Poszukuje nagrania salw muszkietow oraz armatnich

  • 11 sierpnia 2006 z 19:58 #3060
    Raguel
    Participant

    Witam,
    moj pierwszy post, ale czytam Was uwaznie od jakiegos czasu 😉 . Mam zapytanie jak w temacie, czy dysponuje ktos nagraniem, dobrej jakosci, salwy muszkietow oraz wystrzalow armatnich? Potrzebuje tego dla znajomych, ktorzy robia pewna modyfikacje w czasach napoleonskich i bardzo by im zalezalo na realizmie, nagranie najlepiej w wersji cyfrowej, bedzie wdzieczny za wszelka pomoc i na pewno sie odwdziecze na najblizszej batalii, jak dla mnie Ciechanow 🙂 .

    pozdrawiam

    Łukasz z 52 Infanterie Regiment von Hamberger.

    13 sierpnia 2006 z 21:15 #3061
    Brykiet
    Participant

    nagraniem, dobrej jakosci, salwy muszkietow

    takie rzeczy to tylko w… XVII-wieczniakach. Nie chcę WPana gasić zaraz na początku kariry na tym forum ale żyłka mi się pokazuje, jak ktoś nazywa karabin muszkietem. Mówiąc krótko różnica jest kolosalna, bez obrazy.
    A dźwięki proponuję nagrać z natury, np. na takim Ciechanowie – będzie najłatwiej.

    14 sierpnia 2006 z 13:07 #3062
    Raguel
    Participant

    Heh, muszkiet, karabol, karabin skalkowy, prusak, francuz, brown bess, jak zwal tak zwal. Problem w tym, ze nagrania w moim wykonaniu srednio wychodza poki co, nagralem sobie kilka wystrzalow i dlatego pytam sie o dobrej jakosci nagranie. Nagranie raczej srednio sie udalo, a karabol byl dobrze nabity, moze bez kuli, ale jednak, niestety, ale nie posiadam pozadnego sprzetu do nagrywania dzwieku, ot i powod mojego zapytania.

    pozdrawiam

    14 sierpnia 2006 z 14:44 #3063
    Koroniarz
    Keymaster

    Problem z nagrywaniem jest obiektywny. Tak naprawdę dobrej jakości nagrania efektów dźwiękowych można dostać w zachodnich sklepach fonograficznych, np. na amazon.co.uk lub też poszukać w sieci, gdzie dostępne są darmowe biblioteki plików dźwiękowych. Co do nazewnictwa, to rzecz jednak ma znaczenie, bo różna broń daje różny dźwięk. Trzeba jednak przyznać, że w pamiętnikach z epoki zdarza się czytać różne nazwy. Nawet muszkiet. W odniesieniu broni okresu napoleońskiego przyjęło się jednak mówić o karabinie, co jest nieco mylące, gdyż ten ma lufę gwintowaną, podczas gdy np. An IX jest gładkolufowy.

    16 sierpnia 2006 z 12:21 #3067
    Brykiet
    Participant

    Nazewnictwo ma znaczenie, bo jak wiadomo diabeł siedzi w szczegółach. Ponieważ jednak rozpoczynającemu tę dyskusję chodzi o nagrania a nie ustalenie „jak to długie się nazywa?” proponuję p. Moderatorze abyś zaczął nowy temat dotyczący nazewnictwa, bo jak widać jest w tym bałagan.

    16 sierpnia 2006 z 12:47 #3069
    Koroniarz
    Keymaster

    Rozumiem problem Raguela, gdyż sam go doświadczyłem montując filmy z naszych potyczek gdy jeszcze miałem na to czas. Chciałem przegrać efekty od dźwiękowców z wozu transmisyjnego radia, w Kręgu parę lat temu, ale wtedy mieliśmy zupełnie inne wtyczki i nic z tego nie wyszło. Ostatecznie sprawę efektów dźwiękowych rozwiązałem j.w. Wczoraj sprawdzałem i tak na amazon.co.uk, jak i w google rozwija się długa lista nagrań. Rzecz jest więc do zrobienia.

    Podzielam Twój pogląd co do pomieszania pojęć i znaczenia terminów (jak wspomniałem zresztą). By wyjść temu na przeciw w dziale VADEMECUM zamieściłem pierwszy z planowanych elementów słownika (w dwu wersjach językowych). Opis całego karabinu (sic), szabli i ich części składowych mam zamiar położyć już wkrótce. Myślę, że poparcie tego dyskusja na forum tylko sprawie na zdrowie wyjdzie. Zapraszam więc do wątku Słownik wyrazów obcych: karabin stanowiący rozwinięcie wątku „Karabiny”. Tu zaznaczę jedynie, że np. w angielskim powszechnie uzywa się terminu „musket” lub „flintlock”, tak na modele francuskie jak i pruskie z okresu wojen napoleońskich.

    Nawiasem rzecz biorąc pomieszaniu pojęć poświęcony jest artykuł nad którym pracuje Piotr: replika, kopia, oryginał.

    16 sierpnia 2006 z 13:44 #3071
    Raguel
    Participant

    Bardzo dziękuję za odpowiedzi, na google poszukam troche dokladniej, poniewaz wstepne poszukiwania nic nie daly. Co do nazewnictwa no to coz, chwala za taki slowniczek, chociaz i tak czlowiek uzywa nazwy, do ktorej przywykl, a ze w sumie ja mam Kenctucka to bede go tak zwal i juz 😀 .

    pozdrawiam

    16 sierpnia 2006 z 15:37 #3072
    szwoleżer
    Participant

    Czołem Kolegom!
    A czy pasowałyby dzwięki z z różnego rodzaju gier strategicznych o epoce napoleońskiej?
    Pozdrawiam

    16 sierpnia 2006 z 16:51 #3073
    Brykiet
    Participant

    mam Kenctucka

    i to może kapiszonowego?!!!
    No gratuluję, Panu Koledze, gratuluję…
    bo jeśli ma zamek jw. i lufę gwintowaną to sami jankesi nazywają toto „rifle” a nie „musket”.
    A co do przyzwyczajeń, to ja na samochód mówię automobil, a na zwierzęta – gadzina…

    17 sierpnia 2006 z 18:26 #3082
    Raguel
    Participant

    Witam
    z gier wlasnie nie za bardzo, poniewaz sami juz cos z nich bralismy, tyle, ze wiadomo jak one brzmia, srednio conajmniej. Coz, na razie chyba cos mamy, zobaczymy co z tego da sie zrobic.

    Co do karabinu to zamek jest skalkowy jak co 😛 , a wracajac do nazewnictwa, to ja po prostu az tak bardzo nie przywiazuje uwagi do nazw, jestem tu nowy, wiec moge sobie na to pozwolic poki co 😀 . Gefreiter – Ahmed – nie narzeka, wiec jest dobrze 😀 .

    pozdrawiam

    18 sierpnia 2006 z 16:54 #3089
    Koroniarz
    Keymaster

    Nasze wypowiedzi tutaj należy odebrać jako zachętę do zachowania wierności realiom epoki. To nakłada pewne wymagania, które w istocie nie zawsze łatwo spełnić. Niemniej warto i trzeba, z czym jestem przekonany Ahmed się zgodzi. Co do broni, to był tu już krótki, acz obszerny wątek pt Karabiny . Polecam uwadze kolegi. Karabiny pruskie są obecnie niestety trudne do dostania, niemniej jako, że były długo podstawową bronią wojsk Księstwa Warszawskiego (An IX z wyjątkiem jednostek w służbie francuskiej był szeroko wporwadzany dopiero w roku 1812-ym), warto szukać. W kraju krążą pojednycze egzemplarze sprowadzone z Niemiec i bodajże jeden z Kanady.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.