Polish guard lancers reenactment group

Nowy Przegląd Kawaleryjski nr 28

sebav15 Publikacje Skomentuj

Polish guard lancers reenactment group

Z przyjemnością informujemy, że pojawił się 28 numer Nowego Przeglądu Kawaleryjskiego, kwartalnika współczesnego kawalerzysty i jeźdźca. W nim znajdą Państwo zamieszczony i na naszej stronie apel w sprawie odbudowy pomnika w Niegolewie, artykuł Marcina Piontka „Somosierra z wysokości siodła”:

Mimo, iż od szarży minęły dwa wieki, każdy kolejny rok przynosi nowe ustalenia, a to co wiemy o samej bitwie, zaczyna być coraz mniej oczywiste. Po części złożyły się na to fakt, że po stronie polskiej szersze relacje uczestników szarży pojawiły się dopiero po powstaniu listopadowym na fali wszczętej przez Niegolewskiego polemiki z zupełnie bałamutnym opisem wydarzeń opublikowanym przez Thiersa w wydanej w Paryżu w 1849 r. „Historii konsulatu i cesarstwa”: „Świetny oficer jazdy jenerał Montbrun wystąpił na czele szwoleżerów polskich młody hufiec wyborny, który Napoleon utworzył sobie w Warszawie, ażeby miał w swojej Gwardii coś ze wszystkich narodów i ze wszystkich strojów”.


Po stronie hiszpańskiej, osoba najbardziej predestynowana do zabrania głosu, w osobie gen. Benito San Juan, zginęła zaś wkrótce po bitwie z rąk własnych żołnierzy. Warunki wojny hiszpańskiej, która łączyła wojnę z Francuzami z walką pomiędzy poszczególnymi frakcjami hiszpańskimi nie sprzyjały też usystematyzowanym studiom po stronie obrońców, a pozostałe dokumenty nie wyjaśniają szeregu ważnych wątpliwości. Mamy więc zapis francuski będący mieszanką faktów i propagandy opublikowanej przez Napoleona w Biuletynie Armii Hiszpańskiej z 2 grudnia 1808 r., w myśl którego szarżę prowadził francuski generał Montbrun. Późniejszej pracy Thiersa, który rewelacje biuletynu rozwinął o kolejne, w myśl których szwoleżerowie cofnęli się w panice po pierwszym ataku. Wspomnieniach de Ségura, który korzystając z wpisania go przez cesarza do biuletynu napisał wspomnienia z szarży, w której nie uczestniczył, a podle których miał jechać dziesięć, a nawet czterdzieści kroków przed szwoleżerami i paść 30 kroków od hiszpańskiej baterii, po czym szwadron miał zostać rozbity i tylko resztki polskiego pułku wspierane przez 96 pułk piechoty ponowiły atak . Mamy zapis polski w którym zależnie od interpretacji wydarzeń przełęcz została zdobyta przez 3-ci szwadron Régiment de cheveau-légers (Polonais) de la Garde Impériale pod komendą Andrzeja Niegolewskiego (dokonywał reorganizacji szwadronu przed szarżą na ostatnią baterię), bądź też 1-szy szwadron pod komendą Tomasza Łubieńskiego (który przyszedł w sukurs niedobitkom pierwszego szwadronu gdy szarża wytraciła impet a obrońcy zaczęli zawracać do opuszczonych dział, co pozwoliło szwoleżerom zdobyć samą przełęcz i popędzić wroga aż do Buitrago), oraz hiszpański, mocno niekompletny, który po części kwestionuje zapisy francuski i polski. Jakkolwiek wyjaśnienie wątpliwości i różnic przekracza ramy tego artykułu i niechybnie wymagać będzie jeszcze wielu lat badań i niejednej książki, warto pokusić się o przypomnienie głównych faktów, jak też i ostatnich ustaleń w tym zakresie.

oraz artykuł Grzegorza Nawrota: „Niegolewo: 200 lat po Somosierze”, którego wyjątki mieliśmy już przyjemność udostępniać na stronie Arsenału.