Działyńczycy

  • 21 stycznia 2014 z 03:40 #10825
    Rozumny
    Participant

    Ciekawi mnie działalność grupy odtwarzającej „Dzałyńczyków” ze stowarzyszenia „Arsenał”, czy w ogóle jeszcze funkcjonuje? Co jakiś czas na forum widać tylko działalność Pana Adama Zwoińskiego który tworzy mundury różnych regimentów koronnych. Jednak o żadnych działaniach grupy „Działyńczyków” nic nie widać ani słychać. Tym bardziej że w galerii na zdjęciach z kilku lat wstecz widać ich grupę. Na podstronie Arsenału w dziale interesującej mnie formacji niestety oprócz materiałów Pana Adama z 2010 roku, brak jakichkolwiek nowych informacji.

    Czy zechcecie przekazać zwykłym ludziom informacje na temat obecnej sytuacji grupy? Czy jeszcze istnieje, ile liczy osób i czy ma jakieś plany działalności w przyszłości? Przez jakąś chwilę miałem dostęp do niepublicznej części forum gdzie mogłem znaleźć stosowny temat, niestety przeczytałem tylko najstarsze wiadomości zanim straciłem dostęp do treści. Wynikało że grupa liczy ok. 10 osób. Czy „posiadała” jakąś manufakturę chałupniczą wytwarzającą potrzebne 10. regimentowi elementy oporządzenia?

    Bardzo mnie interesuje życie tej grupy, jak również mam chęć trochę pomóc w rozruszaniu forum, myślę więc że temat jest na miejscu.

    P.S. Przy okazji znalazłem teraz informację że stowarzyszenie Strzelców Kurpiowskich organizuje sobie mundury strzelców 10. regimentu (czy nie powinny być raczej żółte to osobny temat), przy okazji w artykule można znaleźć informację że planują wybrać się do Granne. Czyżby nie było dobrym pomysłem gdyby piechurzy liniowi wybrali się razem z nimi? Zresztą ponoć mundur na wzór pożyczył im Dariusza Szpakowski z „Arsenału”.
    http://epowiatostrolecki.pl/2013/12/04/kultura/w-jeglijowcu-powstaja-nowe-mundury-dla-strzelcow-kurpiowskich-foto,33303/#comment-4461

    21 stycznia 2014 z 14:08 #10827
    Koroniarz
    Keymaster

    Dokładnie o tym wczoraj rozmawiałem z Darkiem 🙂 Galerię będę dopiero stawiać na nowo, więc póki co jeszcze nie mogę odesłać do zdjęć, ale najkrócej rzecz biorąc: została nas mniej więcej połowa (t.zn. tyle osób daje się równocześnie wyciągać na różne przedsięwzięcia). Co roku uczestniczymy w rocznicy insurekcji warszawskiej i w obchodach 3-ego maja. Odsłanialiśmy pomnik Kościuszki w Warszawie. Wraz z Kawalerią Narodową i Racławicami współorganizujemy pokaz na polach bitwy. Wygląda na to, że również w tym roku (w zeszłym ze względu na brak funduszów nie było to możliwe, teraz jest rok wyborczy, więc historia wraca do łask). Mundur Darka, to mundur, który zrekonstruował Piotr Zalewski na podstawie egzemplarza muzealnego. Zapraszam!

    Co się tyczy Grannego, to jeszcze parę lat temu było to bardo senna miejscowość, która jednak, przez zachowanie dawnego układu terenu zrobiła na mnie duże wrażenie. Tekst Piotra jest tutaj:

    Film Adama znajdziesz tutaj:

    Pozdrawiam!

    9 lutego 2014 z 22:57 #10908
    Rozumny
    Participant

    „Działyńczycy” sprawiają wrażenie grupy tworzonej doraźnie, kilka osób ma munduru i kiedy jest okazja je zakładają. Głównie zaś poza Panem Adamem udzielają się w innych „stałych” grupach (np. konnych). Z tego też bierze się moje pytanie czy dysponujecie osobami które można poprosić o wykonaniu munduru (oczywiście po przekazaniu środków finansowych na materiały i za robociznę), czy każdy jest zobowiązany do wykonania go własnymi siłami?. Ile wynosi koszt wykonania munduru gemajna regimentu pieszego końca Rzeczpospolitej Polskiej? Z tego co czytałem na stronach grup odtwarzających piechotę Księstwa Warszawskiego to np. cena munduru letniego polowego szeregowca zamyka się w granicach 1500-2000 polskich złotych (?), jednak strój z końca XVIII wieku z racji mniejszej popularności i ilości wykonawców musi być chyba droższy?

    9 lutego 2014 z 23:29 #10909
    Koroniarz
    Keymaster

    Liczba przedsięwzięc XVIII wiecznych jest ograniczona, więc w istocie wszyscy Działyńczycy robią coś jeszcze. Ja odtwarzam szwoleżerów gwardii, podobnie jak Tomek. Darek odtwarza piechotę XW itd. Adam zresztą też 🙂 Co się tyczy pytania podstawowego, to powiedz mi proszę, czy jesteś z Warszawy lub okolic. Jeśli tak, to najprościej będzie wybrać się wspólnie do pracowni STYL wraz z mundurem i zapytać ile by kosztował. Jeśli nie, będziemy myśleć dalej. Prosiłem też dziś Darka by napisał, to może zaproponuje inne jeszcze rozwiązania.

    Pozdrawiam!

    10 lutego 2014 z 01:40 #10911
    Rozumny
    Participant

    Dziękuje za odpowiedź. Byłem właśnie ciekaw strony zaplecza grupy Działyńczyków z racji jej „niestałości”. Również z tego powodu wydaje mi się że nie jest to grupa dla „zielonych”, z racji braku jej działalności w okresie bez imprezowym. Wydaje mi się że ewentualnie swoją przygodę z rekonstrukcją okresu 1717-1831 zacząć lepiej od Księstwa Warszawskiego gdyż są dość powszechne, a istniejące grupy regularnie organizują spotkania/ćwiczenia we własnym gronie, gdzie „rekrut” mógłby spokojnie nauczyć się maszerować, czy też oswoić się się hukiem flint koło uszu, albo chociaż nie zrobić innych krzywdy.

    Namiary na pewnego wytwórce który nie odstawi fuszerki i nie będzie groził pstrokacizną granatów w oddziale oraz udostępnienie wzoru munduru jest dla mnie satysfakcjonującą informacją,odnośnie wsparcia w sprawach odzienia. Teraz będę wiedział że jeśli w piechocie księstwa mi się spodoba i będę odczuwał niedosyt wrażeń, to wystarczy z Wami się skontaktować, mogąc przy okazji już się wylegitymować swoją działalnością w podobnej grupie. Zwłaszcza że bliskość i połączenie kolejowe z Warszawą nie jest dla mnie problemem by się tam zjawić. Moim marzeniem byłoby posiadanie umundurowania z kilku okresów, jednak świadomy kosztów wiem że trzeba spróbować czegoś „najprostszego” by sprawdzić czy to naprawdę kręci.

    10 lutego 2014 z 12:38 #10913
    Koroniarz
    Keymaster

    Jeśli masz chrapkę na oba okresy, to skontaktuj się z Darkiem. Jest pasjonatem IRP, ale i rekrutuje teraz do 9PPXW. Najlepiej Ci powie jak połączyć oba światy 🙂
    Pozdrawiam!

    10 lutego 2014 z 20:25 #10915
    DarekDarek
    Participant

    Witam!
    Temat morze, odwieczny dylemat rekonstruktorów ze wszystkich okresów. Ale…
    Podeślij mi proszę na priva numer do siebie. zadzwonię i porozmawiamy. Dobrze?
    Pozdrawiam – Darek.

    Kurcze, czy tutaj można pisać prywatne wiadomości???

    11 lutego 2014 z 03:57 #10917
    Rozumny
    Participant

    Oj trochę niepotrzebne zamieszanie zrobiłem. Bowiem mam już upatrzony pułk Księstwa (grupę), zależało mi by historyczny odpowiednik brał udział w wojnie 1809 roku, oraz jak najdłużej pozostawał pod komendą Księcia Wodza, marzy mi się wizja wkroczenia do wyzwolonego Krakowa B) . Dlatego dziękuje, ale kwestie zaciągnięcia się do Woyska Polskiego uniosę sam. Z tego co widać grupa o której myślę zaprzyjaźniona jest z Arsenałem 🙂 .
    Byłem ciekaw głównie waszej grupy, od strony zaplecza, czy będzie możliwe potem „doskoczenie” do grupy z wyłożeniem pieniędzy na stół, bez konieczności posiadania zdolności krawieckich czy szewskich. Myślę że choć zrobiłem obecnie trochę „fałszywy alarm” to zawarte tu informacje odnośnie Działyńczyków przydadzą się również innym zainteresowanym.

    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za informacje.

    11 lutego 2014 z 21:46 #10924
    DarekDarek
    Participant

    Witaj!
    Wyszło jak wyszło. Pamiętam kampanię 1809 roku. Ciężko było, ale się ‚obrobiło’. No i wkroczenie do Krakowa.
    Pieniążków miasto poskąpiło, bo był międzynarodowy festiwal jamników czy pudelków… Przynajmniej prowiant na Kraków zapewnił nam Raszyn…
    A możesz zdradzić jak grupa z KW wpadła Ci w oko? Jeżeli to nie tajemnica…
    Pozdrawiam – Darek.

    12 lutego 2014 z 09:23 #10929
    Rozumny
    Participant

    Myślę nad 3. pułkiem piechoty – http://www.pulk3piechoty.pl/ksiestwo_warszawskie/. Brał udział m.in. w wojnie 1809 , bitwie o Smoleńsk, pod Borodino/Możajskiem, oraz Lipskiem gdzie poległ Książę Wódz, po części także bronił Modlina, więc okazji do podróży po kraju trochę będzie. W Królestwie Polskim sformowano potem z jego resztek pułk 8. piechoty linowej który również może pochwalić się udziałem w wielu bitwach wojny 1831 roku.

    Grupa istnieje już kilkanaście ładnych lat, więc sądzę że wiedzą już co i jak w rekonstrukcji robić się powinno. Jest z Warszawy i jej okolic. Z twarzy wyglądają na spokojnych ludzi, ciekawostką dla mnie jest fakt że skład oddziału zawsze wykazuje jedną kobietę, więc wnioskuje że nie są tam „sami kryminaliści”. Proszę mi wybaczyć jeśli kogoś uraziło to zdanie.
    Ichniego werbownika już trochę pomęczyłem podobnymi pytaniami co Działyńczyków 😉 .

    12 lutego 2014 z 11:46 #10930
    Koroniarz
    Keymaster

    To bardzo dobra grupa 🙂

    12 lutego 2014 z 21:52 #10933
    Maria J. Turos
    Participant

    Myślę nad 3. pułkiem piechoty – . Brał udział m.in. w wojnie 1809 , bitwie o Smoleńsk, pod Borodino/Możajskiem, oraz Lipskiem gdzie poległ Książę Wódz, po części także bronił Modlina, więc okazji do podróży po kraju trochę będzie. W Królestwie Polskim sformowano potem z jego resztek pułk 8. piechoty linowej który również może pochwalić się udziałem w wielu bitwach wojny 1831 roku .

    …a „…po drodze …” jeszcze budował umocnienia w Serocku. Miał bardzo sympatycznego i wszechstronnie wykształconego lekarza o nazwisku Luhe.

    13 lutego 2014 z 08:33 #10935
    DarekDarek
    Participant

    W 3-e jest Wanda i Brunella. Naprawdę fajne dziewczyny…
    Powinieneś być zadowolony.
    Z 3-ki jest też opiekun sali kościuszkowskiej z MWP.
    Kiedyś, 2-3 lata temu, nie wytrzymałem i poprosiłem by osoba odpowiedzialna za w/w dział przyszła do mnie.
    I zjawił się bardzo sympatyczny chłopak. Porozmawialiśmy sobie. Obiecał poprawić niektóre opisy.
    Stwierdził, że mam rozległą wiedzę i takie tam… I tak ‚zgadaliśmy się’, że ja jestem z 2 a on z 3 Pułku…
    Będziesz kiedyś, to poproś, może się spotkacie 😛

    13 lutego 2014 z 10:10 #10936
    Koroniarz
    Keymaster

    Wanda jest już poza rekonstrukcją. Robi o wiele ważniejsze rzeczy, ale to nie temat na forum, a już napewno nie do wątku o działyńczykach 🙂

    13 lutego 2014 z 21:01 #10937
    Rozumny
    Participant

    Panowie, wspominając o obecności w grupie pań nie miałem na myśli możliwości romansowania :whistle:, choć nie ukrywam że obecność płci pięknej jest miła memu sercu i duszy. Bardziej miał być to argument potwierdzający powagę tej grupy, że dyskusje wewnątrz niej nie są rozstrzygane na pięści i kolby, a na dzień dobry nie jest wymagane bycie zdolnym do wypicia haustem kwarty okowity 😉 .

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.