Insurekcyjne gry planszowe cz. II

Insurekcyjne gry planszowe cz. II

Adam Zwoiński Działyńczycy 0 Komentarzy

 

Ponownie rozegrałem dziś Maciejowice 1794, oto relacja z pierwszej cześci : Zgodnie z prawda historyczną bitwę zaczyna atak kolumny Denisowa na Oronne. Początkowo strzelcy Dembowskiego odrzucają Jegrów, wzmocnieni Jekaterynosławcy ponownie atakują i tym razem oni wypierają naszych strzelców. Przybywa Kościuszko wraz z odwodami jazdy z centrum. Wycofuje się nasz poturbowany I/18pp. Nz szykującą się do szarży jazdę polską otwiera ogień bateria rosyjska powodując straty i zamieszanie w pułku Kazanowskiego.
Tymczasem nasze centrum pod Sierakowskim cofa się ku Okrzejce na północny stok wzgórza, na razie bez kontaktu z wrogiem ale widać już podchodzącą powoli kolumnę Chruszczowa.

Na prawym, polskim skrzydle działa Fersena próbują podpalić dwór i zamek gdzie znajdują się nasi strzelcy. Naczelnik prowadzi kontratak na naszym lewym skrzydle na czele strzelców Dembowskiego oraz świeżego II/3pp czyli grenadierów Czapskiego, Jegrzy ustępują z Oronnego, a na południe od wsi dwa bataliony Działyńczyków wespół z I/16pp odrzucają Jegrów Białoruskich, szarża Brygady Kopcia zdobywa baterię Denisowa, 3,4 Pułki Straży Przedniej, pułk Kazanowskiego i Mirowscy atakują i łamią szyki Strzelców Konnych Jelitzawegradzkich. Denisowowi pozostaje tu tylko niezaanagażowany batalion muszkieterów kozłowskich.

W centrum na płd stok wzgórza maciejowickiego wchodzi kolumna Chruszczowa, najwolniej wciągane są działa. Chruszczow od razu posyła będącemu w opałach Denisowowi swoich Dragonów Smoleńskich i kozaków Dońskich. Dramatycznie wygląda sytuacja pod Zamkiem, gen. Kamieński posyła do zamku na pomoc strzelcom I/5pp czyli Fizylierów i I/7pp, czarne wyłogi fizylierów i niebieskie piechurów Potockiego wzmacniają obsadę zamku dopóki nie jest za późno. II/7pp czyli drugi batalion Regimentu Potockiego staje się celem ostrzału dział Denisowa oraz muszkieterów kurskich, sam odpowiada ogiem ale wraz z I/2pp musi ustąpić i wycofać się pod zamek. Centrum polskie dotąd niezaanagażowane pod gen. Sierakowskim przesuwa się pod zamek i Sierakowski rzuca do ataku jazdę, 5 p. Straży Przedniej i Gwardię Konną jednak kontrszarżują przeciw nim huzarzy Achtryjscy i Dońcy.

Pod Oronnem Denisow muszkieterami kozłowskimi odbija utracone działa, kontratak Działyńczyków wespół z grenadierami Czapskiego i strzelcami Dembowskiego zmusza Rosjan do oddania swoich dział ale obustronne straty są znaczne, ginie wielu naszych bo rosyjskie działa zdołały oddać salwę kartaczami. Następuje atak od tyłu dragonów smoleńskich i kozaków przysłanych przez Chruszczowa, zaskakują oni naszą zwycięską niedawno jazde pułków Straży Przedniej i pułków Kazanowskiego i Mirowskich ale mamy tu nadal zwartą linię piechoty…….c.d.n.

Podsumowując sytuację do godz. 13.30 sytuacja nie wygląda dobrze. Trzyma się co prawda nasze prawe skrzydło i centrum ale ich zagłada to kwestia czasu. Do walki zaraz wejdzie silna kolumna Chruszczowa a od północy podchodzi już kolumna Rachmanowa i Tołstoja, co prawda trzymamy zamek gdzie znajduje się mostek przez Okrzejkę ale tylko do czasu. Prawdopodobnie dojdzie do drugiej bitwy i zwycięscy Rosjanie będa musieli stawić czoła dywizji Ponińskiego, pytanie czy uda się wydostać naszemu lewemu skrzydłu spod Oronne gdzie znajduje się Naczelnik i odskoczyć na wschód cd.n.

 

Relacja z gry Racławice 1794 wyd.Taktyka-Strategia : Rosyjska artyleria rozpoczyna bitwe ostrzeliwując szyki naszej piechoty w centrum, pociski dosięgają naszych piechurów powodując pierwsze ofiary, szybko jednak odpowiada polska artyleria, która celnie bije w ros. baterie i zmuszą ją do cofnięcia się. Teraz Małachowski podciąga działa i ponownie otwiera ogień demontując ros. artylerię i wyłączając ja z walki. Tormasow nie decyduje się na frontalny atak swoimi bat. grenadierskim Tomatisa i półbatalionem Jegrów Jekaterinosławskich z uwagi na prawdopodobne wysokie straty od ognia sprawnej art. polskiej, poza tym czeka na wynik działania grupy Pustowałowa oraz na nadciągniecie kolumny Denisowa od południa. Tymczasem na naszym prawym skrzydle Małopolska BKN Mangeta początkowo zostaje odrzucona przez huzarów Woroneskich i Dońców ale potem walka się wyrównuje. Na północy Pustowalow już wychodzi na lewe skrzydło Zajączka, III bat. Jegrów Jekateriny odrzuca naszych strzelców 2 Regimentu, źródla podaja, że Rosjanie mieli tu 1-2 działa i one zazynają razić nasz batalion liniowy 2 Regimentu. Idący w grupie Pustowałowa huzarzy Achtryjscy i Dońcy atakują i odrzucają na Dziemierzyce Wielkopolską BKN po czym atakują flankę bat.liniowego 2 Reg, nasi piechurzy podpuszczają ros. jazdę na bliską odleglość i morderczą salwą zmuszają do odwrotu, wobec tego ros. jazda dokonuje głebokiego obejścia polskiego szyku okrążając Dziemierzyce, krok nieco ryzykowny jako, że tam reorganizuje się odrzucona jazda Madalińskiego.

Teraz interweniuje sam Kościuszko, podrywa rezerwę kosynierów z wąwozu dziemierzyckiego, Ci nie zaczepiani przez jazdę ros,podchodzą pod lewe, zagrożone polskie skrzydło, Naczelnik towarzyszy im na początku ataku jednak brak tu polskiej artylerii, która mogłaby przygotować natarcie. Mimo, że Pustowalow ma tu tylko 1-2 działa atak 1920 kosynierów zostaje zatrzymany salwami z kartaczy, spanikowani kosynierzy wpadają na stojący za nimi bat. 2 Regimentu, na szczeście obecny tu Kościuszko porządkuje zmieszane formacje i wkrótce wychodzi drugi atak tym razem wspierany na flankach z połbatalionów 2 Regimentu, ros. bateria zostaje wzięta,kanonierzy wycięci. Kosynierzy wraz z piechurami 2 Reg otaczają i przyciskają do lasu III bat. Jekaterynosławców, Ci chcą się poddać ale niepomni na na rozkazy, rozwścieczeni kosynierzy atakują i wycinają w pień nieszczęsnych Jegrów, ginie ppłk. Pustowałow, ich dowódca.

W tym czasie zastępujący Kościuszke w centrum Zajączek rzuca do przeciwnatarcia 4 Pułk Straży Przedniej na rozwiijąjąca się jazdę ros. spod Dziemierzyc, z boku uderza też część już zreorganizowanej Wielkopolskiej BKN, jednak Rosjanie stawają twardo i walka przeciąga się. Zwycięskie lewe skrzydlo polskie pod lasem jest wolne i teraz Naczelnik postanawia wykorzystać je do ataku na centrum Tormasowa, który nadal zachowuje się biernie. Do przodu wysuwa się ała polska artyleria i otwiera ogień na grenadierów i jegrów Tormasowa, ten nie ma już dział i nie ma czym odpowiedzieć. Mimo ofiar Rosjanie trzymają tu linię, te oddziały nie wzieły jeszcze udzialu w walce Do ataku znowu idą kosynierzy prowadzeni z początku przez Naczelnika, po ich bokach gorset tworzą elementy 7 i 3 Reg. Rosyjska piechota otwiera ogień, odpowiada im ogień naszych kompanii, które zgodnie z regulaminem oddają salwe co 50 kroków idąc do przodu. W miarę postępów pada coraz wiecej kosynierów, zwlaniaja krok jest chwila zawachania ale opanowana i w końcu dochodzi do zwarcia wręcz. I znowu kosynierzy niepomni na wołania tną bezlitośnie kosami carskich sołatów, część z nich wpada w panikę, rzucając tornistry wycofuje się ku Janowiczkom, jednak części udaje się bez paniki odskoczyć od Polaków, reszta ginie. Tormasow ze strzelcami konnymi Jelitzawietgrdzkimi wycofuje się,bitwa jest wygrana.

Od południa nadciągają bataliony miszkieterskie Nowogródzki i Uglicki Denisowa jednak dowodzący tu Manget może przeciwstawić im oba bataliony 6 Regimentu płk. Szyrera, walcząca tu jazda ros i pol wyczerpana bojem niezdolna do walki. Denisow nie przejawia jednak woli walki i wycofuje się