William barnes wollen bitwa pod benavente

Napoleońska rocznica: bitwa pod Benavente 29.12.1808 r.

Arsenał 1795-1815 Leave a Comment

William Barnes Wollen Bitwa pod Benavente

Szarża brytyjskich huzarów pod Benavente

Bitwa, lub raczej potyczka pod Benavente[1], w północno-zachodniej Hiszpanii nad rzeką Cea[2], stoczona 29 grudnia 1808 roku, była typowym starciem oddziałów ariergardy i awangardy i miała miejsce podczas odwrotu wojsk brytyjskich generała Johna Moore’a w kierunku La Coruna w północnozachodniej Galicji.

Na początku grudnia Moore rozpoczął marsz na północ, z zamiarem przerwania francuskich linii komunikacyjnych pomiędzy Burgos i Madrytem. Był przekonany, że Napoleon oblega Madryt, gdy tymczasem miasto skapitulowało 4 grudnia, dając Napoleonowi wolną rękę i możliwość rozprawienia się z armią brytyjską. Po zwycięstwie w mało znaczącej potyczce pod Sahagún 21 grudnia Moore pojął, że może mieć kłopoty i nakazał swej armii spieszny odwrót w kierunku La Coruna.

Między Brytyjczykami i Francuzami rozpoczął się „wyścig do Benavente”, gdzie znajdował się most nad rzeką Esla. Brytyjczycy byli szybsi i 28 grudnia most został zniszczony. Piechota Moore’a kontynuowała szybki marsz na zachód, natomiast część kawalerii została nad Eslą, by opóźnić postępy wojsk francuskich.

29 grudnia generał Charles Lefebvre-Desnouettes, dowódca kawalerii Gwardii Cesarskiej, postanowił – na czele czterech szwadronów szaserów – sforsować rzekę. Początkowo Francuzi mieli przewagę nad Brytyjczykami pikietującymi brzeg. Pierwszy atak brytyjski, w wykonaniu jednego szwadronu (130 ludzi) z 18. pułku lekkich dragonów pułkownika Otwaya, został z łatwością odparty, ale zaraz nadeszło wsparcie ze strony 3. pułku dragonów Królewskiego Legionu Niemieckiego majora Burgwedela, co umożliwiło przeprowadzenie drugiego ataku. Tym razem dragoni przebili się przez pierwszą linię Francuzów, ale zostali osaczeni przez dwie następne i jedynie ucieczka uratowała ich przed okrążeniem.

W tej sytuacji ariergarda Brytyjczyków cofnęła się ku Benavente, gdzie lord Paget miał 450 konnych z 10. pułku huzarów. Lefebvre nieroztropnie, nie czekając na posiłki, przekroczył rzekę i ruszył naprzód. Gdy dotarł do Benavente, Paget uderzył nań znienacka. Teraz Francuzi byli w mniejszości, bowiem Brytyjczycy mieli w sumie 650 ludzi (wg. innych źródeł: 3 pułki huzarów, co powinno dawać liczbę większą). Opór francuskich gwardzistów trwał krótko; poszli w rozsypkę i rzucili się do ucieczki, ścigani aż do brodu. Po przeformowaniu chcieli uderzyć raz jeszcze, ale zrezygnowali widząc nadciągającą baterię brytyjskiej artylerii konnej.

W czasie całego starcia Brytyjczycy stracili 50 ludzi. Straty francuskie były znacznie poważniejsze. Na placu boju zostało 55 zabitych lub rannych szaserów, a lekarze napoleońscy meldowali o opatrzeniu dalszych 70. Do niewoli dostało się 73 (wg. niektórych źródeł około 100) Francuzów, a wśród nich sam Lefebvre (który spędził następne trzy lata jako jeniec na Wyspach).

Z informacji zawartych w pamiętnikach polskich uczestników wojny wynika, że w starciu (zapewne w jego drugiej fazie) brał udział 2. szwadron 1 Pułku Szwoleżerów-Lansjerów. Pisał o tym Józef Bonawentura Załuski, w swych „Wspomnieniach o Pułku Lekkokonnym Polskim Gwardyi Napoleona” publikowanych w tygodniku „Czas” w Krakowie w odcinkach w latach 1858-1860:

„W Kampanii zimowej przeciwko Anglikom z r. 1808 na 9 w okolicach rzeki Esla i miasta Beneventa w potyczce z jazdą angielską pod wsią Servinianos Zwierkowski obok kapitana Seweryna Fredro ratował mnie z zagranicznej przewagi, i obaj zostali ranni od angielskiego pałasza”.

W tym samym czasie główna część pułku szwoleżerów stanęła w Valderas przy kwaterze Napoleona. Jak pisał Dautancourt:

„30go o 8.00 pułk ruszył wzdłuż Cea, posuwając się drogami, których stan, ze względu na padające wciąż deszcze był opłakany. Dotarł do Fuentes-de-ropel, gdzie zastał pułkownika Krasińskiego, oraz oddział, który wyruszył 26go pod rozkazami generała Durosnela. Tego samego wieczoru, oddział ów starł się z pułkiem angielskich huzarów, rozbił go, rozniósł na szablach i rozszarpał. W czasie potyczki zdobyto około 40 czap (są to niezwykle piękne czapki, ozdobione szaropłowym futrem) i mniej więcej tyle samo pięknych i solidnych szabel, które od tej pory zaczęły służyć kilku oficerom. Szwoleżerowie, których czapki nie nadawały się do dalszego użytku, otrzymali pozwolenie na zastąpienie ich zdobycznymi.[3]

Jedynie pięciu ludzi z oddziału zostało rannych, w tym jeden podoficer.

Otrzymano także wieści o starciu, jakie stoczył generał Lefebvre: po przekroczeniu Esli przed Benavente, stanął na czele trzech szwadronów szaserów Gwardii naprzeciw całej kawalerii angielskiej i dostał się do niewoli. Oficerowie, podoficerowie oraz szwoleżerowie ogromnie żałowali, iż nie mogli stanąć wtedy u boku szaserów, dzielić z nimi ich chwały oraz niebezpieczeństw.”

To samo wydarzenie, tyle malowniczo, co nieprecyzyjnie[4] i z pewną dozą złośliwości opisywał również Wincenty Płaczkowski[5]:

” byliśmy na służbie przy Napoleonie, rozkazał on jeden pluton z naszych wykomenderować na rekonesans pod Benewento, a tym dowodził porucznik Józef Załuski; tego dnia powietrze było bardzo mgliste i nadto deszcz drobny padał, bo to działo się już w późnej jesieni. Maszerując ku Benewento, blizko w połowie drogi, widziemy zdaleka podobnie maszerujący rekonesans angielski, postępujący od miasta Benewento; gdyśmy się zbliżyli, rozpoznajemy, że maszerują dwa szwadrony w kolumnie, pierwszy szwadron w czarnych mundurach, Szasery Brunświckie zwane; a drugi, Huzary w pąsowych mundurach. Widząc ośm razy większą siłę nieprzyjaciela, zmuszeni byliśmy retyro- wać; a na tej równinie między Astorgą i Benewento, konie grzęzły w błocie po kolana. Anglicy strzelali za nami z pistoletów i karabinków, a my ciągleśmy się odstrzeliwali. Jednego żołnierza z naszych wysłaliśmy naprzód, a ten miał dobrego konia i sam był lekki, aby jak najprędzej mógł dojechać do forpocztów naszych i strzałem dał znak; jak tylko forpoczty strzał usłyszały, w ten moment dały ognia z armat w obozie naszym będących i stanęły pod bronią; Anglicy gdy to usłyszeli, stanęli i dalej za nami nie awansowali.

Napoleon natychmiast wysłał cały szwadron, którym komenderował szef Tomasz Łubieński; pierwszej kompaniji był kapitanem Franciszek Łubieński, a piątej Szeptycki. Złączyliśmy się z szwadronem i nagle na Anglików uderzyli a tych rozbiliśmy; kilku padło trupem, a kilkunastu wzięliśmy do niewoli, reszta uciekła. Niektórym z naszych czapki pospadały i w błocie zostały, toż samo i Anglikom, nasi tedy pobrali od Huzarów bermice ze skór psów morskich, pokładli na głowy i w tych maszerowali. Gdyśmy przybyli pod Astorgę do swoich, zastaliśmy całą armiję uformowaną frontem do bataliji. Napoleon widząc u naszych bermice i przyprowadzonych Anglików i gdy szef zdaleka zsiadł z konia i uczynił mu raport o wszystkiem pozdrowił nas temi wyrazy: Braves Polonais!…

Drugiego dnia zmienili nas z służby Szasery gwardyi, a podobnie Napoleon wysłał ich na rekonesans, gdzie sam generał Lefebr pomaszerował z całym szwadronem i tak nieszczęśliwie trafili, że wszystkich razem z generałem Anglicy zabrali do niewoli, ani jeden niepowrócił. Po południu tego samego dnia przysłał Lefebr z Benewento służącego swojego z listem, prosząc o wydanie bielizny i sukien, ale Napoleon wydać nie kazał. Ten sam generał dopiero w czasie kampaniji rossyjskiej w roku 1812, gdyśmy stali z Napoleonem w Witebsku się pojawił i odesłał go Napoleon do korpusu polskiego pod komendę Księcia Józefa Poniatowskiego, snąć, żeby się potykać nauczył.”

 


[1] Potyczka pod Benavente: https://pl.wikipedia.org/wiki/Potyczka_pod_Benavente

[2] „Encyklopedia Wojen Napoleońskich”, Robert Bielecki, hasło BENAVENTE.

[3]  „Źródła do historii pułku polskiego lekkokonnego gwardii Napoleona I”, Wydwanictwo Napoleon V, Oświęcim 2012, str 164.

[4] Nieprecyzyjnie, bo błędnie umiejscawiając bitwę pod Benavente podczas drugiej kampanii hiszpańskiej roku 1810.

[5] Pamiętniki WIncentego Płaczkowskiego, porucznika dawnej gwardyi cesarsko-francuzkiej, spisaane w roku 1845″, Żytomierz 1861. Nakładem Księgarni J.Hussarowskiego, str 99-101.

Content not available.
Please allow cookies by clicking Accept on the banner