Pytania

  • 20 listopada 2007 z 10:41 #4958
    Koroniarz
    Keymaster

    Ponieważ dostajemy dość sporo listów zapytaniami na rozmaite tematy związane z historią, a przez wielość nie ma możliwości pełnej odpowiedzi na wszystkie, pomyślałem, ze warto pytania te przedstawiać tutaj i starać się wspólnymi siłami na nie odpowiedzieć. Zacznę od dwu ostatnich:

    Na cmentarzu parafialnym w Szczeglicach ( powiat Staszów), (…) znalazłam dwa stare nagrobki z okresu wojen napoleońskich i Księstwa Warszawskiego. Poświęcone są wg inskrypcji
    – Piotr Dąbrowa Budzyński oficer Legionów Włoskich
    – Franciszek Moszyński kapitan Wojsk Polskich
    Proszę o garść informacji o tych oficerach.

    oraz kolejne:

    Wybralam sobie taki temat „Ubiór jako element kolorytu epoki. Omów zjawisko odwołując się do wybranych przykładów z literatury i malarstwa dowolnego okresu historycznego.” -oczywiscie wybralam epoke napoleonska. Ktos polecil mi jako literature ksiazke Łysiaka „Szachista” lecz niestety nigdzie nie moge znalezc opracowan do tej ksiazki a w szczegolnosci jesli chodzi o stroj !!

    Oba tematy ciekawe i myślę, że warto je rozwinąć, choć ten drugi, aż prosi się o szerszą wypowiedź autora.

    25 listopada 2007 z 15:15 #4967
    niepij
    Participant

    Zastanawiam się czy w przypadku tematu o ubiorze nie byłoby wygodniej odnieść się do mickiewiczowskiego „Pana Tadeusza”. Przecież to jest dzieło napisane przez człowieka który żył w świecie napoleńskim, widział tamtą modę i sam miał w szafie ubrania z tamtego okresu. Ponadto przetrwały doskonałe ilustracje Andriolliego i szkice Juliusza Kossaka sumiennie obrazujące zarówno treść książki jak i nieopisane w tekście elementy stroju.
    Załączam dla przykładu kilka cytatów o ubiorach z czterech pierwszych ksiąg „Pana Tadeusza”.

    O Zosi

    Przypadkiem oczy podniósł, i tuż na parkanie
    Stała młoda dziewczyna. – Białe jej ubranie
    Wysmukłą postać tylko aż do piersi kryje,
    Odsłaniając ramiona i łabędzią szyję.
    W takim Litwinka tylko chodzić zwykła z rana,
    W takim nigdy nie bywa od mężczyzn widziana;
    Więc choć świadka nie miała, założyła ręce
    Na piersiach, przydawając zasłony sukience.
    Włos w pukle nie rozwity, lecz w węzełki małe
    Pokręcony, schowany w drobne strączki białe,
    Dziwnie ozdabiał głowę, bo od słońca blasku
    Świecił się, jak korona na świętych obrazku.

    O Telimenie

    1
    Weszła nowa osoba, przystojna i młoda;
    Jej zjawienie się nagłe, jej wzrost i uroda,
    Jej ubiór zwrócił oczy; wszyscy ją witali,
    Prócz Tadeusza, widać, że ją wszyscy znali.
    Kibić miała wysmukłą, kształtną, pierś powabną,
    Suknię materyjalną, różową, jedwabną,
    Gors wycięty, kołnierzyk z koronek, rękawki
    Krótkie, w ręku kręciła wachlarz dla zabawki
    (Bo nie było gorąca); wachlarz pozłocisty
    Powiewając rozlewał deszcz iskier rzęsisty.
    Głowa do włosów, włosy pozwijane w kręgi,
    W pukle, i przeplatane różowymi wstęgi,
    Pośród nich brylant, niby zakryty od oczu,
    Świecił się jako gwiazda w komety warkoczu,
    Słowem, ubiór galowy; szeptali niejedni,
    Że zbyt wykwintny na wieś i na dzień powszedni.
    Nóżek, choć suknia krótka, oko nie zobaczy,
    Bo biegła bardzo szybko, suwała się raczéj,
    Jako osóbki, które na trzykrólskie święta
    Przesuwają w jasełkach ukryte chłopięta.
    Biegła i wszystkich lekkim witając ukłonem
    Chciała usieść na miejscu sobie zostawionem.
    Trudno było; bo krzeseł dla gości nie stało,
    Na czterech ławach cztery ich rzędy siedziało,
    Trzeba było rzęd ruszyć lub ławę przeskoczyć;
    Zręcznie między dwie ławy umiała się wtłoczyć,
    A potem między rzędem siedzących i stołem,
    Jak bilardowa kula toczyła się kołem.
    W biegu dotknęła blisko naszego młodziana;
    Uczepiwszy falbaną o czyjeś kolana
    Pośliznęła się nieco i w tym roztargnieniu
    Na pana Tadeusza wsparła się ramieniu.
    Przeprosiwszy go grzecznie, na miejscu swym siadła
    Pomiędzy nim i stryjem, ale nic nie jadła;
    Tylko się wachlowała, to wachlarza trzonek
    Kręciła, to kołnierzyk z brabanckich koronek
    Poprawiała, to lekkim dotknieniem się ręki
    Muskała włosów pukle i wstąg jasnych pęki.

    2
    Stanąwszy nad strumieniem, rzuciła na trawnik
    Z ramion swój szal powiewny, czerwony jak krwawnik,
    I podobna pływaczce, która do kąpieli
    Zimnej schyla się, nim się zanurzyć ośmieli,
    Klęknęła i powoli chyliła się bokiem;
    Wreszcie, jakby porwana koralu potokiem,
    Upadła nań i cała wzdłuż się rozpostarła,
    Łokcie na trawie, skronie na dłoniach oparła,
    Z głową w dół skłonioną; na dole, u głowy,
    Błysnął francuskiej książki papier welinowy;
    Nad alabastrowymi stronicami księgi
    Wiły się czarne pukle i różowe wstęgi.

    W szmaragdzie bujnych traw, na krwawnikowym szalu,
    W sukni długiej, jak gdyby w powłoce koralu,
    Od której odbijał się włos z jednego końca,
    Z drugiego czarny trzewik; po bokach błyszcząca
    Śnieżną pończoszką, chustką, białością rąk, lica,
    Wydawała się z dala jak pstra gąsienica,
    Gdy wpełźnie na zielony liść klonu.

    3
    Telimena, ku lewej iźbie obrócona,
    Wachlując batystową chusteczką ramiona

    Inne fragmenty o ubiorze

    1
    Pamiętam, chociaż byłem wtenczas małe dziecię,
    Kiedy do ojca mego w oszmiańskim powiecie
    Przyjechał pan Podczaszyc na francuskim wózku,
    Pierwszy człowiek, co w Litwie chodził po francusku.
    Biegali wszyscy za nim jakby za rarogiem,
    Zazdroszczono domowi, przed którego progiem
    Stanęła Podczaszyca dwukolna dryndulka,
    Która się po francusku zwała karyjulka.
    Zamiast lokajów w kielni siedziały dwa pieski,
    A na kozłach niemczysko chude na kształt deski;
    Nogi miał długie, cienkie, jak od chmielu tyki,
    W pończochach, ze srebrnymi klamrami trzewiki,
    Peruka z harbajtelem zawiązanym w miechu.
    Starzy na on ekwipaż parskali ze śmiechu,
    A chłopi żegnali się mówiąc: że po świecie
    Jeździ wenecki diabeł w niemieckiej karecie.
    Sam Podczaszyc jaki był, opisywać długo,
    Dosyć, że nam się zdawał małpą lub papugą,
    W wielkiej peruce, którą do złotego runa
    On lubił porównywać, a my do kołtuna.
    Jeśli kto i czuł wtenczas, że polskie ubranie
    Piękniejsze jest niż obcej mody małpowanie,
    Milczał; boby krzyczała młodzież, że przeszkadza
    Kulturze, że tamuje progresy, że zdradza!
    Taka była przesądów owoczesnych władza!
    2
    Nareszcie rzekł Woźnemu, że się chce rozbierać.
    Woźny pas mu odwiązał, pas słucki, pas lity,
    Przy którym świecą gęste kutasy jak kity,
    Z jednej strony złotogłów w purpurowe kwiaty,
    Na wywrót jedwab czarny, posrebrzany w kraty;
    Pas taki można równie kłaść na strony obie,
    Złotą na dzień galowy, a czarną w żałobie.
    Sam Woźny umiał pas ten odwiązywać, składać;
    Właśnie tym się zatrudniał i kończył tak gadać
    3
    I stają mu przed oczy sąd, strony i świadki;
    I ogląda sam siebie, jak w żupanie białym,
    W granatowym kontuszu stał przed trybunałem,
    Jedna ręka na szabli, a drugą do stoła
    Przywoławszy dwie strony: „Uciszcie się!” woła
    4
    Widząc myśliwców w polu, czwałem do nich pędził;
    Surdut swój angielskiego kroju, biały, długi,
    Połami na wiatr puścił; z tyłu konno sługi
    W kapeluszach jak grzybki, czarnych, lśniących, małych,
    W kurtkach, w butach stryflastych, w pantalonach białych;
    Sługi, które pan Hrabia tym kształtem odzieje,
    Nazywają się w jego pałacu dżokeje.
    5
    Zawsze nosił Horeszków liberyją dawną,
    Kurtę z połami żółtą, galonem oprawną,
    Który dziś żółty, dawniej zapewne był złoty.
    Wkoło szyte jedwabiem herbowne klejnoty,
    Półkozice, i stąd też cała okolica
    Półkozicem przezwała starego szlachcica.
    6
    Lecz on zwał się Rębajło, a o jego herbach
    Nie wiadomo. Klucznikiem siebie tytułował,
    Iż ten urząd na zamku przed laty piastował.
    I dotąd nosił wielki pęk kluczów za pasem,
    Uwiązany na taśmie ze srebrnym kutasem.
    7
    Pośrodku szła dziewczyna w bieliznę ubrana,
    W majowej zieloności tonąc po kolana;
    Z grząd zniżając się w bruzdy, zdała się nie stąpać,
    Ale pływać po liściach, w ich barwie się kąpać.
    Słomianym kapeluszem osłoniła głowę,
    Od skroni powiewały dwie wstążki różowe
    I kilka puklów światłych, rozwitych warkoczy;
    Na ręku miała koszyk, w dół spuściła oczy,
    8
    Bliżej siedzi wiewiórka, orzech w łapkach trzyma,
    Gryzie go; zawiesiła kitkę nad oczyma,
    Jak pióro nad szyszakiem u kirasyjera;
    9
    Na końcu wiszą gałki, coś na kształt guzików,
    Które Żydzi modląc się na łbach zawieszają
    I które po swojemu „cyces” nazywają.
    10
    W środku arendarz Jankiel, w długim aż do ziemi
    Szarafanie, zapiętym haftkami srebrnemi,
    Rękę jedną za czarny pas jedwabny wsadził,
    Drugą poważnie sobie siwą brodę gładził;

    25 listopada 2007 z 15:24 #4968
    Koroniarz
    Keymaster

    przetrwały doskonałe ilustracje Andriolliego

    Całość do znalezienia (m.in) tutaj: http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Andriolli/Pan_Tadeusz.htm

    14 grudnia 2007 z 20:47 #5010
    nornik
    Participant

    Dobra ja też mam pytanie Czy ktoś ma dostęp doczasopism: Śląskiego Labiryntu krajoznawczego, Odkrywcy albo Studiów i Materiałów do Historii Wojskowości tom X z 1969
    r.?

    A a może ktoś ma trochę czasu i mieszka w Wrocławiu, Lublinie albo Warszawie?
    Potrzebna jest pomoc !
    Chodzi o obejrzenie kilku książek …. Proszę bardzo o pomoc !
    P.S. Chodzi o pewien Herbarz
    P.S. do administratora zdaję sobie sprawę że umieszczenie innych postów o tej zawartości będzie źle odebrane ale dzięki temu jest szansa na jakiś pozytywny odzew

    17 grudnia 2007 z 14:22 #5023
    nornik
    Participant

    Sprostowanie chodzi o tom XV SMHW.

    18 grudnia 2007 z 00:17 #5024
    DarekDarek
    Participant

    Dostępu nie mam, ale może inaczej. Co tam ma być????

    19 grudnia 2007 z 14:06 #5036
    Koroniarz
    Keymaster

    Ja zaś wrócę do jednego z pierwszych pytań w tym wątku:

    „Ubiór jako element kolorytu epoki. Omów zjawisko odwołując się do wybranych przykładów z literatury i malarstwa dowolnego okresu historycznego.”

    Wybierając się na zakupy świąteczne w empiku zobaczylem szereg ciekawych, choć niestety drogich pozycji albumowych na temat historii stroju. W tym dwu angielskich i jednej polskiej. Tytułu dwu pierwszych nie zapamiętałem, tytuł ostatniej o dziwo się ostał: „Militaria” autorstwa Giovanni Santi-Mazzini. Jakiś czas temu widziałem też Fashion history oraz Fashion Design 1800 – (data w XX wieku), nazwisk autorów niestety również nie pamiętam. Sądzę, że we wszystkich przypadkach można by się rozejrzeć po bibliotekach, albo zwyczajnie wybrać do księgarni i porobić notatki. W empiku podczytywanie książek jest dość powszechne. Przypominam też o wątku: stroje z epoki na naszym forum.

    Pozdrawiam!

    12 maja 2008 z 16:55 #5466
    Lusiewicz
    Participant

    [glow=indigo][/glow]
    Interesuję się postacią generała Ludwika Bogusławskiego – jednego z generałów w postaniu listopadowym , ktory był bohaterem wielu waznych bitew, także w okresie napoleońskim, a w powstaniu 1831 bił się pod Olszynką Grochowską i Ostrołęką. Wokół tej postaci jest wiele niejasności. Np. jedne źródła podają, że po klęsce Napoleona ożenił się i miał jakieś potomstwo, inne mówią, że był bezżenny. Podobnie mówi się o jego pamietnikach :- były, ale zginęły , albo nigdy ich nie pisał. Poszukuję także portretu tego niezwykle walecznego i mądrego dowódcy. Wiadomo, że jedna rzeźba znajduje się w Muzem Wojska Polskiego, ale podobno jest także portret w mundurze generalskim, kŧórego nie potrafię zlokalizować. Jeśli Ktoś z państwa posiada takie informację z góry dziękuję za odpowiedź.

    26 czerwca 2008 z 13:25 #5559
    Koroniarz
    Keymaster

    Kolejne ciekawe pytanie:

    Szanowni Panstwo,
    Kolega Hiszpan pisze artykul nt. Bitwy pod Somosierrą ? i szarzy 3. szwadronu 1 Pulku Szwolezerow. Prosi mnie o zrobienie zdjec wszystkim tablicom pamiatkowym poswieconym temu wydarzeniu, ktore zdajnduja sie w Warszawie. czy moglibyscie mi Panstwo wskazac, gdzie one sie znajduja. Z gory dziekuje za pomoc, Z powazaniem (…)

    Pierwsze miejsce, do którego bym skierował do popiersie Kozetulskiego w Łazienkach. Kolejne to grobowiec w Belsku. Inne propozycje?
    Pozdrawiam!

    17 lipca 2008 z 16:55 #5592
    nornik
    Participant

    Miał to być artykuł lecz jużem go zdobył (chodzi o XV tom studiów i Materiałów). Zbieram polską bibliografię dotyczącą wojny siedmioletniej.
    Co do Herbarza gromadzę informacje na temat okładek i pierwszej strony Herbarza polskiego podług Niesieckiego…. przez Kazimierz Łodzię Czarnieckiego, gdyż wg moich wstępnych założeń istnieje szansa iż były dwa wydania tegoż herbarza o czym nauka o książce najogólniej milczy. Herbarz maił by być wydawany w latach 1872-1882 (oba wydania i oba tomy) :bye:
    Dziękuje za zainteresowanie Darku
    P.S. Grałeś kiedyś w HNM?

    20 lipca 2008 z 14:01 #5593
    DarekDarek
    Participant

    Przykro mi, ale nie wiem co to jest HNM. To jakiś system rozgrywania gier?
    Pzdr – D.

    10 września 2009 z 21:49 #7022
    Remigiusz Pacer
    Participant

    Najlepiej by było, jakbyś wrzucił fotki znaleziska.

    20 lutego 2010 z 02:23 #8110
    adaś
    Participant

    Witam Kolegów z grup Rekonstrukcji historycznych poszukujem grupę re-konstrukcie kosynierów Polskich prosiłbym o pomoc i kontakt z takom grupom w Polsce Pozdrawiam ADAM

    20 lutego 2010 z 08:45 #8111
    Prusak
    Participant

    Raczej nie znajdziesz-bo nikt tego nie robi fachowo-bylbys pierwszy.

    29 kwietnia 2014 z 18:09 #11025
    Koroniarz
    Keymaster

    Pytanie z korespondencji:

    Dzień dobry,

    Czy macie może państwo informacje dotyczące szwoleżera:

    Wolnicki Antoni 3149

    Chodzi mi o wpis jaki widnieje pod tym numerem i wszystkie ewentualne informacje jakie można znaleźć. Jest to mój przodek o którym szukam informacji.

    Odpowiedź:

    3149. WOLNICKI Antoni, służył w 3 p. szwoleżerów gwardii, 11.4.13 wachmistrz st., a la suite we Friedbergu, przeszedł do 4 kompanii, odbył kampanie 1812-14, {Lutzen, Budziszyn, Drezno, Lipsk, Hanau, Brienne, Montmirail, Laon, Chateau-Theirry, Arcis-sur-Aube], udał się 1.5..14 z pułkiem do Polski.

    Źródło: Robert Bielecki „Szwoleżerowie gwardii”, Wydawnictwo Neriton, Warszawa 1996.

    Pozdrawiam!

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.