Darek

Odpowiedzi na Forum Stworzone

  • W odpowiedzi na: Korpus Strzelców

    3 marca 2019 z 12:42 #26350
    DarekDarek
    Participant

    Kolejnym przyczynkiem do powstania formacji strzeleckich w roku 1792, była konstytucja sejmowa z 29 maja pod nazwą „Pomnożenie obrony krajowej”. Była to ustawa, używając współczesnej terminologii, powołująca do życia oddziały strzeleckie, złożone z Kurpiów, których zadaniem miała być obrona północnego Mazowsza przed rosyjskimi oddziałami. Po konsultacjach posła Jana Potockiego z Komisją Wojskową Obojga Narodów, ostatecznie wykrystalizowała się i została zatwierdzona struktura etatowa tych formacji. Na Kurpiach miano utworzyć 8 kompanii strzeleckich złożonych z ochotników.
    Dwie z nich miały być regularne, to znaczy iż skarb państwa miał wyłożyć odpowiednie sumy na ich uzbrojenie, umundurowanie i wyposażenie we wszelkie potrzebne środki.
    Żołd mieli pobierać co miesiąc w ilości przewidzianej dla żołnierzy armii czynnej. Służbę zaś mieli pełnić przez cały okres prowadzenia działań zbrojnych. Skład takiej stałej kompanii
    – kapitan, porucznik, podporucznik, chorąży, feldfebel, sierżant, furier, 7 kaprali, 156 strzelców, medyk, 2 doboszy oraz zwoszczyk czyli woźnica.
    Nadmienić tutaj należy, iż kadrę oficerską jak również podoficerską mieli pełnić żołnierze oddelegowani z jednostek regularnych.
    Natomiast skład każdej z pozostałych sześciu kompanii ‚nieregularnych’, miało tworzyć 200 strzelców wraz z kapitanem, porucznikiem, chorążym, 10 kapralami, 3 kornistami (trębaczami) oraz zwoszczykiem.
    Zakres służby tych nieregularnych kompanii miał polegać na podjęciu działań dopiero w czasie, gdy wystąpi bezpośrednie zagrożenie przez nieprzyjaciela okolicznych terenów. W takim wypadku wyżej wymienione kompanie strzeleckie zaczęłyby pobierać żołd za służbę. Do tego czasu mieli obowiązek zbierać się jedynie co pewien czas celem odbycia ćwiczeń. Umundurowanie i wyposażenie miało być zrobione we własnym zakresie. Przy czym nie wiadomo, kto w tych kompaniach miał pełnić funkcje oficerskie, gdyż kadrę podoficerską mieli sprawować miejscowi wójtowie, którym ludność podlegała i naturalnie wykonywała wszelkie polecenia.
    Nadzór nad całością tych kompanii kurpiowskich, miał mieć pułkownik, a więc zwierzchnik całego Korpusu Strzelców. W roku 1792 komendantem całego Korpusu, został Franciszek Rymkiewicz.
    Z ciekawostek należy nadmienić tutaj jeszcze, o projekcie utworzenia z Kurpiów chorągwi strzelców konnych do prowadzenia działań wywiadowczych. Projekt ten był rozpatrywany jeszcze w czerwcu 1792 roku na posiedzeniu Straży, ale został odesłany do Komisji Wojskowej, a z powodu zawieszenia niebawem działań zbrojnych, nie wszedł prawdopodobnie do życia…

    W odpowiedzi na: Zadania audytorów w KK

    3 marca 2019 z 09:56 #26349

    W odpowiedzi na: Korpus Strzelców

    24 lutego 2019 z 17:58 #26339
    DarekDarek
    Participant

    >Kompania Strzelców, jeżeli będzie, gdy drugie Kompanie zamaszerują na plac, zaraz na lewe skrzydło drugiego Batalionu idzie, i przy formowaniu Batalionów tam zostaje. Gdy zaś drugi Batalion osobno mustruje, na ten czas Kompania Strzelców na prawe skrzydło zaraz na plac zamaszeruje< – str. 13

    W odpowiedzi na: Korpus Strzelców

    24 lutego 2019 z 17:56 #26337
    DarekDarek
    Participant

    W tym czasie jedyną jednostką strzelecką, ale tylko z nazwy, była CHORĄGIEW STRZELECKA BUŁAWY WIELKIEJ LITEWSKIEJ, która to została przemianowana właśnie na strzelecką z dawnej JANCZARSKIEJ w grudniu 1780 roku. Jej żołnierze, chodzili w ‚białych koletach’ co nie bardzo pasowało takiej formacji…
    Ale myliłby się ten, kto by pomyślał, że były to jedyne próby powołania formacji strzeleckich.
    Całkowitą niespodzianką jest tutaj „Regulamen Musztry Dla Regimentów Pieszych Koronnych y W. X. Litt. Wydany W Warszawie Roku 1777”, który to regulamin uwzględnia pojawienie się w regimentach właśnie kompanii strzeleckich. Dla przykładu zacytuję jeden z zapisów, a dotyczący mianowicie ustawienia w/w kompanii w czasie musztry batalionowej.

    W odpowiedzi na: Korpus Strzelców

    24 lutego 2019 z 17:53 #26335
    DarekDarek
    Participant

    Z innych znanych myśli o zaprowadzeniu strzelców w Rzeczypospolitej, był projekt/rozważania Adama Jerzego Czartoryskiego z roku 1788 o zaprowadzeniu wielu regimentów strzeleckich,
    >w których każdy żołnierz byłby ćwiczony w strzelaniu do celu i bieganiu…
    Górale najlepsi do tego<

    Kolejny przyczynek do powstania formacji strzeleckich odnajdujemy w piśmie „Pro memoria o ulepszeniu wojska krajowego” 1 XII 1783 roku autorstwa J. Doświadczyńskiego. W piśmie tym odnajdujemy sugestię zaprowadzenia w każdym regimencie po jednej kompanii strzeleckiej, do której >mamy do takich zaciągów gotowych Kurpików w płockim województwie i w Litwie podobni się znajdą< Strzelcy tych formacji mieli być umundurowani i wyposażeni wzorem carskich jegrów.
    Powierzać im miano ochronę obozów i transportów, organizowanie zasadzek po lasach i na dogodnych do forsowania przeprawach, ale także zwalczanie hultajstwa i wszelkiego rodzaju ‚usługi trybunalskie’…

    Z wcześniejszych wzmianek o strzelcach mamy jeszcze zachowany w Kórniku „Memoires sur le militaire polonais”. Memoriał ten spisany w języku francuskim, nosi datę 17 IV 1773.
    Jest w nim przedstawiony etat armii po przewidywanej reformie. I choć sam etat jest stosunkowo prosty, to niemniej przewidywał powołanie batalionu strzelców w wysokości 600 głów.
    Batalion ten miał być podzielony na sześć kompanii.

    W odpowiedzi na: Korpus Strzelców

    24 lutego 2019 z 17:49 #26333
    DarekDarek
    Participant

    Z rozmyślań Jana Potockiego z kwietnia 1788 roku zawartych w piśmie „Ne quid detrimenti res publica capiat”, za Emanuel Rostworowski „Debiut polityczny Jana Potockiego w r. 1788”

    >My, którzy nie mamy ani wojska, ani fortec, to prawda, ale mamy jeszcze ludzi i lasy“ . Według jego planu obronnego fortecami Rzeczypospolitej miały stać się „ferhaki czyli zasieki“. W lasach i każda wieś wystawiłaby obronną redutę („palanki“ ) i zaopatrzyła się w prowiant pozostający pod pieczą wójtów i przysiężnych. „Nie potrze­ba naszych chłopów uczyć mustry — pisał Potocki — niech umieją do­brze strzelać do celu, zgromadzać się w mgnieniu oka i rozpoznać w lesie za uderzeniem w tę trąbę, której tak skutecznie używają wszyscy nasi myśliwi. Broń cała dla chłopa ma być fuzyja i siekiera, a każdy chłop u nas jest cieśla, wszyscy wiedzą, jak zręcznie umieją użyć tego instru­mentu. Nie potrzeba, aby zaciągi chłopskie podobne były regimentom. Dziesiętnicy i setnicy mają ich pilnować, a panowie sami są naturalni komendanci swoich chłopów…<
    I dalej:
    >Jan Potocki przywdział swój krótki strój „kozacki“ czy „czerkieski“, kierując się względem praktycznym. Miał to być wzór munduru strzeleckiego. Powróciwszy z objazdu puszcz pogranicznych, krajczyc — według słów Stanisława Augusta — „cały jest zajęty projektem werbowania 200 strzelców, których niby mundur poka­zuje na osobie swojej…<
    I dalej z przemyśleń Jana Potockiego, chyba największego entuzjasty formacji strzeleckich:
    >Krajczyc, eksperymentując na sobie samym, kładł wielki nacisk na lekkość strzeleckiego stroju i ekwipunku. Strzelec więc nie ma mieć płaszcza, lecz jedynie mundur, który w razie zmoknięcia będzie suszył przy ognisku. Ponieważ skóra trudno schnie, powinien nosić na nogach owijacze (s’entourner les jambes de bandes de toile), a stopy mieć obute w łapcie z lipowej kory „znane w Polsce pod nazwą kurpiów“. Strzelcy winni mieć jedynie jedną koszulę, jak to wprowadził w Ameryce w swym legionie pułkownik Macdonald, u którego „oficerowie sami prali swą jedyną koszulę i suszyli przy ogniu narzucając na grzbiet mundur“. Strzel­cy powinni się obyć bez chleba i kuchni polowych. Na modłę szkockich górali mogą wypiekać w gorącym popiele gałki z mąki i na wzór tureckich kebab piec skrawki mięsa nadziewane na gałązkach. Jeśli chcą goto­wać mięso, mogą zwyczajem Irokezów w wydrążonym pniaku zagrzewać wodę, wrzucając do niej rozpalone kamienie. Ptactwo należy zagrzebywać do żaru, tak jak to czynią Karaibowie.<
    Jak widać pomysły o radzeniu sobie z przyziemnymi sprawami przez rodzimych strzelców były zaczerpywane szerokimi garściami od wielu ludów…
    Co ciekawe, pomysł z siekierkami dla formacji strzeleckich poparł w roku 1789 hetman Michał Ogiński: >Tu winienem dołożyć, że gdy nasz kraj zamków i fortec nie ma, a lasów wielkich jest pełen, że nieskończonego użytku topory stać by się mogły w czasach potrzeby do prędkich i pośpiesznych zrobienia zasieków. Waga i wielkość użytku onych od dwóch już lat uznana była od wysokiej czci i szacunku obywatela, a dziś gorliwego posła jw. Jana Potockiego<

    W odpowiedzi na: Walki wojsk królewskich z konfederatami barskimi?

    24 lutego 2019 z 10:54 #26330
    DarekDarek
    Participant

    Troszkę informacji można trafić w pracy Bronisława Pawłowskiego „OD KONFEDERACJI BARSKIEJ DO POWSTANIA LISTOPADOWEGO”…

    W odpowiedzi na: Przysięga

    21 stycznia 2016 z 03:07 #11111
    DarekDarek
    Participant

    Za Sasów

    „Ja NN. przysięgam Panu Bogu w Tróycy Świętey Jedynemu, iż to wszystko, co mi teraz w artykułach woyskowych przeczytano, wyłożono y wytłumaczono, usilnie, statecznie y nienawuszone we wszystkich punktach zachować y dotrzymać albo w niedotrzymaniu naznaczonym podlegać chcę y obiecuię karom; tak mi Panie Boże dopomóż y słowo iego Święte przez odkupiciela y Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, Amen”

    Oraz z 1831 roku

    „Ja NN. przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy Świętej Jedynemu, iż będąc powodowany miłością Ojczyzny, wolności i praw, obiecuję i przysięgam w zupełnym znaczeniu być posłusznym teraźniejszemu rządowi Polskiemu i wszystko to wypełniać, co tylko od tegoż Rządu poruczonem i rozkazywanem zostanie – zachować pełną wierność wszelkiemy siłami, osobistością i funduszem, i aż do ostatka dopomagać powstaniu, na czem jako szczerze przysięgam, tak mnie Panie Boże dopomóż. Amen”

    W odpowiedzi na: Przysięga

    21 stycznia 2016 z 03:03 #11110
    DarekDarek
    Participant

    Za Jana Kazimierza

    „My żołdaci pod tę Chorągiew zgromadzeni, przysięgamy Panu Bogu Wszechmogącemu y Nayiaśniejszemu Polskiemu Królowi, Panu Naszemu Miłościwemu, że wiernie y statecznie J. K. Mci pod tym Regimentem y tą Chorągwią służyć będziemy y to wszystko w cale dotrzymamy y nieprzyjaciołom wszystkim Maiestatu Królewkiego Korony Polskiey y W.X.L. także w każdey potrzebie y okazyey, lub w polu, lub w oblężeniu, w wycieczkach potrzebnych y szturmach, konno y pieszo, lądem y wodą, całą chorągwią y tropem komenderowani będąc y, chociażby Chorągiew, która w boju albo z przygody zginęła, tedy my pozostali żołdaci przy drugich Chorągwiach y Officyerach swoich zostawać y powinność naszą oddawać bęziemy, mocno się piersiami naszemi zastawiając, y aż do ostatniey kropli krwie naszey odpór im dawaiąc. Wszystkie fortele y zdrady nieprzyjacielskie, dostoieństwu J. K. Mci, zdrowiu y armacie wszystkiego woyska, y dobru Rzeczy-Pospolitey szkodzące obalać, y ile nam rzecz można, one tłumić mamy : a co z sławą Nayiaśnieiszego Maiestatu, y z dobrem Rzeczy-Pospolitey być może, o to się jako naypilniey starać będziemy powinni. Tymże sposobem przysięgamy J. M. Panu Generałowi Artyleryey W. X. L. Obersztowi Regimentu tego, J. M. Panu Obersztleytnantowi, K. M. Panu Maiorowi, Jch M.M. PP. Kapitanom Porucznikom, Chorążym y inszym Officyerom całego Regimentu, abo potym będą; wszelaką im poczciwość y posłuszeństwo obiecuiąc, tak przy Regimencie iako y gdziekolwiek pod komendą ich wysłani będąc, iednego iak y drugiego, że wszystkiego Regimentu we wszystkiem przystoynie szanuiąc, y cokolwiek nam rozkażą, lub na stanowisku, w ciągnieniu, w szancu, y w zamku, albo gdziekolwiek indziey, póki nam Pan Bóg zdrowia użyczyć raczy, wszystko z ochotą powinniśmy pełnić, y żadnych buntów przeciwko starszemu nie czynić, pogotowiu uchoway Boż, rękę na nich podnieść; ale uczciwie, statecznie, y mężnie, iako na poczciwych należy żołdaków, zachować się mamy.
    Tak nam Boże w Tróycy Świętey iedyny dopomóż y Święta iego Ewangelia. Amen”

    W odpowiedzi na: Przysięga

    21 stycznia 2016 z 02:52 #11109
    DarekDarek
    Participant

    Znalezione ostatnio a równie ciekawe jak poprzednie 😛

    Za Władysława IV

    „Ja N.N. przyrzekam, iż Nayiaśniejszemu, naypotężniejszemu Monarsze y Panu, Królowi Jmci Polskiemu, Władysławowi IV, Wielkiemu X. Litewskiemu, Ruskimu, Pruskiemu, Mazowieckiemu, Żmudzkiemu, Samogitskiemu, Wołtyńskiemu, Kiiowskiemu y Inflandskiemu Panu etc. etc., Szwedzkiemu, Gotskiemu y Wandalskiemu Królowi Dziedzicznemu etc. etc., obranemu Carowi Moskiewskiemu etc. etc. memu miłościwemu Panu y prześwietney Koronie Polskiey, wiernie, życzliwie y ochotnie będę służył, N. Króla Jmci y Rzpltey pożytku y dobra pomnażał, o szkodach, zdradach y niebezpieczeństwach z iak naywiększą pilnością przestrzegał, onych pomagał bronić y poprzedzać według wszelkiey możnośi moiey y rozumu naydoskonalszego tak iako poczciwemu, wiernemu, urzędnikowi, Ceykwartowi, konno y pieszo służącemu, Faierwerkerowi, Puszkanowi, rzemielśnikowi y wszystkim Personom Artylerycznym przystoi y przynależy; Tudzież na powierzone mi armaty y możdzierze, kule, proch, faierwerki, amunicye, rynsztunki, naczynia szańcowe, konie, wozy y wszystko co fo Artylerii należy y w dozorze moim zostaie, pilne miał zawsze oko; według rozkazu y Ordynansu Jmci Pana Obersztera, Oberszter – Laytnanta, Ceykmistrza, Kapitana, Porucznika y Ceykwarta ku dobremu pożytkowi N. Króla Jmci y Rzpltey, a nieprzyjacielowi ku wszelkiej zgubie, szkodzie y konfuzyi, według najlepszego rozumu y wszystkich sił moich, ognia dawał, y wzystko cokolwiek do mnie należy, wiernie wykonywał; Także Jmci Pana Obersztera, Oberszter – Laytnanta , we wszystkich przystoynych rzeczach przyzwoicie słuchał y cokolwiek mi ku dobremu y pożytkowi N. J. K. Mci y Rzpltey czynić rozkażą, to wszystko ochotnie bez żadney wymówki wypełniał y sprawował, także we wszystkim Artykuły przytomne nienaruszono trzymał y bez wykroczenia sprawował się.
    Tak mi Panie Boże dopomóż y słowo Jego Święte”

    W odpowiedzi na: Korpus Strzelców

    11 lutego 2015 z 22:16 #11079
    DarekDarek
    Participant

    Ciekawi mnie to jak posłowie uzasadniali wprowadzenie strzelców do regimentów pieszych i kto pierwszy poddał taki pomysł.

    Dobre pytanie. Poszperam i zobaczę co nam to przyniesie w odpowiedzi :huh:

    W odpowiedzi na: Poszukiwania, pytania, niejasności….

    28 kwietnia 2014 z 19:19 #11020
    DarekDarek
    Participant

    Kolejne pytanie z okresu I RP…

    W pracy Wacława Tokarza „Insurekcja Warszawska”, możemy poczytać o polskich jednostkach składających się na warszawski garnizon w chwili wybuchu Insurekcji.
    Ale osobiście zaciekawił mnie pewien dopisek:
    „5 szeregowych tych dwóch kompanii [Regiment Fizylierów] posiadało medale srebrne Virtuti Militari, podczas gdy w pułku Działyńskiego tylko 3, a w Gwardii Pieszej 8, z których 3 zdezerterowało

    Pytanie brzmi, gdzie i za co żołnierze Gwardii Pieszej Koronnej otrzymali medale VM?
    Oficjalnie przyjmuje się za pewnik jakoby w/w jednostka nie brała udziału w walkach w 1792 roku. Żaden znany mi dokument nie podaje nawet słowa, że jednak bili się.
    Ale czy to znaczy że uczestniczyli jedynie w ‚spacerze Byszewskiego’?
    A co z osobą szefa Gwardii – Józefa księcia Poniatowskiego?
    Wiadomo wszak, że przy jego osobie, w improwizowanym sztabie, radą i pomysłami służył kapitan Jerzy Haeckel, który już wcześniej piastował funkcję adiutanta przy Stanisławie Poniatowskim (brat Józefa). Czy możliwe jest, że przy osobie szefa służbę pełniło więcej żołnierzy Gwardii???
    No i pytanie, za jakie czyny mogli być odznaczeni?
    Nasuwa mi się jedynie jeden czas, kiedy zaistniałaby taka możliwość.
    Chodzi o moment paniki w szeregach batalionów pierwszej linii w czasie batalii pod Zieleńcami.
    Widząc popłoch i zejście z linii, Poniatowski zarządził ruszenie do przodu batalionów z drugiej, a sam popędził ku pierzchającym, by ich powstrzymać. Wiadomo, że własnoręcznie ‚ściął’ pałaszem kaprala 4 Regimentu, który nie wykonał rozkazu i uciekał dalej…
    Tak, to właśnie mógłby być powód odznaczenia żołnierzy sukursujących swojego szefa…

    Jak na to patrzycie?

    W odpowiedzi na: Poszukiwania, pytania, niejasności….

    26 marca 2014 z 22:49 #11009
    DarekDarek
    Participant

    I właśnie mi o to chodziło… Ale, są i kolejne pytania… Gdzie się zakończył szlak bojowy w/w jednostki B)
    Dzięki!!! 👿

    W odpowiedzi na: Poszukiwania, pytania, niejasności….

    23 marca 2014 z 13:23 #11004
    DarekDarek
    Participant

    Kolejne sprawa nurtująca mnie od pewnego czasu, dotyczy Gwardii Pieszej Litewskiej z 1794 roku.
    Przyjęło się sądzić że gwardiaków rozbroili Rosjanie, ale…
    W spisach oficerów opracowanych przez panów Machynię, Rakutisa i Srzednickiego jedynie przy pięciu nazwiskach jest adnotacja o aresztowaniu 9 IV :
    Ignacy Tyzenhauz – szef regimentu;
    Władysław Daszkiewicz – major;
    Ignacy Jelski – kapitan z kompanią;
    Ignacy Ziemięcki – kapitan z kompanią;
    Mikołaj Rudziński – porucznik.
    Przy innych nazwiskach brak takich adnotacji…
    Tymczasem u Krzysztofa Bauera mamy na stronie 91 taką mianowicie informację:
    „…pragnąc zapewnić swojej misji poparcie wojska, wezwali do miasta regiment gwardii pieszej litewskiej.
    Płk Jan Deskur przyprowadził 30 IV gwardię w sile 393 bagnetów”
    Czy Gwardia Piesza Litewska biła się gdzieś w 1794 roku?
    Pozdrawiam B)

    W odpowiedzi na: Woltyżerowie 1. pułku piechoty linowej KP (BRWP)

    22 marca 2014 z 13:09 #11003
    DarekDarek
    Participant

    „Kompania Woltyżerów” to koledzy z Księstwa Warszawskiego, nigdy nie wchodzili w KK…