Kuryer pobalowy xii balu arsenału

Kuryer pobalowy XII Balu Arsenału

Krzysztof Radzikowski Aktualności, Arsenał Leave a Comment

W miesiącu styczniu roku dwutysięcznego i osiemnastego, dnia 13, odbył się w Podchorążówce w Łazienkach Królewskich Dwunasty już Bal Arsenału, dawany przez Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717 – 1831 ARSENAŁ. Jako że tematem był „Rok 1808 w Hiszpanii” toteż i WP Gości poproszono o stosowne przebrania wedle hiszpańskiej mody.

Bal rozpoczął się jak zwykle od tego, że prezes naszego Stowarzyszenia pułkownik Pułku Lansjerów pan Piotr Mirosław Zalewski powitał serdecznie wszystkich zgromadzonych gości. Następnie wręczył „Uhonorowania” w postaci małego srebrnego Szwoleżerka w uznaniu za wielkie zasługi dla rekonstrukcji epoki napoleońskiej. Ową nagrodę otrzymali panowie podoficerowie Pułku Szwoleżerów Gwardii: wachmistrz Jeremy Lavender, człek szlachetny i prawy, aktywny w świecie rekonstrukcji od 1993 r., któren pośród licznych antenatów ma również polskich władców, oraz nasz kolega ze Stowarzyszenia wachmistrz Tomasz Korpowski w Pułku będący od początku powstania grupy w ramach Arsenału.

Kolejnym punktem programu były Debiuty, wydarzenie unikatowe, charakterystyczne tylko dla Balu Arsenału. Jedenastu debiutantów, 9. dam i 2. panów zostało przedstawionych zebranym gościom. Do towarzystwa weszli Państwo: Katarzyna Krystyna Jasińska i Maciej Jasiński, Emilia Dziewiecka i Łukasz Koziara, Magdalena Wędlikowska, Hanna Kuczyńska, Agata Pszczółkowska, Aneta Joanna Górska oraz Piotr Maszczyk, rodowici bądź napływowi Warszawianie a także dwie damy z Płocka: Elżbieta Reńda i Agnieszka Krzętowska. Po tej ceremonii każdy debiutant odnalazł swojego chaperona lub chaperonkę a więc przewodnika w towarzyskiej dżungli i wyruszył na podbój salonów.

A oto pierwszy taniec – tradycyjny Chodzony, przez Francuzów dla ułatwienia Tańcem Polskim a więc Polonezem zwany. Poprowadził go tradycyjnie pan prezes Zalewski z panią Anną Ilczuk. Następnie niezrównany Robert Lubera talentem zabłysnął, albowiem towarzysząc Annom: Ilczuk i Korbolewskiej wykonał wraz z nimi najpierw Fandango, a potem goście obejrzeli rzeczoną Annę Korbolewską w urzekającym Fandangu solo.

Do tańca przez cały wieczór raźno przygrywał kwartet smyczkowy prowadzony przez Agneszkę Obst-Chwałę. Szczególnym punktem programu tego wieczoru był zachwycający występ Magdaleny Tunkiewicz, damy śpiewającej prześlicznym sopranem, która wykonała dla zgromadzonych trzy niezwykłej urody pieśni.

Trzeba pamiętać, że jedną z nowych tradycji Balu jest współczesny utwór przetransponowany na kwartet smyczkowy, odtańczony przez WP gości. W tym roku był to słynny „Asereje”, który wyparł legendarną już zeszłoroczną „Macarenę”.

Bal skończył się het po północy, nieledwie przed pierwszymi kurami. Ci, którzy wyjść wcześniej musieli, srodze żałowali, wytrwalsi balowicze opuszczali Podchorążówkę z uśmiechem na ustach i do tej pory w pamięci przytomnych czas ten jako jeden z przyjemniejszych w tym karnawale żywym jest.

I ja tam byłam, sok i wodę piłam, debiuty prowadziłam, a co widziałam, to powyżej umieściłam.

Z wyrazami uszanowania

Agnieszka Terpiłowska