Pamięć o szwoleżerach.

  • 6 października 2008 z 11:38 #5735
    Koroniarz
    Keymaster

    A dla mnie osobiście prawdziwym bohaterem Somosiery jest Andrzej Niegolewski z Niegolewa. Tamże pochowany.

    Jest teraz znakomita okazja by się tam wybrać. Jak podaje p. Grzegorz Nawrot

    o Niegolewie, Niegolewskich napisano około 1000 książek, Niegolewski miał swój wkład pod Somosierrą,
    w Niegolewie stał jedyny w Polsce pomnik poswięcony Polakom walczącym o niepodległosć w mundurach szwoleżerskich pod Somosierrą, tutaj stał prezydent Moscicki. Plus wiele innych ważnych wydarzeń, zachowań. I cos trzeba oddać, organizując przynajmniej ten dzień.
    Niegolewski w swoim testamencie ujął, że co roku 30 listopada w Niegolewie ma odbywać się msza w intencji tam poległych.
    Ja mam 27 lat i takiej mszy nie pamiętam. Chciałbym aby ona na stałe wróciła w kalendarz Niegolewa.
    To co ustalilismy jest kompromisem czasu, ludzi, finansów i ogólnego słabego zainteresowania Gminy, Niegolewem.

    30 listopad 2008, niedziela
    – msza w kaplicy sw. Anny w Niegolewie o godz. 14stej
    – przed mszą jazda konna w strojach z epoki po wiosce, wprowadzenie w klimat epoki, zachęcenie lokalnej
    społecznosci, co nie jest łatwe, o 14stej koniec.
    – msza swięta za dusze poległych pod Somosierrą, potomków Adama Niegolewskiego.
    – po błogosłewieństwie 15 – minutowa gawęda o Somosierze, Niegolewskim.
    – po mszy przejscie przez park, w miejsce gdzie stał pomnik, krótka gawęda na miejscu o nim, jego historii,
    – powrót główną i jedyną ulicą wioski do zniszczonego pałacu, gdzie spróbujemy zorganizować
    wystawę fotografii i pamiątek. W minimalnie maksymalnym zakresie, ponieważ warunki w pałacu nie są najlepsze.
    Muzyka w tle.
    – przejscie zaproszonych gosci do sali w dawnej szkole podstawowej na poczęstunek, rozmowy.

    Co Wy na to?
    Pozdrawiam!
    Marcin

    6 października 2008 z 12:29 #5736
    Szyszkownik
    Participant

    Czołem,
    jestem na TAK , ale skąd miałyby być te konie?
    Pozdrawiam

    8 października 2008 z 11:20 #5738
    Koroniarz
    Keymaster

    Sytuacja się dość ciekawie rozwija: konie są miejscowe. Ponoć właściciel jest również pasjonatem historii i działa w grupie historycznej. Ma 8 koni, które powinny nie bać się szabel etc. Czekam na potwierdzenie, tego oraz sprawy kulbak i ogłowi. Jeśli mielibyśmy jechać samochodem, to kulbaki zajęłyby sporo miejsca. Szczegóły programu znane byłyby na początku przyszłego tygodnia. Pozostałe znane mi w tej chwili szczegóły zreferuję dziś na jazdach.
    Pozdrawiam!

    9 października 2008 z 17:46 #5743
    gwain
    Participant

    Świetnie,gdyby nasz wyjazd doszedł do skutku. :dribble:
    Po treningu ustaliliśmy, że jechalibyśby we czwórkę. Biorąc pod uwagę to, że do Niegolewa dalibyśmy drabaka prosto z Powstania Listopadowego, trzeba byłoby więc zabrać ze sobą mundury szwoleżerów. Nas czworo w samochodzie + mundury szwoleżerów + szable +czapki, no to jak na mój rozum miejsca dla kulbak już w samochodzie nie będzie. Myślę, że zamiast kulbak w tej sytuacji powinniśmy wziąć tylko czapraki, które przykryłyby zwykłe siodła, pożyczone ze stajni , tam na miejscu. Co Wy na to?

    15 października 2008 z 22:23 #5752
    Michał Majewski
    Participant

    Ja jestem chętny.

    31 października 2008 z 19:52 #5784
    Marek Drabik
    Participant

    Zdecydowanie jadę! – a tak przy okazji… jak zapewne wiecie Ambroży Skarżyński pochowany jest w Orłowie (pomiędzy Kutnem, a Lowiczem), może wyterminujemy jakieś spotkanie właśnie u mnie. Można to zrobić łącząc np. Walewice, Orłów, Suserz (posiadłość Skarżyńskich). Dysponuję czterema końmi. Można połączyć rzecz również z prezentacją postaci na spotkaniu z młodzieżą w jednej ze szkół lub w powiatowej bibliotece, etc.
    Ale do Niegolewa jadę!

    2 grudnia 2008 z 21:16 #5871
    kajot
    Participant

    Witam!

    Dalej, warto też wspomnieć, że koledzy z 1-ego szwadronu I Régiment de chevau-légers (polonais) de la Garde Impériale z Wielkiej Brytanii już od pewnego czasu pracują na rzecz umieszczenia tablicy pamiątkowej na murach szwoleżerskich koszar w Chantilly. Wystąpili juz w tej kwestii o wsparcie do ambasady polskiej w Londynie i w Paryżu, a także do Fundation Napoleon. Sądzę że należy pomyśleć o spleceniu różnych działań, by 200-na rocznicę szarży godnie upamiętnić.

    Ano właśnie… Powyższa informacja znaleziona na niniejszym forum (wyłącznie) stała się dla mnie dodatkową zachętą aby z okazji somosierrskiej rocznicy skoczyć do Chantilly, w którym pomimo niewielkiej odległości od Montmorency zdarza mi się bywać ledwie raz na parę lat…

    Na podstawie skąpych danych, jakie znalazłem na temat miejsc pobytu szwoleżerów w Chantilly, obiektem najprecyzyjniej określonym są Wielkie Stajnie (grandes écuries). Ów architektonicznie wspaniały obiekt mieści obecnie Żywe Muzeum Konia (Musée Vivant du Cheval) i chyba te zachwycające czworonogi są najwidoczniejszą pamiątką po naszych szwoleżerach i najlepszym pomostem poprzez lat dwie setki, łącznie z zapachem, bez jakichkolwiek negatywnych skojarzeń ;D
    Niestety, żadnej tablicy nie znalazłem… Lecz skoro byłem już na miejscu, postanowiłem zasięgnąć języka. Nie bardzo miałem do kogo się zwrócić, zapytałem sprzedającą bilety do muzeum kasjerkę. Bardzo miła pani nie była w stanie udzielić odpowiedzi ale uprzejmie zaproponowała, że o pamiątkową tablicę zapyta dyrektorkę i w następnej chwili już do szefowej dzwoniła. Ale „uprościła” nieco obiekt moich poszukiwań, zastępując w pytaniu tablicę poświęconą „cheveau-légers polonais” przez tablicę poświęconą „cheveaux polonais” – polskim koniom :haha:
    Wesoła anegdotka, która budzi niekoniecznie wesołe refleksje… W locie poprawiłem jej zapytanie dodając – „de la garde imperiale”. Pani dyrektor doskonale zrozumiała, o co chodzi. Ale odpowiedź była negatywna – o umieszczenie pamiątkowej tablicy nikt nie występował, natomiast ona pomysł uważa za doskonały, jest jak najbardziej za, lecz decyzja nie do niej należy.

    Chyba, że miejscem pamiątkowej tablicy jest zupełnie inny obiekt, na przykład château d’Enghien, gdzie nasi bodaj też kwaterowali… Czy ktoś może wie, gdzie ewentualnie znaleźć więcej szczegółowych informacji na temat miejsc pobytu szwolezerów w Chantilly?

    W Wielkich Stajniach „imienne” wspomnienie szwoleżerów znalazłem tylko w sali przedstawiającej obrazkowo i figurkowo historię kawalerii (z dominacją kawalerii francuskiej rzecz jasna), gdzie grafika przedstawiająca polskiego szwoleżera prezentuje się okazale w bardzo dominującym miejscu; a także na tabliczce z historią stajni, gdzie skoszarowaniu naszych poświęcono wprawdzie tylko jedno zdanie ale z określeniem, że w gwardii był to „uniforme le plus brillant”.

    Wiernie szwoleżerom kibicując :bye: – pozdrawiam
    kajot

    4 grudnia 2008 z 18:21 #5883
    kajot
    Participant

    Witam !

    Ponieważ na stronach Arsenału nic jescze nie widzę, zatem pozwolę sobie przytoczyć odnośnik na całkiem niedawno powstała stronę Niegolewa : http://www.niegolewo.info/ , gdzie jest wiele !…

    Pozdrawiam!
    kajot

    5 grudnia 2008 z 15:26 #5886
    Koroniarz
    Keymaster

    Jest też niemało na stronie stowarzyszenia, w dziale Aktualności, gdzie zamieszczamy tak dwa filmy kolegi Marka Drabika, jak też i nasz apel o odbudowę poświęconego Somosierze obelisku.

    Osobno zamieszczamy też zdjęcia przesłane przez kolegów z Voluntarios de Madrid, którzy w tym samym czasie byli „Na hiszpańskich Sierrów szczycie…”

    Pozdrawiam!

    6 grudnia 2008 z 00:20 #5891
    Michał Majewski
    Participant

    Dlaczego temat o Niegolewie jest omawiany w 3 różnych wątkach ;D

    13 grudnia 2008 z 13:04 #5938
    Koroniarz
    Keymaster

    Ten wątek poświęcony jest pamięci szwoleżerów. Inny pozostałym kwestiom. Co się tyczy kwestii zasadniczej, pozwalam sobie przedstawić odczytany w Niegolewie

    Apel w sprawie odbudowy pomnika w Niegolewie poświęconego polakom poległym pod Somosierrą

    Niegolewo stanowiące niegdyś ważną ostoję polskości, dotknął los podobny do losu wielu innych siedzib rodowych, które bez historycznego gospodarza, w zapomnieniu odchodzą stopniowo w przeszłość. W Niegolewie stał jedyny w Polsce pomnik poświęcony Polakom walczącym w mundurach szwoleżerskich pod Somosierrą, a wybudowany na podstawie testamentu Andrzeja Niegolewskiego przez jego syna Zygmunta. Tutaj stał prezydent Mościcki.

    Z miejscowością tą wiąże się wiele innych ważnych wydarzeń związanych z działalnością społeczną bohatera spod Somosierry, który po wojnach napoleońskich broni dobył raz jeszcze: w powstaniu listopadowym.
    Jakkolwiek pomnik ten został całkowicie zniszczony przez Niemców podczas okupacji, to plany jego i zdjęcia zachowały się w archiwach i zbiorach prywatnych.

    Wierzymy i jesteśmy głęboko przekonani, że w sytuacji, gdy niszczeją pamiątki po wspaniałej przeszłości, a wraz z nimi zaciera się pamięć jego odbudowa pozwoliłaby pamięć tę przywrócić jak też zobrazować związek „między dawnymi a nowymi laty”. Pomnik ten bowiem łączy je w sposób szczególny. Postawiony pod rozbiorami, przez bohatera walk o wolną Polskę, zniszczony podczas drugiej wojny światowej, kiedy przestać istnieć miało nie tylko Państwo Polskie, ale i Polacy jako naród, mógłby zostać szczególne rocznice: dwusetna rocznica szarży pod Somosierrą, następująca po niej dwusetna rocznica kampanii 1809, w której szwoleżerowie gwardii brali czynny udział oraz siedemdziesiąta wybuchu drugiej wojny światowej i kampanii wrześniowej, w której biły się trzy sformowane w dwudziestoleciu międzywojennym pułki szwoleżerów.

    Odbudowa pomnika pozwoliłaby ukazać ciągłość walk o niepodległość, oraz dać wyraz szacunku pokolenia wolnej Polski dla tradycji.

    W związku z powyższym zwracamy się do wszystkich osób i instytucji, którym bliska jest historia z apelem o wsparcie tego zamierzenia w formie organizacyjnej, finansowej, lub innej.

    Warszawa, środa, 29 października 2008 r.

    Zachęcam też do odwiedzania strony wskazanej przez kajota.

    Pozdrawiam!

    18 grudnia 2008 z 18:26 #5961
    gwain
    Participant

    Chcę podziękować Markowi za film-pamiatkę z Niegolewa.Przyjemnie było powspominać.
    W filmie najbardziej podoba mi się (w jego drugiej cześci) końcowa scena z galopującym na koniu Michałem i postać wyłaniająca się nagle z pałacu. Gdyby nie ten nieszczęsny strażak, który niepotrzebnie się przybłąkał , można byłoby odnieść wrażenie, że to duch Niegolewskiego przybył z zaświatów :] :] :] tów……

    18 grudnia 2008 z 18:31 #5962
    Koroniarz
    Keymaster

    Dziękuję przybyłym na mszę za poległych pod Somosierrą. Widać komu bliska jest pamięć po szwoleżerach. Brakowało tych co przez nieobecność w Warszawie dotrzeć nie mogli.
    Ciekawe, że dotąd nie wiadomo, gdzie właściwie szwoleżerowie są pochowani. Może ostatnie prace dadzą impuls po temu by to wreszcie ustalić.

    Pozdrawiam!

    18 grudnia 2008 z 21:37 #5963
    DarekDarek
    Participant

    Kiedyś Bellona wydała małą książkę o bitwie pod Somosierra.
    Jeżeli dobrze pamiętam, to na końcu był spis uczestników boju oraz ich losy wyciągnięte z rolli pułkowej. Sporo z nich zaginęło na wschodzie.
    Pozdrawiam.

    23 grudnia 2008 z 02:07 #5985
    Michał Majewski
    Participant

    Chcę podziękować Markowi za film-pamiatkę z Niegolewa.Przyjemnie było powspominać.
    W filmie najbardziej podoba mi się (w jego drugiej cześci) końcowa scena z galopującym na koniu Michałem i postać wyłaniająca się nagle z pałacu. Gdyby nie ten nieszczęsny strażak, który niepotrzebnie się przybłąkał , można byłoby odnieść wrażenie, że to duch Niegolewskiego przybył z zaświatów :] :] :] tów……

    Szkoda, że nie było kamery pod Pałacem kiedy mieliśmy czas trochę się poruszać na koniach. Zresztą mam wrażenie, że było kilka ładnych i wartościowych momentów, które nigdzie nie znalazły odbicia. Ani na filmie ani w prasie.

    Dziękuję przybyłym na mszę za poległych pod Somosierrą. Widać komu bliska jest pamięć po szwoleżerach. Brakowało tych co przez nieobecność w Warszawie dotrzeć nie mogli.

    Zawsze jest trudne wybieranie między powinnościami. Zwłaszcza, gdy każdy wybór musi kogoś urazić.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.