Mundur Legionów Polskich we Włoszech w latach 1797-1806

  • 15 września 2010 z 12:11 #8704

    Czołem
    Może byśmy ruszyli jakiś temat. Na przykład; o legionach Polskich we Włoszech w latach 1797-1806. Wiem, wiem, pisało się o tym na forach. Ale może parę zadań w kwestii munduru legunów warto by jeszcze raz wypowiedzieć. Albo inaczej- uporządkować ten temat szczegółowymi ilustracjami.
    Mundur -jak wiemy – miał być oparty na mundurze kawalerii narodowej (krój). Na taki mundur zgodzili się chętnie Francuzi i Włosi, mając nadzieję, że przyczyni się to do deorganizacji w armii austriackiej, tych pułków w których służyli głównie Polacy z Galicji.
    cdn.

    23 września 2010 z 08:10 #8722

    Skupiamy się tutaj -rzecz jasna- głównie na mundurze legionowym. W podpisanej z Republiką Lombardzką konwencji, podkreślono miedzy innymi że (pkt2) strój i znaki wojskowe i organizacja będą „ile możności zbliżone do polskich”. Później gen. Dąbrowski wiele lat staczał boje z administrację włoską właśnie o to by mundury były ściśle Polski. Ale o tem potem.
    W punkcie 3 umieszczono szczegół dotyczący kontrepoletu, który miał być w barwach Lombardzkich. Początkowo Lombardia przyjęła barwy Francuskie, ale od połowy stycznia !797 r., zmieniono niebieski na zielony. Polacy mieli przyjąć taki właśnie kontrepolet i z polskim napisem: „LUDZIE WOLNI SĄ BRACIA”. W praktyce przyjęto barwy już włoskie, a napis zmieniono na włoski: „GLI UOMINI LIBERI SONO FRATELLI”. Nawiasem mówiąc, to były one często „gubione” przez legunów. Zresztą pod koniec roku Bonaparte nie upierał się przy tym szczególe munduru. Natomiast gen. Dąbrowski w późniejszym okresie, przypominał oficerom o noszeniu tego kontrepoletu.
    Często staczano boje z włochami o kokardę Francuską. W rzeczywistości były to barwy Polskie przyjęte jeszcze w 1791 r w Polsce. Tak więc legioniści nosili kokardę w barwach zbliżonych do Francuskich, to znaczy granatowo-biało-pąsowej.
    A teraz o mundurze, o którym w konwencji w pkt 2 pisano że ma on być o ile możności zbliżony do narodowego. W domyśle , miał on przypominać mundur kawalerii narodowej. W praktyce wciąż go „modernizowano” lub upraszczano. Na czym to polegało? Ano zobaczymy dalej.
    Najwcześniej powstały dwie kohorty, czyli bataliony, grenadierów i strzelców. Pierwsi mieli barwy karmazynowe a drudzy jasno zielone. Guziki u grenadierów były białe a u strzelców tradycyjnie złote. W marcu sformowano batalion fizylierów z numerem 1. Jego mundur jak pozostałych batalionów, był oczywiście granatowy ale z „jasnoniebieskimi sukiennymi wyłogami i białymi guzikami”. Początkowo te mundury faktycznie były mocno narodowe. Wykładane kołnierze, to znaczy stojące ale podwójne, wywinięte okrągłe mankiety (zwane niegdyś szwedzkimi) a pod wyłogami dwa albo trzy guziki. W związku z tym że noszono kamizelki, mundury chyba były rozpięte. Czytałem gdzieś że w późniejszym okresie brak było kamizelek i w związku z tym mundury kazano całe zapinać. Szycie mundurów szło opornie, głównie z powodu braku krawców. Jeszcze w marcu nie wszyscy mieli mundury, bieliznę, oporządzenie itp. 27 stycznia gen Dąbrowski zaprezentował swoich legionistów, po 20 z batalionu grenadierów i strzelców. W tym okresie nie mieli oni polskich czapek, dlatego pozakładali kapelusze. I nie chodzi o kapelusze stosowane lecz typowo włoskie z zagiętym lewym bokiem. Polskim żołnierzom nie były one zupełnie obce, przed rozbiorami wręcz często spotykane a nawet popularne.
    cdn.

    Załączniki:
    23 września 2010 z 22:40 #8723
    Maria J. Turos
    Participant

    Czy można mieć małe pytanie. Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych wraz z innymi uczestnikami konferencji zwiedzałam New York Library, gdzie kustosz zaprezentował nam plansze z umundurowaniem Legionów bodajże autorstwa Cenniego lub Cenciego (obrzydliwy angloamerykański+guma do żucia). Pamiętam, iż nakrycia głowy na jednej z nich były całe granatowe jak gdyby bez futrzanego otoka, ale z barwnym sznurem (obszyciem) krawędzi. Czy to jakiś odmienny detal?
    Z pamięci uszyłam sobie taka czapkę, ale nie wiem na ile to się ma do innych źróeł ikonograficznych, a interesuje mnie uniform legionowych medyków.
    Pozdrowienia

    24 września 2010 z 08:09 #8724

    Cenni przedstawił nieco późniejsze mundury. Będę o tym pisał tak samo jak o medykach. Wcześniejsze wizerunki legunów zachowały się w rysunkach Rowattiego.
    Pozdr.

    24 września 2010 z 17:54 #8725
    Maria J. Turos
    Participant

    Wielkie dzięki za wyjaśnienie. Już szykuję kawałki sukna oraz igłę z nitką.
    Pozdrowienia

    29 września 2010 z 17:59 #8744
    Koroniarz
    Keymaster

    Z Waterloo wiem, że Karabela planuje wydanie kolejnego tomu z serii „Wojsko Polskie w służbie Napoleona”, tym razem poświęconego Legionom Polskim we Włoszech, Legii Naddunajskiej, Legii Polsko-Włoskiej i Legii Północnej.

    Pozdrawiam!

    29 września 2010 z 18:20 #8745
    Maria J. Turos
    Participant

    …już szykuję miejsce na półce.

    30 września 2010 z 10:00 #8751
    Pedro
    Participant

    W muzeum w Kołobrzegu znajduje się mundur legionisty (orginalny)
    dobrze że ten temat został poruszony na forum bo ludzie odtwarzający legię polsko -włoską
    to kram z operetki .

    4 października 2010 z 22:03 #8761
    Koroniarz
    Keymaster

    Maciek prowadzi blog poświęcony legionom: http://historiaozywiona1792-1831.blogspot.com/%5B/url%5D
    Pozdrawiam!

    29 października 2010 z 09:38 #8797

    Przepraszam że dawno nic nie pisałem, ale mam problem z komputerem. Oczywiście wiem że taka książka była przygotowywana ale wiem że będzie w rysunkach kilka błędów. Na przykład, zielone czapki z okresu wrzesień październik roku 1798. Włosi na chama próbowali nam je wcisnąć, ale gen. Dąbrowski stanął okoniem i ich nie przyjął- co później opiszę i dam rysunki.
    A co do rzekomego munduru legionowego w Kołobrzegu, to będąc ostatnio nawet w magazynie, niczego takiego nie widziałem.
    czuwaj !

    29 października 2010 z 09:57 #8798
    Pedro
    Participant

    Mundur nie znajdował się w magazynie tylko na ekspozycji w gablocie poswięconej Dąbrowskiemu .

    29 października 2010 z 11:02 #8799
    Pitrek
    Participant

    Witam!

    Na Konferencji w Raszynie autor książki, Pan Dusiewicz, mówił, że znalazł dokumenty/materiały potwierdzające używanie zielonych czapek w Legionach. Pewnie jest to opisane w w/w książce.

    Pozdrawiam
    Piotrek

    29 października 2010 z 17:14 #8801
    apacz
    Participant

    Na Konferencji w Raszynie autor książki, Pan Dusiewicz, mówił, że znalazł dokumenty/materiały potwierdzające używanie zielonych czapek w Legionach. Pewnie jest to opisane w w/w książce.

    Potwierdzam! :confident:
    Legioniści w zielonych czapkach są ukazani na niepublikowanych jeszcze (w całosci) planszach ze zbioru „Cronaca Fiorentina” będących obecnie własnością p. Riccardo Papi, który był uprzejmy udostępnić je dla potrzeb publikacji „Karabeli”. O ile mi wiadomo jest to jedyny zachowany przekaz ikonograficzny dokumentujący legionistów właśnie w zielonych czapkach. Sam p. Papi napisał na temat „Cronaca Fiorentina” artykuł w nr 6 z 2005 r. czasopisma Soldats Napoleoniens. Nie spotkałem się z jakimikolwiek opiniami podważającymi wiarygodność „Bronaca Fiorentina”.
    pozdrawiam
    apacz

    26 listopada 2010 z 23:33 #8897
    apacz
    Participant

    Jutro (t.j. 27 listopada) na targach książki historycznej w Warszawie, pomiędzy 15.00 a 16.00 będzie obecny na stoisku „Karabeli” p. Ryszard Morawski. Jeśli ktoś pragnie uzyskać jego autograf lub porozmawiać o jego ilustracjach – będzie ku temu wyjątkowa okazja!
    pzdr – apacz

    6 grudnia 2010 z 13:25 #8911
    Jan Czop
    Participant

    Witam
    Za sprawą P. Ryszarda Morawskiego zamieszczam 15 rysunków wykonanych w różnych latach, na których przedstawiam moją próbę wizerunku ubioru Legionów Polskich 1797-1808. Korzystałem z prac Panów Jana Pachońskiego i Andrzeja Ziółkowskiego, w tym miejscu składam wyrazy uznania.
    W krótkich notkach przy rysunkach nie podaję szczegółowych opisów, zainteresowani muszą sięgnąć do prac ww Panów i interesującego tekstu i rysunku Pana Krzysztofa Komanieckiego. Z dużą ciekawością czekam na następne.

    Zwracam uwagę, że moje wizerunki są idealistyczne, a tak nie było. Legioniści byli właściwie cały czas w linii, stąd szybkie zużycie oporządzenia i ubiorów, a nowe, w zależności od okoliczności i zasobności dostarczane były partiami i szyte z dostępnych materiałów nie zawsze najlepszej jakości.
    Pomimo to generałowie Dąbrowski i Kniaziewicz dbali o polskość Legionów i dlatego legioniści zawsze nosili czapki i kurtki polskiego kroju. Dopiero w roku 1805 jazda „zdarta” w działaniach musiała skorzystać z francuskich habitów, które przerabiała m.in. skracając poły by choć trochę przypominały polskie kurtki.

    Mam świadomość, że zamieszczony materiał nie wyczerpuje tematu.
    Pozdrawiam

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.