Medycyna wojskowa

  • 13 kwietnia 2012 z 23:46 #10391
    AdamCi
    Participant

    Dobry wieczór!

    Witam wszystkich tym serdeczniej, że to mój debiut na tym forum. Zacznę oczywiście od prośby 🙂

    Szukam jakichkolwiek informacji dotyczących postaci Francuza, oficera napoleońskiego, Louisa (Ludwika) Schmidta. Był on chirurgiem (lekarzem przybocznym cesarzowej Józefiny, choć znane mi jej biografie tego faktu nie potwierdzają), potem w armii, podobno w tej roli uczestniczył nawet w szarży pod Somosierrą. Ożenił się z Polką, z domu Ciążyńską, o której wiem bardzo niewiele. W źródłach muszą być chyba jakieś ślady ich życia (w Warszawie?), skoro ich syna trzymał do chrztu Wielki Książę Konstanty Pawłowicz. Ze strzępków informacji przekazywanych w rodzinie i dostępnych publikacji stworzyłem na Wikipedii biogram tego syna, tj. Konstantego Schmidta-Ciążyńskiego (1818-1889), znawcy sztuki i kolekcjonera, który Muzeum Narodowemu w Krakowie przekazał pod koniec życia swoje zbiory (oficjalnie w roku 1886).

    Mam nadzieję, że Państwo zetknęli się z tymi osobami w swoich badaniach. Byłbym wdzięczny za jakiekolwiek informacje . Będę wdzięczny także za wskazanie osoby, która mogłaby mieć pożądane informacje, bądź źródła pisanego, które warto by sprawdzić (większość znanych mi już źródeł wymieniłem w bibliografii ww. artykułu).

    Z poważaniem,
    A. Ciążyński.

    21 stycznia 2014 z 23:07 #10829
    Koroniarz
    Keymaster

    Uczestników tego wątku zapewne ucieszy, że już w tym tygodniu opublikujemy na stronie Arsenału nowy tekst p. Marii, pt. „…na trzeźwo…” czy jednak ze znieczuleniem. Zwalczanie bólu według R. J. Czerwiakowskiego …czyli próba odpowiedzi na pytanie czy w początkach XIX wieku chirurdzy wojskowi stosowali leki uśmierzające ból.”, którego fragment zamieszczam niżej:

    W jaki sposób można skutecznie rozwiać wątpliwości, czy w epoce napoleońskiej, wbrew potocznym poglądom i literaturze popularnonaukowej przyczyniającej się najsilniej do kształtowania potocznej opinii , lekarze wojskowi używali w codziennej praktyce środki przeciwbólowe. Oczywiście docierając do źródeł, które stanowczo za rzadko są wykorzystywane. Wypada więc zapoznać się z poglądami jakie na temat leków służących do zwalczania bólu wyrażał wychowawca całego pokolenia chirurgów przełomu XVIII i XIX w. czyli Rafał Józef Czerwiakowski . Do grona słuchaczy wykładów, które głosił w murach Akademii Krakowskiej należeli miedzy innymi Wawrzyniec Gadowski oraz Aleksander Kuszański , którzy związali swój los bezpośrednio z armią [okresu] Księstwa Warszawskiego. Obydwaj służyli w słynnym pułku szwoleżerów gwardii i nie będzie bezpodstawnym przypuszczenie, iż nawet tam za Pirenejami, jak również na wielu innych polach bitew, opatrując rannych pamiętali nauki swojego mistrza oraz profesora. Na poparcie przedstawionego powyżej poglądu może posłużyć następujący fakt. Pracowali oni, podobnie jak i Sykstus Lewkowicz , który również był chirurgiem w pułku szwoleżerów, przez pewien czas w szpitalach cywilnych w Valladolid. Pomimo tego, że byli lekarzami wojsk okupacyjnych, gdyż tak postrzegali Hiszpanie Francuzów oraz ich sojuszników, swoją wiedzą i zaangażowaniem zaskarbili sobie zaufanie, a także wielki szacunek wśród mieszkańców tego miasta .

    21 stycznia 2014 z 23:21 #10830
    Rozumny
    Participant

    Pani Maria nie traci czasu.
    W czwartek wygłosi referat na temat mundurów lekarzy wojskowych Królestwa Polskiego 1815-1830.

    22 stycznia 2014 z 00:12 #10831
    Maria J. Turos
    Participant

    …dziękuję za „…komplimenta…”.

    22 stycznia 2014 z 16:36 #10833
    Koroniarz
    Keymaster

    Z przyjemnością informuję, że cały artykuł można już przeczytać w dziale Felietony:  W stopce artykułu odnośniki do innych publikacji p. Marii na stronie Arsenału.

    Zapraszam i życzę udanej lektury.

    22 stycznia 2014 z 19:06 #10834
    Maria J. Turos
    Participant

    Serdecznie dziękuję. Następny „…gniot…” jak to się mówi „…w drodze…”.

    27 stycznia 2014 z 23:03 #10852
    Koroniarz
    Keymaster

    Polecam Waszej uwadze artykuł p. dr Angeli Sołtys z Zamku Królewskiego w Warszawie pt. Siostra ks. Józefa Poniatowskiego: Maria Teresa Tyszkiewicz. Jakkolwiek jej historia nie jest związana z wojskowością, to istotny fragment tekstu porusza kwestie związane z medycyną XVIII wieczną.

    2 lutego 2014 z 15:56 #10865
    senator
    Participant
    Załączniki:
    2 lutego 2014 z 19:35 #10867
    Maria J. Turos
    Participant

    …bardzo piękny, ale najczęściej bywało tak.

    Załączniki:
    4 lutego 2014 z 16:07 #10877
    senator
    Participant

    Witam ja mam pytanie dotyczące umundurowania medyka w jednostkach jezdnych czy nosili oni mundury medyków czy też posiadali mundury stosowane w danym regimencie. Drugie pytanie jakie mam to czy istniały służby weterynaryjne a jeśli tak to jakie posiadały umundurowanie względnie oznaczenia. Ostatnie moje pytanie dotyczy ambulansów czy były takie pojazdy przy jednostkach kawalerii.

    6 lutego 2014 z 14:31 #10897
    Koroniarz
    Keymaster

    Witam ja mam pytanie dotyczące umundurowania medyka w jednostkach jezdnych czy nosili oni mundury medyków czy też posiadali mundury stosowane w danym regimencie. Drugie pytanie jakie mam to czy istniały służby weterynaryjne a jeśli tak to jakie posiadały umundurowanie względnie oznaczenia. Ostatnie moje pytanie dotyczy ambulansów czy były takie pojazdy przy jednostkach kawalerii.

    Odpowiedź na pytanie drugie wydzielam do osobnego wątku: Weterynarze i kowale wojskowi.

    Ponieważ odpowiedź p. Marii, dotyczyła obu kwestii podaję ją również niżej (i stanowi zarazem początek w/w wątku):

    …a ja odpowiadam. Umundurowanie było jednolite dla służby zdrowia jako całości. Sporadycznie zdarzały się „…ewolucje…” ale było ich bardzo niewiele i właśnie dotyczyły one pułków kawalerii (dragoni mieli „…swoich…” medyków, ale nie jest to nazbyt dobrze udokumentowane). W kawalerii – po prostu dla wygody, o czym w odniesieniu do szwoleżerów gwardii wspomina Zembrzuski w „Służba zdrowia w pułku lekkokonnym Gwardii” – nosili kurtki zamiast fraków, a już na pewno podszyte skórą spodnie i krótsze surduty.
    Co do „…mistrzów konowałów…” oczywiście byli i nawet byli wyliczani w etatach pułku – tu chwila cierpliwości, obiecane ilustracje jeszcze nie nadeszły.
    Ambulanse były owszem i był to dość duży wóz kryty płótnem (czasem pod nim była mata trzcinowa – to również podaje Zembrzuski) na którym przewożono wyposażenie.
    Acan zapomniałeś jak pisałam o skrzyni ambulansowej, jaka była do 1939 roku w Toruniu i którą opisał Dr. Skłatkowski (przez „…t…” nie przez „…d…”) w przedwojennym „lekarzu Wojskowym”.
    Mieściła się ona na wozie – wewnątrz była apteczka, opatrunki i narzędzia, zaś po wystawieniu na zewnątrz był to dość przyzwoity (a na pewno lepszy niż rozwalone wierzeje) stół operacyjny.
    Taki wóz był powożony z kozła a nie przez siodłowego.
    To chwilowo tyle – reszta danych niebawem.
    W załączeniu dwie ilustracje:
    Jedna autorstwa A. Jouineau – tak byli umundurowani lekarze niejako „…globalnie…” (uniformy zielone to strzelcy konni i właśnie dragoni)
    Druga – akwarela z pocz. XX wieku na podstawie wcześniejszej: na pierwszym planie lekarz pułku jazdy w kurtce a nie we fraku.
    Pozdrowienia

    12 lutego 2014 z 19:08 #10931
    senator
    Participant

    To jaki mundur powinien nosić chirurg przy 7 pułku lansjerów?

    12 lutego 2014 z 21:47 #10932
    Maria J. Turos
    Participant

    …dziwnym trafem – ale to nie moja wina – medyk formacji kawaleryjskich „…zawędrował…” do tematu o „…mistrzach konowałach…”.

    13 lutego 2014 z 00:53 #10934
    senator
    Participant

    Jeśli idzie o konowałów w armii francuskiej to zachowała się nawet niezła ikonografia pokazująca ich sylwetki z różnych jednostek kawaleryjskich ale z lat 1817/32. Wydaje się że różnica polega tylko na zmianie znaków z cesarskich na królewskie. A co do chirurgów a i owszem są pokazane sylwetki tych najważniejszych ale jest mało wiadome jak oni wyglądali przy takich pułkach jak 7 lansjerów liniowych. Stąd pada ciągle me pytanie o ich umundurowanie. Jeśli idzie o konowałów w tym pułku wydaje mi się że nie posiadali innego umundurowania i nosili takie same mundury jak inni. Nie mam nawet pewności czy tą rolą nie zajmowali się po prostu kowale.

    13 lutego 2014 z 21:40 #10938
    Maria J. Turos
    Participant

    Jeśli chodzi o szwoleżerów gwardii umundurowanie opisał Zembrzuski na podstawie bardzo dobrych źródeł. Sykstus Lewkowicz, który przez jakiś czas był w lansjerach używał munduru z Księstwa Warszawskiego – w takim wyruszył do Hiszpanii (uwaga u F. Skobla w opisie profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego z lat 1815 – 30) czyli jako że to było przed 1810 rokiem był to frak z czerwonymi wyłogami i jednym haftem „…płaskim po turecku…” na kołnierzu. Do tego peleryna.
    Na sto procent nie ustali się tego przypuszczalnie nigdy. ponieważ jeśli uniform był zniszczony, a przy takiej pracy musiał być to medyk zakładał to co było pod ręką.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.