Kopia w kossaka wg bacciarellego krol ksiaze i konstytucja

Król, książę i Konstytucja

Monika Żebrowska Felietony Leave a Comment

Kopia W. Kossaka wg Bacciarellego. Król, książę i Konstytucja

Książę Józef Poniatowski na manewrach pod Bracławiem 1791 r.

Monika Żebrowska

Powstało wiele publikacji dotyczących zarówno obrad Sejmu Czteroletniego, samego dnia uchwalenia Konstytucji, jak i następstwa wprowadzenia Ustawy Rządowej – wojny polsko-rosyjskiej 1792 roku. Wszystkie te opracowania w sposób szczegółowy przedstawiają kolejne wydarzenia, analizują przyczyny i skutki, ukazują je na tle politycznym Europy. Wydawać by się mogło, że temat został wyczerpany, jednak zajmując się postacią księcia Józefa Poniatowskiego, zainteresowałam się spojrzeniem na problem z innej strony.

Najbardziej rzetelną pracą opisującą działania księcia Józefa przed wybuchem wojny w obronie Konstytucji 3 Maja jest artykuł Bronisława Pawłowskiego, pt. Początki służby księcia Józefa Poniatowskiego w wojsku polskim, który ukazał się w „Kwartalniku Historycznym” w 1928 roku[1], a także w zbiorowej pracy tego autora, pt. Od konfederacji barskiej do powstania styczniowego[2].

Pisząc o przełomie lat 1790-1791 autor wspomniał, że

„w ogólnej sytuacji politycznej nastąpiło pewnego rodzaju odprężenie i na zimę zapowiadał się spokój od strony Rosji, [książę Józef] otrzymał od Komisji Wojskowej urlop i wyjechał 23 listopada (…) Pobyt jego w Warszawie przeciągnął się dłużej, Komisja Wojskowa bowiem zatrzymała go służbowo jeszcze przez kilka miesięcy do końca czerwca 1791 r. jako członka deputacji do układania etatów wojska.”[3]

Jednak Pawłowski pominął wydarzenia, które nastąpiły w maju 1791 roku oraz uczestnictwo w nich księcia.

Burzliwe okoliczności uchwalenia Konstytucji 3 Maja są szeroko opisywane w literaturze, jednak udział młodego generała pomijany jest zazwyczaj jedno-, dwuzdaniowymi uwagami, jak np. u Krystyny Zienkowskiej w biografii króla Stanisława Augusta[4], u Emanuela Rostworowskiego w pracy Ostatni król Rzeczpospolitej. Geneza i upadek Konstytucji 3 Maja[5], ale także u biografów księcia: Szymona Askenazego[6], czy Adama Skałkowskiego[7]. Jest to o tyle zaskakujące, że czytając literaturę dotyczącą obrad Sejmu Wielkiego oraz ich finału, można dojść do wniosku, że przedłużający się urlop księcia Józefa w tym czasie nie był w głównej mierze spowodowany obowiązkami w Komisji Wojskowej[8], o której wspomniał Pawłowski[9], ale poleceniem króla, który pragnął wsparcia i obecności swojej rodziny, a także ochrony.

Adam Skałkowski, który krytykuje księcia w pierwszych miesiącach służby wspomniał

„jako nader ujemny rys tej początkowej służby w kraju (…) ciągłe wyjazdy i za każdym razem przydługi pobyt w stolicy”.

Winą za to w dużej mierze obarczył Stanisława Augusta, który

„obecności synowca w Warszawie potrzebował wobec najdonioślejszego przewrotu gotującego się od chwili zawarcia sojuszu z Prusami”[10]. Natomiast Szymon Askenazy pisał, że do stolicy „ciągnęła Księcia młodość i zakosztowane stołeczne uroki, ale też powoływał arcydoniosły obrót sprawy publicznej”.[11]

Dlatego uważam, że wola króla miała w tej sytuacji kluczowe znaczenie. Tym bardziej, że Stanisław August zawsze był przeczulony na punkcie własnego bezpieczeństwa, a tak kontrowersyjne okoliczności, do jakich sam doprowadził szykując nielegalne w świetle prawa uchwalenie konstytucji, tym bardziej mogły stanowić zagrożenie dla jego osoby. Zwłaszcza, że niedługo potem rozeszły się pogłoski na temat planowanego porwania króla, o których Rostworowski jedynie wspomniał w przytoczonej już pracy[12], a rozwinął Jerzy Łojek w obszernym dziele Geneza i obalenie Konstytucji 3 Maja[13].

W książce tej Łojek napisał, że inspiratorem całego zamysłu uprowadzenia władcy polskiego był Grzegorz Potemkin[14], książę Taurydzki, który w ten sposób dążył do zdobycia polskiej korony[15]. Sam Stanisław August w liście do księcia Józefa z 22 sierpnia 1791 roku napisał, że słyszał, iż Potemkin nazywa siebie królem Polski[16]. Wzmianka o planie znalazła się we wspomnieniach Juliana Ursyna Niemcewicza:

„Wtenczas to, gdy król bezpiecznie bawił w Łazienkach, gdy znaczna część obrońców konstytucji rozjechała się po prowincjach, przyszło do głowy Braneckiemu[17] wykonać projekt, jak mówią, od Potemkina mu podany. Chciano porwać króla, zawieźć go do obozu moskiewskiego i tym sposobem Rzeczpospolitą w największym pogrążyć zamieszaniu. Branecki, jak zwykle pijany, zwierzył się zamysłu tego Turskiemu, biskupowi krakowskiemu, obietnicą powrócenia wszystkich dóbr biskupstwa tego chcąc go na stronę swą przewieść. Potrzebował on prałata tego w zamiarze zapewne, aby po porwaniu króla bezkrólewie ogłosił. Cnotliwy kapłan nie dał się obietnicami tymi ułudzić, i owszem, poszedł do króla i całą rzecz wyjawił”[18].

W grudniu 1791 roku pogłoski okazały się prawdą, o czym w liście doniósł królowi poseł polski w Petersburgu Augustyn Deboli [19]. Wykonaniem projektu miał zająć się hetman Franciszek Ksawery Branicki. Zauważyć należy, że kondycja psychiczna księcia Taurydzkiego pozostawiała już wtedy wiele do życzenia [20], zatem i jego zamiary mogły udać się tylko dzięki zdecydowanie sprzyjającym zbiegom okoliczności, tym bardziej, że Branicki – znany hulaka i krzykacz [21] – wydawał się być najmniej odpowiednią osobą do tego typu zadania. Dość jednak, że szerzące się wieści, które osiągnęły swą kulminację między 15 a 21 lipca [22], poruszyły Stanisława Augusta, który nie tylko obawiał się o swe życie, ale także o skutek, jaki mogły odnieść te plotki. Wtedy już nie miał przy sobie księcia Józefa, który – jakby na chwilę prze wybuchem niepokoju w Warszawie – opuścił stolicę i wyjechał do swej kwatery[23]. Był jednak przy swym stryju rok później – podczas obchodów rocznicy uchwalenia Konstytucji.

Jak podał Jerzy Łojek, przed dniem 3 maja 1792 roku rozeszły się pogłoski o planowanym zamachu na życie króla, czym tłumaczył obecność dużej ilości wojska w stolicy podczas obchodów[24]. Jędrzej Kitowicz, w swych wspomnieniach napisał, że do Warszawy ściągnięto „do 5 tysięcy wojska rozmaitego konnego i piechoty”, dodatkowo kościół Św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu, w którym miały odbyć się główne uroczystości, otoczony był zewsząd wartą [25]. Niechętny królowi pamiętnikarz wspomniał również, że „w sam dzień 3 maja kościół dolny był zamknięty dla jakiejść niepojętej ostrożności”[26]. Zatem Stanisław August był zaniepokojony i to może tłumaczyć również obecność księcia Józefa przy nim w tym dniu. Choć nie zauważył chyba tego Jerzy Skowronek, który ze zdziwieniem napisał, że urlop księcia przedłużał się od listopada 1791 roku do maja roku następnego[27]. Według niego działo się to jedynie z woli królewskiego synowca. Z kolei zaprzeczył temu Bronisław Pawłowski, który podał, że to Komisja Wojskowa, która skądinąd nie działała zbyt dynamicznie, zatrzymywała Poniatowskiego w stolicy do 5 maja. Jednak dziwić może jej nagły rozkaz wydany tego dnia młodemu generałowi, „by wyjechał w ciągu 40 godzin do swej dywizji”.[28] Nasuwa się wniosek, że to sam król powstrzymywał wyjazd bratanka do wojsk stacjonujących na granicy polsko-rosyjskiej, by w czasie obchodów rocznicy uchwalenia Konstytucji ponownie chronił jego poruszoną plotkami głowę.

Wracając do 1791 roku – drugi bratanek Stanisława Augusta, Stanisław, odmówił swej obecności na Zamku 3 maja[29], dlatego jedynym wsparciem z rodziny pozostawał ukochany Józef. Książę asystował przy tronie królewskim, a także objął dowództwo nad oddziałami wojskowymi mającymi na celu zaprowadzenie porządku w przypadku przewidywanych zamieszek.

Szerzej o tym pisała Krystyna Zienkowska w publikacji Spisek 3 Maja, gdzie na podstawie zachowanych źródeł, starała się odtworzyć przebieg wydarzeń tego dnia[30].

Z założenia samo uchwalenie konstytucji miało odbyć się w tajemnicy przed jej przeciwnikami, choć „podobno jeszcze 30 kwietnia nie było opracowanego planu działania”[31]. Wykorzystano sprzyjające okoliczności, jakimi były wypadające na 24 kwietnia święta Wielkiej Nocy i nieobecność oponentów w stolicy. Wcześniej rozesłano wiadomość do zwolenników Ustawy, by zaraz po świętach wracali do Warszawy ze względu na doniosłe wydarzenie, jakie miało wkrótce mieć miejsce[32].

Pierwotnym terminem wniesienia konstytucji był dzień 5 maja[33], jednak sekret wyszedł na jaw i w związku z tym postanowiono przenieść go na 3 maja[34]. Aby zapobiec ponownemu „przeciekowi” 2 maja wstrzymano komunikację ze stolicy[35]. Wieczorem w Pałacu Radziwiłłowskim odczytano publicznie tekst Ustawy i zbierano podpisy pod deklaracją poparcia jej w sejmie[36].

Jak zauważyła Zienkowska: „przewidywano(…), że sesja nie pójdzie gładko – ryzykowano wszystko”[37]. Poza wspomnianymi gromadzącymi się oddziałami wojskowymi, pod Zamkiem zebrało się liczne mieszczaństwo, które popierało korzystną dla siebie Konstytucję[38].

W burzliwych okolicznościach, po sesji trwającej od godziny 1100 do 1800 [39], przy zagłuszanych okrzykach nielicznych przeciwników na sali, zaprzysiężono Ustawę Rządową.

Dla księcia Józefa obecność tego dnia u boku Stanisława Augusta była nie tylko wypełnieniem obowiązku wobec koronowanego stryja, w stosunku do którego zawsze czuł się w powinności posłuszeństwa i ochrony, ale również, jak napisał Jerzy Skowronek:

„Ten dzień uznał za jedną z najpiękniejszych chwil swego życia, która ostatecznie umocniła jego więź, utożsamienie się z Polską, z dążeniami patriotów do uratowania egzystencji państwa”[40].

Podsumowując trzy wyżej omówione wydarzenia z lat 1791-92, uważam, że obowiązki w Komisji Wojskowej, w której książę Józef zajęty był przydzielaniem etatów wojskowych, były jedynie pretekstem do innego zadania zleconego przez samego Stanisława Augusta. Zarówno uchwalenie Konstytucji, mające przełomowe znaczenie dla historii kraju, jak i obchody jej rocznicy, które zakulisowo niepokoiły króla, a także planowane porwanie monarchy spowodowały, że czuł się on zagrożony i dlatego potrzebował w tych dniach mieć przy sobie kogoś naprawdę zaufanego. Miał słuszne podstawy do obaw, że sprawy mogą wymknąć się spod kontroli. Dlatego w przypadku spontanicznego zamachu na Stanisława Augusta to bratanek miał stanowić jego osobistą ochronę.

 

Bibliografia:

 

Źródła:

1.      Fiszerowa Wirydianna, Dzieje moje własne i osób postronnych. Wiązanka spraw poważnych, ciekawych i błahych, tłum. E. Raczyński, Londyn 1975.

2.      Kitowicz Jędrzej, Pamiętniki, Czyli Historia polska, oprac. P. Matuszewska, Warszawa 2005.

3.      Morawski Kazimierz Marian,Dwie rozmowy Stanisława Augusta z Ksawerym Branickim [w:]„Kwartalnik Historyczny”, R. XXIV, z. 1/2, Lwów 1910.

4.      Niemcewicz Julian Ursyn, Pamiętniki czasów moich, oprac. J. Dihm, t. 1-2, Warszawa 1958.

5.      Poniatowski Stanisław, Pamiętniki synowca Stanisława Augusta, oprac. J. Łojek, Warszawa 1979.

6.      Rok nadziei i rok klęski 1791-1792. Z korespondencji Stanisława Augusta z Augustynem Deboli, oprac. J. Łojek, Warszawa 1964.

7.      Stanisław August i książę Józef Poniatowski w świetle własnej korespondencji, wyd. B. Dembiński, Lwów 1904.

 

Opracowania:

1.      Askenazy Szymon, Książę Józef Poniatowski 1763-1813. Wstęp A. Zahorskiego, posłowie S. Herbsta, Warszawa 1978.

2.      Łojek Jerzy, Geneza i obalenie Konstytucji 3 Maja. Polityka zagraniczna Rzeczypospolitej 1787-1792, Lublin 1986.

3.      Pawłowski Bronisław, Od konfederacji barskiej do powstania styczniowego, Warszawa 1962.

4.      Pawłowski Bronisław, Początki służby księcia Józefa Poniatowskiego w wojsku polskiem, [w:] „Kwartalnik Historyczny”, R. XLII, z. 3, Lwów 1928.

5.      Rostworowski Emanuel, Ostatni król Rzeczpospolitej. Geneza i upadek Konstytucji 3 Maja, Warszawa 1966.

6.      Skałkowski Adam Mieczysław, Książę Józef, Bytom 1913.

7.      Skowronek Jerzy, Książę Józef Poniatowski, Warszawa 1986.

8.      Szenic Stanisław, Bratanek ostatniego króla, Warszawa 1983.

9.      Walter-Janke, Zygmunt, Artyleria koronna w obronie niepodległości Polski 1792-1794, Lublin 1999.

10.  Zienkowska Krystyna, Spisek 3 Maja, Warszawa 1991.

11.  Zienkowska Krystyna, Stanisław August Poniatowski, Wrocław 2004.

 


[1] B. Pawłowski, Początki służby księcia Józefa Poniatowskiego w wojsku polskiem, [w:] „Kwartalnik Historyczny”, R. XLII, z. 3, Lwów 1928, s. 532-579.

[2] Tenże, Od konfederacji barskiej do powstania styczniowego. Studia z historii wojskowości, Warszawa 1962, s. 111-151.

[3] Tamże, s. 128-129.

[4] K. Zienkowska, Stanisław August Poniatowski, Wrocław 2004, s. 359.

[5] E. Rostworowski, Ostatni król Rzeczpospolitej. Geneza i upadek Konstytucji 3 Maja, Warszawa 1966, s. 233.

[6] S. Askenazy, Książę Józef Poniatowski 1783-1813, Warszawa 1978, s. 69.

[7] A. M. Skałkowski, Książę Józef, Bytom 1913, s. 32.

[8] Komisja Wojskowa Obojga Narodów – organ wykonawczy Sejmu Wielkiego w dziedzinie wojskowej. Utworzona została 21 grudnia 1788 roku i działała do 17 sierpnia 1792 roku. Była najwyższą władzą nad wojskiem Rzeczpospolitej i tylko na sejmach miała zdawać sprawę ze swych czynności. Jej najważniejszym zadaniem była aukcja wojska. Ponadto mogła sądzić sprawy kryminalne między wojskowymi i cywilnymi i nie mogła odwołać, ani zmienić raz wydanego wyroku. Nie wolno jej było wydać rozkazu opuszczenia przez wojsko granic państwa oraz miała współpracować ze stanami sejmującymi (Na podstawie: Z. Walter-Janke, Artyleria koronna w obronie niepodległości Polski 1792-1794, Lublin 1999, s. 75-77.).

[9] B. Pawłowski, Od konfederacji barskiej…, s. 128-129.

[10] A. M. Skałkowski, dz. cyt., s. 31.

[11] S. Askenazy, dz. cyt., s. 69.

[12] E. Rostworowski, dz. cyt., s. 243-244.

[13] J. Łojek, Geneza i obalenie Konstytucji 3 Maja. Polityka zagraniczna Rzeczypospolitej 1787-1792, Lublin 1986, s. 188-190.

[14] Spolszczoną wersję nazwiska księcia Taurydy, które po rosyjsku brzmi Potiomkin, stosowali w swoich opracowaniach, m. in. Emanuel Rostworowski i Jerzy Łojek.

[15] Tamże, s. 176, a także Rok nadziei i rok klęski 1791-1792. Z korespondencji Stanisława Augusta z posłem polskim w Petersburgu Augustynem Deboli, oprac. J. Łojek, Warszawa 1964, s. 68. O zamiarach księcia Taurydy, względem objęcia tronu po Stanisławie Auguście pisał również Adam Skałkowski nawiązując do wyrobionego przez Potemkina szlachectwa polskiego (Książę Józef, s. 37). Z kolei Emanuel Rostworowski wyraził się o tym jedynie jako o przypuszczeniu (Ostatni król…, s. 274).

[16] Stanisław August i książę Józef Poniatowski w świetle własnej korespondencji, oprac. B. Dembiński, Lwów 1904, s. 37.

[17] Tak, ze względu na osobistą niechęć, mówił o Branickim Niemcewicz, ponieważ hetman pochodząc z innej linii nie był przedstawicielem starego rodu Branickich.

[18] J. U. Niemcewicz, Pamiętniki czasów moich, oprac. J. Dihm, t. 1, Warszawa 1958, s. 348.

[19] Rok nadziei…, s. 96.

[20] J. Łojek, dz. cyt., s. 180, Rok nadziei…, s. 68.

[21] E. Rostworowski, dz. cyt., s. 91-92, a także K. M. Morawski, Dwie rozmowy Stanisława Augusta z Ksawerym Branickim [w:] „Kwartalnik Historyczny”, R. XXIV, z. 1/2, Lwów 1910, s. 122.

[22] J. Łojek, dz. cyt., s. 189.

[23] Szymon Askenazy napisał, że w lipcu (bez podania daty dziennej) książę wyjechał do Niemirowa (Książę Józef…, s. 69), Adam Skałkowski – również ograniczając się jedynie do podania miesiąca – wspomniał, że Poniatowski dotarł pod Bracław (Książę Józef, s. 32), tylko u Jerzego Skowronka występuje data 15 lipca oraz miejscowość Tulczyn (Książę Józef Poniatowski, Wrocław 1986, s. 43), podobnie jak u Bronisława Pawłowskiego, z tą różnicą, że ten drugi podał datę 11 lipca (Od konfederacji barskiej…, s. 129). Najciekawszą teorię wysunął jednak Stanisław Szenic utrzymując, że powodem odkładanego do lipca wyjazdu była ówczesna kochanka księcia, Małgorzata Sitańska (Bratanek ostatniego króla, Warszawa 1983, s. 82), która dwa miesiące później urodziła mu pierworodnego syna.

Roztrząsanie tego, na pozór nieistotnego problemu, nabiera znaczenia w świetle zaistniałych w tym czasie okoliczności w Warszawie. Biorąc pod uwagę fakt przedłużania pobytu księcia w stolicy podczas burzliwych dni przed i po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja oraz wypadki z roku następnego, o których za chwilę, nie chce się wierzyć, by król pozwolił swemu bratankowi wyjechać, gdyby plotki na temat jego porwania rozeszły się w Warszawie jeszcze za obecności w niej księcia.

[24] J. Łojek, dz. cyt., s. 280.

[25] Jędrzej Kitowicz, Pamiętniki, czyli Historia polska, oprac. P. Matuszewska, Warszawa 2005, s. 493.

[26] Tamże, s. 493.

[27] J. Skowronek, dz. cyt., s. 46. Mowa tu o zdaniu: „Projektowany dwumiesięczny pobyt [w Warszawie]przedłużył się do maja 1792 r.!”

[28] B. Pawłowski, dz. cyt., s. 144, 161.

[29] K. Zienkowska, dz. cyt., s. 359, S. Poniatowski, Pamiętniki synowca Stanisława Augusta, oprac. J. Łojek, Warszawa 1979, s. 82.

[30] K. Zienkowska, Spisek 3 Maja, Warszawa 1991, s. 88-95.

[31] Tejże, Stanisław August…, s. 358.

[32] Tamże, s. 358.

[33] W. Fiszerowa, Dzieje moje własne i osób postronnych. Wiązanka spraw poważnych, ciekawych i błahych, tłum. E. Raczyński, Londyn 1975, s. 170.

[34] K. Zienkowska, Spisek…, s. 86, a także: E. Rostworowski, dz. cyt., s. 231.

[35] K. Zienkowska, Spisek…, s. 87.

[36] E. Rostworowski, dz. cyt., s. 232.

[37] K. Zienkowska, Stanisław August…, s. 359.

[38] Tejże, Spisek…, 88-89, a także: E. Rostworowski, dz. cyt., s. 233.

[39] K. Zienkowska, Stanisław August…, s. 360.

[40] J. Skowronek, dz. cyt., s. 41.

Content not available.
Please allow cookies by clicking Accept on the banner