Maria Walewska

Józef Benedykt Łączyński i jego siostra Maria Walewska

Arsenał Historia, Varia Leave a Comment

Maria Brodzka-Bestry

Józef Benedykt Łączyński i jego siostra Maria Walewska

Czasem jedna osoba może połączyć ze sobą różne miejsca na mapie, a jedno miejsce kilka osób. Wizyta na Śląsku na grobie gen. Józefa Benedykta Łączyńskiego nasuwa na myśl od razu jego siostrę Marię z Łączyńskich Walewską. Losy Marii Walewskiej i jej starszego brata splotły się z historia Napoleona. Droga życiowa Józefa Benedykta Łączyńskiego wiodła z Kiernozi poprzez polskie legiony we Włoszech, do Warszawy i pod Raszyn, potem do Paryża, aż do śmierci w Szczawnie Zdroju, wówczas Bad Salzbrunn. (fot.1) W 1808 r. przekazał swoja rodzinną Kiernozię młodszemu bratu, Teodorowi, który ją sprzedał w 1834 r. Podczas rozwodu siostry w 1812 r. przyznał się, że zmuszał ją do ślubu z dużo starszym Anastazym Walewskim. Od 1812 r. był generałem. Dowodził polskimi żołnierzami wracającymi do kraju po ostatniej abdykacji Napoleona w 1815 r. Po wielokrotnych ranach chorował i nie zdecydował się nie kontynuować kariery w wojsku Królestwa Polskiego. Udał się na leczenie do Wrocławia, a potem do Szczawna Zdroju, gdzie zmarł na kamienice nerkową w 1820 r. i został pochowany przy kościele św. Anny w Szczawienku. (fot. 4) Jego nagrobek został ufundowany 50 lat później. (fot.2,3,)

Maria Walewska zmarła 5 lat wcześniej w Paryżu, również na kamicę nerkową. Jej potomek z rodziny d’Ornano, jej drugiego męża nazwał ją „polską żoną Napoleona”. Urodziła się ona we wsi Brodne w 1786 r. i wychowywała w Kiernozi. Pamiętnikarka Anna Nakwaska opisując karnawał z udziałem Napoleona w Warszawie w 1807 r. pisze, że podczas prezentacji dam w Zamku Królewskim Napoleon zawołał „Oh, quil y a de jolies femmes a Varsovie.” (Ile jest pięknych pań w Warszawie.) Scenę tę próbowaliśmy odtworzyć podczas balu Arsenału 14 stycznia 2017 r. (fot. 5) Cesarz Francuzów wybrał jedną z dam, żonę podstarzałego szambelana Walewskiego. Szybko zaczęły się sekretne schadzki w Zamku Królewskim, a inne panie plotkowały i zazdrościły. W jednym z listów tak cesarz pisał do Marii: „Była pani taka dobra i taka piękna dziś wieczór, w nocy zdawało mi się, że jeszcze cię widzę. Nie ma takich ciemności, które przeszkodziłyby mi Panią widzieć, jest pani aniołem. … Byłem taki szczęśliwy widząc Panią tańcząca dziś wieczór, gdy czytałem w twych oczach porywy serca. Mio dolce amore, delikatny pocałunek składam na cudownych ustach i tysiąc pełnych szacunku na pani rękach.”

Napoleon prowadzi dalej wojnę z Prusami, w wyniku której powstaje Księstwo Warszawskie. Spełniły się marzenia Polaków i Marii Walewskiej, i jej brata. W tym samym miejscu, gdzie Napoleon w 1807 r. powołuje szwoleżerów gwardii, w Finckestein, dzisiejszym Kamieńcu Suskim (na północ od Iławy) Maria Walewska spędza 3 tygodnie z Napoleonem. (fot 6) Pałac stoi od czasów II wojny światowej w ruinie. Podobno Maria Walewska miała osobny apartament obok pokojów Napoleona, a przewodnicy pokazywali dziurę w baldachimie łoża, która podobno wycięła sama Maria, zabierając na pamiątkę fragment tkaniny, który miał jej przypominać niezapomniane chwile z cesarzem. (fot. ) Obok łoża z baldachimem stało łóżko polowe, jedno z tych, które Napoleon woził ze sobą. Łóżka Napoleona to temat na osobny artykuł, który można tu jedynie zasygnalizować. Podczas wypraw zagranicznych z Arsenałem udało mi się obejrzeć takie metalowe łóżko Napoleona w Waterloo (fot.8, fot 9) i w Borodino. Prawdopodobnie takiego łóżka używał też ks. Józef, gdyż inwentarz pałacu Pod Blachą wspomina o metalowym łóżku w jego sypialni, ale mogło być też inne, bo jest określone jako” łóżko wielkie żelazne”. Po zwycięstwie Napoleona z Austrią, Maria Walewska spędziła z cesarzem Francuzów kolejne dnie w pałacu Schönbrunn w 1809 r.

Na zwycięskie wojska polskie czekał w Warszawie w 1809 r. na pl. 3 Krzyży wówczas nazywanym pl. Złotych Krzyży drewniany łuk triumfalny zaprojektowany przez Jakuba Kubickiego.  (fot 7) Józef Łączyński, odznaczony orderem Virtuti Militari podczas bitwy pod Raszynem, jest wymieniony w podpisie pod ryciną przedstawiająca ten łuk triumfalny wykonaną na podstawie akwareli Zygmunta Vogla. Będzie można ją zobaczyć w gabinecie rycin nowej ekspozycji stałej Muzeum Warszawy.

Po urodzeniu w Walewicach syna Napoleona Maria Walewska przyjechała do Paryża. Znana pamiętnikarka z tej epoki, Anetka Tyszkiewiczowna 1-o voto Potocka (fot.) opisała swoja wizytę w pracowni słynnego portrecisty epoki napoleońskiej, François’a Gérarda  (1770-1837) w Paryżu: „Cały Paryż tam jedzie zobaczyć portret pani Walewskiej, o którym wszyscy mówią utrzymując, że to najpiękniejsze dzieło, jakie wyszło z jego pracowni”.  (fot. 10) Podobno Maria Walewska pojechała w pięknej sukni balowej do pracowni malarza po balu wydanym na dworze cesarskim 24 czerwca 1810 r. z okazji ślubu Napoleona z Marią Ludwiką. Możemy jedynie przypuszczać, że portret był zamówiony przez Napoleona i opłacony z jego szkatuły i podarowany Walewskiej po narodzinach ich wspólnego syna, Aleksandra 4 maja 1810 r. Taki prezent na otarcie łez. Obraz ukazuje całą postać w czarnej, aksamitnej sukni z trenem obszytym złotymi frędzlami, z dekoltem obszytym cherusque z przeźroczystych lamowanych złotem listków, z wieńcem z róż na głowie, błękitnym trenem. Maria na portrecie ma tez sznur pereł, bransoletki z pereł i kolczyki z pereł w kształcie łezki. Być może suknia pochodzi z pracowni renomowanego paryskiego krawca Leroya. Jest to świetne źródło ikonograficzne do odtworzenia sukni dworskiej z tej epoki, wykorzystywane wielokrotnie z różnym efektem. Portret ten zachował się do dzisiaj. Wisiał w sali bibliotecznej zamku La Branchoire w Turenii we Francji, obok portretu Filipa Antoniego Augusta I hrabi d’Ornano, drugiego męża Marii Walewskiej, mianowanego marszałkiem Francji w czasie II cesarstwa, też namalowanego przez Gerarda. Kiedy spadkobiercy tej rodziny sprzedali pałac w 2 poł. XX w., portret został przekazany do Muzeum Armii w Paryżu. Nie zawsze jest tam eksponowany. Jeden raz był wypożyczony do Polski, na wystawę „Uroda portretu” w Zamku Królewskim w Warszawie w 2009 r. Obraz ten doczekał się wielu kopii, gdyż historia romansu z Marią Walewską była w Polsce bardzo popularna. Jedna z nich znajduje się w galerii portretów w Wilanowie. (fot.11)

(fot. 12) Gorące podziękowania dla Gminy Stare Bogaczowice i 3 Pułku Piechoty Legionu Irlandzkiego Cudzoziemskiego ze Złotoryi i za zorganizowanie wizyty przy grobie Józefa Benedykta Łączyńskiego 14 maja 2017.

Wykorzystano informacje z: M. Brandys „Kłopoty z panią Walewską”, Warszawa 1969; M. Chudzyński, „Sławni mieszkańcy Kiernozi z przełomu XVIII i XIX w.” w: Notatki płockie nr 56/2, 2011; „Uroda portretu. Polska od Kobera do Witkacego”, katalog wystawy, Warszawa 2009; K. Jursz-Salvadori, „Wnętrza pałacu Pod Blachą w czasach księcia Józefa Poniatowskiego w świetle źródeł”, w Rocznik Warszawski nr XXXV, 2007; A. z Tyszkiewiczów Potocka, „Wspomnienia naocznego świadka”, Warszawa 1965.

Fotografie. M. Brodzka-Bestry, A. Terpiłowska, W. Kuhn z: http://dolny-slask.org.pl/

Józef Benedykt Łączyński - nagrobek

Fot 1. Józef Benedykt Łączyński – nagrobek

Nagrobek zbliżenie

Fot 2.

Nagrobek zdjęcie archiwalne

Fot3.

kościół św. Anny w Szczawienku

Fot 4. Kościół św. Anny w Szczawienku

Bal Asrenału 2017

Fot 5.

Kamieniec suski

Fot 6.

pl. 3 Krzyży wówczas nazywanym pl. Złotych Krzyży drewniany łuk triumfalny

Fot 7.

Metalowe łózko Napoleona

Fot 8.

Metalowe łózko Napoleona schemat

Fot 9.

Anetka Tyszkiewiczowna

Fot 10.

Fot 11.

Fot 12.