Regulamin kawalerii z 1812 r.: o wywiadach ( patrouilles) i rozpoznaniach (reconnaissances)

Regulamin kawalerii z 1812 r.: o wywiadach (patrouilles) i rozpoznaniach (reconnaissances)

Koroniarz Barwa, broń i wyszkolenie, Kawaleria Skomentuj

Szanowni Państwo! Po dość długiej przerwie, lecz z tym większą przyjemnością udostępniamy czwartą, wcześniej nie publikowaną część regulaminu kawalerii napoleońskiej z roku 1812, opracowaną na podstawie pracy pt. „Przepisy polowe w czasie boiu, przeznaczone dla jazdy lekkiey i wszelkich officerów teyże broni / z francuskiego na oyczysty ięzyk przełożone przez Alexandra Oborskiego.” Również i w tym przypadku zdecydowaliśmy nie uwspółcześniać pisowni. Zapraszamy do lektury.


 

Nocne i dzienne wywiady nie maią, iak ieden zamiar, czuwać nad pewnością posterunku, lub oddziału, ale sposób wykonywania tychże potrzebuie mniey lub więcey ostrożności.

Dzienne wywiady (patrouilles), które mogą bydź posuwane na przód, podług okoliczności, w celu zabezpieczenia posterunku, albo rozpoznania iakiego woyska, armii, nakoniec роwzięcia wiadomości o nieprzyiacielu, tudzież o pozy cyi mieysca, którą zaymuie, i iego obrotach; ten rodzay rozpoznania wymaga iak naywięcey pilności i dobrego wykonania.

Rozporządzenie wywiadów iest stosowne do siły oddziału, który składaią.

Skoro podofficer będzie odkommenderowanym z 4, lub б ludźmi, bądź na wywiady, bądź w celu zapewnienia marszu oddziałowi znacznieyszemu, do którego należy, odłączy iednego żołnierza o kroków 400, lub 500,na którego się może spuścić, w dyrekcyi, w którey marszerować ma, drugiego w równey odległości, w stronę, gdzieby się spodziewał nieprzyiaciela; a gdyby się bał o swoie skrzydła, zabezpieczy ie tymże samym sposobem; lepiey bowiem zostać z iednym albo dwoma ludźmi, iak bydź napadniętym albo odciętym.

Ludzie wzmiankowani powinni marszerować, aby byli widzianemi od korpusu, ile możności, do którego należą; gdyby mieli z oczu zeyść, oddział się zatrzyma, i prędzey nie ruszy, dopóki ich nie zoczy. Drugie zaś straże boczne, skoro postrzegą, że oddział zatrzymał się, tyleż zrobią, i prędzey nie ruszą, aż wraz z oddziałem. Gdyby zaś ieden wyiawiacz nie prędko dał się widzieć po zeyściu z oczów, dowodzący wyśle iednego za nim, w celu przekonania się, coby się z nim stać mogło. Gdyby dzień był mglisty, natenczas wyiawiacze mniey oddalać się maią, iak w dzień pogodny; i im mniey łatwości będzie w zoczeniu tychże, tem bardziey z ostrożnością działać należy.

Chociażby wystrzał mógł służyć za znak, skoroby się dostrzedz ciężko było, iednakowoż na podobnych wywiadach tego czynić nie należy, gdzie się iak nayciszey można, sprawiać powinno.

Zdarza się także, iż za pomocą mgły, nie będąc pierwey spostrzeżonemi, posuwaią się wywiady (patrouilles) daley, iakby się spodziewać można, ale chciawszy korzystać z podobney okoliczności, trzeba dokładnie znać kray i wszystkie drogi.

Jeżeli w marszu na boku znaydą się iakie góry, las, albo wsie, o kilka set kroków, wyiawiacze nie będą obowiązani zgłębiać tey pozycyi, tylko zbliżą się brzegami lasu albo wioski i przekonaią się, czyli ta część nie iest zaiętą przez nieprzyiaciela; zgłębianie atoli zabierałoby wiele czasu i zatrzymywałoby marsz.

Skoro się marszeruie przez las, boczne straże zbliżą się ku korpusowi, tak, aby ich z oczu stracić nie można było. Żołnierz marszeruiący na przodzie zawsze na oku, nie omieszka zwiedzić każdy krzaczek na drodze, którędy oddział marszerować będzie, iemniey będzie dawał baczenie na wszystko, coby widzieć i słyszeć mógł.

Jeżeli się pagórek przed nim znayduie, z ostrożnością postępować będzie, spoglądaiąc się na wszystkie strony, a skoro nic nie postrzega, marszeruie daley, a oddział zawsze stosować się będzie do iego poruszeń, niemniey iak do straż bocznych.

Jeżeli Officer, lub podofficer z kilkunastu ludźmi będzie wysłany na rozpoznanie (reconnaissance), albo w innym iakim celu, odłączy zawsze kilku ludzi, którzy mu służyć będą za straż przednią ( avant-garde), o kilkaset kroków na przód , i z któreykolwiek będź strony spodziewałby się nieprzyiaciela, zabezpieczy obiedwie strony, oddzieliwszy po iednym żołnierzu z każdey strony, albo i dwóch z strony, gdyby pozycyia kraiu tego wymagała.

Ci ludzie to wszystko zachowaią, co było wyżey w tey mierze powiedziano. Przechodząc bory, lasy, trzeba równie z tyłu dwóch żołnierzy oddzielić, o pewną odległość, tak iednak, aby zawsze mieli na oku oddział, do którego należą, i byli widzianemi; ta ostrożność iest potrzebną w przypadku, gdyby nieprzyjaciel ukryty w lesie, chciał napaść oddział z tyłu.

W kraiu zaś odkrytym i równym, dway żołnierze oddzieleni na przód, marszeruią obok siebie; ale za zbliżeniem się do wsi, lasu, krzaków, ieden z nich posunie sie, zgłębi i przeyrzy iak naydokładniey ieden z tych przedmiotów, drugi postępować będzie za nim o 300 lub 400 kroków, nie tracąc go nigdy z oczów, tak, aby gdy pierwszy minął nieprzyjaciela, nie zoczywszy go, był spostrzeżonym przez drugiego.

Jeżeli ci dway marszeruiąc w przodzie, zbliżą się do wzgórzystego mieysca, nie razem się na nie udadzą. Pierwszy galopem podsunie się na wzgórek, z ostrożnością przepisaną śledzenia nieprzyjaciela: ieżeli nic nie postrzeże, zostanie na wzgórku, dopóki, drugi stępą do niego niedoiedzie; co uskuteczniwszy, swóy marsz pierwotny przedsięwezmą. Jeżeli ci marszeruiąc spostrzegą nieprzyiaciela, a nie byli spostrzeżonemi, zwrócą natychmiast ku swemu oddziałowi nie wystrzeliwszy, a to, aby oddział wziął inną drogę i nie był odkryty; ale chcąc się przekonać, czy nie byli postrzeżeni, trzeba przyczaiwszy się kilka minut, dadź baczenie, czyli iakiego poruszenia nieprzyiaciel nie robi.

A ieżeli zaś maszeruiący wprzodzie spostrzegą nieprzyiaciela i są spostrzeżonemi równie, dadzą znak przez wystrzał, i oznaymią osobiście dowodzącemu oddziałem, gdyby nie byli napadnięci albo odcięci; lecz we wszystkich przypadkach, nimby się poddać mieli, dadzą ognia. A ponieważ podobne oddziały nie są wysłane, aby walczyły z nieprzyiacielem, dowodzący więc za pierwszym wystrzałem przygotuie się do cofnięcia; i tak, nie czekaiąc ną uwiadomienia poźnieysze, tak strzelających, iako i tych, co na podsłuchach byli, cofać się zacznie. Jeżeli więc żołnierz nie iest wzięty napadłszy nieprzyiaciela, opowie dowodzącemu co widział, lub coby mu się zdarzyć mogło; poczem stosownie postępować nie zaniedba dowodzący.

Jeżeli więc spostrzeże, że nieprzyiaciel iest daleko w przewyższającey sile, nie będzie oczekiwał spotkania się z nim, lecz przeciwnie, rozproszy swój oddział poiedynczo, nim nadeydzie, dawszy każdemu z nich bezpieczne mieуsce zebrania się.

Ci ludzie rozproszeni, udadzą się lasami, wioskami, które pierwey podczas swego marszu rozpoznali, że w nich nie masz nieprzyiaciela. Trzeba się spodziewać, że nieprzyiaciel nie będzie tak nieroztropny, nie wiedzac czy nie masz iakiey zasadzki, pod którey protekcyią się reyteruią, aby szedł w pogoń pomiędzy lasami i wsiami za niemi; co się pospolicie zdarza, i w takim przypadku nieprzyiaciel zbyt żywo nacieraiący, bywa otoczony.

Gdyby w takiey reyteradzie dostało się kilku w niewolą, byłoby dostatecznem, aby ieden z nich dał sprawę temu, który ich wysłał, lub Generałowi, w iakich się znaydowali okolicznościach i gdzie byli napadnięci.

Jeżeli mały oddział iest wysłany do zwiedzenia okolicy osadzoney przez nieprzyiaciela, dowodzący powinien unikać wielkich gościńców w marszu i znacznych drog; tylko tak, iak mu mieysce pozwalać będzie, dolinami, zaroślami, zdolnemi ku zakryciu swojego oddziału; nie powinno go wtedy wszelkie nałożenie dróg zastanawiać,  gdyż iego iedynym celem iest, dopełnić szczęśliwie swoiego zlecenia.

Gdyby dowodzący oddziałem, znalazł przed sobą wzgórki, zatrzyma oddział, a sam się uda na wyniosłe mieysca, zkąd rzuciwszy okiem przekonał się, iż nie masz nieprzyiaciela, przedsięweźmie marsz z ostrożnościami wzwyż wzmiankowanemi. Ieżeli zaś ta wyprawa będzie nocną, wykona się podług przepisów w rozdziale następującym.

Wszystkie osoby spotkane przez straż przednią i boczną, będą przed dowodzącego oddziałem przyprowadzone, będą ściśle badane, i każe im się w tyle pozostać, dodawszy straż, tak długo, iak potrzeba i okoliczności wymagać będą, a to aby o postępowaniu oddziału nie dali wiedzieć.

Officer wysłany do rozpoznania nieprzyiaciela, krążąc różnemi drogami, gdyby zbliżyć się ku niemu był przymuszony kraiem podeyrzanym, powinien, ile możności, unikać starcia się z nim, chybabу go gwałtowna znagliła potrzeba. Jeżeliby wywiad (patrouille) spotkał nieprzyiaciela, równie uniknie go, chociażby był mocnieyszy, niemniey dalekim będzie od wszelkiey zdobyczy i robienia niewolnika; wszystkie bowiem podobne korzyści w takim przypadku, nie mogłyby iak tylko go odkryć, i ściągnąć nieprzyiacieła, bez dopięcia swego zamiaru, gdy przeciwnie powinien unikać nieprzyiaciela, i dadź sprawę o iego sile i pozycyi dowodzącemu.

Zdarza się, iż pozycyia, którą odkryć chcemy, bywa zakrytą wzgórkami, obsadzonemi przez oddziały nieprzyiacielskie; chciawszy takową rozpoznać, trzeba ludzi też okrywających spędzić.

W takiem zdarzeniu, trzeba się starać podeyść iak naywolniey i naybliżey wzgórki, z których się zechce czynić obserwacyią, wpaść nagle i spędzić. Po dopięciu zamiaru, należy, krążąc drogami ukrytemi, zreyterować się.

W podobney wyprawie, można za sobą zostawić w pewney odległości od nieprzyiaciela, w ciągu płotów albo wsi, którędy się ułożyło cofać, kilku ludzi z mniey dobremi końmi, a mianowicie z końmi białemi, które łatwo zdaleka rozpoznać się daią: takie rozporządzenie daie nieprzyiacielowi obawę zasadzki, zniewoli go do postępowania z mnieyszym ogniem, i każe przedsiębrać ostrożności potrzebne, aby na nią nie wpadł.

Chcąc wstrzymać ieszcze impet ścigaiących, można postawić żołnierza i trębacza za nim na wzgórku blizko mieysca, koło którego miiać będzie oddział cofaiący się. Żołnierz postawiony w sposobie widza na wzgórku, i tak, aby nie był postrzeżony, a skoro postrzeże oddział dziarsko ścigany, postąpi na wierzchołek, daiąc znak trębaczowi, który trąbiąc marsz za górą, każe wierzyć nieprzyiacielowi, że oddział gotowy do przyięcia go iest ukryty. Co gdy swóy skutek wzięło, żołnierz i trębacz iak naywolniey złączą się z swoim oddziałem, iak im iuż było wskazane.

Ludzie, których zostawiono z tyłu na gorszych koniach, dla zabezpieczenia się, postrzegłszy oddział ścigany, ruszą w tę i drugą stronę, daiąc ognia z karabinków czyli pistoletów, aby się pewniey dali widzieć nieprzyiacielowi, udaiąc iakoby korpus był za niemi.

Oddział nie pomarszeruie prosto na nich, ale tak, aby ich zostawił na dyrekcyi skrzydła nieprzyjacielskiego, który nie mogąc naturalnie iak się wstrzymać w celu rozpoznania coby go otaczać mogło, a pod tę porę oddział, korzystając z niepewności tegoż, ma czas oddalenia się.

Gdyby zaś to wszystko nie przeszkadzało nieprzyjacielowi ścigać oddział z równym zawsze ogniem, a przekonawszy się o przewyższaiącey iego sile, natenczas zamiast uchodzić oddziałem, każe mu się rozsypać, ludzie udadzą się mieyscami ukrytemi do punktu zebrania naznaczonego, iak było powiedziano wyżey.

W przypadku, gdzieby reyterada była trudną, i gdzie z każdey rzeczy korzystać należy, trzeba się iak naymniey śpieszyć, i za każdym mostem lub ciaśniną front zrobić; zgoła, trzeba się starać zatrzymywać nieprzyjaciela w każdem zdarzeniu mniey szkodliwym, końcem, aby dadź czas koniom podleyszym postąpić na przód, a dobrym odpocząć. Ale skoro się spostrzeże, że się iuż znaczny oddział zbliża ku ciaśninie, zacząć się znowu reyerować z równą zawsze zimną krwię.

Ztąd wyniknie, że zawsze będą ścigać dobremi końmi, które czoło formowały, a nie daiąc im czasu wytchnąć, przymuszeni będą pozostać; czoło postrzegłszy, źe nie iest popierane, przestanie równie ścigać z pierwszym zapałem.

Skoro się więc znaydą znacznie na przodzie przed nieprzyiacielem, będą mogli ieszcze zrzucać mosty, przez które przeszły, tamować drogi przez wsie wozami, drzewem i tym podobnemi przedmiotami pod ręką będącemi; w czasie takowego zatrudnienia, każe się postępować koniom zmordowanym, dobre maiąc czasu dosyć ie zyskać, skoro nieprzyiaciel się zatrudniać będzie ułatwieniem sobie przeyścia.

Officer powinien uważać, aby przez swóy błąd nie tracił ludzi; ludzie bowiem doświadczeni i znający tę służbę, są skarbem w lekkiey broni. Trzeba niemniey mieć baczenie, aby w podobnych działaniach, żaden się nie zatrzymywał we wsiach koło karczem, i dla tego względu należy odłączać podoficera, któryby napędzał zostawaiących się.

Officer wysłany do rozpoznania nieprzyiaciela, powinien ile możności unikać przechodu przez wieś, chociażby był naprowadzonym przez swoię straż przednią (avant-garde); gdyby iednak był przymuszony, wykona to z zastanowieniem, zatrzyma oddział w pewney odległości od wsi, dopóki nie poweźmie pewney wiadomości od swoiey przedniey straży, coby tam się naydowało; niekontentuiąc się ieszcze tem, każe ieszcze zwiedzić wszystkie staynie i stodoły iak nay dokładniej, czy nie masz gdzie nieprzyiaciela ukrytego; gdyż się zdarza, że takowy przepuści przednią straż, aby zwiększą dla siebie korzyścią napadł na oddział.

Wszystkie ciaśniny i mosty, które się przebywaią tam i nazad idąc ku nieprzyjacielowi, powinny bydź strzeżone przez dwóch żołnierzy, którzy oznaymią przez wystrzał dowodzącemu oddziałem, gdyby nieprzyjaciel ukryty w okolicach chciał przez zaięcie przeyścia przeciąć reyteradę.

Ludzie strzeżący udadzą się w tył natychmiast, skoro będą pewnemi, że dali się słyszeć oddziałowi, a ieżeli ddział iuż znacznie był oddalony, skoro nieprzyiaciei przybył, poydą śladem za oddziałem, którego im Officer zostawić nie omieszkał. Officer każe oznaczyć drogę, którą przedsięwziął, łamiąc gałęzie, końcem, aby inney drogi nie wzięli; powziąwszy od tychże wiadomość, nie uda się tą samą drogą, ale wcześnie powinien, aby daleko nie obchodził, poradzić się mappy, wypytawszy się miejscowych ludzi o inne mosty i brody.

Te same środki brać należy przechodząc małe czyli duże rzeki, patrolując ku nieprzyiacielowi, albo nadbrzeżem w pewney odległości marszeruiąc.

Należy opanować wszystkie mosty, kazać strzedz wszelkie przeyścia, w celu, gdyby nieprzyiaciei chciał odciąć reyteradę oddziałowi, mogli dadź znać dając ognia, albo przez żołnierza, któryby go zyskał; gdyby okoliczności, czyli odległość nie dozwoliła słyszeć wystrzału, natenczas inną drogę weźmie.

Nie trzeba się obawiać osłabienia oddziału ze wszystkich ostrożności pochodzącego, gdyż w takiem zdarzeniu, oddział nie iest wysłany, aby się bił, tylko bez wielkiego uszkodzenia siebie, powziąść obowiązany iest wiadomości iak naydokładnieysze o nieprzyiacielu.

Żołnierze zostawieni do strzeżenia mostow i przepraw wszelkich, powinni bydź wybrani z pomiędzy ludzi pilnych, aby byli bacznemi i przytomnemi; maią bowiem dosyć czasu za zbliżeniem się nieprzyiaciela, albo za most, albo za oddziałem udać się, skoroby inaczey uwiadomionym bydź nie mógł.

Gdyby oddział musiał się tak oddalić, że go wystrzał uwiadomić nie może, są ieszcze inne sposoby; wynosi się pęk słomy na żerdzi, a skoro się nieprzyiaciel zbliży, zapalić namoczywszy nieco dla powiększenia dymu; ale są mieysca tak mocno okryte, że iest niepodobieństwem postrzedz te wszystkie znaki, więc wszystkie ostrożności są dobre, skoro są użyte i zastosowane podług okoliczności.

Officer kommenderowany na rozpoznanie ( reconnaissance ) , powinien swoiey missyi dopełnić, wsparłszy swe uwagi i powzięcie wiadomości na nasadzie naydokładnieyszey prawdy gdyż koloryzować swoię opieszałość albo błędy, słowami czczemi i próżnemi, nie iest sposób prawdziwego Officera, naymnieysza bowiem obojętność w tey mierze, może bydź przyczynę, smutnych wypadków.

Jeżeli zaś idzie o rozpoznanie pozycyi nieprzyiaciela i iego obozowania, naprzód: trzeba się przekonać gdzie i iak iego skrzydła są oparte, czy o rzekę, bagno, góry, wieś; iaki rodzaj gór, czy są przystępne, lub przecinane wąwozami lasem napełnionemi, czyli otoczone płaszczyznami, czyli te części są okopane i zamknięte zasiekami; niemniey zgłębić rozległość frontu, wiedzieć z wielu liniy oboz się składa, w którem mieyscu główna kwatera, park artylleryi; iakim sposobem oboz okopany, czyli przez ciągły szaniec, albo czworobokami osadzonemi działami ; z ktorey strony są pryncypalne strzelnice, wielą działami osadzone; czy skrzydła obozu są wzmocnione pozycyią iakiey wioski, znać ie z nazwiska, opisać rozległość tychże, ich skład, ich pozycyią wzgorzystą czyli płaską, otoczone płotami czyli ogrodami; czyli oboz iest przecinany lasem, czy nie znayduią się na iakich częściach przyległych winnice; niemniey iaka pozycyia łańcucha, iaka tegoż odległość od obozu; gdzie placówki, iakim sposobem i woyskiem są osadzone; czyli okolice są w stanie dostarczenia żywności i furażu. Wszystkie podobne wiadomości są potrzebne, i stanowią cel wywiadów (reconnaissance), a ten, który obowiązanym będzie ich dopełniać, nie ma wątpić, że to są zapytania, które mu Generał dowodzący czynić będzie, ile, że będzie stosował rozporządzenia wsparte na zaufaniu i zaręczeniaeh tegoż.

Wszystko więc, co otacza nieprzyiacielą, niepowinno uyść oczu i prawdziwego przekonania się o rzeczywistości. Możnaby także postrzedz błąd w iego rozporządzeniu, skrzydła źle oparte, części źle strzeżone, lasy, wyniosła mieysca w tyle, albo na skrzydłach, któreby zaniedbał zaiąć. To można wiedzieć częścią od mieszkańca tamecznego, częścią przez niewolników, przez wywiady i oddziały, któreby te mieysca zwiedzały. Uwaga powinna zaiąć te wszystkie przedmioty, i starać się bydź zdolnym zdania sprawy. Doświadczenie i rzut oka pewny w tym względzie potrzebne. Nie trzeba się także dadź ułudzie pierwszym powierzchownościom; ieżeli się więc ma starych podoficerów lub żołnierzy, zapytać się tychże, coby myśleli o istocie tey rzeczy. Częstokroć kurzawa wielka i tym podobne, daią wyobrażenia mylne, zwłaszcza, że nie można tego oddać za rzecz pewną, o czem się nie przekonało i nie zgłębiło nayuroczyściey.

Skoro Officer będzie wysłany na wywiady (reconnaissance), które wyciągną kilka dni iego nieprzytomności w obozie, każe sobie wydać hasło na czas mu przeznaczony. Powinien bydź opatrzonym w furaż naymniey iednodniowy, niemniey i w żywność, a to, aby nie był przymuszonym szukać tych przedmiotów po wsiach, czegoby nie można wykonać, chyba w nocy, i to tak, aby go nie poznano.

Staraniem iego będzie, ile możności, obchodzić się bez przewodnika, biorąc dyrekcyią marszu podług mappy, informując się sam o nazwiskach mieysc, chociażby mu kray był wcale obcym. Unikać takie będzie, ile będzie w iego mocy, rozmawiać z mieszkańcami, chybaby o nazwiska wsi, co koniecznie zachować należy, osobliwie w kraiu nieprzyiaciełskim.

Dowodzący oddziałem uprzedzi i zabraniać będzie wszelkich rozmów iego ludzi z mieszkańcami; będąc bowiem uznanemi za cudzoziemców, byliby zdradzonemi, i zamiar ich odkrytyby został.

Zeby zaś łatwiey się udać za oddział przyiacielski, należy z sobą mieć iednego, któryby posiadał ięzyk kraiowy, któryby czyniąc zapytania stosowne, nie był poznanym.

Zbliżaiąc się ku nieprzyjacielowi, trzeba zaniechać marszerowania dziennego, ukrywać się w gąszczach, zabraniaiąc palenia ogniów. Ludzie i konie spoczną, a dla pewności, oddzieli się kilku i umieści się tychże w głębokości boru, którzy oznaymią, coby od strony nieprzyiaciela przyyść mogło.

Gdyby można iaką płaszczyznę odkryć z wysokości iakiego drzewa, każe się iednemu weiść, który iednakowoź nie strzeli postrzegłszy nieprzyiaciela, tylko uwiadomi gwizdaniem lub innemi znakami, a to, gdyby nieprzyiaciel  wziął dyrekcyią prosto na oddział, tenże mógł znienacka cofnąć się. Konie w takich zdarzeniach nie będą rozkulbaczone. Gdyby się zaś czego potrzebowało, nigdy we dnie lecz w nocy szukać należy.

Wszystko, coby się zbliżyć mogło do oddziału w gąszczu ukrytego, iako to: pastuchy, dzieci, kobiety, etc., powinny bydź strzeżone i zatrzymane do nocy. Officer im nadzwyczaynych kwestyу robić nie będzie; zapyta się tylko o różne drogi, gdzieby która szła, nie daiąc poznać, którąby on przedsiębrał,, zresztą obchodzić się z niemi będzie iak naylepiey; puściwszy ich krótko przed opuszczeniem swego stanowiska, a gdy będą dobrze oddalonemi, uda się w drogę iemu właściwą.

Tym więc sposobem z mieysca na mieysce, z boru iednego do drugiego, można się dostać aż na iaki wzgórek nie objęty przez nieprzyiaciela, z którego podszedłszy i powziąwszy wiadomości pozycyi, cofnie się, iak było powiedziano wyżey. Czasem się zdarzа, że nie idzie o rozpoznanie pozycyi nieprzyiaciela, lecz się spodziewa, iż tenże iaki ruch wykonać ma; w takiem zdarzeniu bywa Officer w 40 lub 50 koni kommenderowany, aby uważał iego obroty, i dawał natychmiast wiedzieć o iego marszu.

Ten, który iest kommenderowrany do dopełnienia takowey missy i, powinien się starać nabywać wiadomości iak naydokładnieysze kraiu, tak przez kartę geograficzną, iako z wiadomości partykularnych. Powinien naprzód znać mieysce, gdzie się ma udać; czyli ta wyniosłość nie iest zaiętą przez nieprzyiaciela, okryta drzewami, z wierzchołka którey czy będzie mógł swe czy nić obserwacyie nie będąc postrzeżonym, co się dzieie na stronie nieprzyiaciela.

Skoro więc obrał takowy posterunek, uda się w nocy iak nayciszey, zwłaszcza w kraiu nieprzyjacielskim, ze wszystkiemi ostrożnościami, o których w tym względzie powiedziano.

Równo z dniem postawi dwóch ludzi pieszo za wzgórkiem ku nieprzyjacielowi, ukrytych za drzewami lub krzakami, dla dopięcia swego celu; gdyby zaś ztamtąd nie wiele widzieć mogli, obierze drzewa wyniosłe, na których umieści ludzi z naylepszemi wzrokami; napomni tychże, aby na wszystko dali baczenie z największą pilnością; zrobi opis naydokładnieyszy wszystkiego, coby mogli odkryć; każe niemniey z uwagą pilnować poruszenia nieprzyiaciela, dodaiąc w swoich obserwacyiach moment i godzinę, kiedy się co stało, i prześle takowy rapport co wieczór Generałowi dowodzącemu, ieżeli nic nie masz nowego. Ale w przypadku wielkiego poruszenia, albo tego, którego się spodziewano, da znać natychmiast, a dla większey pewności, pośle na dwie ręce dupplicata, posyłaiąc dwóch ludzi o kilkaset kroków ieden od drugiego, którzyby na się uważali, tak, gdyby ieden z nich był wzięty, drugi mógł uyść wziąwszy inną drogę.

A ponieważ prawdziwy cel podobnego oddziału iest rozpoznawać a nie bydź odkrytym, nieodzowną potrzebą więc iest, aby ludzie na dni kilka w furaż i żywność byli opatrzonemi, i aby po tych upłynionych, oddział był zluzowany i podobnież opatrzony. Co się zaś tycze Ojfficera, który zaiął pierwszy posterunek, i przeto zna dokładnie wszystkie szczegóły, dobro armii zniewala go, prosić się o kontynuacyią swych obserwacyy.

Nowy więc taki oddział, który będzie pod iego rozkazami, będzie mu przyprowadzony w nocy, z ostrożnoiciami przepisanemi, przez iednego z dawnych żołnierzy, świadomego mieysca. Przy podobney ostrożności będzie mógł iakiś czas czynić swe obserwacyie nie będąc spostrzeżonym; ieżeliby iednak przypadkiem iakim był odkryty, musi dołożyć starania, aby uniknął docieczenia. We dnie utrzymywać się będzie, ile możności, na swoim posterunku, częścią odmieniwszy mieysce, częścią skrywszy się bardziey. Skoro noc tylko zaydzie, obierze sobie mieysce oddalone przyległe, i tam noc przepędzi; to miejsce nie powinno było bydź znane pierwej tylko od niego samego. Ztamtąd wysyłać będzie ustawicznie małe wywiady (patrouilles), w celu zasłonienia się i powzięcia wiadomości wczesney, coby się zbliżało ku niemu. Te małe wywiady powinny się iak nayciszey sprawiać w marszu, a gdyby tego wymagała potrzeba, niektóre się będą pieszo wykonywać. Równo z dniem oddział opuści nocny posterunek, niechcąc odkryć swe schronienie, a zostanie dłużey, skoroby iego spokoyność nie była nadwerężoną. We dnie Officer uda się na wzgórek, który iuż był zaiął, z którego równie może rozpoznawać nieprzyiaciela. Nie zwierzając się nikomu, gdzie dzień i noc następną przepędzi, obieraiąc dzienny posterunek raz w tem, drugi raz w innem mieyscu, może się długo utrzymywać w okolicach, dopełniaiąc swey missyi. I tak nie kommunikuiąc się w niczem, przestrzeże tylko oddział i uwiadomi o mieyscu zebrania się w obozie, czyli innem iakiem mieyscu, w przypadku, gdyby był przymuszony poyść w rozsypkę.

Posterunkiem dowodzący blizko nieprzyiaciela, nie dozwoli, aby ogień w nocy palono, ani żeby ludzie samowolnie chodzili po różne potrzeby do wsi.

Officer dopełniaiący missyi tak znaczącey, a chcąc iey dopełnić ze skutkiem, powinien na pamięć znać kray czyli okolicę, w którą iest wysłany; znać wszystko, co ią otacza, bory, wzgórki, wąwozy etc. tak, aby często mógł odmieniać pozycyią; tem samem nie da łatwego odkrycia swego posterunku ani mieszkańcom, ani nieprzyiacielowi, co mu pomoże do działania przeciw niemu; a nieprzyjaciel tracąc czas na wyszukiwaniu iego, podaie mu sposób uniknienia go.

W podobnych zdarzeniach konie nie powinny bydź nigdy rozkulbaczone; gdyby zaś tego okoliczności koniecznie wymagały, rozkulbaczyć iednę, a potym drugą część; co się zaś tycze z ludźmi równie się obeyść należy, a Officer przez dobre prowadzenie się, będzie się starał zachęcać ich we dnie, a każe im czuwać w nocy.

Officer kommenderowany do rozpoznawania (reconnaissance) tego rodzaiu, nie maiąc innego celu iak przekonać się o obrotach nieprzyiaciela, odkrywaiąc poruszenia tegoż w kraiu, który powinien mu bydź znanym, nie powinien szukać źadney zdobyczy, ani ubiegać się za niewolnikiem, ale iedynie zaymie się dopełnieniem pilnie co mu iest przepisane w tey mierze, końcem, aby nie był przymuszony opuścić posterunek, nie uczyniwszy zadosyć swey missyi. Przeciwnie winien iest unikać wszelkiego zeyścia się z mieszkańcami, a bardziey, bydź im ciężarem, gdyż ci, chciawszy się go pozbyć, odkryią go; powinien więc krążąc gąszczami około nieprzyiaciela, uważać co się u niego dzieie, rozpoznawaiąc iak nayspokoyniey. Officer ieszcze dopełniaiąc takowey missyi, oddaie się wprawdzie wielkiey nudzie i pracy; ale ieżeli mu się uda, robi przysługę armii, oszczędza życia wielu ludziom, a często skutek znaczącey wyprawy zależy od dania znać w razie o poruszeniu prawdziwem nieprzyiaciela.

Naostatek wszystkich prawideł użyć może dla zapewnienia posterunku i straży przedniey, stosuiąc ie rostropnie do okoliczności.


Opracował Marcin Piontek

Ilustracja: „Rozpoznanie”. Mal. Feliks Franić (1871 – 1937)