Orzeł pułkowy

  • 1 października 2007 z 21:14 #4799
    DarekDarek
    Participant

    3 maja w rocznicę nadano mojej jednostce Orła.
    Czy jest Wam wiadome, czy w czasie batalii zawsze Orzeł towarzyszył swej jednostce, czy może był również przechowywany np. w sztabowych kwaterach, w garnizonie itp.? :matrix:

    1 października 2007 z 23:31 #4800
    Koroniarz
    Keymaster

    Orzeł był z zasady wyróżnikiem pułku. W jednostkach francuskich cesarz wręczał je niekiedy wprost na polu bitwy. Zgodnie ze składaną przysięga miał zawsze towarzyszyć jednostce. Jednakże w praktyce bywało różnie. W czasie kampanii hiszpańskiej decydowano o zostawieniu sztandarów lub orłów w garnizonach, by w wyniku pułapki nie dostały się w ręce wroga. Kiedy godło pułkowe wpadało w ręce wroga, było to uznawane za hańbę. Tak było np. ze sztandarami nadwiślańczyków pod Yevenes.

    Pułk stracił pod Yevenes wszystkie furgony i bagaże i – co najgorsze – sztandary swych szwadronów, jeszcze we Włoszech im dane. Według wersji, podanej przez Wojciechowskiego, Konopka wbrew rozkazom zostawił w Tudeli tylko drzewca w futerałach, natomiast płachty sztandarowe wiózł w swoim furgonie, o czym prawie nikt w pułku nie wiedział, gdy więc furgon się wywrócił, nikt o to nie dbał. W armii francuskiej za utratę sztandarów pułk podlegał rozwiązaniu. Pułk ułanów uniknął tego losu. Płk Konopka był teraz wymieniany w wykazach 4. korpusu jako szef szwadronu. Wydaje mi się, że należy w tym widzieć błąd, a nie jego degradację przez dowódcę korpusu. Z początkiem maja Konopka opuścił pułk i udał się do Francji. Był w Sedanie, skąd z początkiem lipca 1809 r. przesłał wnioski do ministra Wojny w sprawie zmian personalnych w jego pułku. Zdaje się, że potem był wezwany do Paryża, gdzie musiał tłumaczyć się z powodu porażki pod Yevenes i utraty sztandarów. Do pułku wrócił dopiero po piętnastu miesiącach.

    Wojciechowski twierdził wręcz, że pułkowi ułanów Nadwiślańskich odebrano dawną nazwę i dano numer 7. właśnie jako karę za utratę sztandarów pod Yevenes. Orły na czas kampanii w 1805-tym roku w koszarach pułkowych pozostawiały jednostki huzarów, w 1806-tym stało się to obowiązkiem już nie tylko huzarów ale i Chasseurs a cheval, a nawet piechoty lekkiej. Z czasem reguła ta objęła dalsze formacje, jak dragoni czy też całe armie takie jak Armia Niemiec w roku 1809-tym. Wówczas jednak wyrażono zgodę by każdy pułk zachował jednego orła, odpowiednio w jego pierwszym batalionie, lub w pierwszym szwadronie.

    W armii francuskiej orzeł jako godło wyraźnie zdominował sztandary. Wprowadzony decyzją Napoleona w roku 1804-tym, został zaprojektowany przez Chaudeta na wzór orłów rzymskich. Kolejne modele zaprojektowano w roku 1811-tym i 1815-tym. Pierwszych 560 Napoleon wręczył w wielkiej uroczystości 5-ego grudnia 1804-tego roku na Polach Marsowych w Paryżu. Każda z jednostek, której wręczano orła ślubowała obronę do ostatka. Gwardia miała prawo do 19-tu orłów, z czego 16 wręczono podczas tej właśnie ceremonii. W czasach nam bliższych próbą jej przypomnienia była podobna ceremonia zorganizowana w dwustulecie tego wydarzenia, o której można przeczytać w artykule Jerry Lavender’a pt. Wręczenie Orłów, Paryż, 3-5.XII.2004. W czasach pokoju orły wręczano również niekiedy w Tuilierach. Tak było np. w przypadku 3-ego pułku grenadierow (holenderskich), którym orła wręczono 15-tego sierpnia 1811. Co do zasady była to wyłączna prerogatywa cesarza. Wyjątkowo w roku 1813-tym orły niektórym nowo sformowanym jednostkom przyznawane były przez ministerstwo wojny. W piechocie francuskiej jeden orzeł przypadał na batalion, w kawalerii jeden na szwadron. Zgodnie z dekretem z 25-ego grudnia 1811 orzeł mógł byc wręczony jedynie jednostkom piechoty liczącym nie mniej niż 1200 żołnierzy, a w przypadku kawalerii 600 koni, co efektywnie ograniczyło liczbę orłów do jednego na pułk. Pozostałe zostały zwrócone (poza nielicznymi wyjątkami) do Ministerstwa Wojny. W roku 1812-tym nakazano wręcz zwrot wszystkich orłów, jeszcze przed rozpoczęciem kampanii. W roku 1813-tym jednostki kawaleryjskie walczące w Hiszpanii również zobowiązano do odesłania wszystkich orłów do Paryża, a piechocie pozwolono zachować jeden na brygadę. W tym okresie już tylko nieliczne jednostki kawalerii wyruszało z orłami na kampanię, przy czym w gwardii do walki jedynie grenadierzy konni i chasseurs a cheval. Większość orłów cesarskich zniszczona została w czasie pierwszej restauracji. W czasie 100 dni, 1-ego czerwca 1815, na Polach Majowych Napoleon wręczył 206 orłów: 8 jednostkom gwardii, 132 dla piechoty, oraz 66 dla kawalerii. Grenadierzy gwardii i szaserzy gwardii otrzymali po 1 orle. 4-ego czerwca dalszych 86 wręczono jednostkom gwardii narodowej. Orły ruszyły do walki w ostatniej wielkiej kampanii: w Belgii. Po upadku cesarza 93 orły zostały zwrócone do arsenału de Bourges i tam zniszczone wraz ze sztandarami. Do dnia dzisiejszego zachowało się 59 orłów modelu 1804, 3 modelu 1811, oraz 12 modelu 1815. Około 60 doliczono sie w innych krajach, choć mało który z nich dostał się w ręce wroga w yniku walki. Np. w kampanii moskiewskiej jedynie 3, tyle samo pod Lipskiem i 2 pod Waterloo.
    W Księstwie Warszawskim orły wręczono po raz pierwszy 3-ego Maja 1807 w Warszawie. Inaczej niż w armii francuskiej, orły niekiedy różniły sie między sobą, niekoniecznie były też noszone wyłacznie przez 1-y batalion każdego pułku. Ponoć zachowane są 2 orły noszone przez drugie bataliony (ale tu pewno Brykiet więcej nam powie). Najwięcej można znaleźć w katedrze w Kazaniu (sic!), ale gdy zadrzeć głowę widać je i w Muzeum WP, skąd wzór wzięły również orły noszone przez rekonstruowane jednostki 2-ego, 3-ego i 4-tego pułku piechoty XW.

    Pozdrawiam!
    :N:

    2 października 2007 z 14:51 #4802
    Brykiet
    Participant

    Witam,
    sporo Orłów wpadło w ręce wroga w Hiszpanii (bodajże pod Baylen). Co do Orłów II. batalionów to sprawa jest trudna – na ich tabliczkach z reguły był tylko nnumer pułku!
    Orłów nie miała jedynie pułki artylerii, bo
    armaty to orły artylerii

    2 października 2007 z 20:48 #4803
    szwoleżer
    Participant

    Czołem!

    Orłów nie miała jedynie pułki artylerii, bo
    armaty to orły artylerii

    A może jeszcze dlatego, że pułki artylerii były ciągle „rozdarte” jako baterie pomiedzy najróżniejsze dywizje i korpusy i nie miały okazji pod tym swoim orłem defilować?
    W armii pruskiej artyleria miała swe sztandary, nie wiem jak było w innych armiach….
    Pozdrawiam

    2 października 2007 z 22:16 #4804
    DarekDarek
    Participant

    Dzięki, sporo informacji.

    Orłów nie miały jedynie pułki artylerii, bo armaty to orły artyleri

    Znaczy się przy odlewaniu takowe były już na armatach?
    I czy wiadomo Wam jak należy manewrować na polu bitwy sekcją w której jest orłowy?

    nie wiem jak było w innych armiach….

    U nas w I RP były nadawane sztandary (na których był w Koronie – Orzeł, a na Litwie – Pogoń) regimentom, pułkom i brygadom. Otrzymały je wszystkie bataliony i szwadrony. W boju towarzyszyły swym oddziałom, jak to wynika z potyczki stoczonej w dniu 27 VII 1794 roku przez oddziały dowodzone przez Zajączka z regimentem Frankenberga i batalionem Fizylierów Oswalda. W wyniku walki otoczony na cmentarzu major Lipnicki poddał się do niewoli wraz z 60 żołnierzami. W ręce Prusaków wpadła chorągiew 10 regimentu. Nadmienię jedynie iż cmentarz był silnie umocniony, w murze wybito strzelnice, a z innych stron zrobiono fosę i linię wilczych dołów. Załogę stanowiło 250 strzelców, 50 kawalerii z działami ( iloma? ). A sama walka przypomina tę z 1792 roku pod Grannem, gdzie na cmentarzu walczyło 50 strzelców Jak widać przywiązywano dużą wagę do posiadania znaku w oddziale. Nawet w tak nierównych zmaganiach jakie prowadzono w roku 1794 sztandary wiernie towarzyszyły swym rodzimym jednostkom.
    Pozdrawiam – D.

    2 października 2007 z 22:21 #4805
    Krzysztof Polak
    Participant

    Nie pomnę gdzie, ale miałem przed oczyma tekst naukowy, gdzie wyraźnie pisało, ze armaty były podobnie jak orły „materializacją” honoru wojska. Artyleria nie „wymagała” orłów, skoro punktem honoru artylerzysty było ocalić swoje działa.

    3 października 2007 z 19:24 #4806
    Koroniarz
    Keymaster

    I czy wiadomo Wam jak należy manewrować na polu bitwy sekcją w której jest orłowy?

    To zależy od formacji i uszykowania tejże. W kawalerii był obok pułkownika. Przy uszykowaniu w linii, w centrum szyku. W piechocie trzem porte-aigle towarzyszyła asysta złożona z kaprali i furierów. Ponieważ orły były w pierwszych batalionach, a te lokowano na lewym skrzydle pułku, można przyjąć, że orzeł podążał za nim. W sumie łatwiej byłoby sprobować rozrysować na diagramach.
    Pozdrawiam!

    4 października 2007 z 07:25 #4807
    DarekDarek
    Participant

    Dzięki, poszukam na czeskich animacjach i :matrix: .
    Pozdrowienia.

    4 października 2007 z 09:58 #4808
    Koroniarz
    Keymaster

    Szczegółowe diagramy z epoki wraz z wyjaśnieniem znajdziesz na stronie: http://www.waterloo-reconstitution.com/ … lement.htm Jest to o tyle ciekawe, że możesz zaobserwować przemieszczanie się poszczególnych funkcyjnych w szyku (brak orłowego, jest za to porte drapeau). Trochę schematów na stronie: http://www.austerlitz2005.com/cz/clanek/605 Przeglądając źródła pamiętaj o rozróżnieniu na: porte aigle, porte drapeau i porte fanion. Pierwszy to orłowy, drugi to chorąży, trzeci podoficer z proporcem (tak jak Ty w Ostrołęce). Obu możesz zobaczyć na ilustracji Chełmińskiego w albumie. Porte drapeau znajdziesz w centrum szyku każdego z batalionów. Moje rozumienie dostępnych materiałów jest takie, że orłowy poruszał się tak samo jak chorąży. Łączy do pozostałych stron regulaminowych nie podaję, bo rozumiem, że skupiamy się na temacie. Jak trafisz na więcej o orłowym podaj tutaj 🙂
    Pozdrawiam!

    4 października 2007 z 10:30 #4809
    Brykiet
    Participant

    Tak na gorąco:
    W czasie marszy orzeł znajdował się przeważnie w środku szyku i równano „na orła”.
    W czasie walki ogniowej – umieszczano go w trzecim szeregu.

    23 marca 2008 z 11:23 #5287
    DarekDarek
    Participant

    A tak z innej poniekąd beczki. Ile zachowało się chorągwi z czasów XW?

    23 marca 2008 z 16:14 #5289
    Koroniarz
    Keymaster

    Nie sądzę, aby było takie dokładne wyliczenie. Część jest u nas. Część w Rosji, część we Francji etc. Coś co postrzegam za zasadniczą bolączkę współczesnej nauki jest zupełny brak badań na tego rodzaju tematy. Pojawiają sie przyczynki i to na ogół w zupełnie hermetycznych wydawnictwach. Wiele prac jest zupełnie wtórnych, kompilujących prace wcześniejsze. Nawet przy tak dobrze opisanych jednostkach jak szwoleżerowie gwardii nie jest pewne ile sztandarów / proporców ta jednostka używała. Pamiętniki podają w liczbie mnogiej. W ikonografii czy egzemplarzach muzealnych zachowały się: proporzec używany w pierwszym szwadronie, płomień od trąbki, sztandar półkowy, oraz sztandar szwadronu Elby. Co dalej trudno powiedzieć. Przy innych jednostkach te źródła są znacznie, znacznie uboższe. Podobnie w przypadku Legii Nadwiślańskiej. Sztandary utracone pod Yevennes ponoć można zobaczyć w katedrze w Sewilli. Sztandary utracone w kampanii 1812, w katedrze kazańskiej itd., itd… Prz wszystkich tych brakach chlubnym wyjątkiem jest rozdział w książce p. Ziółkowskiego poświęconej tej jednostce:

    W maju 1807 r. pułk szwoleżerów znajdował się dopiero w początkowej fazie organizacji, ale społeczeństwo polskie wiedzione spontanicznymi uczuciami patriotycznymi przygotowywało znak również i dla niego. Świadczy o tym płat sztandaru znajdujący się obecnie w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie (ii. 99) o barwach identycznych z ufundowanymi w tym okresie chorągwiami dla pierwszych pułków wojska polskiego. Daleko zaawansowane prace nad haftem zostały jednak przerwane i nie dokończone. Można domniemywać, iż niemal do końca zrealizowany projekt znaku nie uzyskał ostatecznej akceptacji. Być może cesarz Napoleon nie życzył sobie, by jeden z pułków jego gwardii nosił sztandar wzoru polskiego, znacznie różniący się swym wyglądem od znaków francuskich.
    Jeśli można wierzyć lekkokonnym, żaden z pierwszych oddziałów pułku nie wyruszył z Warszawy z jakimkolwiek sztandarem. Natomiast w 1808 r. pułk mógł posiadać już swój znak bojowy (lub znaki) będący symbolem żołnierskiego honoru, wierności ojczyźnie i cesarzowi Francuzów oraz przynależności do elity wojsk napoleońskich. Przemawia za tym list gen. W. Krasińskiego z 16 lutego 1815 r. przesłany księżnej Izabeli Czartoryskiej rezydującej w Puławach, znajdujący się w Bibliotece im. Czartoryskich w Krakowie. (…) Słowa gen. W. Krasińskiego zawarte w treści zachowanego listu: „był na murach Madrytu, Wiednia i Kremlinu” wyraźnie wskazują na możliwość posiadania sztandaru jeszcze przed wejściem pułku do stolicy Hiszpanii (tylko przed którym wejściem — w kwietniu czy w grudniu 1808 r. oraz gdzie wręczonego — w Warszawie, w Chantilly, w Bajonnie czy w Hiszpanii?). Można więc przypuszczać, że chodziło o taki znak pułkowy, który prowadził szwoleżerów do boju niemal od początku do końca istnienia formacji i który był z nimi w każdej kampanii. Niezależnie od powyższego, gen. W. Krasiński zaznaczył, że był to „jeden ze sztandarów”, ale dołączony do głównej przesyłki list nie zawierał jego opisu, toteż nie mamy pewności, o który sztandar chodziło. J. Czartoryska nie opisała daru w swych katalogach, sam zaś sztandar zagarnęli rosyjscy zaborcy po 1831 r. (tak jak i znaki innych pułków armii Księstwa Warszawskiego. Przed 1905 r. ustalono, iż pięć z nich zawieszonych jest jako „trofea wojenne” w Soborze Kazańskim w Petersburgu).

    Dość dobrą kopię proporca (choć niestety na kiju, który lancą nie jest) można zobaczyć w Ciechanowie:

    Co się tyczy sztandarów legionowych i nadwiślańskich, to niezależnie od cytatu j.w. Kirkor w LEGIA NADWIŚLAŃSKA 1808 – 1814 przytacza Dobieckiego, który

    podaje opis wręczania czterech sztandarów pułkowi w Parmie w 1802 r. w obecności ambasadora francuskiego przy dworze parmeńskim. Sztandary te, bogate i ozdobne, miały być rzekomo uszyte ręką żony pierwszego konsula, Bonapartogo. Sztandary miały napisy na jednej stronie po polsku, na drugiej po francusku, po czterech rogach numer szwadronu i w środku „Rzeczypospolitey Francuskiey Legii Polskiey”. Dobiecki mylnie podał, że na sztandarach były herby polskie. Pułk zachował te sztandary republikańskie także po wprowadzeniu cesarstwa. Płachta sztandaru 2. szwadronu znajduje się wraz z dwoma sztandarami francuskimi w gablocie przy jednym z ołtarzy w katedrze w Sewilli. Ta płachta sztandarowa nie ma oryginalnego drzewca, co zdaje się potwierdzać wersję Wojciechowskiego, że Konopka pozostawił drzewca w futerałach w zakładzie pułku pod Madrytem, zaś płachty sztandarowe, zapakowane w mantelzaku, wiózł w sekrecie w swoim furgonie. Trudno zrozumieć sens takiego zarządzenia. Możliwe, że Konopka zabrał tylko jedną płachtę sztandarową dla celów reprezentacyjnych. To by było zgodne z faktem, że sztandar l. szwadronu z oryginalnym drzewcem znajduje się w Paryżu w Muzeum Wojska w Pałacu Inwalidów (planche no. 52 salon le dessin d’Albert Rigondand dans „Le Plurnet”, Paris …).

    Historycy i aspirujący: jeśli chcecie napisać coś od podstaw, dziewiczy temat na was czeka. Jeśli Osprey może wydać np. http://books.google.pl/books?id=0GrXxZIxtt4C&pg=PP1&lpg=PP1&ots=m7E9uc99lg&vq=Flags+of+the+Napoleonic+Wars&lr=&sig=DkN25q0F_gQrog3X6J_1EAk_zdw:38vx1bvu „Flags of the Napoleonic Wars (1) France and her Allies” to czemu nie my?

    24 marca 2008 z 21:06 #5294
    DarekDarek
    Participant

    Jeżeli chodzi o piechotę to w Warszawie jest chorągiew z napisem Legia I Pułk 2 Piechoty,
    w Krakowie 4 regimentu, a w Nieborowie dwa orły pułku 5.
    Czy są jeszcze inne?

    12 kwietnia 2010 z 11:15 #8280

    Witam!
    Panowie co jest! czyżby temat umarł? Jakiś czas temu napisałem kilkadziesiąt stron o sztandarach legionów i Księstwa. Ale jeszcze uzupełniam, może kiedyś będzie z tego książka. A temat jest ciekawy. Na przykład, pierwsze orły rozdano w legii Dąbrowskiego, bodajże w marcu. Dokładnie nie pamiętam bo dawno nie czytałem swojego tekstu. A co do Rosji, to pewnie u nich trochę naszych chorągwi i sztandarów by się znalazło (około 40). Pewnie też kilka z Księstwa i Legionów. W Paryżu na pewno jest sztandar 2 pułku ułanów ale nie wiadomo którego i z jakiego okresu. Podejrzewam że mógł być 2 Pułku Lansjerów Łubieńskiego (z 1811) lub wcześniejszy (tak podejrzewam), bo ma formę bardziej „rewolucyjną” (w kształcie kwadratu) niż „cesarską”.
    Tyle na początek Krzychu

    16 kwietnia 2010 z 10:03 #8295
    senator
    Participant

    Nie umarł jes tylko lekko postrzelony :haha:

    Załączniki:

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.