Noc Listopadowa – po raz dziesiąty!

gbrPMZ Batalie i pokazy Skomentuj

W sobotę 1 grudnia wraz z bez mała dwoma setkami rekonstruktorów z Polski, Białorusi i Rosji brałem udział w inscenizację 182 – drugiej rocznicy Szturmu Arsenału Warszawskiego. Chciało by się napisać, że było jak co roku: Warszawa nocą, śnieg (lub deszcz), że mundury, armaty, salwy karabinowe i efektowne wystrzały armatnie. Że jak co roku koledzy Wojciech Borkowski i Andrzej Ziółkowski wraz z podchorążymi WAT i rekonstruktorami odgrywają żywą lekcję historii dla Starszych i Młodszych na ulicach Warszawy. Chciało by się napisać, że stukot żołnierskich butów i okrzyki ”Chodźcie z nami!” przyciągną tłumy widzów na dziesiątą inscenizację.

Niestety było inaczej, i to nie z okazji dziesiątej już inscenizacji (to najdłużej organizowana impreza tego typu upamiętniająca walki powstania listopadowego), było inaczej niż co roku bo nasze miasto, Stolica, Warszawa, całkowicie odwróciła się od historii i tej rekonstruktorskiej dziesięcioletniej tradycji. Po raz pierwszy musieliśmy ominąć Plac Zamkowy i przeciskać się przez tłumy zgromadzone tam na jakiejś bezsensownej w tym dniu (moim zdaniem) imprezie ludycznej. Wprost słów eleganckich brak! Organizatorzy tej konkurencyjnej hucpy, jakby specjalnie wybrali dzień i miejsce aby odciągnąć Warszawiaków od Nocy Listopadowej (o braku dofinansowania przez Miasto nawet nie wspominam – zabrakło środków na paliwo dla Kolegów którzy specjalnie dla nas przyjechali z Rosji i Białorusi). Może Biuro Promocji, które zdaje się odpowiada za takie rzeczy zechce udzielić nam wyjaśnień, dlaczego tak została potraktowana impreza z dziesięcioletnia tradycją? Do atrakcji tego wieczoru należy jeszcze doliczyć awarię wodociągową na skrzyżowaniu ul. Długiej i Miodowej (plac Krasińskich), która spowodowała zator samochodowy na Długiej do Arsenału w obu kierunkach, żołnierze, konie, armaty przeciskali się między samochodami których zdziwieni i przerażeni kierowcy chyba tylko modlili się żeby im kto bagnetem lakieru nie porysował. Cóż awaria to awaria ale dlaczego pozwolono na wjazd w Długą od Bielańskiej? Nie wiadomo – bałagan zrobił się zupełnie taki jakby to było prawdziwe powstanie!

Podsumowując: Dużo pisze się o kryzysie, braku środków na wszystko, a na kulturę i oświatę w szczególności, moje rodzinne Miasto wydaje ogromne sumy na nic niewarte zabawy. Rekonstrukcje historyczne, podobnie jak zmiany wart w mundurach historycznych przyciągają na całym świecie dziesiątki tysięcy widzów, ta publiczność poznaje historię jednocześnie nakręca koniunkturę turystyczną u nas, a szczególnie w Warszawie jest z tym źle, i z roku na rok coraz gorzej. Od dziesięciu lat borykamy się z utrudnieniami, które zamiast być usuwane rosną i rosną. Jeśli Miasto będzie nadal tak postępować to obchody 200 rocznicy wybuchu Powstania Listopadowego trzeba będzie przenieść do innego, przyjaznego historii miasta.

Piotr  M. Zalewski

ARSENAŁ

Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich

1717-1831

Noc listopadowa plakat rekonstrukcja

STOWARZYSZENIE NAUKOWE ARCHEOLOGÓW POLSKICH ZAPRASZA
1 grudnia (sobota) 2012 roku w Warszawie, w godzinach od 17.00 do 19.00
na widowisko historyczne

„X widowisko historyczne Noc Listopadowa – zdobycie Arsenału Warszawskiego w rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego”

Harmonogram:

• godz. 17.00 ― rozpoczęcie inscenizacji historycznej przed Pałacem Namiestnikowskim, ul. Krakowskie Przedmieście 46/48,

• godz. 17.15 — przemarsz ulicą Krakowskie Przedmieście na Plac
• godz. 17.30 – 17.45 ― inscenizacja na Placu Zamkowym
• godz. 17.45 – 18.00 ― przemarsz z Placu Zamkowego do Arsenału. Trasa przemarszu: ulica Świętojańska, Rynek Starego Miasta, Barbakan, ulica Freta, ulica Długa, Arsenał Warszawski
• godz. 18.00 – 18.30 ― inscenizacja zdobycia Arsenału, ul. Długa 52
• godz. 18.30 ― część oficjalna przed Arsenałem;
• godz. 19.00 — zakończenie imprezy
Wstęp wolny.
Dofinansowanie: MON, Samorządu Województwa Mazowieckiego, a partnerem strategicznym jest PMA w Warszawie, które ma siedzibę – podobnie jak SNAP, w historycznym budynku Arsenału Warszawskiego.


Noc listopadowa 2011


W tym roku w sobotę, 26 listopada już po raz dziewiąty odbyła się rekonstrukcja „Nocy Listopadowej”. Rekonstrukcja organizowana siłami Muzeum Archeologicznego w Warszawie i Wojskowej Akademii Technicznej jest w tej chwili najstarszą cykliczną imprezą poświęconą Powstaniu Listopadowemu. Akcja rozgrywa się co roku właściwie wg tego samego scenariusza. Podchorążowie (WAT i inne grupy polskie, litewskie i białoruskie) pod wodzą Andrzeja Ziółkowskiego rozpoczynają Powstanie i atakują, Stowarzyszenie artylerii dawnej Arsenał wraz z oddziałami z Białorusi, Rosji i Polski pod wodzą Wojciecha Borkowskiego bronią Zamku Królewskiego i Arsenału. Frekwencja Rekonstruktorów i Publiczności jak co roku, czyli wystarczająca na nocne walki w mieście. Należy odnotować, że pogoda w tym roku wyjątkowo dopisała, obyło się także, jak co roku bez wypadków, czyli walki były całkowicie bezkrwawe, co dobrze świadczy o imprezie i uczestnikach działających przecież w trudnych warunkach miejskich, w dodatku w nocy, w bezpośredniej bliskości publiczności. Warto także odnotować, że w tym roku po raz pierwszy służby miejskie nie dopuściły aby przed Arsenałem parkowały jakiekolwiek samochody (skutera przy słupie nie liczę) dzięki temu rekonstruktorzy, a szczególnie artyleria mieli pole do popisu.

Stowarzyszenie Arsenał zapewniło wsparcie kawaleryjskie imprezy, nasze 5 koni na służbie było już od rana – otwieraliśmy wystawę na Zamku Królewskim pełniąc wartę przed Bramą Zegarową jako Kawaleria Narodowa (patrz szczegóły w materiale obok). Z tego też powodu w mundurach Kawalerii Narodowej wzięliśmy udział w Nocy Listopadowej. Pozostali członkowie naszego Stowarzyszenia wystąpili w mundurach zasadniczych formacji które odtwarzają, tj. Szwoleżerów, 4PSK, nasze szeregi wsparli koledzy 17 Pułku Ułanów XW. Z Białorusi i Litwy.

gbrPMZ