiał mieć kurtkę granatową z amarantowym kołnierzem i białymi wyłogami, u kołnierza biała, a u wyłogów amarantową wypustka. Kurtkę z granatowymi wyłogami tylko z wypustką albo spencer — frak — czamarkę — kurtkę balową na przodzie wyciętą, do amarantowej złotymi pętlicami okrytej kamizelki. Rajtuzy granatowe obcisłe z białym podwójnym lampasami granatowe i sieraczkowe szersze z jednym amarantowym lampasem. Sieraczkowe rajtuzy z guziczkami półokrągłymi od dołu do góry — sieraczkowe szerokie ze skórą — spodnie granatowe do fraka — białe ze złotym galonem do balowej kurtki. Buty węgierskie ze złotym obszyciem i kutasikiem, a do balowego stroju czerwone. W zimie, kogo stać było surdut z wykładem siwych baranków, na piersiach w zioberka ze złotego galonu”.

Opisywane mundury 6-tego i 11-tego pułku ułanów Księstwa Warszawskiego noszą obecnie grupy p. Romana Kusza, oraz grupa kaskaderów konnych p. Andrzeja Kostrzewy, i to te grupy wymienię jako pierwsze.

Pułk 6-ty i Pułk 11-ty Ułanów Xięstwa Warszawskiego

6 Pułk Ułanów Księstwa Warszawskiego sformowany został podczas I wojny polskiej, w 1806 roku w Bydgoszczy. Jego dowódcami byli kolejno: płk Wincenty Krasiński (1806), płk Dominik Dziewanowski (1807), płk Michał Pągowski (1810) oraz płk Tadeusz Suchorzewski (1812). Ze względu na to, że tradycje tej jednostki kontynuował w II Rzeczpospolitej 6-ty Pułk Ułanów Kaniowskich, również i dziś mundury tej jednostki przybierają członkowie grupy kultywującej tradycje kawalerii międzywojennej. 11 Pułk Ułanów Księstwa Warszawskiego bierze swój początek z 4-ego Pułku Jazdy Francusko-Galicyjskiej, sformowanego pod koniec maja 1809 we Lwowie kosztem Adama Potockiego i innych. Współcześnie odtwarzany jest przez Grupę Kaskaderów Konnych Andrzeja Kostrzewy, występujących również w mundurach przedwojennego 11-ego Pułku Ułanów Legionowych ze Słupna. Bierze regularny udział w pokazach i rekonstrukcjach krajowych: bitwie pod Raszynem, oraz „Powrocie szwoleżerów” organizowanym każdego lata w Ciechanowie.

Co ciekawe, pierwszą z wymienionych jednostek, 6-ty pułk ułanów Księstwa Warszawskiego wcześniej od nas zaczęli odtwarzać Rosjanie, ale o tej grupie, z okolic Moskwy, podobnie jak o białoruskiej grupie odtwarzającej 17-ty pułk ułanów, grupie odtwarzającej pułk konnopolski, czyli złożony z Polaków pułk w służbie cara odtwarzanej przez Rosjan (ponoć potomków Polaków), oraz o odtwarzanych w Czechach ułanach Schwarzenberga, myślę napisać w kolejnej części tego artykułu. Tu zaś chciałbym napisać słów parę o dwu grupach ściśle rekonstrukcyjnych, odtwarzających 2-gi i 12-ty pułk ułanów Księstwa Warszawskiego.

Pułk 2-gi ułanów Księstwa Warszawskiego

2 Pułk Ułanów Księstwa Warszawskiego został sformowany w 1806 jako 2 Pułk Lekkiej Jazdy Legionu I. Później został przemianowany na 2 Pułk Ułanów. Jego dowódcami byli kolejno: płk Walenty Kwaśniewski (26 grudnia 1806), płk Tadeusz Tyszkiewicz (14 grudnia 1808), płk Ludwik Pac (28 czerwca 1812), oraz płk Józef Rzodkiewicz (18 stycznia 1813). Jego szlak bojowy wiódł przez: Zatory (9 maja 1807), Nadarzyn (19 kwietnia 1809), Praga (21 kwietnia 1809), Grochów (25 kwietnia 1809), Sandomierz (18 maja 1809), Różki (5 czerwca 1809), Baranów (9 czerwca 1809), Wrzawy (12 czerwca 1809), Przedbórz (8 lipca 1809), Mir (10 lipca 1812), Gera (1813) po Dennewitz (6 września 1813).

Jako napoleońska grupa rekonstrukcyjna jest młodszy niż dwie opisane wcześniej jednostki, ale może poszczycić się niejednym rekonstrukcyjnym osiągnięciem. Powstał w 2008 roku, w ramach Konnej Grupy Rekonstrukcji Historycznej – Xiążęcej Drużyny, która po latach jazdy w pełnym, średniowiecznym opancerzeniu, postanowiła odtworzyć prostą jednostkę liniową okresu wojen napoleońskich, która miała elementy typowo polskie, takie jak rogatywka z podstawowym wyposażeniem jak lanca. Studiowali dostępne źródła, oraz szukali rzemieślników gotowych wykonać zamówienia. Ekwipowali się metodą „zamówień rządowych”, czyli co miesiąc każdy płacił odpowiednią składkę, która była przeznaczona na kolejne fragmenty umundurowania. Ich marzeniem było zdążyć przed dwusetną rocznicą Bitwy pod Raszynem, która miała miejsce w kwietniu 2009 roku. Choć jeszcze ostatniej nocy doszywali guziki i strzemiączka przy spodniach, to udało się im w czternaście koni wystąpić na falenckich błoniach. Ówczesny skład pułku był następujący: oficer – porucznik Łukasz Dutkiewicz, podoficer – wachmistrz Jan Gradoń, trębacz – Maciej Zapaśnik i 11 szeregowych ułanów. Ułan Michał Prokopiak wspomina, że

„Sama batalia okazała się niezwykłą przygodą! Zostaliśmy bardzo miło powitani przez kolegów z większym doświadczeniem, a bitwa była esencją tego, czego szukaliśmy w rekonstrukcji. Żadnego z góry ustalonego scenariusza, tylko spontaniczne rozkazy, ciągłe szarże, wsparcia piechoty, kontrataki i starcia z austriacką kawalerią. Po bitwie wiedzieliśmy, że warto było zainwestować w XIX wiek!”

Obok występu na dwusetną rocznicę bitwy pod Raszynem grupa cyklicznie odbywa zimowy „Zwiad pruski”, w którym uczestnicy jednostki starają się zachować możliwie pełną wierność historyczną, nie tylko co do umundurowania, ale również i wyżywienia, nie uchylając się przy tym od noclegów w ośnieżonym polu. Jak pisali w zamieszczonej na stronie Arsenału relacji:

„Dzień przed wyruszeniem, ususzyliśmy mięso przy kominku, upiekliśmy podpłomyki – mączne placki, oraz zaczęliśmy pakować nasze osobiste rzeczy. W skład naszego wyposażenia wchodziły rzeczy, które mieliśmy na sobie podczas przemarszu: – kurtka mundurowa, spodnie polowe, bielizna, koszula, halsztuk, kamizelka, gruby wełniany, biały płaszcz , rogatywki w zaimpregnowanych pszczelim woskiem pokrowcach (nie przepuszczających wilgoci, szaliki, białe pasy oraz ładownice. W mantelzakach troczonych białymi pasami do tylnych łęków znalazły się: – lejbiki (rodzaj roboczej kurtki polowej), spodnie galowe oraz u niektórych ułanów fajki i tytoń. Do lnianych sakw troczonych pod mantelzakiem wkładaliśmy resztę niezbędnego wyposażenia: – furażerki, czyli czapki noszone w czasie codziennej służby (niektórzy trzymali je w ładownicach), metalowe kubki, manierki, racje żywnościowe na 2 dni (ok. 200 g suszonego mięsa, 8 podpłomyków, 3 jajka na twardo, 3 surowe ziemniaki), szczotki do czyszczenia koni oraz obrok na dwa dni. W wyposażeniu dodatkowym znalazł się toporek, hubka i krzesiwo zabrane przez sapera. (…) Dowódca – porucznik Łukasz Dutkiewicz oraz trębacz uzbrojeni byli w szable AN XI, ułani zabrali lance z proporczykami i temblakami do zawieszenia na ramieniu. Czterech ułanów przytroczyło do siodeł specjalne siatki z sianem dla koni. Całe nasze wyposażenie idealnie zmieściło się w sakwach i mantelzakach.”[ii]

Każdy rajd niósł ze sobą nowe, niezwykłe wyzwania i przygody. Podczas pierwszej edycji, było mroźno ale sucho, na drugim trafili na odwilż, więc całe trzy dni padało, a na drogach był lód. Na ostatniej, trzeciej edycji dopadły ich mrozy rzędu minus dwudziestu stopni, więc mogli na własnej skórze poczuć to, co przeżywali nasi przodkowie pod Moskwą. W 2011 roku, ze względu na kampanię moskiewską, grupa przeprowadziła rekrutację do pułku, a jej stan osobowy wynosi obecnie 24 kawalerzystów.

Mniejszą siłą, ale dłuższą tradycją może poszczycić się założona przez Krzysztofa Komanieckiego grupa odtwarzająca

Pułk 12-ty Ułanów Księstwa Warszawskiego

Historycznie, 12 pułk ułanów Księstwa Warszawskiego bierze swój początek z 5-ego Pułku Jazdy Francusko-Galicyjskiej dowodzonej przez płk. Gabriela Rzyszczewskiego. Po włączeniu wojsk Francusko-Galicyjskich do armii Księstwa Warszawskiego przemianowany został na 12 Pułk Ułanów.  W wyprawie na Moskwę 1812 Pułk wziął udział w bitwach pod Grodnem (30 czerwca 1812), Romanowem (4 lipca 1812), Możajskiem (5 i 7 września 1812), Mirem, Możajskiem (Borodino, La Moscova), Czerykowem (29 września 1812), Woronowem i Medyną (25 października 1812). W czasie odwrotu na pewnym odcinku jeden ze szwadronów eskortował Napoleona, a po wypadku księcia Józefa Poniatowskiego 3 szwadron eskortował go z Wilna do Warszawy. Ze względu na stan liczbowy Pułk w 1813 połączył się z 8 Pułkiem Ułanów i odtąd walczył pod nazwą 8 Pułku Ułanów z dowódcą płk. Antonim Potockim w bitwach pod Neustadt, Wachau, a w końcu w bitwie narodów pod Lipskiem.

Grupa powstała w czerwcu 2004 r. kiedy Krzysztof Komaniecki (pasjonat historii, autor wielu znakomitych ilustracji prezentujących polską kawalerię okresu wojen napoleońskich) został zaproszony do wzięcia udziału w przedstawieniu teatralnym na zamku w Legnicy reżyserowanym przez p. Jacka Głomba. Własnoręcznie, w 2 tygodnie uszył pierwsze sorty mundurowe. Potem gdy wpadł na pomysł żeby oddział w tych mundurach powstał w ramach Koła żołnierzy 12 Pułku Ułanów Podolskich, doszył jeszcze kilka mundurów w tym trębacza.

Grupa udziela się głównie w przedsięwzięciach na północy kraju, w tym w dorocznych manewrach napoleońskich organizowanych przez Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie, w Gdańsku oraz w Ostrołęce. Parę razy wystąpiła w Szczecinie. Za granicą włącza się w występy zaprzyjaźnionej grupy lansjerów nadwiślańskich.

 


„W sprawie mundurów wojska Księstwa Warszawskiego”, Janusz Staszewski, http://arsenal.org.pl/w-sprawie-mundurow-wojska-ksiestwa-warszawskiego/