Bielenie lederwerków

  • 11 maja 2010 z 12:01 #8369
    Damian
    Participant

    Witam,
    Próbując odświeżyć moje lederwerki, znalazłem w źródłach francuskich trzy przepisy/porady jak przeprowadzić operację „bielenie wyrobów skórzanych”, także żeby biel nie schodziła potem przy potarciu ręką:
    1) Gotowanie z kaolinu z otrębami;
    2) Mieszanie kaolinu z wodą z gotowania makaronu lub ryżu;
    3) Mieszanie kaolinu z woda z dodatkiem kilku kropli gumy arabskiej (?!).

    Nie znalazłem natomiast wiążącej odpowiedzi na pytania:
    – czy ów kaolin to glinka kaolinowa używana do robienia wyrobów ceramicznych i kosmetyków? Jeśli tak to gdzie najłatwiej można ja dostać?
    – jakie są proporcje takiego mieszania? Albo o jaką gęstość roztworu może chodzić, żeby zacząć bielenie?
    – Francuzi piszą o zastępowaniu kaolinu przez blanc d’Espagne – co to jest? Farba malarska w proszku? Gdzieś można znaleźć jakiś polski odpowiednik?
    – guma arabska? Rozumiem, ze nie chodzi o tu o popularny klej, tylko o jakiś rodzaj żywicy (?!).
    – Czy taką „mazią” można tez bielić rękawiczki?

    Czy ktoś mógłby mi pomóc w odpowiedzi na te pytania, a przy okazji podzielić się swoimi doświadczeniami i praktycznymi radami? Bardzo proszę, 😀
    Pzdr.,
    Damian

    11 maja 2010 z 12:48 #8370
    Pedro
    Participant

    kaoiln to glinka kaolinowa ale jak jej uzyc nie mam pojęcia 🙂 http://www.standard.pl/

    a tu masz gume arabska http://www.twenga.pl/dir-Hobby-i-Rozrywka,Malarstwo-i-rzezba,Guma-arabska

    12 maja 2010 z 09:53 #8376
    Remigiusz Pacer
    Participant

    Guma arabska to właśnie ten popularny klej. Kaolin to oczywiście ten biały, u nas gdzieś na południu niby występuje, w okolicach Częstochowy, nie udało mi się jednak załatwić.
    Zamiast kaolinu do bielenia używam zwykłej kredy, już zmielona do dostania w OBI. Mesza się ją z klejem skórnym.

    Roztwory kaolinu w gumie arabskiej są do dziś używane w pozłotnictwie jako podkład pod pozłotę. Można kupić gotowy roztwór w sklepie dla plastyków i konserwatorów. Raz tego użyłem z bardzo pozytywnym skutkiem, tyle że to trochę drogie, za to chyba najlepsze do rękawiczek.
    Więcej o bieleniu w tym temacie:
    http://www.reko.fora.pl/barwa-bron-i-targowisko,9/konserwacja-broni-co-jak-gdzie-i-kiedy,184.html

    12 maja 2010 z 11:36 #8381
    Damian
    Participant

    Piękne, piękne dzięki. Kaolin znalazałem, ale gość ma do sprzedania 500 kg i nie interesują go ilości śmiesznie detaliczne. Spróbuję z kredą i najpierw z gumą arabską, a jak nie będzie dobrze to z klejem skórym. Paski do troczenia furażerki mam z juchtu – czy jest sens zdzierać lico papierem ściernym, żeby bielidło lepiej chwyciło?
    Dzięki raz jeszcze za pomoc i podpowiedzi.
    pozdrawiam,
    Damian

    12 maja 2010 z 14:12 #8382
    Remigiusz Pacer
    Participant

    Guma jest lepsza od kleju- elastyczna.
    Ja lico z pasów zdarłem ostrym nożem i zmechaciłem. O wiele lepiej bielidło trzyma.

    12 maja 2010 z 21:05 #8386
    Horhe
    Participant

    A nie chodzi może o zmielony wypalony kaolin? Kiedyś jak w cegielni kupiłem kaolin, to ni w ząb nie był nawet białawy, raczej szaro-brunatny.
    blanc d’Espagne-to biel hiszpańska, pigment taki, trzeba pytać w sklepach dla plastyków.
    Ja kreduję mieszaniną kredy bolońskiej i kleju skornego o odpowiedniej konsystencji, lecz przepisu nie podam,bo zawsze mixture robię na oko.
    Kiedyś z Francji dostałem cudaczny przepis na kredowanie, może ktoś z Was ma ochotę spróbować?

    Załączniki:
    21 maja 2010 z 15:17 #8421
    odol
    Participant

    Ale skoro guma arabska rozpuszcza się w wodzie, to jak zachowa się pobielony z jej udziałem element w czasie deszczu ?

    17 kwietnia 2012 z 12:45 #10402
    Damian
    Participant

    Mam już kaolin i gumę arabską. Zmieszałem i dolałem wody. Mam wrazenie że to wszyskto jest strasznie wodniste. Na skórze zostawia taki lekki cień bielenia.
    Jak to ma mieć kosystencję? takiej śmietany bardziej (to znaczy gęste) czy inaczej. Po pociągnieciu tym skóry powinna zostac wyraźna warstwa mazidła?.
    Jak powinna być proporcja kalinu do gumy (gdzieś wyczytałem ze za dużo kleidła jest be, bo utrudnia rozpuszczanie kaolinu w wodzie?!)
    Po próbach mam tak, że się marszczy i pęka przy wyginaniu pasa (za dużo gumy?) i bielidło trochę brudzi oraz odpada kwałkami (za mało gumy? skóra za gładka?).
    pozdrawiam,
    Damian

    18 kwietnia 2012 z 09:51 #10405
    Remigiusz Pacer
    Participant

    Ja robiłem bielidło na kleju kostnym, konsystencja takiej gęstawej śmietany. Z gumą arabską też, dwa razy nią bieliłem, jednak za droga jest, a trochę tego idzie.
    Z gumą jest łatwiej, bo jest elastyczna. Jak za mocno ją rozwodnisz, to po wyschnięciu bielidło będzie się sypać, pudrować.
    Kwestia jaką gumę masz, jeśli fabrycznie jest o konsystencji miodu, nie dodawaj więcej wody jak objętość gumy.

    18 kwietnia 2012 z 14:12 #10406
    Damian
    Participant

    Dzięki za podpowiedź. 😀
    Gumę mam taka jak miód właśnie – więc chyba dobra. Wolałem z nią popracować, żeby móc dłużej przechowywać roztwór.
    Wygląda na to, że dodałem za dużo wody w stosunku do gumy i potem dosypywałem tylko kaolin, żeby uzuskac konsystencje śmietany.
    W efekcie miałem ładną gładką powłokę, równo kryjącą skórę, która po wyschnięciu zaczeła sie sypać, opdpadać i brudzić ręce.
    Spróbuję teraz z podanynmi przez Ciebie proporcjami i zobaczymy jak wyjdzie.
    Czy przy kleju zasada tyle samo kleju, co wody, też obowiązuje?
    Pozdrawiam,
    Damian

    18 kwietnia 2012 z 19:38 #10409
    Remigiusz Pacer
    Participant

    Z klejem kostnym/skórnym to zupełnie inna bajka. Gęstość jego roztworu zależna jest od ilości wody, którą zalewa się granulat do napuchnięcia.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.