Być rekontruktorem, a dwie lewe ręce

  • 17 lutego 2013 z 03:40 #10657
    Rozumny
    Participant

    Witam

    Zastanawiam się nad sensem udziału w grupie rekonstrukcyjnej z okresu XVIII-XIX osoby mającej dwie lewe ręce do wszelkiej twórczości, mam głównie na myśli brak umiejętności szycia. Z tego co obserwuje, chęć odtwarzania mniej popularnych jednostek np. RONu wiąże się z własnoręcznym szyciem munduru, tutaj pragnę wyrazić podziwu dla Adama Zwoińskiego i jego pasje szycia mundurów kolejnych jednostek Korony. Jak wygląda jednak ta kwestia w przypadku najbardziej chyba rozpowszechnionej w Polsce tematyce Księstwa Warszawskiego? Czy normą są osoby nie potrafiące przyszyć nawet guzika?
    Z tego co pamiętam ktoś kiedyś napisał że mundur dla fizyliera Księstwa to koszt ok. 2000 polskich złotych, ale już nie kojarzę czy za tą cenę efektem miał być gotowy mundur do założenia czy tylko materiały do jego wykonania.

    Byłbym szczególnie wdzięczny osobom odtwarzającym „Woysko Polskie” jak również Działyńczyków gdyby zechciały napisać jak to u nich w grupach wygląda i jak jest tam postrzegana taka osoba.

    P.S. Przyszycie tego guzika wydaje mi się nawet po dłuższych ćwiczeniach wykonalne, ale wykrojenie i uszycie mundur od podstaw :confused:

    17 lutego 2013 z 21:35 #10662
    Adam Zwoiński
    Participant

    Uważam iż absolutnie nie ma żadnego problemu ze sprawą udziału w rekonstrukcji osób bez zdolności manualnych bo drugą i jakże ważniejsza stroną medalu jest zasobność portfela. Zasada jest prosta : to co potrafisz wykonać sam robisz we własnym zakresie, czego nie potrafisz, do akcji wchodza pieniądze )) I tak to wygląda w napoleonce. Dla wyjaśnienia, ja większość mundurów zamawiam ) Jeśli chodzi o mundury XW to w większości przypadków szyją je krawcy na zamówienie, a koszty zależą od wzajemnego powiązania obu powyższych zasad, oczywiście największym kosztem jest muszkiet

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.