Karabiny i pistolety

  • 6 grudnia 2009 z 13:20 #7691
    Pedro
    Participant

    Proszę bardzo

    6 grudnia 2009 z 17:01 #7699
    Horhe
    Participant

    No z taką przerobioną fuzją,to można zająć się rokonstruowaniem powstańca listopadowego. Drewno jest oryginalne, co widać po stemplu kontrolnym na kolbie. Był to francuski karabin skałkowy wz.1777 AN 9, o czym świadczy wyżłobienie pod policzek na kolbie. Pierwotne karabiny wz.1777 tego nie miały. Bączki usunięte, lufa skrócona, mocowanie lufy zmienione na sztyfty, przechodzące przez łoże. ktoś sobie kiedyś widać przerobił wojskowy karabin na skalkową fuzję na polowania. Dobrze, że nie był przerabiany na kapiszona, jak mój skrócony karabin artylerii wz.1777/1784.

    6 grudnia 2009 z 21:04 #7705
    Koroniarz
    Keymaster

    Proszę bardzo

    Biorąc pod uwagę brak śladów po antabie oraz wielość karabinów tego typu, skłaniam się do tezy Horhego, że to przeróbka na polowanie. Gdyby była antaba i kolba jak na zdjęciu: http://www.militaryheritage.com/musket11.htm , to karabin mógłby być wzoru używanego przez kawalerię.
    Pozdrawiam!

    19 lutego 2010 z 20:51 #8108
    Koroniarz
    Keymaster

    Pedersoli właśnie wprowadził do sprzedaży An IX De Gendarmerie. Niestety cena Ponoć nie odbiega od zwykłej u tego producenta.
    Pozdrawiam!

    23 lutego 2010 z 22:21 #8130
    Remigiusz Pacer
    Participant

    Cena nie spadła, za to jakość…znacznie…

    14 marca 2010 z 15:49 #8194
    Krzysztof63
    Participant

    Potoczna nazwa „krowia noga” może być myląca, gdyż się w literaturze spotkałem z tym określeniem dotyczącym zrówno karabinu Nordhardta ,jak i NeuPrusischeGewere 1809. Oba modele miały osłonę panewki.

    Może lepiej będzie operować nazwami Nordhardt i karabin nowopruski 1809.

    Nazwa jest myląca, ale mylono inne modele. Nazwa pochodzi z Prus – nazwy „Kuhfuss” – w znaczeniu krowie kopyto, a nie noga, nabawił się model M 1740, który posiadał kolbę z wysoką i grubą, lecz krótką płetwą grzbietową. Do Polski nazwa dotarła wraz zakupami karabinów pruskich, dokonanymi w latach osiemdziesiątych XVIII w. – lecz dotyczyła już innego modelu: M 1780/87, który był kupowany jako model podstawowy dla armii polskiej. Tych karabinów trafiło do Polski sporo, około 15 tysięcy. Ten karabin miał już całkiem inną kolbę, długą i wąską, z baką. Ale wraz z nim do Polski dotarła nazwa „Kuhfuss” i przyjęła się jako nazwa wszystkich pruskich karabinów.

    W 1807 r. do Księstwa Warszawskiego trafiły duże ilości pruskiej broni, ponad 26 tys. sztuk, głównie model M 1780/87, oraz kilka tysięcy sztuk modelu M 1801 (Nothard). Jeśli chodzi o jakość, Nothard był znacznie lepszy od poprzedniego, miał mniejszy kaliber (15 mm), był lżejszy, zużywał mniej prochu, a celność była porównywalna z AN IX. Jedo główna wada to długi na ponad 60 cm bagnet, który łatwo się łamał. Nieprawdą jest, że te karabiny były złe. Z wyprodukowanych ponad 40 tys. sztuk większość trafiła do armii Wirtembergii i Badenii, które używały ich praktycznie do końca wojny. W Księstwie również tę broń nazywano krowią nogą, stopą lub kopytem. W polskiej literaturze oznacza się ją niekiedy błędnie jako model M 1805, ponieważ dopiero w tym roku pierwsze egzemplarze trafiły do armii pruskiej.

    Model M 1809 (zwany nowoprusakiem – Neupreussisches – to jednak nazwa nieoficjalna) to był klon AN IX bardzo podobnej jakości i osiągów. Armia Księstwa Warszawskiego jednak NIGDY nie była wyposażona w tę broń.

    Co do nazewnictwa – proponuję używać symboli modeli, bo to najbardziej czytelne: M 1780/87 lub tylko M 1787, M 1801, M 1809. Wtedy nie da się pomylić.

    15 marca 2010 z 17:19 #8198
    Hahn
    Participant

    M 1809 to raczej klon starszego 1777 niż modyfikacji roku IX. Ksztalt krzesiwa był inny w AnIX niż w 1777 oraz w M 1809. Abstrahuję od innych różnic między 1777, AnIX i M 1809. Ale uważam, że bliżej mu do 1777.

    15 marca 2010 z 23:30 #8199
    Pedro
    Participant

    Ja bym sie kłocił co do Notharda skoro był taki dobry jak mówisz to czemu zaprzestano produkcji ?? w muzeum w opolu jest orginał i rewalcja to nie jest.

    było jeszcze pare innych karabinów któych nie wymieniłeś

    oraz odmiany M1787

    16 marca 2010 z 00:55 #8200
    Krzysztof63
    Participant

    Ja bym sie kłocił co do Notharda skoro był taki dobry jak mówisz to czemu zaprzestano produkcji ?? w muzeum w opolu jest orginał i rewalcja to nie jest.

    Zaprzestano produkcji Nothardta, bo zaprzestano produkcji w ogóle na jakiś czas.

    było jeszcze pare innych karabinów któych nie wymieniłeś

    Było, ale żaden z nich nie nazywał się Kuhfuss. A ja wyjaśniłem tylko, dlaczego nazywanie M 1809 Kuhfussem jest błędne.

    16 marca 2010 z 10:19 #8201
    Pedro
    Participant

    Ja czytałem że zrezygonowano z Notharda na wniosek gen Scharnhorsta
    http://www.jstor.org/pss/1876417
    w tej ksiazce
    co do Notharda natchnałem się na test skutecznosci
    http://groups.google.pl/group/pl.sci.hi … b1d58e6351

    17 marca 2010 z 16:46 #8208
    Krzysztof63
    Participant

    Ja czytałem że zrezygonowano z Notharda na wniosek gen Scharnhorsta
    http://www.jstor.org/pss/1876417

    A gdzie w tym kawałku jest napisane, że to Scharnhorst ocenił negatwnie karabin Nothardtda?

    co do Notharda natchnałem się na test skutecznosci
    http://groups.google.pl/group/pl.sci.hi … b1d58e6351

    Mogłeś się „natknąć”. Co nie zmienia faktu, że Nothardt był znacznie skuteczniejszy, niż poprzednie pruskie karabiny.
    Swoją droga to nie bardzo wierzę w te zestawienia. Skoro AN IX był taki świetny, to dalczego żołnierze franuscy chętnie korzystali ze zdobycznych Brown Bessów w wojnie na Półwyspie? Przecież Brewn Bess był przestarzałym karabinem, nie różniącym się prawie niczym od pruskiego Kuhfussa.

    18 marca 2010 z 10:02 #8213
    Pedro
    Participant

    fakt w tym kawałku wyskakuje teraz tylko 1 strona 🙁
    ale jak znajdziesz o generale to poczytaj na pewno sie natchniesz ta ten zapis
    wiesz niemcy w 2 wś też korzystali z pepesz i mosinów na foncie wschodnim co nie znaczy że była to broń lepsza od mauzerów i mp40 .Jakiś powód był podejrzewam że gdy robiono na spokojnie AN był dobrym i niezawodnym karabinem , ale chyba Gribevald wprowadził unormowanie produkcji , a co za tym idzie broń nie była robiona w całosci w jednej manufakturze , tylko składana z czesci zamawianych w całej Francji i tu może być pies pogrzebany 🙂

    18 marca 2010 z 11:18 #8215
    Remigiusz Pacer
    Participant

    Jak na epokę, francuski 1q777 był najlepszy. Nie bez powodu inne kraje go kopiowały. Okazyjne użycie innej broni niż francuska mogło wynikać z tego, że ta pierwsza mogła być zużyta, zniszczona, itp.

    18 marca 2010 z 12:05 #8216
    Pedro
    Participant

    Tak Remik był najlepszy ale z czasem Napoleon miał coraz więcej wojska , przejmował fabryki broni w zdobytych krajach , cześci do karbinów szły z Francji .A normalizacja wykonania nie była jednorodna i stąd może się trafiały buble.

    8 kwietnia 2010 z 12:03 #8268
    Pedro
    Participant

    Dorwałem pruski karabin lufa gwintowana a długość 1,60 m czy ktoś mnie oświeci jaki to model ?

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.