Granne 1792 i 2008 podroz sentymentalna 4

GRANNE 1792 i 2008 – „Podróż sentymentalna”

gbrPMZ 1717-1794 Skomentuj

GRANNE 1792 i 2008 – „Podróż sentymentalna”

Dnia 24 lipca 1792 roku pod Grannem i leżącym na przeciwległym brzegu Bugu Krzemieniem rozegrała się ostatnia bitwa wojsk Litewsko-Polskich w wojnie w obronie Konstytucji 3 maja.
Bitwa, choć źle rozpoczęta, przez przypadek mogła zakończyć się polskim sukcesem i kompletną klęską carskiego korpusu.

Potyczka pod Grannem a potem bitwa pod Krzemieniem, choć dużo mniej znana niż Zieleńce, Dubienka Mir, czy Brześć zasługuje także na pamięć i to nie tylko z powodu niedołęstwa obu walczących ze sobą wodzów (Michała Zabiełły i Fiedora Denisowa), którzy zmarnowali szanse na zwycięstwo i jednocześnie o mało, co nie doprowadzili do klęski swych wojsk, ale głównie za dzielna postawę żołnierzy, a szczególnie strzelców 10 regimentu Koronnego.

Granne 1792 i 2008 podroz sentymentalna 2

Dziś Granne to mała wieś daleko od głównych szlaków, można powiedzieć „daleko od szosy”, choć spotykają się tu trzy nitki asfaltu. Kiedyś była to ważna miejscowość przy trakcie bużańskim i przeprawie przez Bug na trakcie grodzieńskim z Mazowsza na Litwę.
Najstarsze ślady osadnictwa pochodzą z wczesnego średniowiecza (XI – XIIw.) i zaliczane są do kręgu osadnictwa Drohiczyńskiego.
Osada ponownie lokowana ok. 1450 roku, a w 1491 ufundowano kościół i utworzono parafię p.w. Wniebowzięcia N.P.Marii i św. Jana Chrzciciela. Miejscowość lokowana przy ważnym trakcie była świadkiem przemarszu i postoju wielu różnych wojsk, a na stacji pocztowej funkcjonującej w XVIII i XIX wieku zatrzymywało się wielu podróżnych oczekujących na przewóz przez Bug. W 1793 roku ostatni Król Polski Stanisław August Poniatowski traktem przez Granne jechał na niesławny Sejm Grodzieński, a w 1795 roku wyjeżdżał na zawsze z kraju.

Granne 1792 i 2008 podroz sentymentalna 3

Gdy wiele lat temu po raz pierwszy przeczytałem opis potyczki pod Grannem i bitwy pod leżącym po drugiej stronie Bugu Krzemieniem, uznałem, że zarówno bitwa jak i samo miejsce jest niezwykle ciekawe i warte obejrzenia. W Polsce pola bitewne nie mają jakoś szczęścia do upamiętnienia, do wyjątków należą takie jak Racławice, Dubienka (a właściwie Uchańka) czy Maciejowice, gdzie historyczna topografia jest jeszcze całkiem czytelna. Tereny te bardzo powoli przeobrażają się, wolno przybywa nowych domów, układ dróg, choć unowocześniany to także nie zakłóca zbytnio historii. Zastanawiałem się jak to miejsce – Granne wygląda obecnie czy widać stary trakt, czy miejsce przeprawy jest czytelne, czy są jakieś „pomniki przeszłości” – stary kościół, krzyż przydrożny, kamień, cmentarz? Niestety poza murowaną, obecnie właściwie bezstylową kapliczką z XVIII wieku stojąca obok kościoła niema nic. W samej wsi widać dawny trakt nadbużański, (bo współczesny asfalt biegnie krawędzią nadrzecznej skarpy) widać idący od Bugu w kierunku „Grodna” wyasfaltowany kawałek traktu północnego. Jego przedłużenie w kierunku Bugu to szeroka piaszczysta wiejska droga między domami dość stromo opadająca do rzeki. Nad skrzyżowaniem dróg góruje na skarpie murowany kościół, niestety wybudowano go całkiem niedawno, bo w latach 1948-1962. Wyglądało to wszystko tak jak by nie było w tym miejscu „historii” jakby wszystko, co się w Polsce działo „przeszło bokiem” a to przecież nieprawda! Te drogi, i ta kapliczka na pewno pamiętają wiosnę i lato, 1792 kiedy to w przededniu wojny w obronie Konstytucji majowej po trakcie ciągnęły oddziały polskie na Litwę, a potem w ciągłych odwrotach wojska dotarły aż tu do przeprawy na Bugu.

Piechota 1792 1794

Nie będę tu opisywał przebiegu bitwy, jaka rozegrała się głównie po lewej stronie rzeki, pod Krzemieniem, gdyż wyśmienicie dokonał tego Adam Wolański w „Wojnie polsko-rosyjskiej 1792r.”, ograniczając się jedynie do zacytowania skróconego zapisu z Wikipedii

quote:

Naczelny wódz armii litewskiej Michał Zabiełło po wycofaniu się z Bielska przeprawił się 19 lipca przez Bug pod Grannem. Zamierzając powstrzymać armię rosyjską generała Kreczetnikowa na linii Bugu stanął pod Dzierzbami, około 3.5 kilometra od Krzemienia. Gdy 22 lipca do obozu Zabiełły przybyły posiłki z dywizji Byszewskiego, armia litewska osiagnęła stan 12 000 żołnierzy i 12 dział. Tego samego dnia celem sforsowania Bugu pod Perlejewem stanęła awangarda armii Kreczetnikowa w sile 4500 żołnierzy i 12 dział, dowodzona przez generała majora Fiodora Denisowa. W tym samym czasie mający 3000 żołnierzy generał lejtnant Dołgorukow zamierzał przeprawić się przez Bug pod Drohiczynem, by zaatakować prawe skrzydło wojsk Zabiełły. By zapobiec tej przeprawie 23 lipca ruszył w kierunku Drohiczyna z 2000 żołnierzy generał lejtnant Grabowski. Gdy dostrzegł, że Rosjanie zdążyli przedostać się już na lewy brzeg, wrócił do obozu. Dołgorukow zrezygnował z zamiaru uderzenia na polskie skrzydło, natomiast Denisow 24 lipca wyparł pod Grannem litewskie straże i opanował most pontonowy. Po przejściu przez Bug Denisow po przygotowaniu artyleryjskim ruszył na siły litewskie. Zaskoczony Zabiełło zdołał opanować sytuację i odciągnął Denisowa od rzeki, szykując swe wojska w dwie linie załamane na skrzydłach do przodu.

Granne 1792 i 2008 podroz sentymentalna mapa 1770

Pośród wydarzeń, których brak w artykule, a które wspomnieć to należy, to że bitwa pod Krzemieniem rozpoczęła się od potyczki pod Grannem. W walkach wzięły udział dwa oddziały strzelców 10 Regimentu Koronnego (zwanego od nazwiska szefa Działyńczykami), oraz 200 koni kawalerii litewskiej stojących silną placówką na polach przed tą miejscowością. Udział w walce tego oddziału był zresztą bardzo ograniczony, gdyż po salwie powitalnej do wyłaniających się z lasu kozackich sotni pikieta wycofała się galopem na drugą stronę Bugu, nie próbując nawet osłonić wycofujących się strzelców stojących w sile 50 ludzi na cmentarzu (na prawo od przeprawy) i 150 dowodzonych, przez kpt. Józefa Sułkowskiego pod lasem na lewo od przeprawy. Strzelcy zostawieni na cmentarzu nie mając rozkazu do wycofania opadnięci przez kozaków walczyli do końca, wszyscy polegli! Kompania dowodzona przez Sułkowskiego prowadząc skuteczny ogień salwowy do atakujących w przewadze kozaków i strzelców rosyjskich sprawnie wycofała się na most broniony przez cztery armaty 3-funtowe.

Jak napisałem wyżej w Grannem nie ma niczego co upamiętniało by tamte wydarzenia, może warto by za przykładem A Wolańskiego zawołać Cześć ich pamięci! A może warto by ustawić tam obelisk, lub, chociaż tablicę pamiątkową poświęconą strzelcom 10 regimentu, którzy walczyli do końca, nie zastanawiając się czy dla nich i dla kraju nie byłoby lepiej przystępując do Targowicy!

Piotr M. Zalewski