Szwoleżerowie gwardii – rekonstrukcja

  • 19 czerwca 2006 z 11:22 #2860
    Marek Drabik
    Participant

    Przeczytawszy, odpowiadam czym prędzej. Do lektury zaprezentowanej przez Klegę, dodać można jeszcze (wg mnie) pozycję „Cesarski poker” Waldemara Łysiaka, która nakreśla w sposób myślę dość przejrzysty atmosferę polityczną, towarzyską i militarną Europy początku XIX w. Warto też chyba sięgnąć do „Kłopotów z Pania Walewską” M. Brandysa. To może chwilowo tyle. Przyznaję nieskromnie, że w swoim lokalnym środowisku próbuję popularyzować postać gen. Ambrożego Skarżyńskiego, barona, kawalera cesarstwa, etc. Napisałem kilka art. do lokalnej prasy o nim i jego dokonaniach, próbuję obecnie pozyskiwać środki na renowację grobowca, przygotowuję 100-stronicową książkę (prawie gotowa)… O krawcach: Jest w Łodzi krawcowa, która szyje fajne rzeczy i stara się to robić dokładnie. Gdyby były już jakieś informacje odn. ceny i wzoru, mógłbym z nią może coś wynegocjować, a nie wykluczone, że i więcej niż jeden mundurów byłaby w stanie uszyć.

    Pozdrawiam!
    Marek Drabik

    Mon oeil d’epervier!

    [ Dodano: 2006-06-19, 10:35 ]
    Jeszcze jeden element układanki: Znam adresy kilku producentów lanc z Gostynia i Bydgoszczy. Wiadomo, że to sprawa późniejsza ale wiedzy nigdy za wile. Wiem też, że dobre lance robi ktoś w Krakowie (adres mogę mieć). Ostatnio cena składanej francuskiej lancy to 300 zł (ta z Krakowa), można jednak przy większym zamówieniu zbić cenę i to nawet do 200 zł.

    Marek Drabik

    Mon oeil d’epervier!

    19 czerwca 2006 z 12:19 #2861
    szwoleżer
    Participant

    czołem Koledze!
    w sprawie lanc, czy sa to moze lance puste w środku, klejone z 4 kawałków drewna (oczywiście klejone wzdłuż)? Bo słyszałem, że takie lance są robione dla 11 ułanów, sam w jabłonnie miałem okazję trzymać w ręcę taką lancę i wrażenia jak najbardziej pozytywne!
    P.S.
    gdyz nie znam francuskiego 😳 pozwalam się zapytać kolegę o znaczenie słów

    Mon oeil d’epervier!

    ?
    Pozdrawiam serdecznie!

    19 czerwca 2006 z 13:18 #2862
    Marek Drabik
    Participant

    Odpowiadam: W wolnym tłumaczeniu „moje sokole oko”, (dosłownie: moje krogulcze oko) tak miał sie wyrazić cesarz Napoleon Wielki o swoim najlepszym zwiadowcy por. Ambrożym Skarżyńskim, tym samym w jakiś sposób o wszystkich szwoleżerach (lansjerach). Dodam jeszcze opinię Wincentego Krasińskiego o Skarżyńskim wpisaną w jego stanie służby: „… pułk szwoleżerów gwardii nie miał mężniejszego i lepszego oficera…”

    Również Pozdrawiam!

    Mon oeil d’epervier!

    19 czerwca 2006 z 14:17 #2864
    szwoleżer
    Participant

    Czołem!
    jako że w założeniu nasz 2-gi szwadron powinien składać się z ok. 8 osób, zastanawiam się czy którykolwiek z kandydatów do szwoleżerów posiada jakieś zdolności muzyczne, aby zostać trębaczem?
    Oczekuję na opinie kolegów w tej sprawie i (oby) dobre wieści!!
    pozdrawiam

    19 czerwca 2006 z 14:42 #2865
    Marek Drabik
    Participant

    Znowu ja czuję się w potrzebie odpowiedzieć. Nieskromnie przyznać muszę, że pobierałem nauki w Państwowej Szkole Muzycznej II stopnia (tzn. średniej) w Kutnie. Co prawda w klasie kontrabasu, a potem także i klarnetu, niemniej jednak muzykowanie jako takie nie jest mi obce. Gra na trąbce albo na innych instrumentach dętych blaszanych wymaga odp. tzw. zadęcia, nie jest to jednak coś niemożliwego. Gdyby brakowało trębacza lub innego chętnego aby taką wiedzę i umiejętności sobie przyswoił, to w takim wypadku nic nie stoi na przeszkodzie abym ja tą sztukę opanował. Mogę być w tzw. rezerwie!!!

    Mon oeil d’epervier!

    [ Dodano: 2006-06-19, 13:44 ]
    Trąbka sygnałowa, którą widziałem w Toruniu, w muzycznym sklepie kosztowała 150 zł

    19 czerwca 2006 z 14:54 #2866
    szwoleżer
    Participant

    Czołem!
    Co rusz to dobra informacja!!!
    czy może Kolega podać jakieś konkrety na temat lanc o których była mowa wcześniej?
    pozdrawiam

    19 czerwca 2006 z 15:06 #2867
    Marek Drabik
    Participant

    Powiem tak: Te które mam u siebie są domowej roboty i służą jedynie do ćwiczeń. Nie posiadam jakby tu rzec – oryginalnej (od fachowca)(?) mam natomiast adresy tych, którzy je wykonują o czym pisałem już wyżej. Podejmę w zwiąku z tym kontakt i jak tylko coś będę wiedział przekażę na forum, podam też adresy w trybie forum bądź innym – zależy jaka będzie ich odpowiedź. (tzn. wykonawców)

    Marek Drabik

    Mon oeil d’epervier!

    20 czerwca 2006 z 17:44 #2873
    Koroniarz
    Keymaster

    Gdyby brakowało trębacza lub innego chętnego aby taką wiedzę i umiejętności sobie przyswoił, to w takim wypadku nic nie stoi na przeszkodzie abym ja tą sztukę opanował.

    To bardzo dobra wiadomość. Przypomnę w ślad za artykułem Szwoleżera:

    Trębacze szwoleżerów oczywiście nie mogli być „gorsi” i ich mundur także był niezwykle bogaty. W latach 1807-10 mundur paradny trębacza zwierał karmazynową kurtkę z białymi wyłogami, mankietami i kołnierzem oraz karmazynowe spodnie z podwójnym białym lampasem. W mundurze wielkim spodnie były zamieniane na granatowe rajtuzy.

    Może by więc tak od razu do linii?
    Co się tyczy krawca, to osobiście mam dobre doświadczenia z zakładem http://www.styl.elo.pl/ STYL – studia krawiectwa dekoracyjnego i miarowego w Warszawie. Sądzę, że po okazaniu munduru kol. Szyszkownika możnaby określić koszt jednostkowy (np. dla Adama) i większej ilości (dla wszystkich).

    Osobną sprawą są części metalowe, które niestety do tanich nie należą. Według cennika gbrPMZ z 17.03.06, były one następujące:
    – Pas pendent żołnierski z rapciami z klamrą mosiężną i orłem (model wg. oryginału z MWP) pozłacanym
    (skóra biała lakierowana na biało).Przy pasie żabka do bagnetu, hak do skracania – mosiężny, klamerki przy rapciach mosiężne, całość robiona ręcznie. – 275złp
    – Klamra żołnierska jw. – 150złp
    – Klamra oficerska mosiężna z bordiurą i orłem – 200złp
    – Ładownica żołnierska z pasem i klamrami skóra, mosiądz, – 700złp
    – Ładownica oficerska – od 1500złp
    – Blacha naczelna z N pod koroną jednoelementowa złocona (bo złoto lepiej wygląda niż mosiądzowanie) wykonana z miedzi techniką galwanoplastyki – 175złp
    – Blacha naczelna z N pod korona + wewnętrzna tarczka złocone/srebrzone wersja „oficerska” – 350złp
    – Guzy boczne lewki na rozetach („gwardyjskie”) z hakiem i kółkiem do podpinki, para – 60złp
    – Lewek narożny ze srebrnym kółkiem – 30złp
    – Krzyż na czapkę posrebrzany – 35złp
    – Daszek skóra lakierowana okuty mosiądzem (zanitowany jak oryginał z MWP) – 60złp
    – Daszek jw. biały metal – 75złp
    – Daszek jw. okuty srebrem pr.925 – 300złp
    – Czapka cała – od 1300złp
    – Czapka oficerska – od 1700złp
    Wszystkie przedmioty robione ręcznie z materiałów odpowiadających historycznym.Klejenia jednak (ładownica, czapka) wykonane klejami wodoodpornymi (polioctany), szycia dratwą lub nici poliestrowe aby dłużej służyły. Złocenia galwaniczne naśladujące kolorem złoto tzw. „antyczne” czyli ogniowe. Srebrzenia galwaniczne.

    Z kolei wg. oferty kolegi z 1 batalionu P2P XW z tego samego okresu:
    – cena czapki szeregowego na kijkach 1200 zł.
    – cena czapki szeregowego z tektury ( z imitacją kijków) 850 zł.

    Co się tyczy karabinów to odsylam do osobnego watku na tym forum. Z tym, że trzeba pamiętać, iż karabin kawaleryjski był krótszy od standardowego uzywanego w piechocie. Egzemplarz jak niżej jest w posiadaniu kolegów z 1 PSK z Sobótki.

    Inny tego samego typu widziałem u woltyżerów P2P XW.

    20 czerwca 2006 z 19:06 #2874
    Krzysztof Polak
    Participant

    Z kolei wg. oferty kolegi z 1 batalionu P2P XW z tego samego okresu:
    – cena czapki szeregowego na kijkach 1200 zł.
    – cena czapki szeregowego z tektury ( z imitacją kijków) 850 zł.

    Przy czym w ramach „uczciwej reklamy”  musze dodać, ze będą to czapki najwyższej jakości! Wiem co mówię, bo czapkę (wprawdzie piechocińską) jego wyrobu nosze na swej łepetynie 😀

     

    20 czerwca 2006 z 22:49 #2875
    Marek Drabik
    Participant

    Panowie! No ceny są straszne, brrrrrr! Ja osobiście do najbogatszych nie należę, już zacząłem myśleć jak wszystko obejść.
    Tymczasem załączam swoją przygodę z trąbką, zaraz będę defilował przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

    Marek Drabik

    Załączniki:
    21 czerwca 2006 z 12:23 #2877
    szwoleżer
    Participant

    Czołem Kolegom!
    Ceny nie są niskie, ale być może przy zamawianiu 5 mundurów udałoby się obniżyć koszty ogólne, to samo dotyczy czapek.
    Aby koszty rozłożyć w czasie i aby nie były tak bolesne dla kieszeni, może najpierw wyfasujmy mundur stajenny, a potem będziemy kompletować mundur wielki?
    Mamy czas do połowy kwietnia roku przyszłego, gdy zacznyna się sezon spotkań historycznych.
    czekam na opinie Kolegów w tej sprawie.
    pozdrawiam

    21 czerwca 2006 z 12:53 #2878
    Koroniarz
    Keymaster

    Od określenia ceny mundurów trzeba zacząć i założyć wręcz, że jednostka zaczynać będzie służbę w furażerkach. Czapki stanowią bowiem najdroższy element (może za wyjątkiem karabinów, ale te mają być nieobowiązkowe), ale tego się nie ominie i można jedynie wybrać wedle potrzeb i możliwości tańszą lub droższą wersję. Biorąc pod uwagę etat jednostki należy też wziąć pod uwagę mundury żołnierskie, które z definicji tańsze są od oficerskich. To już znacząco koszta obniża. Dalej: myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie by zorientować się jaki jest koszt szwoleżerskiej ładownicy u różnych wykonawców, lub na zachodzie, gdzie takie elementa niekiedy bywają tańsze (w piechocie tasaki woltyżerskie są i 2 razy tańsze w Niemczech niż u nas). Na koniec wreszcie w pełni popieram uwagę, że na całość jest czas i można ją rozłożyć na raty. Elementem, który pominąłem jest wybór ostróg: wkręcanych, czy przypinanych. Jak to jest w 1 szwadronie?

    P.S.
    Gratuluję koledze zdjęcia. Kiedy zrobione?

    21 czerwca 2006 z 13:13 #2879
    szwoleżer
    Participant

    czołem!
    ostrogi są mocowane do obcasa(-u?) buta.

    Biorąc pod uwagę etat jednostki należy też wziąć pod uwagę mundury żołnierskie, które z definicji tańsze są od oficerskich. To już znacząco koszta obniża.

    ja cały czas o takim mówię, czekam na ceny wełny granatowej i karmazynowej do mundurów wielkich i lejbików, gdyż zamawiając większa ilość dałoby sie obniżyć znacząco koszty materiału. To samo tyczy się elemntów skórzanych pasów i ładownic, których cene również wkrótce ustalę i podam do wiadomości.
    pozdrawiam
    P.S. okres wakacyjny nie sprzyja szybkiej wymianie informacji niestety! 😥

    21 czerwca 2006 z 21:43 #2882
    Marek Drabik
    Participant

    Wniosków prezentuję kilka:
    1. Jeśli o krawcach mowa: cena munduru w Poznaniu „hero collection” to 1000 zł, mam u siebie krawca, któremu daję wykroje i za uszycie chce 200 zł, cena materiału 200 zł (mówię o mundurze kawalerii II RP) trzeba by teraz brać poprawkę, który mundur jest bardziej skomplikowany w wykonaniu. Wniosek – jest możliwość tańszego szycia tylko wykonawca musi mieć to coś w sobie i rzecz jasna dostarczone wykroje. Dodam, że dobrze mieć krawca np; byłego wojskowego, wówczas czuje tę inność od garnituru.
    2. kabury do karabinków….?
    3. szable – ktoś wyżej już wspomniał, że chwilowo mogą być polskie, kawaleryjskie, tak?
    4. buty – dobieramy sami, tzn. przerabiamy z jeździeckich lub oficerek na szwoleżerską modłę, tak? Pewien szewc za podwyższenie cholewy chce 50 zł.
    5. płaszcze – będą nam potrzebne?
    6. francuski – chodzi mi oczywiście o język, warto może abyśmy powoli zaczynali się szkolić. Może jakieś rozmówki, albo wybór określonych terminów. Ja miałem to szczęście, że w LO trochę tego było – za mało się człowiek przykładał, za mało…
    7. rękawice – używamy?

    Marek Drabik
    Mon oeil d’epervie

    PS – foto z Warszawy, 3 Maj 2005 r.

    21 czerwca 2006 z 23:15 #2883
    Krzysztof Polak
    Participant

    Nie miałem z tym nigdy nic bliżej współnego, ale z ogólnych wypowiedzi które słyszałem i tego co widziałem, to prodkty Hero Collection radziłbym omijać szeeeeroooooookiiiim łukiem 😉

    Ponoć pierwsze mundury Legii Północnej sa „herowe” i widać po nich brak historyczności, sama Legia, jak widać na zdjęciach, wymienia swoje uniformy na dobrze i zetelnie skrojone.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.