Markietanka

  • 23 stycznia 2011 z 15:12 #9021
    Anula
    Participant

    Oto suknia 🙂

    23 stycznia 2011 z 15:20 #9022
    Anula
    Participant

    A tu z kolei pokazuję jak wygląda wykończenie fartuszka z tyłu 🙂

    Jeżeli administracja nie będzie miała nic przeciwko temu, będę umieszczać w tym temacie wszelkie moje pytania (aby nie zakładać tego samego tematu) związane z poszukiwaniem wszelkich materiałów na stroje markietanek (również dla mamy oraz siostry) lub dodatków do nich :lookdown:

    23 stycznia 2011 z 21:56 #9024
    Koroniarz
    Keymaster

    Witaj!
    Ponieważ temat ten pojawiał się również wcześniej, ku korzyści wszystkich markietanek pozwalam go sobie scalić. Polecam Ci wskazany wcześniej blog Zorrity, który w całości jest temu tematowi poświęcony.
    Pozdrawiam!
    :bye:

    23 stycznia 2011 z 22:12 #9025
    Anula
    Participant

    Dziękuję serdecznie drogiemu Koroniarzowi lecz bardziej chodziło mi o to czy komuś obecnemu na tym forum nie przewinęły się przed oczami takie same elementy stroju jak te widoczne na moich zdjęciach :haha: Jeszcze raz dziękuję za poprawienie mojego tematu i czekam na każde dobre rady oraz pomoce 🙂

    23 stycznia 2011 z 23:03 #9028
    DarekDarek
    Participant

    Czołem!
    Moja koleżanka Elwira szperała w kuferkach babi i to co trafiła traktowała jako wzór do naśladowania.
    Sama szyła sobie gorseciki. Ale najwięcej takich fikuśnych rzeczy widziałem na Litwie.
    Pozdrawiam – Darek.

    23 stycznia 2011 z 23:12 #9029
    Anula
    Participant

    Czołam Panie Darku i dziękuję pięknie za odpowiedź, niestety w szafie moich babć nie znalazłam żadnych takich rzeczy jak gorsety i tym podobne nadające się na strój markietanki :pudency: Była tylko jedna zielona spódnica w żółte kwiaty lecz rok temu skończyła na śmietniku podczas wiosennych porządków. O ile wiem Sabina kupowała gorset i spódnicę w Gdańsku i o te dwie rzeczy mi najbardziej idzie (żeby były kubek w kubek podobne to tych na fotkach). niemniej dziękuję jeszcze raz za odpowiedź ;D A może przewinęły się komuś podobne rzeczy na Internecie? No i ewentualnie ten czerwony fartuch.

    24 stycznia 2011 z 18:25 #9030
    apacz
    Participant

    Witam,
    Ja wprawdzie jestem laikiem w zakresie damskiego krawiectwa, ale chyba mogę co nieco podpowiedzieć jeśli chodzi o fryzurę – może którejś z markietanek to się przyda.
    Zamieszczam poniżej rysunki – Frederica Christophe’a Houdetota, który bywał w pracowniach Davida i Regnaulta, ale poświęcił się karierze urzędniczej w czasach I cesarstwa. Podczas misji w Berlinie w 1806 r. wykonał całą serię rysunków, w tym także te portreciki dam, które moim zdaniem są znakomite.
    pzdr – apacz

    25 stycznia 2011 z 00:24 #9033
    małgosia d.
    Participant

    Aniu!

    W swoich poszukiwaniach wzornictwa krawieckiego epoki sięgaj po prostu po ikonografię, warto też przeglądać zdjęcia z imprez rekonstrukcyjnych, nierzadko dziewczyny mają naprawdę udane stroje, można coś podpatrzeć i się zainspirować. Przykro mi to stwierdzać, ale strój, który ma Twoja Koleżanka nie jest epokowy (spódnica jest za krótka i za wąska, a przede wszystkim, nigdzie nie widziałam takiego kroju).
    Wspomniałaś o spódnicy w kwiaty. Hm. Nie było drukowanych materiałów (jak już, to tkane lub ręcznie malowane…), więc nie było, jak sądzę, wzorzystych spódnic, unikaj tego, co jest współczesne. Poza tym dominowała czysta, jednolita kolorystyka…

    Powiem Ci z własnego doświadczenia, jak wyglądało moje pierwsze obszycie, które na początku w zupełności Ci wystarczy. Nie jest to z pewnością jedyna słuszna droga, ale taki podstawowy strój nie jest wymagający.
    Koszula lniana prosty krój (jak mają do mundurów), ale typu „hiszpańskiego” a la seniorita :haha: też może być (szerokie rękawy „bufki”, opadająca na ramiona i ściągana przy dekolcie), spódnica długa, obszerna, szyta z koła, zapinasz ją w talii, najlepiej z sukna, pod nią bawełniana, równie obszerna halka, możesz ją nawet z prześcieradła uszyć, ściągana i zawiązywana w pasie (choćby zwyczajnym sznurkiem), na wierzch- fartuch, również odpowiednio szeroki, żeby ładnie układał się w fałdach spódnicy. Kamizelka, dopasowana, ze sznurowaniem z przodu, krótka, tak do pasa spódnicy. Jest też opcja sukienki. Dekolt karo, dość głęboki, rękawki bufki przy ramionach, ale potem się zwężają, fason rozkloszowany ku dołowi (na pewno znasz ten fason, teraz się mówi na niego „ciążówka”, odcięcie pod biustem i dalej rozszerza się). Fajnym elementem byłaby na przykład duża szydełkowa chusta… Dla urozmaicenia. I w pole!

    Strój najlepiej uszyć u krawcowej, nigdzie nie kupisz stroju do skompletowania. Można kombinować i w lumpeksach znaleźć rzeczy do przerobienia, ale najlepiej szyć. Ja mam to szczęście, że znam krawcową, która po uszy siedzi w krawiectwie historycznym i sama jest też markietanką :haha:

    Markietanki były kobietami żyjącymi przy wojsku, więc korzystanie z mundurowych elementów stroju jest jak najbardziej na miejscu.

    Pozdrawiam serdecznie i służę swoją skromną pomocą! Powodzenia!

    25 stycznia 2011 z 03:14 #9034
    małgosia d.
    Participant

    Aniu, dla przykładu- tu znajdziesz ryciny, które dadzą obraz tego, co się nosiło w czasach napoleońskich- zwróć uwagę na te od 1800 do 1815.

    http://www.paris-pittoresque.com/gravures/costumes.htm

    25 stycznia 2011 z 14:53 #9037
    Anula
    Participant

    Dziękuję Ci serdecznie droga Gosiu za pomoc oraz link, jest dokładnie tak jak piszesz 🙂 Niestety problem niektórych markietanek z różnych grup jest taki, że nie zawsze mają one suknie, które faktycznie pochodzą z epoki jaką odtwarzają o czym przekonałam się w Nysie oraz Koźlu. Ja zresztą również dopiero co weszłam w świat rekonstrukcji więc sporo rzeczy jest przede mną do zrobienia :haha: Zamieszczam również w odpowiedzi moje zdjęcie z tegorocznej Nysy (ta dziewczyna w okularach to ja). Akurat była to moja pierwsza impreza rekonstrukcyjna więc nie byłam na nią jeszcze dostatecznie przygotowana. Czy strój markietanki, który moja druga koleżanka Aneta (blondynka po prawej stronie) ma na sobie także odbiega od realiów epoki?

    Starałam się aby moja czerwona suknia jak najwierniej odwzorowywała te z epoki napoleońskiej, lecz jak widać przede mną jeszcze długa droga do osiągnięcia pełnej doskonałości :shy: Jeżeli macie pomysły na to jak ją jeszcze nieco ulepszyć lub poprzerabiać, czekam z otwartymi ramionami zresztą krytyczne opinie także będą pozytywnie rozpatrywane jako sygnał do większej mobilizacji. Obiecuję, będę się starała w miarę moich możliwości 🙂 To także mój pierwszy strój wykonany na takie okazje.
    Każde rady mile widziane!

    PS. Dzisiaj w sklepie natrafiłam na słomiany kapelusik idąc ze szkoły. Ma ,,pofałdowane” rondo dookoła. Czy dobrze by było obwiązać go czerwoną wstążką tak aby przypominał te z epoki? Zastanawiam się również nad kupnem epokowych okularów, czy mogą one mieć okrągłe oprawki?
    Jeszcze raz serdecznie dziękuję za pomoc i czekam na każde propozycje dotyczące tematu ;D

    26 stycznia 2011 z 17:48 #9047
    małgosia d.
    Participant

    Oprawki do okularów druciane, okrągłe będą okey. Słomkowy kapelusz też jest dobrym pomysłem.
    Twoja koleżanka Aneta ma z Waszej trójki najbardziej „markietankowy” strój 😉
    Wiesz Aniu, ja wielką specjalistką nie jestem, widziałam po prostu trochę rycin, ilustracji, szperam w internecie i źródłach. Poza tym zdrowy rozsądek i doświadczenia obozowo- wyjazdowe też są pomocne, oraz wiedza, którą dzielą się inni rekonstruktorzy 😉 Warto dowiedzieć się jak najwięcej o samych markietankach, inaczej wiwandierkach, pod hasłem kantynierki też można znaleźć informacje. Wczoraj znalazłam francuski artykuł o kobietach w wojsku napoleońskim, choć był akurat mało rzeczowy. Namawiam jednakże do poszukiwań.
    Wracając do ciuchów. Tak, jak wspominałam, korzystaj z takich materiałów jak len, bawełna, sukno. Sukienka, która masz jest ze sztucznego materiału, jak mi się wydaje, więc ja na Twoim miejscu, szczerze mówiąc, zrezygnowałabym z niej. Twoja koleżanka ma chlebaczek- możemy sobie nawet same z płótna takie szyć. I z własnych przemyśleń powiem Ci, że fajniej wyglądają upięte włosy. Ja też hasałam w rozpuszczonych, czy związanych gumką zakamuflowaną rzemykiem czy skórzanym paseczkiem, ale skorzystajcie z tego, że jesteście we trzy w grupie i czeszcie się nawzajem, kombinujcie coś na ówczesną modłę. A! Podejrzałam takie fikuśne czepeczki u markietanek z jakiejś zagranicznej grupy, mam zamiar się w taki zaopatrzyć, do prac obozowych w sam raz. Poza tym nosiłam też rogatywkę…
    Pozdrawiam.

    26 stycznia 2011 z 18:06 #9048
    Anula
    Participant

    Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc droga Gosiu, jesteś już dla mnie nieocenioną ekspertką w dziedzinie markietanowania ;D Tak jak mówiłam będę się starać :heart: A jeżeli pozwolicie będę umieszczała zdjęcia różnych sukien od różnych markietanek oraz będziemy wymieniali się opiniami na ich temat. Co wy na to? Serdecznie pozdrawiam.
    Umieszczam jeszcze zdjęcia sukien mojej mamy oraz siostry:
    Zaznaczam, że suknia mojej siostry (na dole ma jeszcze czerwoną falbanę) była ręcznie szyta przez mamę, która dopiero pierwszy raz zrobiła taki strój więc mam nadzieję, że jej wybaczycie :haha: Ale na feriach zimowych będziemy się starały szukać ze źródeł wyżej podanych przez ciebie droga Gosiu.

    27 stycznia 2011 z 01:02 #9053
    małgosia d.
    Participant

    Podsyłam przykładowe ryciny…

    27 stycznia 2011 z 01:22 #9054
    małgosia d.
    Participant

    http://www.costumes.org

    Warto pogrzebać na tej stronce.
    Pozdrawiam.

    27 stycznia 2011 z 16:57 #9060
    Koroniarz
    Keymaster

    Polecam również wątek Stroje z epoki na tym forum.
    Pozdrawiam!

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.