O potrzebie formowania jednostek obcych

  • 18 lutego 2011 z 11:14 #9337
    Steiner
    Participant

    Myślę, że w kontekście planowanych inscenizacji, trzeba równolegle myśleć o stronie przeciwnej. Żeby nie było sytuacji, jaka ma miejsce choćby obecnie, że są armie BEZ przeciwnika. Kończy się to „pospolitym ruszeniem” i udziałem „wszystkiego, co się rusza i ma jakikolwiek mundur”.

    I tak:
    -Regiment Działyńskich i Kawaleria Narodowa – brak przeciwnika
    -wojska Pruskie i Carskie 1807 – brak przeciwnika w postaci Francuzów (poza kilkoma osobami)
    -wojska Xsięstwa Warszawskiego – brak przeciwnika w postaci Austriaków, Rosjan w mundurach 1812
    -wojska Królestwa Polskiego – brak przeciwnika w postaci armii carskiej 1830

    I tak dalej, i tak dalej…

    18 lutego 2011 z 11:23 #9338
    Pedro
    Participant

    -wojska Pruskie i Carskie 1807 – brak przeciwnika w postaci Francuzów (poza kilkoma osobami)

    brak Witenberczyków

    Jezeli impreza pod Racławicami bedzie cykliczna to uszyjemy mundury rosyjskiej artylerii

    A Austryjaków jest bezsens otwarzac bo w Czechach jest tyle grup że by nas zalali 🙂 tylko ich w porę trzeba powiadomić

    18 lutego 2011 z 14:35 #9340
    Koroniarz
    Keymaster

    Regiment Działyńskich i Kawaleria Narodowa – brak przeciwnika

    To nie do końca prawda, bo o ile pamiętam Infanterie Regiment No 52 von Hamberger oblegał Warszawę.

    Pozdrawiam!

    18 lutego 2011 z 15:34 #9341
    Krzysztof63
    Participant

    Tak, ale nie ten w umundurowaniu z 1807 r.

    Pewne rzeczy można zrobić, my na upartego jesteśmy w stanie upodobnić mundury do pruskich z 1790 r., więc jeśli chodzi o wojnę 1794 r., to Prusaków się znajdzie. Lepiej byłoby pisać kolejnymi wojnami, kogo brakuje:

    – rozbiory: Rosjanie. Austriacy w Czechach są, a Prusaków można lekko przerobić.
    – wojna na Śląsku 1806-07: Wirtemberczycy, Bawarczycy.
    – wojna 1807 na północy: Francuzi.
    – wojna 1809: Austriaków w Czechach nie brakuje.
    – wojna w Hiszpanii: Hiszpanie
    – wojna 1812 r.: ?
    – wojna 1813: Prusacy, Rosjanie.

    To problem małej w sumie skali rekonstrukcji okołonapoleońskiej w Polsce. W siedmiolatce jest podobnie – Rosjan z tego okresu nie ma nawet w Rosji. Pod Sarbinowem 2008 Rosjan udawali jegrzy i Freikorps von Kleist, a pod Kunowicami 2009 mieliśmy wyłącznie Austriaków.

    18 lutego 2011 z 15:44 #9342
    Pedro
    Participant

    Rosjan z tego okresu nie ma nawet w Rosji

    Jak byłem w Kownie to spotkałem białorusina w mundurze grenadieria z siedmiolatki tylko zapomniałem z nim pogadać

    18 lutego 2011 z 15:50 #9343
    Prusak
    Participant

    Tak, ale nie ten w umundurowaniu z 1807 r.

    pdwa komplety już sa a następne zapewne sie pojawią,tylko własnie na razie przystopowalismy ze względu na brak sensownych imprez.Inna sprawa-mundury nie te-ale przynajmniej nasz regiment brał udział w tej wojnie(także pod Szczekocinami)
    Na 1813 mundury pruskie się pojawią-a może lepiej powiedzieć- juz sie pojawiają.mozna o tym poczytac tutaj;
    http://www.prusy1807.fora.pl/index.php? … 59f6ccc0f3

    18 lutego 2011 z 22:27 #9345
    Krzysztof63
    Participant

    Pojedyncze mundury niczego nie załatwiają. Nie da się zrobić imprezy za pomocą oddziału kilku ludzi. Jak będzie ze stu, to już można coś sklecić. A wy i tak bedziecie mieli tak daleko, jak na Dolny Śląsk, poza oblężeniem Warszawy, którego nikt nie robi i pewnie robić nie będzie.

    Wojska na 1813 rok robią się same śmieszne, same lesery – fizylierzy i strzelcy od latania po krzakach. Żadnej porządnej piechoty liniowej nie widać.

    18 lutego 2011 z 23:48 #9347
    Prusak
    Participant

    Żadnej porządnej piechoty liniowej nie widać.

    -Jak to przeciez kameraden z Twojego regimentu zabieraja się za Landwehre 😉 No tak,wiem wiem-to nie liniówka 😉
    Co do imprez pod Warszawą na insurekcje chodża słuchy że się w tym temacie ruszy-ale to już nie ja powinienem pisać.

    19 lutego 2011 z 11:25 #9349
    Krzysztof63
    Participant

    Landwera to banda, a nie wojsko.

    Rzecz w tym, że niezależnie, ile będzie tych strzelców, fizylierów i landwerzystów, to i tak będzie ich za mało, żeby zrobić w Polsce porządną imprezę. Jak na razie udało mi się naliczyć kilkunastu chętnych. Jest to i będzie problem, bo nawet w Niemczech łatwiej o Francuzów, niż o Prusaków z 1813 r. Ja o tyle sceptycznie traktuję takie niszowe pomysły, że zniekształca to obraz historyczny. Podstawą armii pruskiej były bataliony muszkieterskie walczące w linii lub kolumnach. Batalionów fizylierskich było dwukrotnie mniej, a strzelcy pełnili całkowicie podrzędną rolę. A tu kroi nam się zbieranina, która z trudem będzie przypominała regularne wojsko tego okresu.

    Co do 1794 r., to jeśli okaże się, że będą jakieś poważne imprezy (nie takie, jak ubiegłoroczne Racławice ze zbieraniną od Sasa do Lasa), to możemy się włączyć. Ale nie będziemy inwestować w nowe mundury. Jedynie spodnie i kamizelki zamienimy na białe, a czapki na dwuklapowe kapelusze. Nowe kurtki to za duży wydatek, jak na jedną imprezę rocznie. Tym bardziej, że niektórzy z nas już zbliżają się do konieczności wymiany mundurów na nowe z powodu zużycia.

    Wyposażenia oddziału w mundury 1807 nie przewiduję. Poza imprezami „okołojenowymi” w Niemczech nie ma ani jednego poważnego przedsięwzięcia, które upamiętnia tę kampanię. Imprezy dolnośląskie to skrajna komercha z coraz słabszym aspektem historycznym, a zima na Pomorzu to zbyt mały udział Prusaków, to przede wszystkim walki Francuzów i Rosjan.

    19 lutego 2011 z 11:32 #9350
    Hahn
    Participant

    To była banda na początku. W miarę, jak wojna trwała dłużej, postrzegano landwerę inaczej. Coraz bardziej robiło się z niej wojsko.

    Zresztą może tak wyjść że i landwery nie będzie.

    19 lutego 2011 z 11:42 #9351
    Prusak
    Participant

    a zima na Pomorzu to zbyt mały udział Prusaków, to przede wszystkim walki Francuzów i Rosjan

    -tu się akurat nie zgodzę,Na Pomorzu dzisiejszym(czyli ówczesne Prusy Zachodnie) walczyli właśnie głównie Prusacy z Francuzami i Polakami(chbya że liczysz korpus rosyjski w Gdańsku),Rosjanie z Francuzami to Prusy Wchodnie….Ale tu nie meijsce na takie dywagacje.Krzys zawsze narzekał na to co robią inni a nie on. ;D

    19 lutego 2011 z 12:20 #9352
    Adam Zwoiński
    Participant

    Co do postu Steinera : 10 reg – brak przeiwnika, problem jest inny mianowicie, tak naprawde 10 reg nie ma i najpierw trzeba stworzyć polskie formacje z lat 1792-94, nie ma w ogóle formacji z tego okresu. Rosjanie z 1812 są w Rosji )) zgadza się nie ma grup carskich z siedmiolatki i 1830 ale w Rosji także. Ahmed słusznie zauważył, że w kampani zimowej 1807 w Prusach Wschodnich udział jednostek pruskich był znaczny, to pole do popisu dla 52 IR

    19 lutego 2011 z 14:11 #9353
    DarekDarek
    Participant

    10 reg nie ma

    Adamie, 10 regiment legł pod Maciejowicami dlatego go nie ma.
    Brygada Kawalerii Narodowej to kolejna mityczna jednostka. Niby jest w Kobyłce, ale większość w niej to dzieciaki.
    Niestety prowadzona jest przez p. Andrzeja M. do którego wiele osób ma zastrzeżenia.
    Ta kawaleria nawet nie wiem czy jest członkiem Arsenału, bo jeżeli nie to jedynym kawalerzystą z tego okresu jest Piotr Zalewski.
    Potencjał był ale został zmarnowany.
    W tej chwili robi się projekt I RP. Maciek z SAD’u rozwija temat. Mam nadzieję że za rok będzie już widać efekty.
    Dlatego jestem nawet skłonny przecierpieć parę imprez z lat 1792-94 na których będą grupy nie epokowe. Po pewnym czasie doszlifuje się wszelkie niuanse. I będzie dobrze!
    Jedynym problemem jest kalendarz imprez. Proszę zwrócić uwagę że większość grup w Polsce ma „terytorialny” rozkład zainteresowań.
    Dodatkowo organizatorzy imprez z I RP mają niesamowite ciągoty do robienia pokazów w niedziele. Mieszkasz na drugim końcu kraju, jedziesz na parę godzin na niedzielę i zaraz wracasz do domu by wyspać się do pracy. Przecież to jest chore !!!! :brick:

    19 lutego 2011 z 16:42 #9354
    senator
    Participant

    Sorki to tu kolegę Darka zaskoczę kawaleria narodowa to nie jest sam Piotr jest nas troszkę więcej.

    19 lutego 2011 z 17:20 #9355
    Horhe
    Participant

    Landwera to banda, a nie wojsko.

    To ciekawe dlaczego do tej formacji oddelegowywano najlepsze kardy z armii pruskiej? Inna sprawa, to taka, że te bandy miały wyższe morale w Befreingskieg’u, aniżeli formacje liniowe, które najpierw walczyły przeciw Napoleonowi, póxniej u jego boku, i znowu przeciw niemu. Kisiel z mózgów mieli ;D

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.