Mało znane bitwy Insurekcji

  • 26 lutego 2008 z 12:02 #5187
    Koroniarz
    Keymaster

    Oba teksty ciekawe, z tym, że listopadowy wręcz kapitalny. Historia kpt Kargowskiego przypomina zaś żywo historię polskiego oddziału pod Lipskiem, który się równo 20 lat później Moskalom poddać nie chciał i został ostatecznie skłuty ze szczętem.

    26 lutego 2008 z 14:23 #5190
    Krzysztof Polak
    Participant

    Czy chodzi ci może o kompanię grenadierów, wspierającą 1. psk, bodaj 16 października?
    Kompania dowodzić miał niejaki kpt. Orłowski (wg Łukasiewicza z 3. Pułku! ;D ), po odparciu szarzy szaserów otoczyli ją kirasjerzy i dragoni rosyjscy. Podobno widziano potem nieledwie kopiec ciał ludzkich i końskich, nikt bowiem nie uciekał i mordowano sie w miejscu.

    3 kwietnia 2008 z 22:00 #5321
    hauptmannad
    Participant

    Czołem Forumowicze!

    Zapisałem się tu bo nie mogę znaleźć odpowiedzi na proste pytania o bitwy Insurekcji.
    Jako mieszkaniec Raszyna i emerytowany kapitan jestem zainteresowany militarną historią południowo-zachodnich przedmieść Warszawy.
    Bitwę 19.04.1809 zna chyba każdy, ale o bojach opóźniających 7-10 lipca 1794 to już niewielu słyszało. W tych dniach toczyły się bitwy o Błonie, Gołków no i Raszyn. Czy ktoś mółby mi pomóc i wskazać literaturę do walk o Raszyn?

    W postaniu listopadowym i styczniowym byłu o Raszynie cicho. Tak mi to wynika z map poglądowych.
    Boje toczyły się znowu w 1914-1915 roku. I tu znowu brak literatury, ale to pytanie na inne forum.

    I jeszcze pytanie organizacyjne – czy Arsenał skupia wszystkie grupy rekonstrukcyjne okresu 1717-1831?

    Pozdrawiam
    Hauptmann A.D.

    4 kwietnia 2008 z 00:17 #5323
    Koroniarz
    Keymaster

    czy Arsenał skupia wszystkie grupy rekonstrukcyjne okresu 1717-1831

    Skupia Działyńczyków, P2P XW, szwoleżerów gwardii, oraz grono członków odtwarzających również inne formacje. Jest jednym z dwu stowarzyszeń grup rekonstruujących ów okres. Więcej na ten temat w dziale Barwa i broń oraz w dziale Stowarzyszenie. Drugie utworzyli koleżanki i koledzy ze Stowarzyszenia Artylerii Dawnej. Wg. mojej wiedzy pozostałe grupy (za wyjątkiem niektórych z południa Polski) działają na innych zasadach, w tym wielu przypadkach grup nieformalnych w paru przypadkach łączących również część koleżanek i kolegów z najdłuższym stażem.

    Pozdrawiam!

    19 kwietnia 2008 z 15:53 #5378
    hauptmannad
    Participant

    Na Allegro zakupiłem między innymi „Z dziejów wojskowych powstania kościuszkowskiego 1794 roku” Stanisława Herbsta. Jest tam akapit o bitwie pod Raszynem z 10.07.1794.

    Kupiłem też „Wojsko koronne powstania kościouszkowskiego” Krzysztofa Bauera. Tu można znaleźć opisy organizacji, stopni, funkcji, wsparcia kwatermistrzowskiego w tym medycznego. Swego czasu te tematy były poruszane na forum w innych wątkach.

    Pozdrawia
    Hauptmann A.D.
    który w Brochowie nad Bzurą przełamywał linie Leibstandarte Adolf H. (2005)

    22 kwietnia 2008 z 20:44 #5385
    DarekDarek
    Participant

    Jest tam akapit o bitwie pod Raszynem z 10.07.1794.

    Owszem, bili się tam m.in. żołnierze regimentu 10 – „Działyńczycy”.

    A co do pozycji do przeczytania, to proponuję jeszcze „Wojsko i obronność Rzeczypospolitej 1788-1792” napisanej przez Leonarda Ratajczyka.
    To klasyk jeżeli chodzi o poznanie wojskowości z okresu Sejmu Wielkiego.
    Pozdrowienia – D.

    27 kwietnia 2008 z 19:38 #5399
    DarekDarek
    Participant

    Bitwa pod Niemenczynem w 1794 roku.
    Po wyzwoleniu Wilna, dużum zagrożeniem było zgrupowanie rosyjskie pod Niemenczynem. Liczyło ono około 300 narwskich muszkieterów,
    pułk kozaków dońskich Kirejewa i dwie armaty 3-funtowe.
    By zlikwidować je, wysłano z Wilna w dniu 26 kwietnia ppłk. Grabowskiego z niepełnymi trzema kompaniami piechoty
    z regimentu 7, 60 kawalerzystów z Brygady II ‚pińskiej’, oraz z dwiema armatami, 3 i 6 funowymi.
    Komendę Grabowskiego wzmocnili konni wolontariusze Józefa Narbutta. Niestety w nieznanej sile.
    Wieczorem 26 kwietnia, po przybyciu do Nemenczyna, ppłk Grabowski wysłał parlamentariusza do Rosjan z rozkazem natychmiastowej kapitulacji
    jak i wydania wywiezionych z Wilna więźniów. Jak było do przewidzenia warunki zostały odrzucone. Tymczasem zapadł zmrok, który uniemożliwił rozpoznanie przeciwnika. Przez całą noc Rosjanie sypali szańce, fortyfikowali tabory i gotowali się do bitwy.
    Skoro świt, 27 kwietnia Litwini wymaszerowali ku nieprzyjacielowi. Mieli przed sobą przeszło kilometrową, bardzo wąską drogę przez leśny wąwóz, który udało się szczęśliwie przebyć. Rosjanie nie mieli wśród swych żołnierzy jegrów, którzy by mogli obsadzić tę niebezpieczną drogę. Na końcu wąwozu Litwini mogli dopiero przekonać się co do rozmieszczenia i składu sił rosyjskich. PPłk. Grabowski rozkazał ustawić działa i natychmiast otworzyć ogień do wroga. Ostrzał artyleryjski wywołał zamieszanie u Rosjan, które Grabowski chciał wykorzystać, dlatego pchnął do ataku wszystkie siły. Piechota ruszyła do szturmu na wrogie szańce, a kawaleria równocześnie ruszyła w kierunku carskich taborów. Wywiązała się zażarta walka na bagnety. Wolonterzy Narbutta po krótkim oporze ustąpili pola zdyscyplinowanym kozakom i podali tyły. Równocześnie rosyjska piechota przemogła swą liczbą szczupłe zastępy litewskich fizylierów, którzy musieli cofnąć się do wąskiego gardła wąwozu. Jedynie petyhorcy zdołali splądrować tabory
    i uprowadzić ze sobą 60 koni. Rosjanie naciskali ustępujących Litwinów aż do wejścia do wąwozu, gdzie drogę blokowali im arylerzyści. Dzięki ich waleczności Grabowski zdołał oderwać się od przeciwnika.
    Straty poniesione przez Litwinów to 98 zabitych i 36 w niewoli, ale z nich było aż 22 ciężko rannych, których Rosjanie musieli pozostawić na miejscu. Płk Lewiz przyznawał się do straty 15 zabitych, 46 rannych i 11 w niewoli, choć Grabowski liczył straty przeciwnika na 280 ludzi.
    Piękną kartę w tej batalii zapisali litewscy artylerzyści, którzy do samego końca ‚obracali’ działa przeciw atakującym kozakom.
    O zajadłości tych ataków niech świadczy liczba 45 padłych koni pod kozakami!!!

    Jako ciekawostkę podam, iż w tej bitwie dostał się do niewoli sztykjunkier Jakub Redel, który po wyjściu z niewoli przedostał się do Italii i walczył w obronie Mantui. W Legii Naddunajskiej zorganizował i wyszkolił zgodnie z regulaminem Kościuszki kompanię artylerii konnej.

    29 kwietnia 2008 z 14:23 #5410
    hauptmannad
    Participant

    Kościuszko napisał regulamin artylerii konnej?

    Naczytałem się, że czasie Insurekcji taką formację mieli tylko Prusacy.

    29 kwietnia 2008 z 20:03 #5411
    DarekDarek
    Participant

    Na terenie Korony to i owszem Prusacy. Ale formacja art. konnej znana była w Europie.
    Kościuszko napisał ten regulamin w 1799 lub 1800 roku, teraz tego nie pomnę.
    Odbieram go na dniach. :dribble:

    29 kwietnia 2008 z 21:26 #5412
    Pedro
    Participant

    Naczytałem się, że czasie Insurekcji taką formację mieli tylko Prusacy.

    A owszem prusacy mieli bo odgapili od rosjan ;D
    ..”Ten rodzaj artylerii został „wynaleziony” przez Rosjan w połowie XVIII wieku i po raz pierwszy zastosowany w czasie wojny siedmioletniej przeciwko Prusakom. Fryderyk Wielki ze znana sobie werwą skopiował to rozwiązanie i pierwsze baterie utworzono w 1759 roku i z sukcesami zastosowano przeciwko Austriakom. Ci zaś po raz pierwszy wykorzystali je podczas manewrów w 1783 roku. Jednak w armia austriacka nigdy nie „dorobiła” się prawdziwej artylerii konnej. Pruscy i rosyjscy artylerzyści konni dosiadali własnych koni wykorzystywanych w zaprzęgach, podczas gdy Austriacy przemieszczali się siedząc na przerobionych wozach artylerii zwanych „kiełbasami” (wurst). Co ciekawe Francuzi najpóźniej wprowadzili ten rodzaj artylerii w swojej armii. Dopiero w 1792 roku za ministra Narbonne’a utworzono 9 kompanii artylerii konnej….”

    29 kwietnia 2008 z 22:52 #5413
    DarekDarek
    Participant

    Pruscy i rosyjscy artylerzyści konni dosiadali własnych koni wykorzystywanych w zaprzęgach, podczas gdy Austriacy przemieszczali się siedząc na przerobionych wozach artylerii zwanych „kiełbasami” (wurst).

    Czy aby napewno siedzieli na koniach z zaprzęgu?
    Jeżeli pamiętam to w etacie artylerii konnej z 1794 roku, nasze kanoniery miały mieć własne konie!!!
    Zdrówko – D.

    30 kwietnia 2008 z 09:54 #5417
    Koroniarz
    Keymaster

    Pruscy i rosyjscy artylerzyści konni dosiadali własnych koni wykorzystywanych w zaprzęgach

    O ile mi wiadomo, ostatnim wielkim konfliktem, w którym to miało zastosowanie była wojna secesyjna. Pod Appomatox jednym z warunków kapitulacji było prawo zachowania swoich koni przez konfederackich artylerzystów. Nie wiem jak z artylerią, ale jeśli chodzi o piechotę to taktyka była napoleońska. W kawalerii wyglądało to nieco inaczej, ale już np. szabla wz. 1860 była kopią napoleońskiej, wz. 1803.
    Pozdrawiam!

    30 kwietnia 2008 z 19:43 #5420
    Pedro
    Participant

    Czy aby napewno siedzieli na koniach z zaprzęgu?

    Oczywiście obsługa działa siedziała na własnych wierzchowcach pozostali dosiadlai koni z zaprzegu ( ciesle ,taborowi itp.)

    eżeli pamiętam to w etacie artylerii konnej z 1794 roku, nasze kanoniery miały mieć własne konie!!!

    Oczywiście że mieli ale to Rosjanie piersi wprowadzili typową artylerię konną.

    pozdraiwam

    30 kwietnia 2008 z 21:34 #5421
    DarekDarek
    Participant

    Coż, wychodzi na to, iż to Rosjanie byli prekursorami w dziedzinie artylerii konnej.
    Podobnie jest i z jegrami. W wielu książkach spotkałem się ze stwierdzeniem, iż w europejskich armiach nie wprowadzono pod koniec XVIII wieku na szeroką skalę karabinów gwintowanych, ze względu na jej koszt, czas nabijania itp.
    Jedynie Prusy i Austria miały pojedyńcze jednostki.
    A o Rosji zapomina się!!!
    W 1792 roku do Rzeczypospolitej wkroczyły aż cztery Pułki Jegrów, każdy w sile 4 batalionów.
    ( estlandzki, jekaterynosławski, białoruski i inflandzki )
    Pułk liczył średnio 3 000 ludzi, co daje nam ok. 10 000 karabinów. Czy to jest MAŁA SKALA ?????????????

    14 września 2008 z 18:24 #5692
    Prusak
    Participant

    A mało znane bitwy(potyczki) z udziałem armii pruskiej?

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.