Szkoła jazdy

  • 28 marca 2010 z 13:15 #8246
    KT
    Participant

    Witam,
    Na rolce sztokcholmskiej wszyscy jadą z długimi strzemionami,
    na obrazie którego przekaz wzbudza moje wątpliwości wszyscy
    namalowani są identycznie, ze skróconymi strzemionami.
    Można powiedzieć tak, że w tzw. międzyczasie zmienił się dosiad i
    dlatego mamy dwa różne przekazy, gdyby nie Sobieski i kilka innych
    postaci w dosiadzie antyczno-klasycznym z tego spornego czasu.
    Jednak ilość przekazów jeźdźców z długimi strzemionami po 1684 jest tak
    duża że nie można mówić o trwałej zmianie dosiadu ( na skrócony).
    Nie uważam za potrzebne dochodzić dlaczego na tym jednym jadą z krótkimi,
    wiadomo, że wschód tak jeździł, moskale, kozacy, mongołowie i jazda tatarska i,
    może regiment przedstawiony na tym obrazie był z kresów i stąd wschodni dosiad?!
    Marudzę dlatego, że nie pasuje mi zbroja do skróconych strzemion, dodatkowy ciężar
    z jakim przy pochylonej sylwetce musi poradzić sobie jeździec, mam wrażenie że malarz ułatwił sobie robotą
    malując schematycznie tę jazdę.

    Myślę, że tej tajemnicy nie rozwikłamy, co zaś się tyczy tego czy historyczni z różnych
    epok mogą uzasadniać sportowy dosiad w historycznych okazjach w oparciu o taki
    obraz, oczywiście że tak, może nie chcą lub z różnych powodów nie
    mogą nauczyć się jeździć z długimi strzemionami.
    Nie chcę wytworzyć presji, że wszyscy historyczni i nie historyczni powinni jeździć z długimi,
    jednak z okresu napoleońskiego nie ma innego przekazu,
    w innych epokach wg sumienia rekonstruktorów.
    Zaś nie historyczni jeśli spróbują długich i nie będą zadowoleni mogą skrócić.
    Historia dała nam wybór którego 10 lat temu jeszcze nie mieliśmy.
    Pozdrawiam
    KT

    9 maja 2010 z 16:20 #8359
    1Pułk Ułanów
    Participant

    Czołem Waszmościowie

    Jesteśmy w trakcie budowy Grupy Rekonstrukcji Historycznej -Docelowo 1Pułk Ułanów
    z okresu 1815-1831r i markietanki:-) Możliwość skoszarowania rekrutów 20zł za dobę Prowadzony jest ochotniczy zaciąg Ułanów z Warszawy -Posiadamy lokal w Centrum- ul Nowogrodzka 16 lok 44 kontakt 1PUK@wp.pl oraz Telefon Rzecznik Prasowy 1 Pułku Ułanów Zdzisław Mac tel.790 808 523

    Jesteśmy na etapie adaptacji pomieszceń pozyskanych do naszej dyspozycji -tj. kancelarii Pułku i Dowództwa Pułku.
    Przy negocjacji -Magazyn Mundurowy i Arsenał Broni Historycznej.

    Z Ułańskim Pozdrowieniem

    1Pułk Ułanów

    13 maja 2010 z 00:38 #8391
    KT
    Participant

    Czołem
    Dzięki bystremu oku naszych kolegów mam okazję załączyć
    zdjęcia oryginalnego sprzętu jeździeckiego!.
    Stara terlica bez śladów po gwoździach pod mostek,
    w prostej linii przodek Whitemana i McClellan-a.
    Jest „prymitywne” i jednocześnie na swój sposób doskonałe w kształcie.
    Na mojego Grubego nie do końca pasuje, ławki nie przylegają górną krawędzią do grzbietu
    koc to trochę kompensuje ale mimo wszystko leży zdecydowanie na dolnych krawędziach,
    Było robione na chudszego konia, ze „stromym” grzbietem.
    Pozdrawiam
    KT

    13 maja 2010 z 07:53 #8392
    senator
    Participant

    Karol myśle że ja mam konia na którego będzie to siodełko pasowało

    13 maja 2010 z 14:41 #8395
    Horhe
    Participant

    Tylko na moje oko, to drewienko wiele nie wytrzyma. Jak dobrze widzę drewnojady zrobiły swoje. Poza tym cymesne wykonanie, widać ręczną pracę, super okaz.

    14 maja 2010 z 16:53 #8399
    KT
    Participant

    Czołem
    Rzeczywiście jest słabiutkie, właściwie nadaje się do muzeum
    ale co za wzór użytkowy, dokładnie pasuje do opisu ks.Kitowicza,
    na takich uczono twardego dosiadu młodych jeźdźców.
    Pozdrawiam
    K

    14 maja 2010 z 17:23 #8400
    Horhe
    Participant

    Może warto by zbadac z jakich części i gatunku drewna jest zrobione, sprawdzić też kąty cięcia i krzywizny, no i może z czasem pokusić się o wykonanie pełnowartościowej, użytkowej terlicy?

    27 maja 2010 z 00:10 #8431
    30 maja 2010 z 23:24 #8440
    senator
    Participant

    Wytwórca tych siodeł podejżewam ,że niewidział nigdy tych siodeł w oryginale a jego praca jest twórczą impresją na temat.

    2 czerwca 2010 z 10:43 #8446
    KT
    Participant

    Czołem
    Nie ganił bym wyglądu, to zupełnie oddzielny temat, nie mający wpływu na techniką jazdy.
    Mnie „martwi” pozycja tych siodeł na koniu.
    Na zdjęciach widać, że siodłają konie „na sportowo” tj. bardzo blisko przednich nóg konia,
    na starych rycinach widać, że krótkie siodło leży zdecydowanie bardziej z tyłu, tak, że
    pomiędzy przednią noga konia a popręgiem widać wyraźną przestrzeń, minimum na jedną dłoń.
    Wg mnie to jest logiczne, że im krótsze siodło tym pozornie będzie ono leżało bardziej z tyłu
    a tak naprawdę we właściwym miejscu.
    Już jakiś czas temu wysunąłem hipotezę, że podogonie pomagało
    za każdym razem ustalać siodło we właściwym dla niego miejscu.
    Zdaję sobie sprawę że trudno jest przesunąć siodło do tyłu, pisałem już zresztą o tym wcześniej.
    Pozdrawiam
    K

    Załączniki:
    4 czerwca 2010 z 17:50 #8454
    KT
    Participant

    Czołem
    Udało mi się wykonać w miarę
    czytelne zdjęcie odcisku siodła
    w kocu. To przy okazji siodłania,
    żeby zaprezentować siłę z jaką jeździec
    obciąża grzbiet konia.
    Pozdrawiam
    KT

    Załączniki:
    6 czerwca 2010 z 12:13 #8457
    KT
    Participant

    Czołem
    Jeszcze o siodłani, załączam skan akwareli Juliusza Kossaka do poematu Mochort
    ze względu na widoczny „cofnięty” popręg, co jest dodatkowo ciekawe to sylwetki jeźdźców, dwaj siedzą z krótkimi strzemionami, w tle trzeci z długimi.
    Pozdrawiam
    K

    27 listopada 2010 z 00:29 #8898
    KT
    Participant

    Czołem
    Witam po długiej przerwie w czasie której miałem okazję wypróbować
    praktycznie „moje” pomysły na dwóch koniach na co dzień jeżdżone są tradycyjnie.
    Pierwszy to wałach w typie anglo araba używany tylko do tater-salu i terenu, drugi to Hannoweranka po szkoleniu ujeżdżeniowym.
    Pierwszy zapamiętał mój sposób jazdy po 5 jazdach ( ca.1,5 h każda) choć nie przestawił się całkowicie na chód w równowadze, przy czym dla mnie najmniej przyjemne było „kicanie” i nad tym by przestał tak się poruszać pracowałem najwięcej. Z kobyłą poszło gładko za pierwszym razem, miała tylko lekki problem z utrzymaniem kierunku w galopie gdy dałem jej luźną wodzę w porównaniu do stanu normalnego ( oba konie „normalnienie” chodzą z wędzidłem i nachrapnikiem zapiętym na ostatnią dziurkę i dobrze napiętymi wodzami ) W trakcie jazdy zaczęła reagować na sygnały idące nie od ręki. Oba konie galopowały chętnie w lewo, niechętnie w prawo, co świadczy o tym, że na co dzień jeźdźcy nie jeżdżą po równo w obu kierunkach ( co zostało potwierdzone przez stałych użytkowników) a co jest ciekawe to to, że u obu galop w prawo był miększy, wygodniejszy, przynajmniej dla mnie. Jeżdżąc na kobyle miałem wielką przyjemność mogąc skorzystać z cudzej pracy włożonej w ujeżdżenie tego konia do zupełnie innego w porównaniu z moim sposobu jeżdżenia.
    Jeśli ktoś z koleżanek i kolegów próbował jeździć historycznie proszę o informacje i wrażenia.
    Pozdrawiam
    KT

    5 stycznia 2011 z 15:22 #8949
    jeździec_polny
    Participant

    Witam.
    Przypadkiem na YT natrafiłem te filmy (jest ich cała seria), ale zamieszczam jeden z nich. Pokazuje on czysto użytkowy sposób jazdy. Jest praktycznie taki o jakim pisał KT. Fakt, że sama estetyka jazdy jest „problematyczna” ale spełnia swoje zadanie.

    11 stycznia 2011 z 00:08 #8964
    KT
    Participant

    Czołem,
    Niezły film, widać, że nie tylko nam ten stary sposób jeżdżenie w głowie.
    Pozdrawiam
    KT

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.