Szwoleżerowie „od Sasa do lasa”

  • 15 lutego 2009 z 13:53 #6226
    Pedro
    Participant

    Dzieki za wyjaśnienie 🙂
    mam jeszcze jedno pytanie czytałem o bitwie pod Kolinem i zainteresował mnie szczegół
    „….. Fryderyk złościł się na swoje wojsko, na co jego adiutant odpowiedział mu: Czy Wasza Królewska Mość zamierza sam jeden zdobyć baterie austriackie? Ostatecznie bitwę rozstrzygnęła szarża rozpoczęta przez szwoleżerów polsko-saskich z korpusu, który w czasie walk pod Pirną pozostawał w Rzeczpospolitej. Za nimi ruszyła reszta kawalerii habsburskiej, co przeważyło losy bitwy. Zmusiło to Fryderyka, który poniósł swoją pierwszą klęskę bitewną, do zwinięcia oblężenia Pragi i wycofania się z serca Czech. Austriacy świętowali triumf…”

    Czy ktoś wiem coś o tej jednostce ??

    15 lutego 2009 z 20:46 #6227
    Koroniarz
    Keymaster

    Którego roku dotyczy cytat, bo jakkolwiek Pirna nie Smoleńsk, ale nasi lekkokonni bili się o nią przynajmniej po dwakroć. W 1756-ym (czasy Fryderyka II-ego) i w 1813-ym (czasy Fryderyka Wilhelma III-ego). Jeśli, jak przypuszczam, chodzi o ten pierwszy okres to mówimy o wojnie siedmioletniej i trzech chorągwiach jazdy w służbie saskiej (z czasów króla Augusta), którzy z racji zakwalifikowania do lekkiej kawalerii w niektórych źródłach określani są mianem szwoleżerów. W kampanii 1813 w Pirnę zdobył zaś Napoleon i nawet tam nocował, a wraz z nim gwardia. W czasie walk o Drezno odznaczyli się w bitwie pod Pirną (17 X 1813) szwoleżerowie z pułku nadwiślańskiego (patrz rodowód ).

    Pozdrawiam!
    :lekkokonny:

    P.S.
    Choć tu ani słowa o regulaminie ;D

    15 lutego 2009 z 21:25 #6228
    Pedro
    Participant

    Choć tu ani słowa o regulaminie ;D

    no fakt 🙂
    ale znalazłem wypowiedz Janka dot szwoleżerów polsko-saskich
    „….Jednostkę tę w armii saskiej sformowano w 1730 roku w obozie Zeither. Początkowo było to dwie kompanie liczące po 120 ludzi każda. Niestety dokładny skład nie jest znany. A oto opis pozostawiony przez jednego ze świadków:
    „Polscy ułani, dwie kompanie, są umundurowani na niebiesko i biało i na czerwono i biało. Ubiór jest w polskim stylu i składa się długich, sięgających ponad kostki czerwonych lub niebieskich spodni, ciasnej bielizny, a także czerwono lub niebiesko białych kurtek, których rękawy luźno opadają w charakterystyczny dla polskiej mody sposób. Na głowie, która była zupełnie ogolona, noszą oni zupełnie płaskie czapki z futrzanym obszyciem, jako broń ręczną mając szablę, a w prawej dłoni długą dzidę, na której powiewała mała flaga, która odpowiednio dla kompanii była biała i niebieska albo biała i czerwona. Niektórzy nosili łuki i strzały, dowódca jednakże miał swój kołczan srebrny i ozdobiony szlachetnymi kamieniami. Oficerowie mieli czerwone podbicia mundurów. Oporządzenie skórzane było w kolorze naturalnym. Derka była jasnoniebieska u szeregowych obszyta na czarno u oficerów na srebrno. Kołczan i torba na łuk wykonane były ze skóry i miały narożne obicia.
    Ułani jeździli na tatarskich siodłach, inaczej jednak niż w przypadku kozaków, bez pokrycia [?], ale za to z pistoletami.”
    W momencie wybuchu wojny siedmioletniej były dwa pułki ułanów – Graf Rudnicki i Graf Renard. Były na utrzymaniu polski (ich potrzeby były zaspokajane z budżetu Warszawy), ale na czas wojny zostały „wynajęte” przez Saksonię. Brały udział we wszystkich kampaniach od 1757. Początkowo znajdowały się przy armii austriackiej, potem znalazły się w armii Rzeszy w Saksonii. Po śmierci Augusta III powróciły do Polski. W okresie wybuchy wojny siedmioletniej każdy z nich liczył 6 Hhoffhahnen czyli po polsku chorągwi, każda po 75 ludzi…”

    Jeśli możesz to przenieś te posty 🙂 pozdrawiam

    25 stycznia 2010 z 21:34 #7996
    bachmat66
    Participant

    czolem,
    poszukuje materialow na temat ‚ulanow’ i pulkow ulanskich w sluzbie saskiej – mam juz troche info w postaci artykulu z netu – http://vial.jean.free.fr/new_npi/revues_npi/28_2002/npi_2802/28_saxon_uhl.htm
    paru popularnych ksiazek o Tatarach (Krycznski etc), grafiki imci Gembarzewskiego II tomu Zolnierza Polskiego, wstep o ulanach z publikacji Wojsko Ksiestwa Warszawskiego-Ulani etc
    Ostatnio znalazlem prace z 1781 roku w ktorej pruski huzar i autor, weteran wojny 7-letniej general de Warnery – bardzo dobrze wypowiada sie o polskich koniach, o ulanach w sluzbie saskiej, o Polakach jako zolnierzach, o przewagach lancy etc – sa tamtez interesuajce rysunki lekkiej jazdy jak i dragonow etc
    Mam zamiar namalowac -narysowac pare rekonstrukcji tych ‚ulanow’
    za wszelka pomoc z gory dziekuje

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.