Piechota koronna Za Augusta II i III

  • 9 października 2009 z 10:15 #7113
    Koroniarz
    Keymaster

    dobrze, że album się ukazał i ja tez tak myślę, tym bardziej , że od Gemborzewskiego minęło 40 lat i obyśmy Panie Piotrze nie musieli czekać następne 40 .

    Musze się z tym twierdzeniem zgodzić. Ostatnie przekrojowe prace pojawiły się w czasach dla wielu współczesnych czytelników odległych. Tak było z Gembarzewskim, Kukielem, Pachońskim. Prócz albumów zapoczątkowanych przez Wydawnictwo Mon, a kontynuowanych przez Karabelę, trudno znaleźć opracowania, które traktowałyby wybrane tematy z zakresu munduru i uzbrojenia w sposób przekrojowy. Biorąc pod uwagę nieustającą popularność tego rodzaju prac na całym świecie, nie bardzo rozumiem argumenty, dlaczego miałyby nie cieszyć się powodzeniem na naszym rynku. Nawiązując do okresu ukazywanego w opracowaniu p. Czopa warto wspomnieć i inne nowe wydawnictwo:Wojsko Ksiestwa Warszawskiego. Ułani, gwardie honorowe, pospolite ruszenie, żandarmeria konna, w który stanowi niejako rozwinięcie wcześniejszych publikacji. P. Adam Paczuski opisuje, rodowód ułanów, opisuje jazdę tatarską na służbie Rzeczypospolitej, oddziały przedniej straży i kawalerii narodowej oraz formacje jazdy legionowej. Pewno i ten album zaowocuje dyskusją. Dobrze jednak, że się pojawia.

    15 października 2009 z 17:55 #7125
    jozfig
    Participant

    Znalazłem interesujący wywiad z Panem Janem Czopem o genezie powstania jego książki:

     

    17 października 2009 z 12:22 #7133
    jozfig
    Participant

    A tak swoją drogą skoro Pan Czop przesłał nieopublikowaną planszę , którą zamieścił Koroniarz, to może ma i inne, które warto by opublikować na łamach forum.

    18 października 2009 z 15:31 #7138
    Adam Zwoiński
    Participant

    A czy Pan Czop ma w swojej kolekcji plansze ukazujące mundury polskie z wojny pólnocnej, czy ktos ma kontakt do Pana Czopa ?

    22 października 2009 z 17:27 #7144
    lmeglnyi@net24.
    Participant

    Witam
    na stronie sztokholmskiego Armemuseum można oglądać przechowywane tam polskie sztandary i chorągwie z XVII wieku a także z okresu wojny północnej oraz – bębny piechoty !.Mundurów niestety nie ma.

    http://www.primusweb.se/search.do?criteria=trofé%2C+Polen&owner=AM&objectType=&_onlyWithPictures=

    Pozdrawiam
    Władek P.

    26 października 2009 z 12:36 #7150
    Jan Czop
    Participant

    Szanowni Państwo-
    -gratuluję Stowarzyszeniu ciekawej strony, jedynej chyba w kraju, gdzie można porozmawiać i uzyskać ciekawe informacje o barwie i broni.
    Dziękuje Panu Zalewskiemu za krytyczny tekst, zapewniam Pana, że rysując plansze, zresztą na własny użytek, miałem wiele wątpliwości, które pozostały. Myślę , że dyskusja i przyczynki na forum są potrzebne. Pozdrawiam.

    Co do planszy KN wg Pamiętnika Towarzysza z lat 1791 – 1793, to wyjaśniam, że do albumu nie „zdążyła”. Znalazła się na forum jako uzupełnienie.

    Mundury w I ćwierci XVIII w. – nad tym tematem aktualnie próbuję się pochylić. Nie jest lekko. Proszę Pana Adama Zwoińskiego o informację (przepraszam za formę pytania) czy znane są Panu książki Jana Wimmera „Wojsko Rzeczypospoltej w dobie wojny północnej” wyd. I W-wa 1956 i album Karola Lindera „Dawne Wojsko Polskie” wyd. I W-wa 1960, o Gembarzewskiego nie pytam, myślę że jest w Pana zasięgu.
    Łączę pozdrowienia.
    Jan Czop.

    26 października 2009 z 15:13 #7151
    Koroniarz
    Keymaster

    album Karola Lindera „Dawne Wojsko Polskie” wyd. I W-wa 1960

    To ciekawe pytanie, bo przeglądając Pana album odniosłem wrażenie, że to właśnie ta pozycja była obok Gembarzewskiego Pana graficzną inspiracją. Jeśli chodzi o sam album, to mam odczucie pewnego niedosytu. Myślę, że gdyby była możliwa kolejna edycja, to warto byłoby go uzupełnić o część opisową. Wręcz prosi się aby sięgnąć chociażby po Rodowody pułków polskich i oddziałów równorzędnych od r. 1717 do r. 1831, które stanowiłyby znakomity przewodnik po ilustracjach. Byłoby wówczas widać ciągłość poszczególnych jednostek niezależnie od zmiany ich nazwy i numeracji, np. sformowany w 1775 jako „Regiment Pieszy Ordynacji Rydzyńskiej”, w 1789 otrzymał numer 11, a w 1794 numer 10. By przywołać Gembarzewskiego:

    11. REGIMENT PIESZY ORDYNACJI RYDZYŃSKIEJ. Utworzony w 1775, w roku 1789 otrzymuje Nr. 11, a w roku 1794 Nr 10. Stanowiska: Rydzyna, Warszawa 1789, Gniezno 1790, Warszawa 1792. Szefowie: ks. August Sułkowski, wojewoda kaliski 1.VIII.1775, gen. mjr. Aleksander Mycielski 28.I.1786, Ignacy Działyński 23.XII.1788. Pułkownicy: R. de Hosson, Karol de Falckenhayn, 1789, Belcour 1789, Filip Hauman, gen. mjr. Józef Seydlitz po 8.VI.1794. Bitwy i potyczki: Swisłocz 1792, Zelwa 4.VII, Izabelin 5.VII, Piaszki, Granne 24.VII, Krzemień 24.VII, powstanie warszawskie, 17, 18.IV.1794, Biała, Nowe – Miasto 3.V. Chełm 8,VI, Kurów, Gołków 9.VII, obrona Warszawy, Wola 27.VII. i 28 VIII, Maciejowice 10.X.

    O ile pamiętam (album w domu, a piszę w pracy) zdarzają się tam mylące opisy sugerujące przynależność żołnierzy różnych kompanii do odmiennych regimentów, na co zwróciłem uwagę przyglądając się ilustracjom działyńczyków. Przypuszczam też, że mimo iż legenda znajduje się we wstępie, dla osób niezaznajomionych z tematem użyte skróty mogą być nieczytelne.

    Proszę jednak przyjąć te spostrzeżenia jako wyrażone w dobrej wierze. Okoliczność, że album się ukazał i to prywatnym sumptem uważam za godną uznania. Jeśli odniesie sukces, warto pokusić się o jego rozwinięcie.

    28 października 2009 z 14:47 #7158
    Jan Czop
    Participant

    MUNDURY W I ĆWIERCI XVIII W.

    HUSARIA, PANCERNI I JAZDA LEKKA
    Nosiły się w ubiorach ukształtowanych za króla Jana, część odrzuciła pióra, a później również blachy i kolczugi.

    ARKEBUZERIA, DRAGONIA, PIECHOTA I ARTYLERIA
    Dla tych formacji proponuję umowny podział na okresy 1700-1709, 1710-1717 i po 1717 r.

    OKRES 1700-1709
    Jan Wimmer korzystając z rękopisu Nr 2640 str. 347-350 i 362-368 z Bibl. Czartoryskich w Krakowie pt.: „Informacja Imć Panu Michałowskiemu, jadącemu do Wrocławia dla sprawienia rzeczy. Dane w Dzikowie die 6 Novembris 1703 Anno” pisze :
    „…niejaki Władysław Klemens Michałowski, oficer wyznaczony do zakupu umundurowania i broni, jedzie w listopadzie 1703 r. do Wrocławia dla zakupienia sukna na mundury, broni i oporządzenia dla wszystkich jednostek, których szefem był hetman polny Mikołaj Sieniawski. Na te zakupy dostaje znaczną sumę…”
    i dalej „Umundurowanie wojska … w oddziałach cudzoziemskiego zaciągu było dość ujednolicone . Piechota … nosiła umundurowanie wg wzorów narodowych: długie błękitne żupany, obcisłe spodnie i wysokie buty. Na głowach … kapuzy i kołpaki … był to strój polski, który za czasów Sobieskiego wyparł całkowicie… niemieckie i węgierskie wzory … W dragonii szeregowi nosili bluzy i płaszcze ciemnozielone na czerwonej podszewce, podoficerowie zaś, trębacze i dobosze – jasnozielone na takiejże podszewce. Spodnie jedni i drudzy mieli obcisłe zamszowe, kołnierze i wyłogi czerwone. Dragonia zaczyna u nas w tym czasie nosić zamiast kołpaków czarne trójgraniaste kapelusze. Czapraki na konie były różnych kolorów, np.: czerwone jak w regimentach Lubomirskiego i Sieniawskiego. Arkebuzerzy ubrani są w bluzy i płaszcze popielate z czerwonymi kołnierzami i wyłogami, spodnie zamszowe i kapelusze… Zaczęto tez w tym czasie uzbrajać wojsko polskie w nową broń skałkową. Michałowski podczas swej podróży do Wrocławia zakupił znaczną ilość krótkich karabinów skałkowych dla dragonii oraz długie karabiny z bagnetem dla piechoty… otrzymali je na razie grenadierzy… W grudniu 1703 r. jedzie tenże Michałowski , tym razem z polecenia hetmana wielkiego Lubomirskiego, do Rawicza, gdzie w dniu 1 stycznia 1704 r. zakupuje dużą ilość… sukna na mundury i płaszcze dla piechoty, dragonii i arkebuzerii oraz kir na podszewki, a także różnych dodatków do umundurowania, np.: spinek, guzików, kapeluszy dragońskich, skór zamszowych na spodnie itp.”
    i na koniec „…wojsko polskie jeśli chodzi o wprowadzenie broni skałkowej… dorównywało wielu innym.”.

    Karol Linder na tab. 27 przedstawia sylwetki : 2. podoficer dragonów, 4. arkebuzer i 8. dragon, które odpowiadają opisom Wimmera. Zwracam uwagę że wyłogi na piersiach rozpowszechniły się w latach 20-tych oraz że dragon ma przez lewe ramię zawieszoną na pasie ładownicę (?), raczej powinien to być flintpas (bandolier).

    Br. Gembarzewski w t. II na tab. 30 na drugim planie pokazuje rajtarów , być może można ich opisać jako arkebuzerów, jak wiemy tez nosili kapelusze. Zaś na tab.31, 32, 34 dragonów. Zwraca uwagę tab. 34 na której dragoni są w kołpakach, przy fig. C redakcja podaje barwy zgodne z Wimmerem, co może wiązać się z tym że Linder był w zespole redakcyjnym.

    Jan Benda również zajmował się mundurem z pocz. XVIII w. co wykorzystał Linder. Ja na razie nie mam dostępu do tych materiałów.

    Ubiór artylerii sygnalizuje Gembarzewski w t. I tab. 254 i 255. Kanonierzy i fizylierzy maja przemiennie barwę czerwoną i zieloną.

    Biorąc pod uwagę okoliczności w jakich August objął tron Rzeczypospolitej oraz rozpoczętą wojnę trudno sobie wyobrazić by w tym okresie były wprowadzone do ubioru wojska jakieś wzory saskie. Cdn.
    Pozdrawiam.
    Jan Czop

    P.S. Dla Pana Koroniarza (przepraszam, czy to właściwa forma zwrotu)
    Myślę że zaszło drobne nieporozumienie. Zadając P. Zwoińskiemu pytanie, przyznaję że niezręczne, miałem na uwadze potrzebę odnoszenia się do tych autorów, co stało się w powyższym tekście.
    Zaskoczył mnie Pan mylącymi podpisami. Oczywiście ma Pan racje , że na planszy z 1789 r. w podpisie powinien być nr 11 i odwrotnie. Celowo pominąłem sprawę zmian numeracji. Przyjąłem wg Machyni.

    Wielhorski :
    „System… numeracji, wprowadzony w r. 1789 … doczekał się w ciągu pięciu lat swego istnienia (1789-1794) aż siedmiu kolejnych przemian … sytuacja ta sprawiła, że …zamiast ułatwić identyfikację …ciągłości oddziałowej poszczególnych regimentów, przyczynił się właściwie do zagmatwania…”

    Proszę sobie wyobrazić zadziwienie początkującego sympatyka munduroznawstwa, który kilka stron dalej znajduje piechura z żółtymi wyłogami i białymi guzikami jako Nr 10 . Jak zauważył Lechu86 album jest rewią wojska, moim zdaniem łatwą i przyjemną w oglądaniu i może zainspiruje do sięgnięcia po poważniejsze opracowania.
    Przyjmuje Pańskie spostrzeżenia ze zrozumieniem i sympatią. Pozdrawiam.

    2 listopada 2009 z 11:59 #7178
    Jan Czop
    Participant

    MUNDUR W I ĆWIERCI XVIII W. (C. D.)

    OKRES 1710-1717
    Pomimo zakończenia wojny, która zrujnowała gospodarkę, na obszarze Rzeczypospolitej pozostały „sojusznicze” wojska saskie i rosyjskie. Ponadto wewnętrzne spory „od sasa do lasa”. W końcu dochodzi do prawie rocznych walk pomiędzy wojskami polskimi i saskimi.
    Zdaje się , że w tym niespokojnym okresie, jednak niektóre oddziały arkebuzerii, dragonii i piechoty, których szefowie byli zwolennikami Augusta, przyjęły na wzór saski czerwone suknie zwierzchnie, noszone w armii saskiej od 1695 r. (Knotel). Przykłady takie znajdujemy u Gembarzewskiego tab. 46 i 47 oraz u Lindera tab. 27 i 28.

    OKRES PO 1717 r.
    Groźba interwencji wojsk rosyjskich doprowadza do ugody króła Augusta ze stanami polskimi. W dniu 30 stycznia 1717 r. na jednodniowym sejmie ugoda (traktat) została ratyfikowana. Uchwały sejmu objęły również wojsko. Ustalono Komput 18 tys. w Koronie i 6 tys. na Litiwe, który obowiązywał bez mała 60 lat, do reform wojska w 1775/1776 r.
    Piechota i dragonia (arkebuzerię skasowano) oraz artyleria zostały w całości ubrane we wzory saskie, które zapewne niewiele odbiegały od tych, które oglądamy na obrazach Mocka.
    Pozdrawiam.
    Jan Czop

    2 listopada 2009 z 23:13 #7183
    Adam Zwoiński
    Participant

    Do Pana J.Czopa 😮 wspomnianych przez Pana pozycjach słyszałem ale niestety ich nie posiadam, wstyd sie przyznać..

    2 listopada 2009 z 23:14 #7184
    Adam Zwoiński
    Participant

    przepraszam ta żólta buzia przez pomyłkę

    2 listopada 2009 z 23:37 #7186
    jozfig
    Participant

    Kilka ciekawych fragmentów artykułu Jana Bendy ” O grenadierach i czapkach grenadierskich” zamieszczonego w „Studiach do dziejów dawnego uzbrojenia i ubioru wojskowego” z 1963 roku a dotyczący wojska za panowania Augusta II:

    ” W tym czasie bowiem istniał obok komputu koronnego i litewskiego jeszcze trzeci komput królewsko – saski, złożony z pułków lekkiej jazdy polskiego zaciągu oraz regimentów pieszych i konnych zaciąganych w Polsce, a pozostających na żołdzie saskim. Pułki królewsko – saskiego autoramentu nosiły także wspólna białą kokardę z wojskami Rzeczpospolitej i saskimi i posiadały na chorągwiach, czapkach grenadierskich i czarpakach obok cyfr królewskich także herb Rzeczpospolitej lub co najmniej orła polskiego.”

    Drugi fragment dotyczy początków oddziałów grenadierów:

    „Pierwszym znanym historycznie oddziałem grenadierskim był utworzony w roku 1716 przez pułkownika Granowskiego korpus grenadierów konnych, dowodzony przez majora Brześciańskiego. Składał się ten korpus z dwóch chorągwi po sto koni , czyli odpowiadał szwadronowi i liczył się do broni dragońskiej. Dopiero po reformie wojska w roku 1717 ustanowiono dla każdej kompanii piechoty po sześciu grenadierów. Dragoni nie posiadali grenadierów, tylko regiment gwardii konnej koronnej miał po 15 w swych ośmiu kompaniach.”

    Następny fragment douczy zapotrzebowania na blachy do czapek grenadierskich wyliczone przez autora na podstawie notat poczynionych w Archiwum Skarbu Koronnego:

    „Zapotrzebowanie na kampanent w roku 1732 wynosiło około 330 sztuk dla regimentu gwardii pieszej koronnej, 110 sztuk dla regimentu gwardii pieszej litewskiej, 200 sztuk dla regimentu grandmuszkieterów, po 110 sztuk dla regimentów pieszych królowej, królewicza, buławy wielkiej i łanowego oraz 120 sztuk dla regimentu gwardii konnej koronnej.”

    3 listopada 2009 z 00:16 #7188
    Pedro
    Participant

    3 listopada 2009 z 00:48 #7190
    jozfig
    Participant

    Tutaj jest materiał dotyczący organizacji i umundurowania armii saskiej podczas wojny północnej, jest w nim kilka tablic mundurowych które mogą zobrazować po części wygląd niektórych oddziałów Rzeczpospolitej.

     

    3 listopada 2009 z 20:36 #7195
    jozfig
    Participant

    Plansze Gembarzewskiego i Lindera wspominane przez pana Czopa:

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.