Wykroje pruskiego namiotu

  • 24 sierpnia 2011 z 12:10 #10033
    Maciek M
    Participant

    Witam, naszło mnie na uszycie namiotu pruskiego z końca XVIII wieku. Czy ktos moze poratować informacjami i wykrojami. Generalnie najbardziej interesuje mnie namiot, który mógł byc uzywany w roku 1794. To tak dla uzupełnienia rekonstrukcji strzelca koronnego, a i w napoleonce mi sie przyda bo ogólnie stosowany wzór „francuski” powoduje czasem problemy z powrotem na barłóg po nocnej dyskusji naukowej przy obozowym ognisku. Wszystkie pałatki cholerka prawie identyczne… 🙂 Bedę wdzięczny kolegom Prusakom za wszelkie informacje i podpowiedzi.

    24 sierpnia 2011 z 19:52 #10035
    Hahn
    Participant

    A zobacz tutaj chociażby. To bardzo zwykle namioty, choć tu masz akurat obozy kawalerii. To jest rysowane między 1800 a 1806 rokiem.
    http://dl.lib.brown.edu:8080/ImageServer/scrollnav.jsp?filename=1267529168781250.jp2
    http://dl.lib.brown.edu:8080/ImageServer/scrollnav.jsp?filename=1267528127390625.jp2
    Sekret trafiania do namiotu nocą jest taki, że my many namioty numerowane. Na każdym jest numer nad wejściem. Ja mam np No.5. I z reguły są lampy w Lagergassen.

    A tu oryginał z polowy XVIII wieku. Kształt się do 1806 nie zmienił.

    25 sierpnia 2011 z 10:50 #10036
    Maciek M
    Participant

    Dzieki za ilustracje. Jeśli jeszcze potrafię rozróżniać cyfry to znaczy, że nie jestem bardzo pijany i trafiam. Ale tu chodzi o etap rozróżniania kształtów a nie odczytywania symboliki znaków. 🙂 Czy możesz poratować wymiarami tych namiotów: długość , wysokość , szerokość i jakieś szkice lub fotki pomocne do uszycia takiego?

    25 sierpnia 2011 z 21:25 #10039
    Hahn
    Participant

    Część żołnierzy była niepiśmienna, a jednak jakoś trafiała. Nie przejmuj się.

    Tu masz trzy strony z „Zelt und Lager” Ruth Bleckwenn. To jest namiot pruski ze zbiorów zamku w Forchtenstein. Ten ze zdjęcia. Namiot który zostawiliśmy Austriakom pod Soor, by też mieli się czym pochwalić.

    25 sierpnia 2011 z 22:30 #10040
    Krzysztof63
    Participant

    Żeby to nie było takie proste, w Forchtenstein znajdują się trzy różne typy pruskich namiotów, zdobytych pod Soor, z których jeden można ustawić na dwa sposoby – zarówno wzdłuż, jak i w poprzek. Poźniejsze źródła też pokazują namioty różniące się kształtem i wielkością. My zafundowaliśmy sobie namioty na planie prostokąta (bez okrągłej „kapliczki”), o wymiarach 270 x 215 x 185 cm. To moja interpretacja znalezionych wymiarów, powiększonych o stopę wzrostu przeciętnej wysokości mężczyzny w ciągu 200 lat.

    26 sierpnia 2011 z 11:25 #10041
    Hahn
    Participant

    I jeden gemajński namiot, taki prosty, jest w zbrojowni w Graz.

    Wiesz, Krzyś. My trochę sobie uprościliśmy to wlaśnie o kapliczkę, bo teraz nas śpi tam po 2-3 osoby a nie Zeltkameradschaft plus 1 kobieta i nie trzeba w związku z tym miejsca na trzymanie Feldkessel, Feldbeil, Feldflasche etc.

    26 sierpnia 2011 z 13:25 #10042
    Krzysztof63
    Participant

    Uprościliśmy, ale ten z kapliczką był i tak krótszy niż nasz.

    27 sierpnia 2011 z 15:24 #10044
    Maciek M
    Participant

    Serdeczne dzięki za rysunki. Dzięki Wam mam co robic zimową porą. Zobaczymy jak mi wyjdzie to ręcznie (jeśli wyjdzie). Jak dobrze miarkuję, namiot ma z tyłu półokrągłą pakamerę na bałagan a od przodu także wejście jest lekko wybrzuszone. Przynajmniej tak mniemam po rysunkach; Abb.5a, Abb. 5b. Natomiast nie do końca kumam co przedstawiają rysunki Abb. 5c i Abb. 5d ?

    27 sierpnia 2011 z 21:59 #10045
    Hahn
    Participant

    Te rysunki to potencjalne możliwości rozbicia tego namiotu. Zachowała się powłoka, bez instrukcji (widocznie Austriacy ją zgubili) i po prostu ten egzemplarz można rozbić tak, bądź siak, jak się człowiek uprze.
    Spano w namiocie w poprzek, oczywiście. Na końcu – w tej kapliczce, leżały siekierka, kociołek, manierka tj rzeczy, które były w KPA po jednej na sześciu żołnierzy, tj na Zeltkammeradschaft – Grupę Mieszkającą w Jednym Namiocie. Zycie takiej grupy opisuje (pokrótce) Uri Braeker we wspomnieniach pt. „Żywot i prawdziwe przygody biednego człowieka z Tockenburga”. Z tym, że Zeltkammeradschaft liczył sześciu, nie siedmiu żołnierzy. Siódmym mieszkańcem namiotu często była kobieta wojskowa, towarzysząca któremuś z mieszkańców namiotu.

    „Poza strażami, każdy mógł czynić, co chciał: grać w kręgle lub inne gry, spacerować po obozie lub poza jego granicami i co tam jeszcze. Tylko nieliczni siedzieli bezczynnie w namiotach: jeden, bo zajęty był czyszczeniem broni, inny praniem, trzeci gotował, czwarty cerował spodnie, piąty buty, inny jeszcze wycinał coś z drewna, aby sprzedać wieśniakom. W każdej takiej siódemce był jeden frajter, który musiał utrzymywać dyscyplinę. Z pozostałych sześciu jeden był na warcie, jeden gotował, jeden przynosił prowiant, jeden chodził po drzewo, inny po słomę, inny jeszcze naprawiał, co było trzeba, a wszyscy razem stanowili jedno gospodarstwo, jeden stół i jedno łoże. W czasie marszu każdy z nich pakował do swojego tobołka – oczywiście w nieprzyjacielskim kraju – co tylko zdołał: mąkę, rzepę, ziemniaki, kury, kaczki i tym podobne; a jeżeli nie potrafił, inni mu wymyślali, co często mnie spotykało. Jakiż okropny wrzask w wioskach, przez które przemaszerowywano, podnosiły kobiety, dzieci, gęsi i prosięta. Wszystko, co można było zabrać, wędrowało razem z nami. Prędko ukręcić kark i do tobołka! Wdzierano się do chlewików i ogrodów, rzucano się na drzewa i obłamywano gałęzie z owocami. A nikt nie mógł się sprzeciwić, jeśli tylko oficer na to pozwolił lub chwilowo nie wyraził sprzeciwu. Wówczas każdy folgował sobie, ile wlezie.”

    Tu masz rycinę z książki: „Was ist jedem Officier während eines Feldzugs zu wissen nöthig.” wyd. w Karlsruhe w 1788. Pokazuje typowy namiot tego okresu, sposób składania, spania, leżące w kapliczce sprzęty obozowe.

    Załączniki:
    27 sierpnia 2011 z 22:12 #10046
    Hahn
    Participant

    A tu masz jeszcze kolorowy sztych z fragmentem obozu 2 DR (Dragoner-Regiment Churfürst Pfalz-Baiern)
    w roku 1803 pod Berlinem, z widocznymi dobrze dwoma namiotami.

    Załączniki:
    28 sierpnia 2011 z 09:58 #10048
    Remigiusz Pacer
    Participant

    Rety, czemu te zaokrąglenie namiotu nazywacie kapliczką?
    Jak już sę trzymać nazewnictwa architektury sakralnej, można to nazwać absydą.
    http://historiasztuki.blox.pl/2009/12/Absyda.html

    28 sierpnia 2011 z 12:11 #10049
    Hahn
    Participant

    Nie wiem czemu, nazywamy to tak między sobą zwykle. Bleckwenn określa kształt tych namiotów jako „formę półowalną”. Szczerze mówiąc, wolę określenie kapliczka.

    Po francusku to się nazywa cul de lampe – właściwie chyba najbardziej wykusz. („Chaque tente ordonee d une meme proportion a six pieds quarres, non compris de cul de lampe, forme par un arc (…) ” )

    Mniejsza z tym, wiadomo o co chodzi.

    30 sierpnia 2011 z 12:44 #10053
    Maciek M
    Participant

    Panowie, wielkie dzieki. Kuimam juz o co biega. A co do nazewnictwa… To juz lepsza kapliczka niz wykusz… a absyda zalatuje zbyt naukowo. Ostatecznie zawsze w tej części namiotu mozna urządzic „gdanisko”. 😉 W kazdym razie otrzymałem od kolegów wystarczajacy materiał aby coś przypaskudzić na przyszły sezon.

    8 kwietnia 2012 z 22:00 #10374
    MichalSz
    Participant

    A macie może wymiary pruskiego namiotu podoficerskiego?

    10 kwietnia 2012 z 13:18 #10376
    Krzysztof63
    Participant

    Mój jest taki: długość 270 cm, szerokość 180 cm, wysokość 210 cm, wysokość ścian bocznych 50 cm, szerokość okapu 15 cm. Ale to moja interpretacja, bez pokrycia w źródłach.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.