Pierwszy rozbior polski

Lata przełomu

Sebastian Varia Leave a Comment

O Francyo… Wspomnij… oni to waleczną swą sprawą

Z ostatniej nieraz wyrwali cię toni.

Ach! Któż policzy przez lat szereg długi

Oddane tobie przez Polskę usługi?

Gdzie zmarzły biegun, strefy płomieniste,

Tagus, Kon, Tyber toczą swe potoki,

Gdzie strony Wołgi, bory jej cieniste,

Walczących za cię, sępom zostawione,

Sterczą Polaków kości rozrzucone….

 

Droga do upadku

Upadek Rzeczypospolitej Obojga Narodów w 1795 roku, po trzecim rozbiorze, był naturalną konsekwencją wydarzeń wieku XVIII. Przestarzały system polityczny, który stanowił o potędze Polski w XVI wieku, został wypaczony i wykorzystany przez agresywnych sąsiadów wbrew niej samej. Aurea libertas (złota wolność) dająca szlachcie liczne przywileje, w tym wybór króla, ułatwiła Rosji, Prusom i Austrii ingerencje w jej wewnętrzne sprawy.

Wraz z upadkiem ekonomicznym, a co za tym idzie politycznym, średniej szlachty wzrosła rola magnaterii. Odtąd wystarczało przekupić nieliczna arystokrację, a ta, w istniejącym systemie klienckim, przekonywała resztę szlachty. W XVIII wieku sejmy były regularnie zrywane[1] co doprowadziło do stanu braku jakichkolwiek reform. Wobec narastającej przewagi  sąsiadów gdzie obowiązywały rządy absolutne Polska przestawała być partnerem a stała się przedmiotem w polityce europejskich mocarstw. Upadek dotyczył wszystkich dziedzin życia. Rządy Wettynów[2]  stały się synonimem klęski. Gospodarka, oparta na rolnictwie, przynosiła dochody jedynie szlachcie, pozycja chłopów była bardzo zła. Miasta rozwijały się wolno. Mała armia nie mogła się równać z nowoczesnymi siłami zbrojnymi sąsiadów. Husaria, niegdyś duma armii, stała się jedynie ozdobą uroczystości państwowych. Wielka wojna północna (1700-21) doprowadziła do zrujnowania kraju, mimo iż Polska długo zachowała neutralność. Przykładem ingerencji sąsiadów w sprawy wewnętrzne polski może być traktat Loewenwolda. Ta rosyjska propozycja (traktat nigdy nie został podpisany) z 1732 roku zakładała, że kandydat na króla Polski musi  wcześniej zostać zatwierdzony przez Rosję, Austrię i Prusy. W praktyce oznaczało to utratę niepodległości. Ostatni król Stanisław August Poniatowski został wybrany właśnie dzięki poparciu sąsiadów.

Wysyłam do Polski hrabiego Keyserlinga, by uczynił Cię królem natychmiast po śmierci obecnego[3]

pisała caryca Katarzyna II. Król był więc od początku swoich rządów uzależniony od Rosji. W roku 1768 przyjął jej protekcję po podpisaniu Traktatu o wieczystej przyjaźni. Oddanie władzy w kraju rosyjskiemu ambasadorowi wywołało protest części szlachty, która w Barze powołała konfederację[4]. Rozpoczęła się wojna domowa. Słabo wyekwipowane i dowodzone oddziały konfederatów uległy wojskom królewskim i wezwanym na pomoc Rosjanom. Upadek konfederacji oznaczał wprowadzenie pierwszego podziału ziem polskich. W 1772 roku Rosja, Prusy i Austria zajęły211 tys. km². Polska straciła 4,5 miliona ludności. Co ciekawe, rozpoczęto szeroko zakrojoną akcje propagandową na dworach Europy. Pruskie stanowisko ministra Hertzberga pojawiło się we francuskiej Encyclopedie. Fryderyk II otrzymał gratulacje od Voltaire’a[5]. Rozpoczął się dwudziestoletni okres rządów ambasadorów Rosji. Król skupił się na reformach dotyczących głównie spraw kultury. W 1788 roku, za zgodą Rosji rozpoczął prace sejm, nazwany później czteroletnim. Bardzo szybko wykrystalizowały się dwa stronnictwa. Magnackie – zainteresowane utrzymaniem istniejącego status quo i patriotyczne domagające się gruntownych reform ustrojowych. W 1791 roku to ostatnie wprowadziło, w atmosferze zamachu stanu[6] konstytucję. Była to pierwsza w Europie i druga na świecie ustawa zasadnicza. Wprowadzała monarchię dziedziczną[7], ograniczała system demokracji szlacheckiej i likwidowała liberum veto, chłopi zostali objęci opieką państwa. Armia miała liczyć 100 tys. wojska. Tak radykalne zmiany wywołały protest magnaterii, którzy założyli konfederację w Targowicy i poprosili Katarzynę II jako gwaranta wolności szlacheckiej o wstawiennictwo. Rozpoczęła się wojna polsko-rosyjska. Mała armia polska[8] musiała stanąć do walki z prawie stutysięczną armią weteranów. Wojna w obronie konstytucji stała się sprawdzianem dla wielu późniejszych dowódców walczących dla Napoleona. Dowództwo, dzięki wstawiennictwu stryja, objął, służący wcześniej w armii austriackiej, późniejszy marszałek cesarstwa książę Józef Poniatowski. Wodzem jednej z dywizji był Tadeusz Kościuszko walczący wcześniej o niepodległość Stanów Zjednoczonych Ameryki. Dowództwo Brygady Kawalerii Narodowej przypadło późniejszemu twórcy Legionów we Włoszech Janowi Henrykowi Dąbrowskiemu. Ten saski oficer[9] uległ namowom samego króla, który potrzebował doświadczonych żołnierzy. Walki, wobec przewagi Rosjan, miały charakter głownie odwrotowy. Toczyły się na dwóch frontach – litewskim i ukraińskim. Na Litwie, wobec nieudolnych działań księcia Ludwika Wirtemberskiego[10] armia polska została pobita. Walki na Ukrainie, pomimo sukcesu pod Zieleńcami[11], miały podobny przebieg. Interesująca jest rola jaką odegrały Prusy. Po wcześniejszych zapewnieniach o przychylności, a nawet wsparciu bronią (przeszło 26 tys. karabinów) Prusacy wycofali swoje poparcie. Ostatecznym ciosem była zdrada króla, który przystąpił do konfederacji targowickiej. Pomimo tego armia biła się do końca, a książę Józef  zdążył jeszcze pokonać Rosjan pod Markuszowem. Bezpośrednim następstwem przegranej wojny był II rozbiór. Prusy i Rosja[12] podzieliły się terytorium Polski. Rosja zajęła ogromną wschodnią część obejmującą 250 tys. km². Prusy otrzymały  57 tys. km² położonych na zachodzie kraju. Pozostało kadłubowe państwo w granicach nie mających historycznego i geograficznego uzasadnienia. Rządy sprawował ambasador Rosji i targowiczanie. Król, skompromitowany i tonący w długach, stracił resztę autorytetu. Rosjanie wprowadzili cenzurę, zabronili noszenia orderu Viruti Militari, nie można było komentować wydarzeń rozgrywających się we Francji. W tych okolicznościach doszło do pierwszego, z długiej serii, polskiego powstania narodowego. Zarządzona przez Rosjan redukcja armii koronnej wywołała sprzeciw dowódcy jednej z brygad kawalerii Antoniego Madalińskiego, który odmówił likwidacji swojego oddziału i przejechał z nim z Ostrołęki do Krakowa. Cztery dni później, 16 marca 1794 roku, Tadeusz Kościuszko na rynku w Krakowie złożył przysięgę w której obiecał walkę o wolność i całość granic Polski. Akt powstania dawał mu całkowitą władzę i tytuł Naczelnika. Wiele nadziei pokładano we Francji. Kościuszko podczas rozmów z Dumouriezem zdradził mu plany powstania, ten będący już w zmowie z Austriakami przekazał je im. Rząd w Paryżu, pomimo zapewnień o sympatii, nie zdecydował się na konkretną pomoc. Wobec szczupłości sił powstańczych Kościuszko wydał rozkaz uzbrojenia chłopów. W ten sposób powstali kosynierzy. Ich broń stanowiły przekute na sztorc kosy. Po zwycięstwie pod Racławicami powstanie wybuchło w Warszawie, gdzie powieszono kilku z uczestników  konfederacji targowickiej. Niestety kolejne bitwy pod Szczekocinami Maciejowicami zakończyły się przegraną. Nie pomógł świetny rajd Dąbrowskiego na Wielkopolskę zakończony zdobyciem Bydgoszczy, ani ofiarna obrona Warszawy[13]. Powstanie upadło. Caryca Katarzyna II oznajmiła, że:

„nadszedł czas aby trzy dwory podjęły kroki nie tylko dla ugaszenia ostatniej iskry pożaru, który wybuchł w sąsiednim kraju, lecz także dla zapobieżenia, aby kiedykolwiek jeszcze z popiołów powstał nowy płomień.”[14]

Oznaczało to ostateczną likwidację państwa polskiego. W październiku 1795 roku podpisano traktat trzeciego rozbioru Polski. Król abdykował i udał się na wygnanie do Grodna.

 

Pierwszy rozbiór Polski

Finis Poloniae

Upadek Polski wywołał liczne dyskusje w kraju. Część szlachty udała się na emigrację, część uznała, że tak jak Sparta czy Kartagina, Polska nigdy już nie powstanie. Paradoksalnie rozbiory oznaczały znaczne polepszenie się sytuacji gospodarczej. Polskie zboże było teraz sprzedawane na wielkie rynki państw zaborczych. Status polityczny terenów zaborczych został ustanowiony w momencie abdykacji króla na rzecz Rosji. Od tego momentu Katarzyna Wielka stała się depozytarjuszką korony polskiej co w przyszłości uniemożliwiło Napoleonowi odbudowę państwa pod jego dawną nazwą[15]. Duża część oficerów podjęła służbę w armiach zaborczych, część przeszła w stan spoczynku, ale wielu udało się na emigrację do Francji, Saksonii bądź Włoch. W Paryżu działała już Agencja – organizacja powstała po upadku powstania kościuszkowskiego, której program polityczny opierał się na odbudowie Polski na zasadach konstytucji 3 maja. Prowadzone rozmowy miały na celu stworzenie emigracyjnej armii, mającej przy pomocy Francji, doprowadzić do odzyskania niepodległości. Niestety, Francję obowiązywał zakaz tworzenia jednostek cudzoziemskich[16]. Ostatecznie ustalono, że nowe oddziały zostaną częścią armii nowo utworzonej Republiki Lombardzkiej. 9 stycznia 1797 roku podpisano umowę. Dowództwo objął Jan Henryk Dąbrowski. Legiony Polskie miały być siłą zbrojną z komendą i mundurem polskim, żołnierze rekrutowali się głównie z Polaków, którzy dostali się do niewoli, lub zdezerterowali z armii austriackiej w czasie kampanii włoskiej. Na epoletach fizylierzy nosili włoskie hasło „Gli uomni liberi sono fratelli” (Ludzie wolni są braćmi)[17]. Przejęto francuski zwyczaj szacunku do żołnierzy. Zakazano kar cielesnych, uczono czytać i pisać, zwracano się do siebie „obywatelu”. W maju Legiony liczyły już siedem tysięcy żołnierzy i oficerów. Szlak bojowy Legionów wiódł przez Weronę, Peschierę, Civita Castellana i Rzym. W tym czasie powstała też „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech” Józefa Wybickiego będąca od 1927 roku hymnem Polski[18]. Walki we Włoszech umożliwiły Napoleonowi poznanie Polaków. Dla niektórych oznaczało to spektakularne kariery. Józef Sułkowski został adiutantem Napoleona. Niestety śmierć w zaułkach Kairu przerwała jego świetnie zapowiadającą się karierę.

Mój adiutant Sułkowski, przeprowadzając rankiem 1 Brumaire’a rozpoznanie ruchów nieprzyjacielskich w okolicach Kairu, został w drodze powrotnej napadnięty przez całą ludność przedmieścia. Po poślizgnięciu się konia Sulkowski poniósł okrutną śmierć. Był to oficer największych nadziei

pisał Napoleon w raporcie dla Dyrektoriatu.

Niestety pokój w Campo Formio okazał się wielkim rozczarowaniem dla Polaków. Żołnierze mający nadzieję na przebicie się do ojczyzny od południa czuli się wykorzystani, a nawet zdradzeni. Mimo to niewielu opuściło szeregi. Walki z drugą koalicją przyniosły powstanie nowego oddziału – Legii Naddunajskiej. W tym czasie Polacy ponosili ciężkie straty we Włoszech. Kolejny pokój w Luneville okazał się podobnym zawodem. Morale upadło, oficerowie zaczęli podawać się do dymisji. W 1801 roku legiony zreformowano łącząc je w 113 i 114 półbrygadę oraz wysłano do walki na San Domingo. Oficerowie mieli nadzieję na zdobycze finansowe, jednak walki okazały się bardzo trudne. Żołnierze nieprzyzwyczajeni do klimatu i nowego sposobu prowadzenia walki masowo ginęli. Swoje żniwo zbierały choroby, a Polacy często czuli sympatię do walczących o wolność, tak jak oni, niewolników. Ostatecznie, wyprawa skończyła się klęską. Z 5 200 żołnierzy zginęło 4 tys., 800 wróciło do Europy lub zostało włączonych do armii angielskiej[19]. Niewielka część osiedliła się na wyspie[20], nieliczni zajmowali się piractwem morskim na Karaibach[21]. Zagłada legionów narodziła czarną legendę Napoleona, która głosiła, że posługiwał się on Polakami w sposób przedmiotowy, wyłącznie dla korzyści własnych mamiąc ich mrzonkami o odbudowie państwa. We Włoszech zostały resztki legionów. Z nich utworzono pułk ułanów (póżniejszych lansjerów nadwiślańskich) oraz pułk piechoty, który pod nazwą  Polacchi al soldo della Republica Italiana, walczył w Apuli i Kalabrii. Zbliżał się przełomowy dla sprawy polskiej rok 1806. Podczas zwycięskiego pochodu przez Prusy Wielka Armia wkroczyła na ziemie polskie.

„Zobaczę, jeżeli Polacy są godni być narodem”[22]

Licząc na polskiego rekruta Napoleon odbył szereg spotkań z polskimi działaczami niepodległościowymi. Do zorganizowania dywersji na tyłach ściągnięto z Włoch Dąbrowskiego, Wybicki miał się zająć sprawami cywilnymi. 3 listopada wydali oni  odezwę w Poznaniu. Zaczęto formować pospolite ruszenie oraz regularną armię z poboru. Oddziały podzielono na trzy legie, dowodzone przez Dąbrowskiego, Zajączka i Poniatowskiego, które już wkrótce, pomimo braków w wyszkoleniu i ekwipunku, weszły do działań. Polacy uczestniczyli w zajmowaniu Pomorza, oblężeniu Kołobrzegu i Gdańska. W ostatniej bitwie kampanii, pod Frydlandem, walczyła dywizja Dąbrowskiego. Pokój w Tylży przyniósł odbudowę Polski w formie Księstwa Warszawskiego. Państwo to, składające się jedynie z ziem drugiego i trzeciego zaboru pruskiego, było rządzone przez Francuzów, mimo, że nominalnie tytuł księcia miał król saski Fryderyk August. Napoleon planując przyszłe państwo posiłkował się dziełem Claude-Carloman de Rulhière „Dzieje anarchii w Polsce”[23], przychylnego Polakom. Rozpoczął się siedmioletni okres istnienia państwa będącego jedynie namiastką dawnej Rzeczypospolitej. Rozbudowana armia była zbyt kosztowna jak na jego możliwości dlatego jej część przeszła na żołd francuski. Były to pułki 4.,7. i 9., które w latach 1808-1812 biły się w Hiszpanii. Dołączyły do nich dwa pułki kawalerii. Najsłynniejszy szwoleżerów gwardii i najbardziej bitny Lansjerów Nadwiślańskich. Polacy byli w stanie obronić niepodległość w roku 1809 powiększając nawet swoje terytorium o ziemie odzyskane na Austriakach. Do strasznej kampanii 1812 roku Księstwo wystawiło 96 tys. żołnierzy. Polacy walczyli u boku Napoleona do samego końca. Pod Arcis-sur-Aube Napoleon schronił się w czworoboku polskiej piechoty. Polacy bili się także pod Waterloo. Nie możemy też zapomnieć o polskim potomku Cesarza  Aleksandrze Colonna-Walewskim, późniejszym francuskim ministrze spraw zagranicznych. Epopeja napoleońska rozsławiła imię żołnierza polskiego. Wszystkie kraje Europy, a nawet tak egzotyczne państwa jak Meksyk, Japonia czy Bangladesz posiadały oddziały kawalerii wzorowane na polskich ułanach. Do słowników weszły takie słowa jak „czapska”, czyli polska „czapka” (rogatywka). Dla Polaków był to bardzo ważny czas. Polska nie miała istnieć przez najbliższych sto lat, każde kolejne powstanie czekało na pomoc z Francji, chłopcom dawano na imię Napoleon, we dworach przechowywano jak relikwie pamiątki z tego okresu. Można powiedzieć, że kult Napoleona trwa w Polsce do dziś. W 2011 roku, 5 maja, w rocznicę śmierci postawiono w Warszawie pomnik Napoleona. Polacy tworzą też jeden z bardziej sprawnych „batalionów” rekonstrukcyjnych, odwiedzając pola bitew Europy od Albuery po Borodino.[24]

 

Sebastian Teusz

 


[1] Zasada liberum veto (wolne, nie pozwalam) pozwalała, w trosce o nienaruszenie dobra pojedynczego szlachcica, na zerwanie sejmu. Razem z obowiązującą zasadą jedności, zakładającą, że wszystkie ustawy przyjmowane są razem, liberum veto znosiła wszystkie wcześniejsze ustalenia.

[2] Królami Polski byli władcy Saksonii August II Mocny i jego syn August III

[3] Simon Sebag Montefiore, Potiomkin. Książę książąt, Warszawa 2006, s. 614-615. (polskie wydanie)

[4] W Polsce legalne było wystąpienie zbrojne szlachty jeśli król łamał prawo

[5] Tadeusz Cegielski, Łukasz Kądziela, Rozbiory Polski 1772-1793-1795, Warszawa 1990, s. 142-148.

[6] Wykorzystano sytuację, w której magnaci wyjechali na święta Wielkanocne do swych odległych majątków.

[7] Następcą bezdzietnego Stanisława Augusta miał być król Saksonii Fryderyk August. Było to nawiązanie do wcześniejszych rządów Wettynów. Nikt nie mógł przewidzieć, że zostanie on w 1807 roku władcą Księstwa Warszawskiego.

[8] ostatecznie na front trafiło około 56 tys. żołnierzy

[9] Dąbrowski do końca życia mówił z sinym niemieckim akcentem.

[10] Książę symulował chorobę.W polskie ręce dostała się jego korespondencja z Prusakami, w której pisał, że jego niedyspozycja jest udawana, a on sam nie będzie stawiał oporu Rosjanom.

[11] Po tej bitwie ustanowiono najwyższe polskie odznaczenie wojskowe Virtuti Militari (Za męstwo wojenne). Order początkowy był owalny, by później przyjąć formę krzyża.

[12] Austria nie brała udziału w II rozbiorze – była w tym czasie zajęta wojną ze swoimi sąsiadami, zwłaszcza z Francją

[13] Woli bronił gen Józef Zajączek, a Szwedzkich Górek Józef Poniatowski

[14] Bartłomiej Szyndler, Powstanie kościuszkowskie 1794, Warszawa 1994, s. 380-384

[15] Nastąpiło to dopiero w 1812 roku, kiedy to Napoleon powołał Konfederację Generalną Królestwa Polskiego i wypowiedział wojnę Rosji

[16] Wynikało to z ich postawy w czasie rewolucji gdzie zostały wierne królowi.

[17]Zanotowano przypadki gdy, w czasie akcji pacyfikacyjnych, żołnierze ze wstydem zdejmowali ten epolet

[18] Bonaparte pojawia się więc w hymnie polskim, dodatkowo świętem państwowym jest 15 sierpnia, obchodzony jako Dzień Wojska Polskiego (rocznica 1920) i Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, a będący rocznicą urodzin Napoleona

[19] Niektórzy z nich musieli walczyć z rodakami w Hiszpanii w czasie kampanii iberyjskiej

[20] Do dziś ich potomkowie uważają się za Polaków i noszą polskie nazwiska

[21] Najbardziej znanym był Kazimierz Lux, który napadał na okręty brytyjskie, mszcząc się za okres dwuletniej niewoli

[22] Słowa Napoleona skierowane do Polaków podczas narady w zajętym już Berlinie

[24] Przypis redakcji: warto dodać, że wszystkie te przedsięwzięcia zorganizowane były przez Arsenał – stowarzyszenie regimentów i pułków polskich 1717-1831 przy wsparciu Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.