Regulamin bezpieczeństwa

  • 12 maja 2010 z 10:01 #8378
    Koroniarz
    Keymaster

    Nie jest dla mnie jasne, czy zabronili definitywnie, czy dopiero przymierzają się do wprowadzenia zakazu. Przyczyny: właściwości fizyczne i chemiczne aluminium i wynikające stąd zagrożenia dla zdrowia i bezpieczeństwa. Pełne tłumaczenie podam osobno. Na razie poprosiłem o dalsze informacje.

    Pozdrawiam!

    12 maja 2010 z 11:05 #8380
    Pedro
    Participant

    Przeczytałem to i wg mnie to są wypociny jakiegoś pana doktora który próbuje błysnąć :bye:

    Pisze on że szaczątki aluminum po wystarzale są gorące , ajakie mają być ?? obojetnie co się nie załaduje to będzie albo gorące albo bedzie płonąć.

    Pisze o korozji folii aluminiowej po kontakcie z prochem , – Ładunki się robi przed bitwą a potem się z nich strzela więc to bez sensu.

    Pisze o rekacji alumium z brązem lub miedzią (nic nowego to jest wiadomo od zawsze )- to nas nie dotyczy bokogo stać na armate z brązu.

    Jeszcze jedno co mnie rozbawiło najbardziej pyły aluminum powodują zatrucia , oraz chorobę alzhaimera – wezie pod uwagę że uzywamy folli spozywczej z domieszką niklu i chromu i jest ona atetstowana ale ok :bye: trzeba podywyższyć na reko stawki dla artylerzytów

    A tak na powaznie z ładunku w folli aluminowej nie nastepuje samozapłon !!!!!
    jak się jszcze przetrze lufę i wygrajcaruje to nie ma prawa się nic stać.
    .

    12 maja 2010 z 21:14 #8387
    Horhe
    Participant

    Albo załadowali działo z bronzu i po roku im się przypomniało. Glin z miedzią tworzą ogniwa, na których styku tworzy się korozja, to fakt, ale nie tak gwaltownie by kilka sekund,a nawet godzin, mogłoby zaszkodzić lufie z brązu. No chyba, że te lufy mają w środku tak chropowate, że kawałki folii zaczynają wypełniać wady odlewów. Gościou pojechał z tematem, jakbyśmy azbestem strzelali.
    Dwutlenek siarki tez jest szkodliwy,ale strzelamy, bo lubimy. Na pewno nasze hobby jest zdrowsze od zupek w proszku 😀

    18 maja 2010 z 17:38 #8405
    Krzysztof63
    Participant

    No cóż, EU nie takie głupie rzeczy wprowadziła w życie. Należy się spodziewać, że to też wyegzekwują. Będą robić ładunki z papieru i nadal przybijać kawałkami dywanów.

    19 maja 2010 z 17:48 #8407
    senator
    Participant

    No cóż, EU nie takie głupie rzeczy wprowadziła w życie. Należy się spodziewać, że to też wyegzekwują. Będą robić ładunki z papieru i nadal przybijać kawałkami dywanów.

    Kolego co ty za brednie gadasz ani razu nie spotkałem sie z dobijaniem ładunków kawałkami dywanów.

    19 maja 2010 z 21:45 #8408
    Horhe
    Participant

    Boś nieobyty z Kielcami i Krotoszycami :bad:

    20 maja 2010 z 07:44 #8410
    senator
    Participant

    Akurat znam ale to nie EU. Jeśli szukasz takich kwiatków to w naszym kochanym kraju jest ich sporo i można znaleźć takie przykłady jak wsypywanie prochu do dział tuż po oddaniu strzału stalową łyżką, rozpalanie tlącego się zapału poprzez dmuchanie na niego czy przybijanie przybitki która wypełniła ponad połowę lufy młotkami bo będzie ponoć lepszy efekt. Widziałem nawet trafienie kolesia palącą się szmatą albo podpalenie ładunków pirotechnicznych i scenografii podczas sprawdzania jak strzela działo bądź bombarda. Efekt był w jednym i drugim przypadku kapitalny, pirotechnika zrobiła wielki bum a w drugim przypadku pożar jak marzenie. Koleś przeżył ale spaliło się jemu trochę ubranko. Dodajmy do tego urywanie czopów w działach bo ładunek był ciut przyduży a czopy przyspawane przez jakiegoś super fachowca. A na koniec prawie samo spalenie bombardy i obsługi przez podpalenie 2kg prochu postawionego pod nią poprzez iskrę po oddaniu z niej strzału. A te przykłady pokazują że głupcami to jesteśmy my bo pozwalamy na takie rzeczy a nie EU bo wprowadza jakiś tam przepis.

    20 maja 2010 z 10:37 #8412
    Pedro
    Participant

    Kolego co ty za brednie gadasz ani razu nie spotkałem sie z dobijaniem ładunków kawałkami dywanów.

    Krzysiu to wie doskonale na swoim przykładzie 🙂 w 2007 roku o mało nie zarobił wynalzakiem w głowę od czechów 🙂 .

    A już za super głupotę uwazam przywozenie na bitwę gotowych ładunków do armaty ,
    w Krotoszycach własnie Tadek z Legii Polsko-Włoskiej oberwał w pierś zbryloną mąką i wylądował w szpitalu.
    Dlatego uważam że stosowanie maki to absurd od 4 lat nie uzywam maki do strzelania tylko sam proch i na jakość wystrzałów nie narzekam.

    20 maja 2010 z 11:56 #8414
    senator
    Participant

    Czesi to też inna para kaloszy, sam widziałeś na filmie który tobie pokazywałem jak są bezpieczni ludzie z cenzy. Potrafią specjalnie strzelić koniowi pod ogon nie myśląc jakie mogą być dalsze konsekwencje. Z resztą i polscy członkowie tej instytucji mogą pochwalić się podobnymi osiągnięciami.

    20 maja 2010 z 14:10 #8415
    Remigiusz Pacer
    Participant

    Konie też nie przestrzegają warunków bezpieczeństwa, tuż przed bitwą nie ściągają podków.
    🙂

    21 maja 2010 z 09:33 #8418
    Brykiet
    Participant

    Przyłączam sie do opini praktyków. Co za chory umysł uznał folię aluminiową za niebezpieczną??
    Następnym krokiem będzie chyba wprowadzenie biodegradowalnych toitoiów, prochu emitującego zmiejszoną ilość tlenku węgala i siarki (atmosfera!!) i zakazu organizowania rekonstrukcji na trawiastym terenie (ze względu na jedyne w Europie stanowisko ginącego gatunku…itd.).
    Pozdrawiam
    i nie dajmy się zwariować.

    30 maja 2010 z 16:44 #8438
    Krzysztof63
    Participant

    Kolego co ty za brednie gadasz ani razu nie spotkałem sie z dobijaniem ładunków kawałkami dywanów.

    Dywanami (a ściślej krążkami wyciętymi z grubej wykładziny dywanowej) strzelali Niemcy na rocznnicy bitwy pod Lutynią w 2007 r.
    Rok później w Kłódzku Czesi strzelali skarpetami, wypchanymi ubitymi liśćmi. Miałem farta, bo zestrzelili mi dwa metry nad głową gałąź z dębu, grubości ok. 5 cm. Po bitwie znalazłem cztery takie „pociski”, a pewnie było więcej.

    5 czerwca 2010 z 23:39 #8456
    Koroniarz
    Keymaster

    Ponieważ wg. mojej wiedzy te sprawy nie wchodzą w zakres unijnej regulacji (wystarczy spojrzeć na różnice w przepisach poszczególnych krajów członkowskich) pokrążyłem temat i sprawa wygląda nieco mniej dramatycznie niż wyglądała z początku: to t.zw. good practice, którą chcą wprowadzić przy wiodących rekonstrukcjach w Europie Zachodniej. Jeśli prześledzicie ten wątek, zobaczycie, że to nie pierwszy taki pomysł, który się skończył na gadaniu. Nie wiem, kto z artylerii jedzie pod Waterloo, ale może to być jeden z tematów poruszanych na odprawie dowódców. Warto więc mieć argumentację w zanadrzu.

    Pozdrawiam!

    13 stycznia 2011 z 17:22 #8984
    Harry Angel
    Participant

    Czołem!

    Abstrahując od artyleryjskich rozważań kto-co-komu-czym-strzelił, pragnę zwrócić uwagę na pewien szczegół w budowie Regulaminu bezpieczeństwa.
    Otóż punkt 8 paragrafu 10 mówi „Należy pamiętać, żeby broń nie była nadmiernie ciężka. Zwiększona grubość, długość, oraz rozbudowana oprawa, prowadzi do wzrostu masy, oraz niebezpieczeństwa wynikającego z użytkowania takiej broni – trudniej ją kontrolować” jest- moim zdaniem- sprzeczne z punktem 4 paragrafu 11: „Wszystkie bronie używane w walce, muszą być tępe. Krawędź ostrza powinna mieć nie mniej niż 3 mm grubości, (…) ”

    Przeciętna grubość ostrza w naszych szablach wynosi 1.5 do 2mm ( te ostatnie- poszczerbione i sklepane od niewłaściwego parowania). Przyjmując że ostrze jest najcieńszą częścią przekroju głowni, która się rozszerza w kierunku grzbietu, to zastanówmy się, jaką masę będzie miała klinga, która w najcieńszy miejscu ma 3mm?
    Uważam że zdanie określające grubość ostrza jest nieżyciowe i niepraktyczne.

    Pozdrawiam

    14 stycznia 2011 z 10:49 #8987
    Pedro
    Participant

    „Należy pamiętać, żeby broń nie była nadmiernie ciężka. Zwiększona grubość, długość, oraz rozbudowana oprawa, prowadzi do wzrostu masy, oraz niebezpieczeństwa wynikającego z użytkowania takiej broni – trudniej ją kontrolować”

    ten zapis chyba dotyczy wszelakkich samoróbek broni białej

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.