Piechota koronna Za Augusta II i III

  • 3 marca 2014 z 13:43 #10980
    Bagrit
    Participant

    Rekonstrukcja munduru żołnierza Garnizonu Fortecy Częstochowskiej za czasów Sasów

     

    Więcej: https://www.facebook.com/GarFortCzest

    3 marca 2014 z 21:36 #10982
    Adam Zwoiński
    Participant

    Trzymam kciuki za rozwój Garnizonu z Częstochowy, a zarazem przedstawiam swoją sylwetkę, muszkietera z lat 30-tych, barwa wyłogów sugeruje Regiment Buławy Wielkiej
    Zapraszam na moją, najnowszą galerię z powyższego tematu na FB : https://www.facebook.com/adam.zwoinski/media_set?set=a.720819691272879.1073741872.100000345642629&type=1

    4 marca 2014 z 02:57 #10983
    Rozumny
    Participant

    Tak z ciekawości, na podstawie jakich źródeł odtworzony został mundur Garnizonu Fortecy Częstochowa z czasów saskich? Nigdy wcześniej nie widziałem nawet prób przedstawienia wyglądu ubioru tej formacji: Gembarzewski, Czop. Czyżby na jaw wyszły jakieś nowe źródła? Byłbym bardzo zainteresowany choćby streszczoną historią drogi jaką musiał przebyć Bagrit do odtworzenia sylwetki żołnierza częstochowskiego garnizonu.

    4 marca 2014 z 03:03 #10984
    Bagrit
    Participant

    Od dawna dostępny jest opis żołnierza częstochowskiego 🙂

    „Mundur częstochowskiego garnizonu był: czerwona suknia zwierszchnia, kamizolka i spodnie granatowe, guziki cynowe białe, kapelusz bez galona albo czapka granatierska z blachą białą, na nogach trzewiki i kamasze, do codziennego używania czarne, do parady białe; ładownice skórzane czarne, na pasie rzemiennym żółtą glinką, a potem, gdy na miejsce glinki weszła kreta w używanie, onąż farbowanym. Broń: karabin z flintpasem rzemiennym, tak jak pas u ładownicy farbowanym; przy boku pałasz krótki z mosiężnym gifesem i bagnet, który stawając na szyldwachu, zakładano na karabin, po odbyciu stacji zdejmowano.”

    Jędrzej Kitowicz
    „Opis obyczajów za panowania Augusta III – O żołnierzach ordynackich i częstochowskich”

    19 stycznia 2016 z 11:23 #11108
    nornik
    Participant

    Był taki czas, że to forum było dla mnie martwe. Mam nadzieje, że jednak na nie wrócę. A teraz ad rem.
    Pobieżnie przypomniałem sobie dyskusję tutaj rozpoczęto bez mała 5 lat temu i z perspektywy czasu przyznać muszę, że bardzo naiwnie rozpoczęta i w wielu miejscach przypominająca XVIII wieczne próby człowieka ze współczesną medycyną.
    Nikt z nas forumowiczów, nie jest nieomylny, więc jeśli kogoś urażę to na wstępie przepraszam. Ja również mam wielkie braki i milion pytań i niepewności. Ale…
    No właśnie.
    Padło na forum wiele interesujących szczególików, które jakiś tam obraz budują. Zabrakło mi jednak przede wszystkim roboty u „podstaw”. Ponieważ zainteresowałem się tym okresem, zacząłem grzebać, ryć i szukać. Mam naturę buntowniczą, neguję i jako zwierzę historyczne zawsze jestem pełen wątpliwości. Odmawiam racji „autorytetom” i neguję. Nie przekonuje mnie ani Gembarzewski ani jakiekolwiek źródło ikonograficzne, które nie powstało w epoce. Ba! Nawet autorytet jakim jest prof. Ciesielski – w końcu habilitował się na podstawie książki napisanej i opartej na PRZEOGROMNEJ kwerendzie archiwalnej. Dlaczego? Bo właśnie dzięki Prof. Ciesielskiemu (oraz wykształceniu i przekornej naturze) byłem wstanie zweryfikować część z poglądów przedstawionych przez niego w książce o Armii Koronnej w czasach Augusta III. Ciesielski dysponując przeolbrzymim materiałem, nie był w stanie przebrnąć przez wszystko. W wielu miejscach jego pracy widać niestety tę niekonsekwencję, która wynikała prawdopodobnie z podzieleniem się olbrzymim nawałem informacji jakie pozyskał, niestety bez perspektywy osoby która korzystałaby z tego wyposażenia, czy miała ten specyficzny „background” odtwórcy. Brak też w książce refleksji w tych miejscach, w których autor wymienia elementy kultury materialnej wojska. Ciesielski musiał posiłkować się niewielką i ZŁĄ literaturą polską w tym temacie. Przykład to choćby opis tasaka saskiego, który znajduje się w Warszawie a który opisany został jako tasak z pierwszej połowy XVIII w., choć jest tasakiem z czasów Fryderyka Augusta, czyli końcówki XVIII w. Takich błędów jest niestety masę, ale winę za to ponoszą polscy autorzy (m.in. Maciejewski), którzy w swych „książkach” popełniają karygodne błędy merytoryczne, oraz muzealnicy (tak! tutaj również pojawiają się karygodne błędy merytoryczne m.in w datowaniu zabytków). Niemniej w rozdziale poświęconym umundurowaniu i uzbrojeniu Ciesielski dał kilka tropów, gdzie należy szukać odpowiedzi. Część przypisów w natłoku pracy została skopana -> odwołuje się do nieistniejących sygnatur (nawet takich poprzednich sygnatur dane jednostki nie posiadały), ale większość podaje w miarę konkretne odwołania.
    Nornik przy pomocy znajomych, którym składam tu anonimowym serdeczne podziękowania, zaczął ryć i analizować.
    I co się okazało?
    Okazało się, że cały szereg wiadomości, których nie ma u Ciesielskiego, ani u Gembarzewskiego, ani u kogokolwiek innego można znaleźć w AKTACH! W rachunkach opisach, raportach. Zebranie tych informacji nie jest łatwe, ale możliwe. I powinno być podstawą NASZEGO działania.
    Inne epoki mają się dobrze, inne epoki mają się lepiej. Ale czasy saskie wymagają najpierw solidnej kwerendy pod kątem odtwórstwa historycznego, a następnie pójścia drogą ku której chcielibyśmy iść od razu.
    Jesteśmy na początku tej drogi, ale cieszę się, że mam okazję obcować z XVIII wiecznymi tekstami, znajdywać perełki i odkrywać to co nieznane. Robić robotę, którą dla Prus zrobił Kling, a której dla Rzeczypospolitej czasów saskich nadal brakuje. I jak już zaznaczyłem, nie jestem nieomylny, ale otwarty na pomoc i dyskusję. Trzeba tylko sięgnąć do akt. CO polecam gorąco wszystkim! Zwłaszcza, że dostęp do nich jest bezpłatny, fotografować może każdy, a tym bardziej czytać. Potrzeba tylko poświęcić trochę czasu (ew. pieniędzy na podróże).
    P.S.
    Czemu nie dałem tutaj żadnych informacji? Bo żadnej jeszcze nie jestem na razie w 100% pewien. Źródła lubią być konfrontowane zanim się je upubliczni.

    Na marginesie: niestety mundur z czasów Augusta III jednak nieco różni się od tego co prezentuje Mock.

    Wasz uniżony sługa
    T. Nornik

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.