Maria Augusta Wettin – Ofiara polityki?

Agnieszka Terpiłowska Arsenał, Historia Leave a Comment

Dziś przypada kolejna rocznica urodzin Marii Augusty Wettin, ostatniej Infantki w dziejach Polski, damy spokrewnionej z Wazami i Sobieskimi, potomkini władców z dynastii saskiej.

Infantka urodzona w 1782 na mocy Konstytucji 3 Maja została przeznaczona na dziedziczkę tronu polskiego, jeśli Jej ojciec nie doczeka się synów. Fryderyk August, człowiek rozsądny i ostrożny, przyjął tą informację z rezerwą, ponieważ brał pod uwagę różne reakcje potężnych sąsiadów. Poniatowscy z kolei rozważali, czy Jej mężem uczynić Józefa czy Stanisława?

Czas płynął, Warszawę zajęli Prusacy, (jeden z Hohenzollernów też był rozważany jako kandydat na męża Marii Augusty), a potem po przegranej I wojnie polskiej musieli ją opuścić i wtedy na tron polski powołano żelaznego kandydata – Fryderyka Augusta. Odświeżeniu uległ też pomysł małżeństwa między Infantką i Xięciem Józefem.

Alcybiades polski był mężczyną o bujnym temperamencie, ujmującym obejściu, ogromym uroku i świetnych parantelach. Xiążę w randze generała armii trzech państw, które rozebrały Rzeczypospolitą miał związane ręce, jeśli chodzi o zawieranie sojuszy, w tym małżeństwa, gdyż związanie się z jedną opcją polityczną wiązało się z rozdrażnieniem wszystkich pozostałych. Być może to tłumaczy Jego bezżenny stan.

Xiążę Józef około 1808 spotkał na warszawskich salonach Zofię z Potockich Czosnowską i nawiązał romans tak intensywny, że w jego wyniku w dniu 8 grudnia 1809 narodził się Józef Ponitycki.
Rok później, bo na przełomie 1810 i 1811 roku Infantka i Xiążę zaręczyli się, jednak wkrótce nastąpiło zerwanie. Publicznie ogłoszono, że stało się to za sprawą wykrycia romansu Xięcia, którego owoc w postaci małego Ziuka biegał po Warszawie.

Czy jednak jest to prawdą? Zofia była kobietą o pełnych kształtach, powabną, ale nie tak ulotną, jak chce legenda. Na portrecie z synem, który umieszczam u góry notatki po lewej, widać osobę wcale solidnie zbudowaną. Być może miała na to wpływ przebyta ciąża i styl życia, ale uważam, że nie jest możliwe, by nimfa w ciągu trzech lat zdołała przeistoczyć się w matronę. Dodatkowo, Xiążę miał zostać władcą Polski, a posiadanie bastarda nie było niczym niezwykłym. Na upartego można było nawet wysnuć stwierdzenie, że Alcybiades tak płonął i jednocześnie szanował Infantkę, że poszukał gdzie indziej fizcznego spełnienia, podtrzymując jednocześnie duchowe ognie. Brzmi absurdalnie, ale dziwniejsze usprawiedliwienia już wymyślano.
Kolejna sprawa do rozważenia to uroda Infantki. W obiegu jest jeden Jej portret z lat 30-stych XIX, na którym widać wymalowaną damę w latach (u góry po prawej). Ona miała wówczas dobrze powyżej 50 lat i ośmielę się stwierdzić, że jak na ten wiek trzymała się zaskakująco dobrze. Co więcej, twarz pokazana na portrecie zdradza, że Infantka miała dość szczególną urodę, niezbyt wybitną za to długo pozostającą świeżą.

Spójrzmy zatem, kiedy doszło do zerwania – przełom 1810 – 1811, czyli moment, kiedy cesarstwo zaczęło się trząść w posadach, bo po koronacji Jana Baptysty Bernadotte’a na króla Szwecji w lecie 1810 Rosja otworzyła swoje porty dla statków państw neutralnych, handlujących również towarami angielskimi. Blokada kontynentalna została złamana. Pod koniec 1810 Rosja nawiązała kontakty z opozycją antyfrancuską w Trzecich Niemczech,a na początku 1811 Aleksander otrzymał plan ataku na Gdańsk i Warszawę.
Napoleon postanowił o rozpoczęciu przygotowań do inwazji na Rosję.

Wobec powyższego czyż można się dziwić, że ostrożny Fryderyk August wolał poczekać na wynik starcia i uspokojenie sytuacji politycznej w Europie zamiast organizować kosztowny ślub i narażać córkę na wdowieństwo po niewygodnym dowódcy?

Ciekawe, że najbardziej znany jest ów najmniej pochlebny obraz, jakby komuś zależało na podkreśleniu roli braków Infantki. Ktokolwiek to uczynił, zapomniał o starej prawdzie, że w przypadku księżniczki uroda jest miłym dodatkiem, li i jedynie.

Agnieszka Terpiłowska