harry

Odpowiedzi na Forum Stworzone

  • W odpowiedzi na: Nowe blogi historyczno-rekonstruktorskie

    19 października 2010 z 21:31 #8775
    harry
    Participant

    Podłączę się pod temat i w ramach autoreklamy zaproponuję swój blog.

    http://harry-progloriaetpatria.blogspot.com/

    W odpowiedzi na: Książki o powstaniu kościuszkowskim

    23 lutego 2009 z 14:05 #6277
    harry
    Participant

    To był pułkownik Traunefeld z regimentu Bonina, wzięty do niewoli gdzieś pod koniec sierpnia podczas oblężenia Warszawy. Zajrzę wieczorem do Tresckowa.

    W odpowiedzi na: Mało znane bitwy Insurekcji

    17 lutego 2009 z 23:46 #6253
    harry
    Participant

    scenke można odegrać-będzie ładnie się łączyła z 200-etką.Zajęcie miasta przez Prusaków i jego odzyskanie..

    Kupuje ten pomysł i go sprzedam 🙂

    W odpowiedzi na: Mało znane bitwy Insurekcji

    17 lutego 2009 z 22:25 #6249
    harry
    Participant

    No to pociągnę temat. Myślę że moi chętnie rozwalą jakąś bramę. ;D

    W odpowiedzi na: Mało znane bitwy Insurekcji

    17 lutego 2009 z 19:45 #6245
    harry
    Participant

    Toruń dokładnie zajmował regiment No 52 😉 Oddano jeden strzał z działa,w wyniku ktorego rozbito brame,po tym fakcie wszelki opór w meiście ustał.

    Dr Andrzej Nieuważny zaprasza 25 kwietnia do Torunia, która to data zdaje się, że nie nakłada na inne. Można mu na początek podsunąć temat i zapytać czy miasto byłoby zainteresowane małym epizodem do tego wydarzenia nawiązującym. Dla budżetu przedsięwzięcia to nie powinna być znacząca różnica (jeśli w ogóle), a zezwolenia i tak miasto musi mieć.

    Pozdrawiam![/quote]

    Jako główny koordynator i (obok Andrzeja N.) współsprawca tegorocznego zamieszania w Toruniu, mogę odpowiedzieć, że zainteresowanie jest. Robiąc założenia do całej imprezy, miałem na myśli ten epizod. W rezultacie jednak sprawa wypadła i będziemy się koncentrować na sprawach z 1809 roku (obrady rządu, chory gen. Wojczyński, wmurowanie aktu erekcyjnego pomnika Kopernika), ale jeśli dostanę silny sygnał, że będą chętni na odegranie scenki, to się uda to wmontować w resztę imprezy, mam nawet pomysł kiedy i jak ;D
    Tak jak pisze Koroniarz, dla budżetu to żadna, albo niewielka różnica, zależy jak dalece mamy być prawdziwi w rozbijaniu bramy. Nie trzeba się bardzo starać, bo w 1792 wały toruńskie to był obsyb i desktrukt, a bramy zamykane haftki :hahaha: Miejsce mam obcykane, z zezwoleniem nie będzie problemu. To co ? Prać !

    Co do mundurów, ja mam gotową dokumentację do rekonstrukcji munduru milicji toruńskiej z XVIII w. Jak się wygrzebię z innych zobowiązań, to może pod koniec roku będzie egzemplarz ‚zero’.

    W odpowiedzi na: Książki o powstaniu kościuszkowskim

    16 grudnia 2008 z 14:48 #5952
    harry
    Participant

    Na karcie 66 w podanym linku jest druga strona rozkazu dla gen, Chłopickiego, z okresu oblężenia Saragossy. Nie pomyliłeś linków?

    W odpowiedzi na: Barwy Działyńczyków

    2 grudnia 2008 z 15:10 #5867
    harry
    Participant

    Dokładnie Darku, guru nie jesteś, ale autorytetem, przynajmniej dla mnie, już tak, więc się nie leń tylko daj nam samym ocenić jakie były te barwy, bo mnie też ciekawość zżera. :dribble:

    W odpowiedzi na: Barwy Działyńczyków

    1 grudnia 2008 z 20:23 #5851
    harry
    Participant

    Ilustracja w Wikipedii pochodzi z książki B. Twardowskiego Wojsko Polskie Kościuszki w 1794 roku. W opisie do tej ilustracji autor pisze iż widać tam liliowy kolor regimentu Działyńskiego. ;D
    Ilustracje sprzed lat oglądane na ekranie komputera nie będą odzwierciadlały barw tak jak by tego chcieli artyści.

    W odpowiedzi na: Mało znane bitwy Insurekcji

    27 listopada 2008 z 14:40 #5833
    harry
    Participant

    Strasznie przypomina zabitego, pod Pragą, przez kartacze Schwerina, wołającego, „Naprzód moje dzieci” :]

    W odpowiedzi na: Mało znane bitwy Insurekcji

    14 listopada 2008 z 13:32 #5800
    harry
    Participant

    Nie. Trescow, wyraźnie pisze o utracie 4 generałów, a potem w przypisie daje dwa nazwiska zabitych, Grocholskiego i Wodzickiego, obaj wymienieni również w „Wojsku polskim Kościuszki”, Twardowskiego.
    Oczywiście nie musi być generał „z patentem”. Może któryś z komendantów powstania, brygadierów lub wicebrygadierów. O „zwykłym” oficerze by nie wspominano, dodatkowo rangę podkreśla stopień biorącego do niewoli, oficerów brali żołnierze, generała „mógł” co najmniej sierżant. :]
    Ze śmiercią Grocholskiego, to zresztą ciekawa historia, zginął od kuli armatniej, Kościuszko w swoim raporcie pisał, że Prusacy strzelali do nich z dział 24 funtowych, co później przerodziło się w opowieść, że 24 funtowa kula urwała mu głowę. Skąd by się tam miały wziąć działa 24 funtowe ? Bóg raczy wiedzieć.

    W odpowiedzi na: Mało znane bitwy Insurekcji

    4 listopada 2008 z 23:48 #5788
    harry
    Participant

    Czytając ostatnio o Szczekocinach natknąłem się na informację, że

    z nazwiska znany jest sierżant Eisner, który wziął do niewoli polskiego generała.

    Który to generał wpadł do Pruskiej niewoli pod Szczekocinami?

    W odpowiedzi na: Nazwy

    2 listopada 2008 z 22:57 #5785
    harry
    Participant

    Tajemnicze „rajzencengi” przyniósł pomocnik majstrowi, podczas naprawy samochodu w warsztacie w jednej z wiosek na ziemi chełmińskiej. Było to coś w rodzaju klucza nastawnego, z bardzo długimi rączkami a służyło do odkręcania rury o dowolnej (w granicach rozsądku ;D ) średnicy.

    W odpowiedzi na: Mało znane bitwy Insurekcji

    13 października 2008 z 12:31 #5747
    harry
    Participant

    W tym okresie regimenty piechoty posiadały 2 bataliony muszkieterskie i jeden kompletny batalion grenadierów.

    Masz całkowitą słuszność. Moja wina i bije się w piersi, że nie sprawdziłem. :brick: Faktycznie po wstapieniu na tron FWRII dokonano takich zmian jak piszesz. Powrót to komapnii gerenadierskich łączonych w bataliony nastapił dopiero kiedy w regimentach zaczęły się pojawiać „trzecie” bataliony muszkieterskie w sile 4 kompanii. Nie zmienia to faktu, że był to podział wyłącznie administracyjny, a i tak w polu bataliony grenadierskie występowały samodzielnie.

    W odpowiedzi na: Mało znane bitwy Insurekcji

    2 października 2008 z 08:10 #5728
    harry
    Participant

    Bardzo podobnie chociaż inaczej. Piechota linowa: przeważnie dwa bataliony na pułk, w każdym batalionie pięć kompanii muszkieterskich i jeden grenadierski. W okresie wojny kompanie grenadierskie łączone były w bataliony grenadierskie poprzez połączenie dwóch kompanii jednego pułku z dwoma kompaniami innego, a 10 pozostałych kompanii dzielono na 6 tzw. zugów. Do tego dochodziła lekka piechota czyli samodzielne bataliony fizylierów organizowane po trzy w tzw. brygady. Tak w większości przypadków, bo zdarzały się (wyjątkowo) pułki jednobatalionowe i trzybatalionowe.

    Na sam Sochaczew wysłano gen. mjr. Benedykta Kołyszkę z jego II Brygadą ‚ukraińską’ Kawalerii Narodowej. Atakowano 19 X, bez skutku, a następnie zdaje się że i 23 X.

    Zgadza się data, to było 23 października, a nie jak pisałem wyżej 25.

    Sama kawaleria nie mogła zdobyć miasta tym bardziej iż Prusacy dostali posiłki.

    Atak wspierany był przez 20 dział. Hm, nie było tam piechoty ? A może to dragonii ?

    A w sprawie wielkości Dywizji Poniatowskiego, to trzeba poszukać jej stanów, ale osobiście wątpię by była tak liczna.

    Conrady podaje 8000 tysięcy, a Treskow 5000.

    W odpowiedzi na: Mało znane bitwy Insurekcji

    1 października 2008 z 15:45 #5721
    harry
    Participant

    W październiku 1794 roku regiment 52, w ramach brygady Schwerina, stacjonował nad Bzurą. Od 19 do 25 października, Sochaczew zajęty przez siły pruskie, atakowany był przez polskich powstańców.
    W Sochaczewie stacjonował major Schenk z batalionem grenadierów regimentu von Holwede (No. 55) w sile 280 ludzi i 160 koni. W dniu 22 garnizon został wzmocniony oddziałem 180 grenadierów z regimentu 52, pod dowództwem premier leutnanta von Schmalensee.
    Sochaczew leży na wyższym prawym brzegu Bzury, miasto było nie osłonięte murami ani fortyfikacjami. Znajdujący się na północnym końcu miasta kościół oraz cmentarz, a także na południowym końcu stary zamek zostały przygotowane do obrony. Od strony wschodniej , przy biegnącej do Warszawy drodze, na niewielkim pagórku zbudowano niewielki zamknięty szaniec.
    Porucznik Schmalensee, obsadził swoimi ludźmi kościół i cmentarz. 25 października o świcie, nieprzyjaciel w sile ok. 8000 ludzi, przy wsparciu artylerii, która spowodowała liczne pożary, zaatakował miasto i rozpoczął szturm pozycji na na kościół i cmentarz. Polacy czterokrotnie wznawiali ataki, ale za każdym razem byli odparci dzięki dzielności żołnierzy i oficerów. Na skutek wyczerpania się amunicji, żołnierze 52-ki, rzucali się do walki wręcz. Atakowali bagnetami, kolbami, rzucali kamieniami w głowy i sypali piaskiem w oczy przeciwnika. Około 3 po południu Polacy ustąpili.
    Straty naszych: 1 oficer ( porucznik Schmalensee zmarł w Łowiczu 14 listopada, na skutek odniesionych ran), 1 podoficer i 8 grenadierów zabitych, wielu rannych.

    Brak w źródłach niemieckich informacji o przeciwniku. Ktoś wie, jaki oddział atakował Sochaczew w październiku 1794, w jakiej sile, bo liczba 8000 wydaje mi się zawyżona ? Jaki był cel tego manewru ?