Stroje z epoki

  • 18 lipca 2007 z 21:43 #4561
    Oddziałowa
    Participant

    Pod tym linkiem dziewczyna rekonstruuje na podstawie grafik z epoki sukienki regency. Warto przejżeć całą tę stronkę, jest tam też o bieliźnie, poza tym dzieli się wskazówkami dotyczącymi wykrojów:
    http://www.koshka-the-cat.com/basic_regency.html

    Tu Remik może wchodzić śmiało, niczym nie ryzykuje 🙂

    Osobiście szukam kilku informacji, grafik z epoki, lub obrazów dotyczących mody dziecięcej – może ktoś się podzielić?

    19 lipca 2007 z 17:26 #4567
    gwain
    Participant

    Co do zdjęć, które przysłał p. Lubomski. Nareszcie mogłam oczy nacieszyć klejnocikami mody sprzed 200 lat. Tu nie ma „bylejactwa”, tu każdy szczegół jest dopieszczony. Nawet biżuteria trwa mocno w epoce. Kamee, gemmy, perły itd. Cudo…………
    Czy jako działyńczyk i szwoleżer mogę sobie też sprawić taką suknię i od czasu do czasu pochodzić w niej po bitwie? P :pudency:

    30 czerwca 2010 z 23:37 #8543
    Koroniarz
    Keymaster

    Warto też zerknąć tutaj: http://costumeshistoriques.over-blog.com/[/url]

    25 września 2010 z 00:42 #8726
    Koroniarz
    Keymaster

    Uwadze wszystkich zainteresowanych polecam otwartą w Mediolanie wystawę „Napoleone e l’Impero della Moda 1795-1815, która ukazuje przemiany mody od zmysłowych i ekstrawaganckich strojów okresu dyrektoriatu po formalne, konserwatywne ubrania i maniery okresu restauracji Burbonów. Pokazuje również w jaki sposób Napoleon korzystał z mody jako instrumentu władzy.

    Rozliczne eksponaty i materiały prezentują najróżniejsze rodzaje strojów noszonych każdego dnia, nocy, a nawet na dworze cesarza Napoleona. Inaczej niż szereg naszych wystaw krajowych wystawa nie jest statyczna, ale zawiera pewną myśl obrazując przemiany strojów zależnie od pór roku, czy najważniejszych momentów ludzkiego życia: małżeństwa, macierzyństwa, narodzin i śmierci. Całość w przedstawia w ujęciu chronologicznym rozwój mody od stylu neoklasycznego do stylu romantycznego. Nie tylko zresztą mody żeńskiej. Przedstawione są również stroje noszone przez mężczyzn: prostsze, męskie i bardziej demokratyczne w stylu, od kształtowanej przez arystokrację mody okresu przedrewolucyjnego. Moda paryska zestawiona jest z modą angielskiej szlachty i arystokracji, opisywanych tak barwnie w utworach Jane Austen, jak też modą innych stolic Europy, w tym Wiednia.

    Na wystawie podziwiać można projekty strojów, które noszono w okresie dyrektoriatu, empiru i restauracji, najstaranniej wykonane z materiałów wysokiej jakości. Pokazuje również rozprzestrzenianie się, jakbyśmy dziś rzekli, „globalizację” mody ukazując jak wraz z rozwojem imperium Napoleona moda z francuskiej stawała się międzynarodową. Pokazuje „obiekty pożądania” oraz „ofiary mody”, uzmysławiając jak bardzo korzenie dzisiejszej, odmiennej zupełnie mody, tkwią jednak w historii.

    Pełna informacja na oficjalnej stronie wystawy. Kiedyż taka wystawa zawita do nas? Pewno nieprędko, bo choć starają się o nią ościenne stolice: Berlin i Moskwa, w warszawskim Muzeum Narodowym króluje obecnie Ars Homo Erotica.

    25 września 2010 z 09:19 #8728
    apacz
    Participant

    Witam,
    Dzięki Koroniarzu za informację (pozwolisz, że ją powielę…). Bardzo ciekawa i potrzebna wystawa. Ktoś kiedyś powiedział, że to właśnie w epoce napoleońskiej (niekoniecznie we Francji, ale też np. w Anglii) powstała współczesna moda (w dzisiejszym rozumieniu tego słowa). A zakładając garnitur powinniśmy chyba być świadomi, że jesteśmy li tylko naśladowcami zasad ustanowionych przez niejakiego Beau Brummella (znajomego księcia Regenta). A wzajemne przenikanie się mody cywilnej i wojskowej w tym okresie… To już inny temat, godny pracy naukowej…

    Pełna informacja na oficjalnej stronie wystawy. Kiedyż taka wystawa zawita do nas? Pewno nieprędko, bo choć starają się o nią ościenne stolice: Berlin i Moskwa, w warszawskim Muzeum Narodowym króluje obecnie Ars Homo Erotica.

    Ano dlatego, że w MNW króluje nie tyle Ars Homo Erotica, co pewien dyrektor dla którego niewiele się liczy poza własną wizją sztuki współczesnej :brick: . Muzeum bardziej zajęte jest wewnętrznym konfliktem nazwijmy go – „kompetencyjnym”, który niestety toczy też wiele innych instytucji muzealnych w Polsce :doubt: Polecam lekturę tych dwóch blogów: o MNW, oraz http://lkr.blox.pl/html o Łazienkach Królewskich. Analogiczny blog o MWP zniknął w tajemniczych okolicznościach…
    pzdr – apacz

    25 września 2010 z 11:42 #8729
    Koroniarz
    Keymaster

    (pozwolisz, że ją powielę…)

    Ależ oczywiście :mmm:
    Osobiście naszła mnie ochota, by zapytać Martina Lancastera na jakich zasadach można by tę wystawę zaprezentować również w Warszawie. 2011 to w kategoriach dwusetnych rocznic, ostatni rok pokoju. Warto by pokazać, że świat sprzed lat dwustu to nie tylko wojna.

    Adam Zamoyski w „Rites of peace” pisze o zderzeniu mody angielskiej, która w wyniku blokady kontynentalnej rozwijała się samodzielnie, z modą francuską, na kongresie wiedeńskim i towarzyszących mu balach.

    Pozdrawiam!

    1 lutego 2011 z 11:08 #9078
    Koroniarz
    Keymaster

    Mieszkańców Warszawy i okolic być może zainteresuje czwartkowy wykład p dr Anny Straszewskiej pt. „Narodziny tradycji – stroje ślubne w czasach napoleońskich”

    24 kwietnia 2012 z 23:04 #10414
    Anula
    Participant

    Po dość długiej nieobecności na forum (obowiązki szkolne i rekonstrukcyjne) pozwalam sobie na odświeżenie niniejszego tematu. Ostatnio odeszłam od tematyki obozowej i uszyłam sobie piękną suknię dworską typu francuskiego z okresu rokoka. Praca nad nią, trwała ponad tydzień, mnóstwo czasu musiałam poświęcić również na szukanie odpowiedniego materiału. Większość elementów takich jak bawet czy spódnicę wierzchnią udało mi się ,,sfastrygować” szyciem ręcznym natomiast resztą ,,zajęła” się maszyna. Jak na pierwszy raz, strój wygląda bardzo przyzwoicie. Panierem zajęła się natomiast znajoma kostiumolożka teatralna. Jednak nie będzie on tak wstrząsająco szeroki jak większość. W najbliższej przyszłości, na pewno nie raz będę dalej próbowała tworzyć inne osiemnastowieczne ,,cudeńka”. Na razie nie jest źle, ale ćwiczenie czyni mistrza jak mawia stare porzekadło. Na koniec wrzucam filmik, ukazujący rytuał ubierania sukni rokokowej. Polecam wszystkim miłośniczkom tego stylu oraz paniom, które chciałyby sobie taką suknię sprawić. Miego oglądania!

    15 maja 2012 z 20:16 #10442
    Anula
    Participant

    Krótka historia robe a l’francaise (tekst źródłowy ze strony www.wilanow-palac.pl)

    W połowie XVIII w. noszono suknie dwuczęściowe, składające się z sukni wierzchniej i spódnicy spodniej. Spódnicę spodnią zazwyczaj krótszą od sukni wierzchniej noszono na stelażu, który zależnie od panującej w danym momencie mody, nadawał jej pożądany kształt. W latach 30. XVIII w. był on owalny, a jego średnica sięgała nawet trzech metrów. Mocno rozszerzone na boki, spłaszczone z przodu i z tyłu, suknie nazywano łokciowymi. Usztywniający stelaż podzielono wówczas na dwie części, które umieszczano na wysokości bioder i mocowano w talii. Szeroka suknia opierała się początkowo na spódnicy z impregnowanego płótna, usztywnionej pięcioma listwami z fiszbinu. Jej kształt przypominał odwrócony koszyk, stąd francuska nazwa panier. Określano nią także stelaż obszyty płótnem, noszony pod spódnicą dla nadania jej odpowiedniego kształtu. W Polsce ze względu na fiszbinowe usztywnienie suknie rozpięte na panier nazywano rogówkami. Na spódnicy noszono suknię wierzchnią, z dopasowanym stanikiem i trenem, tzw. manteau, spływającym od linii ramion do ziemi. Ten typ sukni nazywany jest robe à la française. Otwarta z przodu suknia ukazywała spódnicę spodnią, która często była bogato zdobiona haftem czy naszyciami z koronki. Sznurowanie z przodu stanika zasłaniała trójkątna wstawka, tzw. bawet. Był on często bogato dekorowany, np. drabinką ze wstążek, które po zawiązaniu tworzyły kokardy. Za każdym razem musiał być przypinany do sukni szpilkami, więc założenie stroju zajmowało dużo czasu. Robe à la française – suknia w stylu francuskim, uznawana była za ceremonialny strój dworski aż do czasów wielkiej rewolucji francuskiej.

    24 maja 2012 z 22:24 #10455
    Adam Zwoiński
    Participant

    Nie wiem czy to odpowiednie subforum, szukam wiadomości na temat sprzedawców peruk XVIII w.,epokowych, czy te np. na Allegro są warte zachodu ?

    28 maja 2012 z 13:41 #10460
    Krzysztof63
    Participant

    A co rozumiesz pod pojęciem „warte zachodu”?

    Peruki z Allegro służą do zabawy. Zazwyczaj jednorazowej. Profesjonalna peruka, szyta na miarę, z bawolego włosia kosztuje około 2000 zł. (dwa tysiące – błędu nie ma).

    28 maja 2012 z 15:37 #10461
    Hahn
    Participant

    Spróbuj kupić starą (byle obfitą) normalną a nie allegrowo-karnawałową perukę, trochę włosów do dosztukowywania, głowę plastykową i spróbuj uczesać sam. Jest trochę zabawy ale można spróbować.

    Czasem są takie w sklepach typu 1002 drobiazgi z Niemiec i Holandii. Za taką płaciłem 20-30 zł.

    Aha, wypierz wcześniej delikatnie. W końcu to z czyjejś głowy zdjęte.

    28 maja 2012 z 22:54 #10465
    Adam Zwoiński
    Participant

    Dziękuję, no to zastanawiam się nad zapuszczaniem włosów w terminach ” harcapowych ” bitew, chyba najtańsze rozwiązanie, za noszeniem sklapów nie przepadam, a włosy rosną mi bardzo szybko, poważnie

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.