Krzysztof63

Odpowiedzi na Forum Stworzone

  • W odpowiedzi na: Kurtka wojskowa w stroju kurpiowskim

    23 lutego 2014 z 12:49 #10964
    Krzysztof63
    Participant

    Słynny „biedny czowiek z Tockenburga”, czyli Uli Braeker, po dezercji z armii pruskiej również udał się do domu w mundurze – co więcej, na pierwszą niedzielną msze po powrocie wystroił się weń. Można sądzić, że donaszanie mundurów przez zdemobilizowanych czy urlopowanych żołnierzy było powszechne, tym bardziej, że w Europie Zachodniej mundur różnił się od stroju cywilnego w zasadzie tylko doborem barw.

    W odpowiedzi na: Insurekcja Kościuszkowska 1794 – 2014

    29 stycznia 2014 z 02:34 #10859
    Krzysztof63
    Participant

    Każdy ma własne priorytety. Nasza grupa jest ekipą typowo militarną i bawimy się głównie w bitwy i przemarsze.

    W odpowiedzi na: Insurekcja Kościuszkowska 1794 – 2014

    28 stycznia 2014 z 16:01 #10856
    Krzysztof63
    Participant

    Skąd wziąłeś teorię, że się gniewam? Jestem raczej zawiedziony czy rozczarowany. Ale poradzimy sobie, mamy do wyboru inne przedsięwzięcia.

    Zasady działania grupy mamy, jakie mamy. Nieuczestniczenie w balach wcale nie wprawia mnie w ponury nastrój, robię wiele rzeczy, które z nawiązką mi balowanie zastępują. Zaś jednej rzeczy, której nie rozumiem, to próba przekonania mnie, że bal i rocznica elekcji Poniatowskiego mają jakiś związek z rocznicą Insurekcji.

    W odpowiedzi na: Insurekcja Kościuszkowska 1794 – 2014

    28 stycznia 2014 z 15:31 #10854
    Krzysztof63
    Participant

    Nie interesują nas „sekwencje wydarzeń”. Interesują nas 220 rocznice wydarzeń, bezpośrednio związanych z Insurekcją Kościuszkowską, która rozpoczęła się 12 marca 1794 r. i skończyłą jesienią tego roku, po wygaśnięciu powstania w Wielkopolsce. Po to wpisałem konkretny rok do tytułu tematu, aby nie dyskutować o wyższości jednych świąt nad drugimi.

    Chcieliśmy wziąć udział w obchodach rocznic bitew jako armia pruska, niejako w zastępstwie armii rosyjskiej. Ale interesują nas tylko działania bojowe, bitwy, oblężenia, marsze i biwaki. Oficjałki tolerujemy tylko w takim zakresie, jaki jest wg nas niezbędny. Bale nikogo z nas nie obchodzą. Wygląda więc na to, że odpuścimy sobie temat całkowicie, bo nie ma żadnego powodu, żebyśmy inwestowali w nowe mundury dla jednej imprezy.

    Co do Racławic, to argument o imprezie pt. Wybór Chłopa Roku utwierdza mnie tylko w kiepskiej opinii na temat dotychczasowych dokonań w tej sprawie. Jeśli dla kogoś Chłop Roku jest ważniejszy niż 220 rocznica bitwy, to będzie musiał sobie poradzić za pomocą dotychczasowych uczestników. Ja akurat nie widzę żadnych przeciwskazań, żeby obie imprezy przeprowadzić razem, a jeśli chodzi o pieniądze, to oprócz gminy są różne inne instytucje, w których można się ubiegać o dofinansowanie.

    W odpowiedzi na: Insurekcja Kościuszkowska 1794 – 2014

    27 stycznia 2014 z 13:58 #10849
    Krzysztof63
    Participant

    Z tego co napisałeś, połowa nie ma nic wspólnego z Insurekcją. Wynika z tego, że nikomu nie zależy na upamiętnieniu tej wojny. Obchodzenie rocznicy Racławic w połowie maja jest niepoważne. Jedye, co mogłóby nas zainteresować, to Insurekcja Warszawska – w zależności od tego, co się przewiduje. Bale, przemówienia i nadawanie odznaczeń to nie nasza bajka.

    W odpowiedzi na: Kalendarium 2013

    17 lutego 2013 z 21:48 #10663
    Krzysztof63
    Participant

    Też chciałbym wszystko wiedzieć. Terminy są zebrane z różnych źródeł, w większości nie ma kontaktów do organizatorów. Z napływem danych będę uzupełniał. No i zawsze możesz zapytać o konkretną imprezę.

    W odpowiedzi na: Rekonstrukcja I Rzeczypospolitej

    15 lutego 2013 z 15:13 #10649
    Krzysztof63
    Participant

    … W tym drugim zwłaszcza można by wykorzystać naszych Prusaków którzy mogli by tam odtwarzać wojsko Fryderyka Wilhelma II…

    Nie ma ani w Polsce, ani gdzie indziej zorganizowanej grupy pruskiej w mundurach z 1794 r. Była próba w Gdańsku, ale zdaje się, że zakończyła się niczym. Mundury z 1806 r. zbyt się różnią, żeby można je bezkrytycznie pokazać, a siedmiolatkowe wymagają co najmniej pewnej adaptacji – wymiany spodni i kamizelek na białe oraz kapeluszy na dwuklapowe.

    W odpowiedzi na: Przodkowie wojskowi

    25 sierpnia 2012 z 08:22 #10558
    Krzysztof63
    Participant

    Hmm, Pałacu Zimowego przed bolszewikami nikt nie bronił, gwardia po prostu uciekła. Wspominali o tym i Lenin, i Trocki (coś w stylu „wzięliśmy władzę, bo leżała po prostu na ulicy”). Szturm Pałacu Zimowego to filmowa fikcja Eisensteina.

    W odpowiedzi na: Rekonstrukcja I Rzeczypospolitej

    15 czerwca 2012 z 17:16 #10494
    Krzysztof63
    Participant

    To wcale nie oznacza, że kupowali broń pruską. Pruskie fabryki, produkujące broń dla wojska – Spandau i Potzdam, powstały w 1723 r. Wcześniej (od 1713 r.) armia pruska kupowała karabiny w firmie Francois Henoul w Liege, a przed tym rokiem każdy regiment zaopatrywał się w broń sam, przeważnie w Liege, ale także w Saksonii.

    Do 1756 r. Saksonia była o wiele bogatszym krajem, niż Prusy. W Suhl i Zinna istniały fabryki, których produkcja nie tylko wystarczała armii saskiej, ale także na eksport, również broni cywilnej.

    W odpowiedzi na: Rekonstrukcja I Rzeczypospolitej

    15 czerwca 2012 z 14:36 #10492
    Krzysztof63
    Participant

    Piechoty polskie w czasach saskich nie wyposażano w pruską broń z jednego powodu – takiego mianowicie, że państwo pruskie nie eksportowało broni, a cała produkcja była przeznaczona na potrzeby armii pruskiej. Do 1723 r. armia pruska kupowała karabiny przeważnie w Liege, a część uzbrojenia była produkcji saskiej (głównie ośrodek w Zinna).

    To, co o broni publikuje MWP, trzeba traktować nader ostrożnie.

    W odpowiedzi na: Rekonstrukcja I Rzeczypospolitej

    13 czerwca 2012 z 22:39 #10486
    Krzysztof63
    Participant

    Jeszcze koszula, gacie, pończochy wełniane, halsbinda lub halsztuk, tornister i cała masa niezbędnych drobiazgów. Koszt – najmniej 2000 zł, bez broni. I to jak sporo sam zrobisz.

    A po co ci pruski karabin? Sasi mieli swoich producentów w Suhl i Zinna, nie używali pruskiej broni, która zresztą zaczęła być produkowana w Spandau dopiero pod koniec 1723 r. Swoją drogą Kuhfussów M1723 aktualnie nikt nie robi.

    W odpowiedzi na: Rekonstrukcja I Rzeczypospolitej

    1 czerwca 2012 z 00:06 #10477
    Krzysztof63
    Participant

    Nadal nie rozumiem, co ma z tego wynikać.

    W odpowiedzi na: Rekonstrukcja I Rzeczypospolitej

    31 maja 2012 z 21:38 #10475
    Krzysztof63
    Participant

    Ad. 1 i 3) Krój mundurów saskich i polskich z lat trzydziestych XVIII w. różni się dość poważnie od mundurów z czasów wojny siedmioletniej, nie mówiąc już o kolorach. Nie da się „przetworzyć” takiego munduru, można zrobić drugi. Co najwyżej można wykorzystać niektóre elementy, np. koszule, ładownice itp.

    ad. 2) Nie bardzo rozumiem, o jaki związek miejscowy i chronologiczny czego z czym chodzi.

    Umundurowanie i wyposażenie żołnierza z początku XVIII w. to naprawdę nie jest pstryknięcie palcami. Wymaga czasu i pieniędzy. W Polsce nie ma nawet opracowań na ten temat, więc na jakiej podstawie dojść szegółów umundurowania? Wystarczy nawet na tym forum poczytać, jakie są problemy z odtworzeniem umundurowania armii okresu insurekcji, czy Księstwa Warszawskiego, a są to epoki o wiele lepiej udokumentowane i zbadane. Nie wystarczy uszyć coś, co z grubsza przypomina rysunek z Ospreya.

    Z imprezami nie chodzi o to, czy interesuje to lokalne władze, czy nie. Chodzi o to, żeby bitwę z 1702 r. odtwarzały jednostki z 1702 r., a nie oddziały Księstwa Warszawskiego czy Wikingowie. A na razie się na takie coś nie zanosi.

    Rekonstrukcja to naprawdę droga i trudna zabawa. Chłopaki muszą zdawać sobie sprawę, w co się angażują. Rzut na głęboką wodą w postaci takiej, jak proponują, moim zdaniem zakończy się dla nich szybko – całkowitym zniechęceniem. Uważam, że powinni najpierw włączyć się w działalność jakiejść z grup okresu napoleońskiego, żeby sprawdzili, o co w ogóle w tym chodzi. A potem, jak już będą pewni, że chcą to robić, mogą zakładać sobie wojsko epoki saskiej.

    W odpowiedzi na: Rekonstrukcja I Rzeczypospolitej

    30 maja 2012 z 23:19 #10471
    Krzysztof63
    Participant

    Tak dla jasności, żeby potem nie było nieporozumień:

    1. Można robić wszystko. Najlepiej robić coś związanego z miejscem zamieszkania, czyli jak się to potocznie mówi – regiment, który stacjonował w miasteczku. Tyle, że nie zawsze to ma sens, bo może się okazać, że ten akurat regiment nie pasuje do żadnej imprezy. Rozumiem, że ktoś może mieć „ulubione” epoki i oddziały, ale moim zdaniem zawsze trzeba zastanowić się, do czego można się najłatwiej dopasować. Skoro na północy Polski nie ma żadnych imprez siedmiolatkowych (najbliższe są na Dolnym Śląsku), to dla mnie jest oczywiste, że nikogo nie będę namawiał na tworzenie takiego oddziału, bo jego udział w imprezach w Niemczech i Czechach będzie śladowy lub żaden. Można sie bawić we własnym gronie, ale prędzej czy później skończy się to albo zniechęceniem, albo udziałem w różnych śmiesznych spędach typu „dużo i kolorowo”.

    2. Jeśli chodzi o Wojnę Północną, imprezy związane z ta wojną odbywają się w zasadzie tylko w Rosji. O ile wiem, poza Rosją i Szwecją nie ma żadnych grup w pobliżu, odtwarzających ten okres. Oczywiście rocznicę bitwy pod Kliszowem można robić – tylko z kim?

    3. Wysyłanie grup odtwarzających wojska „z czasów” Augusta II do Minden jest grubym nieporozumieniem. Co prawda pod Minden walczyła dywizja saska księcia Xavera, ale nie miała ona nic wspólnego z wojskami polskimi. August II zmarł w 1733 r., a bitwa pod Minden została stoczona w 1759 r. Chcę podkreślić, że w przeciwieństwie do obyczajów w polskiej rekonstrukcji, organizator Minden zwraca dużą uwagę na epokowość grup. Można się więc niemile zdziwić, przyjeżdzając na taką imprezę i dowiadując się, że to nie ta epoka i panom dziękujemy.

    O zakładaniu grupy: na początek możecie działać całkowicie nieformalnie. Nie ma zakazu takiej działalności. Spotykacie się gdziekolwiek, ustalacie między sobą, co macie robić i bawicie się. Wyposażenie kupujecie za swoje pieniądze i po prostu bawicie się.

    Schody się pojawiają, gdy trzeba działanie sformalizować (ot, chociażby pobrać żołd na imprezie) – trzeba podpisać umowę. Założenie stowarzyszenia to już całkowicie inna szkoła jazdy – łatwiej jest prowadzić jednoosobową działaność gospodarczą. Rozwiązaniem jest wstąpienie do działającej grupy, jednak mieszanie epok w jednym stowarzeyszeniu często bywa źrółem konfliktów, zwłaszcza jeśli pojawia się korzystanie ze wspólnych pieniędzy.

    Sztandar w grupie jest tylko elementam wyposażenia – i to najczęściej kupowanym w ostatniej kolejności.

    W odpowiedzi na: Stroje z epoki

    28 maja 2012 z 13:41 #10460
    Krzysztof63
    Participant

    A co rozumiesz pod pojęciem „warte zachodu”?

    Peruki z Allegro służą do zabawy. Zazwyczaj jednorazowej. Profesjonalna peruka, szyta na miarę, z bawolego włosia kosztuje około 2000 zł. (dwa tysiące – błędu nie ma).