Artyleria Wojsk Polskich

  • 26 listopada 2009 z 10:07 #7431
    DarekDarek
    Participant

    Artyleria konna – początki w wojsku polskim.

    Artyleria konna znana była Polakom schyłku I Rzeczypospolitej.
    Mieli możliwość zapoznać się z jej działaniem w bitwie pod Szczekocinami,
    gdzie odwróciła klęskę armii pruskiej na zwycięstwo (była to I kompania),
    oraz pod Warszawą (V kompania). Jej sprawność, szybkość i efektowność działania
    z pewnością miała wpływ na powstanie w 1794 roku >etatu pułku jazdy z baterią art. konney”.
    Inną próbą na utworzenie takiej artylerii w Polsce, był projekt gen. Dąbrowskiego i zaakceptowany przez Naczelnika Wawrzeckiego,
    wzmocnienia pięciotysięcznej grupy kawalerii (mającej przebić się do Francji)
    przez baterię 6 dział artylerii konnej. Nadmienię że był to jeden z wielu projektów.
    Na emigracji potrzebę uformowania takiej jednostki widziała również i Deputacja Polska.
    Dowódca Legionów Polskich gen. Dąbrowski prowadził nawet w tej sprawie rozmowy z Republiką Cyzalpińską.
    Po pewnym czasie uzyskano zgodę naczelnego dowódcy armii neapolitańskiej na zorganizowanie pułku kawalerii oraz dwóch baterii artylerii konnej.
    Niestety dla tego projektu, podpisano pokój przez co przygotowywania do realizacji przerwano.
    Dopiero po wielu miesiącach Rada Pięciuset uchwaliła powołanie Legii Polskiej Nadreńskiej (Naddunajskiej) w składzie 4 batalionów piechoty (4947 głów), 4 szwadronów jazdy (943 głowy)
    i jednej kompanii artylerii konnej (76).
    8 IX 1799 roku Rada Starszych zatwierdziła ten projekt do realizacji.

    cdn.

    26 listopada 2009 z 11:03 #7432
    Pedro
    Participant

    Parę słów dotyczących artylerii konnej ;D

    Artyleria konna

    Ten rodzaj artylerii został „wynaleziony” przez Rosjan w połowie XVIII wieku i po raz pierwszy zastosowany w czasie wojny siedmioletniej przeciwko Prusakom. Fryderyk Wielki ze znana sobie werwą skopiował to rozwiązanie i pierwsze baterie utworzono w 1759 roku i z sukcesami zastosowano przeciwko Austriakom. Ci zaś po raz pierwszy wykorzystali je podczas manewrów w 1783 roku. Jednak w armia austriacka nigdy nie „dorobiła” się prawdziwej artylerii konnej. Pruscy i rosyjscy artylerzyści konni dosiadali własnych koni wykorzystywanych w zaprzęgach, podczas gdy Austriacy przemieszczali się siedząc na przerobionych wozach artylerii zwanych „kiełbasami” (wurst). Co ciekawe Francuzi najpóźniej wprowadzili ten rodzaj artylerii w swojej armii. Dopiero w 1792 roku za ministra Narbonne’a utworzono 9 kompanii artylerii konnej. Mając do wyboru między liczbą dział a ich siłą postawiono na tą ostatnią. Każda bateria miała mieć 6 dział 8 lub 12 funtowych i jedną lub dwie 6 calowe haubice. Do każdego działa (ciągniętego przez szóstkę koni) przydzielano 2 doświadczonych artylerzystów, podczas gdy reszta obsługi rekrutowała się z żołnierzy piechoty (zazwyczaj lekkiej). W szkoleniu manewrowym kładziono nacisk na szybkość przemieszczania się i zaprzęgania dział. Sposób przemieszczania się zostawiano w gestii dowódców baterii. W 1794 roku artyleria konna została oficjalnie uznana za odrębny rodzaj broni.

    26 listopada 2009 z 13:05 #7434
    DarekDarek
    Participant

    W historii przebijają się dwa poglądy o tym kto pierwszy zaprowadził artylerię konną.
    W Rosji Piotr I reformując swą armię faktycznie przydzielił pułkom dragonów po dwa działa a ich obsłudze konie do jazdy.
    Ale dragoni walczyli konno jak i pieszo a przydzielona artyleria to zaledwie pluton. Ale wspierali tak dragonów jak i kozaków.
    Pierwszą kompanię art. konnej zorganizował w Rosji hr. Zubow. Posiadała ona 12 armat i 219 ludzi obsługi.
    Zgoda.
    Pierwszą kompanię artylerii konnej zorganizował w 1759r. Fryderyk II na wniosek brata ks. Henryka.
    Kompania ta miała 10 armat 6 funtowych i przydzielona była do brygady kawalerii.
    W tym samym roku erygowano jeszcze jedną kompanię, lecz wkrótce obie rozwiązano.
    Następne kompanie powstały w roku 1762. Stopniowo powiększano ich ilość. W 1796 roku Prusy miały ich sześć.
    W 1805 roku zorganizowano na ich bazie cały pułk.
    Kompania artylerii konnej posiadała 6 armat 6 funtowych i 2 granatniki 7 funtowe.
    Ok.
    Francuzi faktycznie zaprowadzili takie kompanie w 1792 roku.
    Początkowo miała kompania różne armaty, ale dzięki Carnot’owi usystematyzowano skład.
    ostatecznie kompania wyposażona była w 2 armaty 4 funtowe, 4 armaty 8 funtowe i 2 granatniki 6 calowe.
    Obsługa składała się z kapitana I klasy, kapitana II klasy, poruczników I i II klasy, starszego sierżanta, furiera, 2 trębaczy, płatnika.
    Prócz w/w były jeszcze cztery plutony po 88 żołnierzy.
    W 1793 roku było już we Francji 9 pułków, składających się każdy z 9 kompanii.
    W tym też roku zaczęto przydzielać do kompanii artylerii kompanię trenu – taborowe.
    W 1795 roku kompania taka liczyła 4 of., 72 podoficerów i żołnierzy.
    W 1803 roku reformowano artylerią. Gen. art. Lespinass ustalił skład artylerii konnej na 4 działa 8 funtowe i 2 granatniki 6 calowe.
    Niebawem 8 funtówki zastąpiono armatami 6 funtowymi.
    OK.
    W Anglii pierwsze próby tworzenia art. konnej przypadły na rok 1788, kiedy pojawiły się wytyczne dotyczące formowania takiej jednostki.
    Dopiero w 1792 roku powstała pierwsza bateria uzbrojona w 2 armaty 12 funtowe, 2 armaty 6 funtowe i 2 haubice 5,5 calowe.
    Około 1800 roku wprowadzono na uzbrojenie baterii armaty 9 funtowe i ciężkie haubice 5,5 calowe. Zaprzęg tych dział liczył po 8 koni,
    podczas gdy armaty 6 funtowe miały po sześć koni.
    Organizacja baterii artylerii konnej była podobna jak w innych armiach.
    Występował w niej rzut dział i rzut jaszczy oraz tyły z wozami zapasowymi.
    Kiedy stosowano 9 funtowe armaty, to organizacja kompanii była następująca:
    Kapitan I i II klasy, 3 poruczników, chirurg, 2 starszych sierżantów, 3 sierżantów, 3 kaprali, 6 bombardierów, furier, 3 szewców, kowal, 2 stelmachów, kołodziej, 2 trębaczy i 48 artylerzystów.
    W 1799 roku wprowadzono II rzut jaszczy, przez co zmusiło to na zaprowadzenie kompanii taborowej na składzie ów II rzut jaszczy po cztery konie, wozy amunicyjne po 6 koni, kuźnie i inne wozy z zapasami.

    26 listopada 2009 z 16:55 #7436
    Pedro
    Participant

    Pierwszą kompanię artylerii konnej zorganizował w 1759r. Fryderyk II po bitwie pod Kunowicami gdzie zaskoczyło pojawianie się rosyjskich armat w miejscu gdzie ich nie powinno być . To był pomysł rosjan na 100% ;D

    26 listopada 2009 z 21:49 #7446
    senator
    Participant

    Troszke jest przed wami pracy jeśli chcecie robić artylerie konną: http://www.youtube.com/watch?v=MzgQbUp2zRE

    1 lutego 2010 z 00:18 #8030
    DarekDarek
    Participant

    Początkowo myślano iż etat polskich jednostek będzie taki sam w obu Legiach.
    Ale Dąbrowski nie zgodził się na to i przeforsował własny plan. Ostatecznie przyznano mu prawo formowania batalionu artylerii pieszej
    zamiast kompanii artylerii konnej. Przez to posunięcie skierowano kawalerię z Włoch do Legii Naddunajskiej,
    gdzie organizowano dla niej artylerię konną. Bateria zgodnie z dekretem miała posiadać na składzie sześć dział:
    2 armaty 8-funtowe, 2 armaty 4-funtowe oraz 2 granatniki 6-calowe.Obsadę kompanii stanowiło:
    1 kapitan, 1 porucznik I klasy, 2 poruczników II klasy, 1 starszy wachmistrz, 4 wachmistrzów, 1 brygadier-furier,
    4 brygadierów, 30 kanonierów I klasy, 30 kanonierów II klasy, 2 trębaczy.
    Do formowania kompanii doszło dopiero w styczniu 1800 roku. Był to długi proces, ponieważ pełny skład osiągnęła kompania dopiero w lipcu 1800 roku. W tym to też miesiącu w Strasburgu wymieniono zgodnie z postulatem Kniaziewicza armaty 8funtowe na 4funtowe. Dzięki temu ujednolicono kaliber dział. Poprawiono też indywidualne uzbrojenie artylerzystów wydając im 68 huzarskich szabel i tyleż par pistoletów. W sierpiu tego samego roku powołano do życia kompanię trenu, czyli jednostkę zapasową dla kompanii artylerii. Treny/tabory posiadały na składzie zapasowe jaszcze amunicyjne, amunicję, lawety i części zapasowe czy np. kuźnię polową. Obsługiwało polską kompanię trenu 72 żołnierzy (francuską 80).
    Kniaziewicz ściągną uformowaną kompanię artylerii konnej do swej kwatery w Gebenbach w dniu 29 VII 1800 roku.
    Stan bojowy wynosił 6 dział, 6 jaszczy, 60 koni pociągowych, 122 wierzchowych i 75 żołnierzy na etat 76 głów.
    Dla każdego działa przewidywano 8 pod siodło, a dla trębaczy, podoficerów i oficerów po dwa konie.
    Ale w tym czasie odszedł do kompanii trenu ppor. Tomaszewski, przez co odjęto dwa konie wierzchowe.
    Kompania ciągle szkoliła się w wykonywaniu manewrów o czym Kniaziewicz często informował Kościuszkę.
    13 VIII 1800 roku obie kompanie, trenu i artylerii złączyły się pod Oberndorfem. Obie jednostki intensywnie szkolono w czasie marszów jak i postojów.

    12 maja 2010 z 22:53 #8388
    DarekDarek
    Participant

    Może nie w temacie, ale świetnie nawiązuje do ryciny zamieszczonej przez Pedra w dniu 27 IV 2008 roku i jako odpowiedź dla Bartka.

    W roku 1789 Hetman Wielki Litewski Michał Ogiński w czasie dyskusji nad powiększeniem armii podał myśl zmniejszenia kosztów uzbrojenia przez zastąpienie tasaka piechoty przez tańszy topór.
    „U nas każdy chłopak zręczny i składny do siekiery, w topór zbrojny oszczędzi pułkom osobny utrzymania cieśli ekspens, zmniejszy niewygody parku artylerycznego, a użyteczniej Oyczyźnie swojej toporem niźli pałasikiem usłużny być potrafi.”
    Na toporzysko zaproponował założenie rydlówki, która służyć do kopania, mogłaby być wykorzystywana też jako tarcza miast ryngrafu.

    Przecież to wypisz wymaluj żołnierz z tej ryciny !!!

    Na podstawie „Myśli o rzeczy wojennej przez Michała Ogińskiego Hetmana Wielkiego W. Ks. Litewskiego.”
    BN, Zb. Spec., W. 4382

    30 grudnia 2010 z 17:30 #8937
    MG
    Participant

    Witam!
    Chciałbym przy Waszej pomocy ustalić ilość dział jaką miała do swojej dyspozycji AON. Przy podawaniu, uściślaniu bądź poprawianiu prosiłbym o podawanie źródła. Na początku działa koronne bez dział cekhauzu Kamieńca Podolskiego (brak aktywnego wykorzystania tych dział w wojnie, a 100% utraciliśmy w 1793).
    Armaty 12 funtowe.
    III(?).1794 było 21 dział (Walter-Janke za Kukielem). W wojnie 1792 straciliśmy 2 działa pod Dubienką, a 1 działo pod Płonnem (Wolański, Walter-Janke, forum). Tak więc na stanie były 24 działa. Z tych dział 4 szt. to darowizny (Walter-Janke za Korzonem, Wolański 2 działa Czartoryskich pod Płonnem, a skąd pozostałe 2?). Z tego wynika, że na produkcja ludwisarni to 20 dział. Za Górskim 8.II.1791 na stanie było 18 dział (12 w arsenale warszawskim, a 6 szt. u Kościuszki). Za Górskim: 2 szt. odlano w 1774, 4 szt. w 1779, a 6 szt. w latach 1780-88. Skoro 8.II.1791 było 18 szt. to brakujące 6 szt. musiano wykonać w latach 1789-90 (? – mój domysł, nie mam źródeł) lub 4 szt. jeżeli Król miał i przekazał swoje 2 działa.
    Granatniki (haubice, moździerze) 8 funtowe.
    III(?).1794 było 28 granatników (20 w Warszawie, 8 w Krakowie – Walter-Janke za Kukielem). W wojnie 1792 straciliśmy 1 szt. pod Dubienką, a 1 szt. pod Zieleńcami (Wolański, Walter-Janke). Tak więc na stanie było 30 granatników. Z tych granatników 1 szt. to darowizna (Wolański 1 moździerz 8f. Czartoryskich pod Płonnem). Z tego wynika, że na produkcja ludwisarni i zakupy to 29 granatników. Za Górskim 8.II.1791 na stanie było 27 szt. plus 2 szt. od Króla (nie mam źródła, że Król te granatniki podarował, ale jest to mój domysł w analogii do dział 4f.) – 17 w arsenale warszawskim, a 6 szt. u Kościuszki, 2 szt. w Wolbmierzu, 4 szt. w Częstochowie. Za Górskim i forum: 2 szt. to dostawy pruskie, 2 szt. odlane w 1765, 2 szt. to królewskie odlane w latach 1765-67 (nie wliczam 5 granatników odlanych w 1767 gdyż wg Górskiego przesłano je do Kamieńca), a 14 szt. (w tym 8 żelaznych) w latach 1780-88. Skoro 8.II.1791 było 29 szt. to brakujące 9 szt. musiano wykonać w latach 1789-90 (? – mój domysł, nie mam źródeł). I teraz jeżeli do tych 17 granatników w cekhauzie Górski nie wliczył granatników królewskich to brakuje 11 szt. Ponadto co z 2 szt. odlanymi dla Szczęsnego Potockiego (? przekazał je AON, były własnością AON?) – może ktoś coś wie na ich temat.
    Armaty 6 funtowe.
    III(?).1794 było 65 dział (61 w Warszawie, 4 w Krakowie – Walter-Janke za Kukielem). W wojnie 1792 straciliśmy 1 szt. pod Zieleńcami (Wolański podaje 1 działo polowe, 1 granatnik, 1 działo batalionowe). Tak więc na stanie było 66 dział. Z tych dział 20 szt. to darowizny (Walter-Janke za Korzonem, Wolański 8 dział Czartoryskich pod Płonnem, a skąd pozostałe 12?). Z tego wynika, że na produkcja ludwisarni i zakupy to 46 dział. Za Górskim: 6 szt. kupiono w 1732, 4 szt. odlano w 1771, 6 szt. w 1778, 12 szt. w latach 1780-88, 6 szt. w 1791, a 7 szt. w 1792. W sumie 41 szt. Gdzie pozostałe 5 szt.?
    I teraz moje domysły. Skoro w latach 1765-88 wykonano działo o numerze 24 (Górski), a według jego wykazu wykonano 22 szt. to może 2 szt. wykonano w roku 1777 (Górski podaje ciągłą produkcję w latach 1771-79 za wyjątkiem roku 1777 – błąd drukarski? – nie mam erraty). I dalej skoro 8.II.1791 w cekhauzie było 21 dział, a 12 dział u Kościuszki to brakujące 3 szt. musiano wykonać w latach 1789-90.
    Działa oblężnicze.
    Wykonano do 1789 4 haubice 32 funtowe, 1 moździerz 60 funtowy, 6 moździerzy 24 funtowych, 16-20 moździerzy 1,5 funtowych (ile?). Ponadto ofiarowano 1 moździerz 32 funtowy (Wolański). I teraz wykazy:
    Górski podaje, że 8.II.1791 w cekhauzie warszawskim były 3 moździerze 24 funtowe; Kukiel podaje, że 16.IV.1794 w cekhauzie warszawskim były 4 haubice 32 funtowe i 2 moździerze 24 funtowe; Majewski za Korzonem podaje, że XI.1791 w cekhauzie wileńskim była 1 haubica 32 funtowa i 1 moździerz 24 funtowy;
    Co się z nimi działo?
    Armaty królewskie
    Wg różnych źródeł Król dysponował 2 działami 12 funtowymi, 2 granatnikami 8 funtowymi, 12 jednorogami (?) 4 funtowymi oraz nieznanego mi kalibru 12 działami ofiarowanymi przez Potiomkina. Gdzie były te działa? Czytałem, że były w cekhauzie warszawskim, ale w Tulczynie było 8 dział 4 funtowych (gdzie reszta) oraz 8-20 szt. dział 3 funtowych. I pytanie ile i jakich było tych dział, gdzie stacjonowały, czy Król je ofiarował AON oraz co to były za działa 3 funtowe i ile ich było. Wreszcie co się z nimi stało po wojnie – brak tych armat w zestawieniach wojsk powstańców kościuszkowskich.

    31 grudnia 2010 z 10:13 #8938
    Pedro
    Participant

    Poczytałem ostatnio i artyleria konna to pomysł Polski 🙂 pierwszy raz uzyta pod Kłuszynem.

    Armaty 12 funtowe

    Tylko jakie 12 funtowki ?? bo były stacjonarne i polowe ( róznica w długosci lufy i wagi )

    Skoro w latach 1765-88 wykonano działo o numerze 24 (Górski),

    to że był numer odlewu 24 to nie znaczy że były 24 armaty (przy odlewnictwie niestety jest duzo braków do dzisiaj a nie powiela się nr odlewu który nie wyszedł ).

    Wg różnych źródeł Król dysponował 2 działami 12 funtowymi, 2 granatnikami 8 funtowymi, 12 jednorogami (?) 4 funtowymi

    jednorogi to armato-haubice wynalzezione przez Szuwałowa i miały rosyjski wagomiar ćwierc puda i pół puda .

    31 grudnia 2010 z 13:49 #8939
    MG
    Participant

    Witam!

    Tylko jakie 12 funtowki ?? bo były stacjonarne i polowe ( róznica w długosci lufy i wagi )

    Chodzi mi tylko o działa polowe.

    to że był numer odlewu 24 to nie znaczy że były 24 armaty (przy odlewnictwie niestety jest duzo braków do dzisiaj a nie powiela się nr odlewu który nie wyszedł ).

    Numeracja innych dział jest ciągła, tylko 6 funtowych nie. A jak już napisałem w wykazie brak jest roku 1777 przy ciągłości odlewu dział w latach 1771-79. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że Górskiemu „wypadł” ten rok z produkcji (tym bardziej, że nie byłby to jedyny jego błąd).

    jednorogi to armato-haubice wynalzezione przez Szuwałowa i miały rosyjski wagomiar ćwierc puda i pół puda

    Ok. ale wg miar rosyjskich. W polskich dokumentach z epoki obowiązuje miara w funtach.
    AGAD Zbiór Popielów, 341, k. 255 i 257
    „12 funtowe, haubicami zwane na 12 funtowe jednorogi przerobione
    2 działa – 520 zł x 2 = 1040 zł”
    W innych znanych mi dokumentach z produkcji amunicji w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej brak jest amunicji mierzonej w pudach, a działa rosyjskie były używane przez powstańców.

    8 stycznia 2011 z 21:49 #8954
    MG
    Participant

    Witam!
    Zwracam się do kolegów o pomoc w uzyskaniu informacji dot. artylerii RON z okresu 1765-74 nt.
    1. Kiedy dostarczono do Krakowa 4 działa 6 funtowe i 4 granatniki 8 funtowe.
    2. Gdzie stacjonowało działo żelazne 12 funtowe i kiedy je wykonano (Korzon podaje, że było to wg niego jedyne sprawne działo tego typu).
    3. Czy ktoś może mi udostępnić spis dział Twierdzy Częstochowskiej (na forach internetowych spotkałem się, że był taki wykaz z 25.VIII.1792 roku).
    4. Czy ktoś może mi udostępnić spis inwentarza cekhauzu warszawskiego z roku 1784.
    5. Czy ktoś ma wiedzę dot. dostaw armat dla artylerii litewskiej do roku 1794 (poza opracowaniami Wolańskiego i Matuszewskiego).
    Za pomoc z góry dziękuję.

    8 kwietnia 2011 z 21:51 #9706
    MG
    Participant

    jednorogi to armato-haubice wynalzezione przez Szuwałowa i miały rosyjski wagomiar ćwierc puda i pół puda .

    Też mi się tak wydawało. Do dzisiaj. A tu czytam Waltera-Janke a on pisze o działach batalionowych i wymienia 8 i 12funtowe jednorogi… Dziwne.

    8 kwietnia 2011 z 23:40 #9708
    Pedro
    Participant

    To jest bład opisu (porównywalny kaliber)
    jednoróg miał lufę 125 mm , zaś kaliber 12 funtówki był 120 mm
    popatrz w tabele i na opis fotografii

    9 kwietnia 2011 z 15:23 #9710
    MG
    Participant

    To tzw 8 i 12funtowy jednoróg to naprawdę ? (1/8 puda?) i ćwierćpudowy. Tak?

    9 kwietnia 2011 z 15:45 #9712
    Pedro
    Participant

    nie było jednorogów 12 funtowych , kaliber porównywano do 12 funtówki .

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.