Artyleria Wojsk Polskich

  • 31 grudnia 2008 z 11:06 #6011
    Pedro
    Participant

    Spójrz na wykaz transportów amunicji na front. Podawano wagomiar 3, 6, 8 i 12 funtowe.

    Wiesz Darku spójrz na wagomomiary jak są 6 funtowe to nie ma 8 funtowych ( fakt u francuzów tak było , 2 systemy dział (co prawda aramt Gribeuvalda było mniej ) i był problem bo nie mozna było przejmowac zdobycznej amunicji ) jak sa 6 i 8 funtówki to bateria była kombinowana.
    Skad masz info ze było 200 armat ? Górski pisze ze było 92 sztuki armat koronnych ??
    wiesz nie wydaje mi sie że w ostantnim czasie wyprodukowano je albo zakupiono :shy: moze podumowano pod koniec zdobyczne armaty rosyjskie??

    Ale podsumowywując dlaczego nigdzie nie ma tabel z wagomiarami polskimi?? tak a propo kula 6 funtowa wejdzie w działo 6 funtowe niezaleznie od systemu najwyzej trzeba bedzie zrobić słabszą lub mocniejsza przybitke.

    31 grudnia 2008 z 16:30 #6012
    Pedro
    Participant

    Dla porównania artyleria polowa pruska aramty 3 ,6 ,12 funtowe i 7 funtowe haubitze i mosdzierze
    artyleria rosyjska j/w oraz połpudowe i cwiercpudowe jednorogi
    artyleria austryjacka j.w
    artyleria angileska j/w ( tylko inne oznaczenia w calach )
    artyleria francuzka armaty 4 funtowe ,8 funtowe ,12 funtowe i 8 funtowe grantniki
    aletrnatywnie ale było tego mniej 3,6,12 funtowe (ale tego systemu rzadko uzywiali)

    takze więc patrząc na spis dział Rzeczposopiltej gdzie wystepuja nawet 2 funtówki,3 funtówki ,4 funtówki ,6 funtówki ,12 funtówki jestem przekonany ze mnieli zebieranine róznych dział .

    31 grudnia 2008 z 18:09 #6013
    Kropidło
    Participant

    Jakubowski w swej Nauce artyleryi pisze: „Funt przyięty w Artyleryi naszey, iest funt Koloński, równy Lipskiemu, i Drezdeńskiemu” [s. 105]

    Co do ilości odlanych dział w warszawskiej ludwisarni i innych to pomocnymi mogą być informacje zebrane w książce Walter-Jankego, do której spojrzę niebawem jeśli mnie oglądanie „Barry’ego Lyndona” i wznoszenie toastów (w tym za powodzenie Wasze) definitywnie od tego do nowego roku nie odwlecze.

    Wklejam ze swego notatniczka:

    Prusy, Austria (norymberski) 0.467 kg (w Austrii nie używano w artylerii funta „cywilnego” lecz właśnie norymberski)
    Rosja (artyleryjski) 0.487 kg
    Francja 0.489 kg
    Dania (po 1750 r.) 0.5 kg
    Anglia 0.456 kg

    Szampański igriście 😉 pozdrawiam!

    31 grudnia 2008 z 19:56 #6014
    Pedro
    Participant

    To wiemy 🙂 jaki funt był przyjety ;D po wielogodzinnych debatah z Darkiem o artylerii ;P , bo niestety artylerie Rzeczpospolitej reformował Bruhl , o to chodzi że było nie było jednakowych dział jednego systemu tylko zbieranina z całej europy.
    Co było postanowione i zapisane lecz niestety nie do końca wprowadzone w życie ,dlatego w Rzeczpospolitej nie było systemu wgomiarów owszem próbowano go wprowadzić ale czas nie pozwolił niestety choć Rzeczpospolitej brakowało niedużo czasu .

    31 grudnia 2008 z 21:50 #6015
    DarekDarek
    Participant

    Jakubowski w swej Nauce artyleryi pisze: „Funt przyięty w Artyleryi naszey, iest funt Koloński, równy Lipskiemu, i Drezdeńskiemu

    To by się wyjaśniło. W MWP eksponowane są armaty 3 funtowe odlewane w Warszawie oraz jedna 3 funtówka odlana na zamówienie Stanisława Augusta w Prusach. Są bardzo podobne z tą jedynie różnicą, iż pruska jest masywniejsza. Zaciekawiłem się nią, ponieważ nigdzie nie spotkałem się z informacją o jej zakupie (patrz Górski).

    Co było postanowione i zapisane lecz niestety nie do końca wprowadzone w życie ,dlatego w Rzeczpospolitej nie było systemu wgomiarów owszem próbowano go wprowadzić ale czas nie pozwolił niestety choć Rzeczpospolitej brakowało niedużo czasu.

    Pedro, przyjacielu, wejdź na rozkładówkę naszego Arsenału w zakładkę „HISTORIA”,
    tam trafisz na moje wypociny w temacie. :matrix:
    Kapniesz się o co mi biega. Dalej uważam, że znormalizowano kalibry dział i wagomiar amunicji. Niczym nie odbiegaliśmy od artylerii czołowych potęg europejskich. Jedyna bolączka to drewniane osie przy kołach. :bye:

    2 stycznia 2009 z 14:25 #6022
    Pedro
    Participant

    Darku 🙂 wiesz że ciebie uważam za znawce nr 1 jezeli chodzi o ostantnie dni Rzeczpospolitej .Temat dział jest z kolei tematem nr 1 dla mnie 🙂 , i dyskusja która tu trwa ma nacelu osiagniecie wspolnych wniosków.
    Co do osi drwnianych na lawetach to pocieszę cię że w tamtym okresie tylko sporadycznie wystepowały osie zelazne , prawie wszystkie były drewniane (oczywiscie w armatach polowych) .Piszę o armatach Rzeczpospolitej bo zastanawia mnie opis w ksiazce Górskiego ,gdzie nie ma opisanej tabeli wagomiarów i jest w specyfikacji róznorodność armat (nawet 1-rogi rosyjskie) co mnie skłania do tezy że Rzeczpospolita mniała działa mieszane (fakt że normalizacja trwała ale do końca jej nie doprowadzili)
    Przeczytałem z uwagą Darku artykuł który napisałes w dziale historia , i wyczytałem o armatach 4 funtowych i jednorogach 🙂 ,takze wiec potrzymuje swoja tezę o artylerii mieszanej w Rzepospolitej , tzn były uzywane armaty róznych producenów z róznych krajów i ażeby to znormalziowac trzeba było troche czasu.Zastanawia mnie liczba dział K.Górski podaje na koniec roku 1791 r . 92 działa , ty napisałes o ponad 200 ??
    np. w Arsenale Lwowskim były jeszcze działa z potopu Szwedzkiego.Ukryte przed Szwedami , oraz wystepowały aramty 1 i 2 funtowe .Zamieszam 2 strony z Górskiego .

    Załączniki:
    2 stycznia 2009 z 14:27 #6023
    Pedro
    Participant

    drugi plik

    Załączniki:
    2 stycznia 2009 z 21:14 #6025
    DarekDarek
    Participant

    Czołem panie Artylerzysto!
    Napisałeś

    np. w Arsenale Lwowskim były jeszcze działa z potopu Szwedzkiego. Ukryte przed Szwedami , oraz występowały armaty 1 i 2 funtowe .

    Jasne, jeno za Sejmu Wielkiego nie mieliśmy do Lwowa dostępu. A wiwatówki były robione na prywatne zamówienia i w Warszawie i w innych mniejszych odlewniach.
    Od przekształceń mieliśmy wytypowane wagomiary dział: 3, 6 i 12 funtowe polowe.
    Jednorogi 4 funtowe, moździerze 8 funtowe polowe, oraz 12, 18 i 24 funtowe oblężnicze i 32 funtowe moździerze oblężnicze. Wolański wspomina o jednorogach szuwałowskich 4 funtowych.
    Ok, to są działa o rodowodzie rosyjskim, ale były one odlewane w Warszawie na zamówienie królewskie. Podobnie jest z materiałem na działa. Polska była bardzo uboga i nie dysponowała własnymi źródłami / kopalniami. Kiedy skończyły się dary i stare armaty zdatne do przetopienia, to król ‚poprosił’ carycę o zwrot polskich armat skonfiskowanych w czasach konfederacji barskiej. I otrzymał ok. 300 sztuk, które przetopiono. Z uzyskanego materiału odlewano według ustalonych norm. I tego się trzymajmy.
    Pedro, książki Konstantego Górskiego są bardzo dobre, ale autor nie miał dostępu do wielu archiwów skrywanych przed władzami. Do nich mieli dostęp m. in. Korzon i Wolański.
    To oni wykorzystali masę raportów, dzięki czemu mamy pełniejszy obraz tamtych czasów.

    Zastanawia mnie liczba dział K.Górski podaje na koniec roku 1791 r . 92 działa , ty napisałes o ponad 200 ??

    Dane przytoczyłem, nie podałem składów twierdzy kamienieckiej i częstochowskiej. Razem z nimi mamy gruuuubo ponad 200 sztuk.
    Pozdrawiam – Darek.

    2 stycznia 2009 z 21:40 #6026
    Pedro
    Participant

    Jasne, jeno za Sejmu Wielkiego nie mieliśmy do Lwowa dostępu. A wiwatówki były robione na prywatne zamówienia i w Warszawie i w innych mniejszych odlewniach.

    wiem że nie mielismy do Lwowa dostepu 🙂 podałem tylko za przykład że instaniały takie działa. i podejrzewam że w Kamieńcu też 🙂
    A armata 1 funtowa to nie jest wiwatówka 🙂 tylko działem do szkolenia artylerzystów , i to nie tylko w Polsce 🙂 W zapisach o uzbrojeniu Nysy 1806 r figuruja też aramty 1 funtowe 🙂 ..2 funtowe działa to były działa polowe starego typu ,jednakże 3 funtowki były po normalizacji najmniejszym działem polowym nie tylko w Polsce.

    Od przekształceń mieliśmy wytypowane wagomiary dział: 3, 6 i 12 funtowe polowe.
    Jednorogi 4 funtowe, moździerze 8 funtowe polowe, oraz 12, 18 i 24 funtowe oblężnicze i 32 funtowe moździerze oblężnicze. Wolański wspomina o jednorogach szuwałowskich 4 funtowych.

    Czyli mam racje nie było ujednolicenia wagomiarów jak np w armii pruskiej ,rosyjskiej i angileskiej 🙂

    Pedro, książki Konstantego Górskiego są bardzo dobre, ale autor nie miał dostępu do wielu archiwów skrywanych przed władzami. Do nich mieli dostęp m. in. Korzon i Wolański.
    To oni wykorzystali masę raportów, dzięki czemu mamy pełniejszy obraz tamtych czasów.
    Cytat:
    Zastanawia mnie liczba dział K.Górski podaje na koniec roku 1791 r . 92 działa , ty napisałes o ponad 200 ??

    Dane przytoczyłem, nie podałem składów twierdzy kamienieckiej i częstochowskiej. Razem z nimi mamy gruuuubo ponad 200 sztuk.

    Tą liczbe chciałem wyjasnic bo mnie ciekawiła , autor podał chyba tylko arsenał warszawski ?? 92 sztuki ?? Darku nie neguję prwadziwosci twojej wypowiedzi tylko chciałem tą sprawęz liczbą dział wyjaśnić 🙂
    pozdrawiam

    2 stycznia 2009 z 21:56 #6027
    DarekDarek
    Participant

    Czyli mam racje nie było ujednolicenia wagomiarów jak np w armii pruskiej ,rosyjskiej i angieleskiej

    No to mnie bracie zaciekawiłeś. Myślałem, że ustalenie wagomiaru 3 i 4 funtowego dla artylerii lekkiej, 6 dla średniej a 12 funtowego dla ciężkiej artylerii wraz z wsparciem w postaci 8 funtowych haubic, daje nam właśnie znormalizowanie do 5 podstawowych ‚wag’, zależnie od przeznaczenia ognia.
    To ile i jakie wagomiary były stosowane w 1792 roku w europejskich armiach?
    Pozdrawiam – Darek.

    2 stycznia 2009 z 23:31 #6028
    Pedro
    Participant

    Dotyczy armat :
    1.w armii pruskiej 3,6,12
    2.w armii rosyjkiej 3,6,12
    4.w armii angileskiej 3,6,12 (tylko w calach były podawane)
    5.w armii francuzkiej były 2 systemy wagomiarow ale normalnie w uzyciu był 4,8 ,12
    6 w wiekszoci armii swiata panował system 3,6 12

    jeszcze jedna uwaga 6 futówki i 12 funtówki były podzielone na lekkie i ciezkie (lekkie były stosowane w artylerii konnej przewaznie) tabela z waomiarami która zamiesciłem podaje dokładnie wagii tych dział ,
    uzywanie jednoczesnie 3 i 4 funtówek było pozbawione sensu

    Ijeszcze uwaga dotycząca artylerii XW wiekszosc literatury podaje ze była uzbrojona w francuzkie armaty Gribevalda bład ,Napolen wyposazył artylerieXW w pruskie armaty z wrocławia Torunia i Grudziadza tak samo jak w karabini i tasaki z zajetych pruskich magazynów.

    3 stycznia 2009 z 01:34 #6029
    DarekDarek
    Participant

    No u nas też tak było.
    Armaty 3 funtowe przydzielone do poszczególnych batalionów (po dwie) były zwane regimentowymi, a takie same zgrupowane w baterie
    czyli po za piechotą, były nazywane polowymi. Armaty 6 funtowe były grupowane w bateriach „średnich” w/g nazywania przez Kościuszkę.
    12 funtowe zależnie, od wagi, były polowymi lub oblężniczymi.
    Jednorogi 4 funtowe, były odlane na życzenie króla (12 sztuk) lubującego się w nowinkach, nie były standardowym wyposażeniem Artylerii.
    Nie znalazłem ani jednej notatki o transporcie amunicji do nich w toku kampanii 1792 roku.
    Niemniej jednak były. Jak wybuchła wojna brano wszystko co było pod ręką. Tym bardziej, iż usuwano cały możliwy sprzęt z Ukrainy,
    aby nie wpadł w ręce Rosjan.
    Co do jednorogów, to są informacje o zdobytym sprzęcie na Rosjanach w IV w Warszawie, gdzie praktycznie przy wszystkich wagomiarach dział są wymienione. Np. „zdobyto trzy armaty 6 funtowe i dwa takież jednorogi” itd. itp.
    Wydaje się że carskie oddziały mogły mieć takich perełek całą masę.
    Poszukam w notatkach informacji o produkcji amunicji w toku oblężenia stolicy, gdzie ciekawie wyglądają liczby.
    Wychodziło z nich iż całkiem sporą liczbę kul znoszono z pola. A to potwierdzałoby zbieżność z pruskimi wagomiarami.
    Pedro, możesz coś skrobnąć o armatach szuwałowskich, jak były skonstruowane, jak strzelały?
    Pozdrawiam – Darek.

    3 stycznia 2009 z 03:08 #6030
    Pedro
    Participant

    Wiem tylko że St. August sprowadził do Polski ludwisarza Neuberta który w okresie od 1765 do 1799 odlał w Warszawie 7 granatników i 21 moździerzy. Tylko jeden z tych moździerzy był większego wymiaru (60 funtów) pozostałe to moździerze były 1 ½ funtowe WYKONANE NA WZÓR HOLENDERSKICH MOZDZIEZY COEHERNA, używanych powszechnie do uzbrojenia pułków piechoty.
    Górski o tym nie wspomina z tego prostego powodu, że nie znając artylerii obcej tego okresu nie miał o tym wiadomości.
    Co do St Augusta to Król okazał się ambitny w swych dążeniach reformatorskich, każdym czynem pragnął podkreślać niezależność od możnych rodów ,Dla dozbrojenia wojska i wzmocnienia obronności kraju, już w 1766 roku uruchomił zniszczoną podczas wojen szwedzkich odlewnię dział, zlokalizowaną w centrum Warszawy na rogu Podwala i Wąskiego Dunaju.

    tyle wiem 🙂 o armatach Szuwalowskich jakie były to nie wiem 🙁 .Ktoś kiedyś chyba Maciek z SADu mówił że były to armaty na wzór francuski ale chyba nie zachowala się ani jedna sztuka 🙁

    3 stycznia 2009 z 10:21 #6031
    DarekDarek
    Participant

    Ok., napiszę z pamięci.
    Wynalazł je hrabia Szuwałow od którego herbu nazwano je jednorogami.
    Od zwykłych armat różniły się przewodem lufy. Ich konstrukcja umożliwiała zdaje się strzelanie paraboliczne i ‚zwykłe’. :dribble:
    Coś takiego.
    Nie jestem pewien, ale chyba u Jakubowskiego było coś na ich temat.
    Pozdrawiam.

    3 stycznia 2009 z 12:30 #6033
    Pedro
    Participant

    sory chodziło o jednoróg Szuwałowa ? a ja myslałem że o jakies Szuwałowskie armaty ;D pomyliło mi sie z Samsonowem 🙂 pisłem o nich kiedys na poniatowskim chyba albo na forum SADu :mmm:

    Długość lufy jednoroga wynosiła 7.5 do 12.5 kalibra, przy czym jednorogi miały różne kalibry wahające się od 90 do 250 milimetrów.

    Zastosowanie powyższych rozwiązań pozwoliło na stosowanie kartaczy, kul pełnych, naboi scalonych, jak i granatów typowych dla haubic. Użyte po raz pierwszy przez Rosję w czasie wojny siedmioletniej stosowane były aż do połowy XIX wieku. Stosowane także w artylerii Turcji, Prus i Królestwa Polskiego. Można powiedzieć, że był to odpowiedni dzisiejszej haubico-armaty.

    …” Rosjanie, którzy wprowadzili tzw. jednorogi, pomysłu gen. Piotra Szuwałowa, będące rodzajem granatnika-haubicy. Obok klasycznych armat stanowiły one podstawę rosyjskiej artylerii do połowy XIX wieku. Stosowane od XVII wieku krótkolufowe haubice przeznaczone były do miotania granatów (żelazna kula wypełniona prochem), tor lotu pocisku bywał bardziej stromy niż przy strzałach z klasycznej armaty. Aby granat nie został zmiażdżony już w lufie, ładunek prochowy musiał być odpowiednio mniejszy i dlatego umieszczano go w cylindrycznej komorze nabojowej o mniejszej średnicy niż przewód lufy.
    Ładowanie było procesem długotrwałym i wykonywanym ręcznie, co wpływało na niską szybkostrzelność i powodowało, że lufy musiały być odpowiednio krótkie. Krótka lufa i mniejszy ładunek oznaczały niewielką donośność. Szuwałow zastosował stożkową komorę nabojową zamiast cylindrycznej, jej odlanie było procesem bardziej skomplikowanym, ale rosyjska metalurgia reprezentowała wówczas wysoki poziom. Pozwoliło to zmniejszyć ładunek prochowy i zwiększyć zasięg, bowiem w stożkowej komorze następowała znacznie większa kumulacja siły wystrzału. Umożliwiło to także stosowanie gotowych ładunków (większa szybkostrzelność), dzięki czemu można było wydłużyć lufy i zwiększyć tym samym donośność. Osiągano znakomite rezultaty, strzelając zarówno granatami, jak i bardzo silnymi kartaczami; można także było wystrzelić kulę pełnolaną, jak w armatach.

    Zupełnie nieudaną okazała się natomiast tzw. sekretna haubica Szuwałowa, wzór 1753. Wylot lufy miał rozszerzoną owalną formę, mającą jakoby zwiększać promień rozrzutu kulek kartaczowych, odlano ich 70. Zdobyte przez Fryderyka egzemplarze wystawiono w Berlinie, podpisawszy drwiąco: „sekret rosyjski!”…”

    Jeszcze jedna uwaga Bruhl w porozumieniu z królem kazał odlać mozdzierze w 1775 roku 2 32 funtowe ,a w 1779 21 sztuki (tylko nie wiem jakich ) i pytanie po co polakom były mozdzierze ?? ,nie mielismy zazdych fortec oprócz Kamieńca który był w gruzach praktycznie ?? , a oblegać czegokolwiek też nie myslelismy ,moim zdaniem trzeba było wszystkie siły zasposobić na wojnę polową.

    Na koniec fota rosyjskiego sekretu 🙂

    Załączniki:

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.