Artyleria Wojsk Polskich

  • 23 kwietnia 2008 z 12:08 #5389
    Pedro
    Participant

    Kompania rzemieślnicza miała mundur artylerii, ale zamiast armatur mieli czapki z zielonego sukna, obwiedzione felbą czarną,

    He he toż to mój pierwszy artyleryjski mundur ;D

    27 kwietnia 2008 z 20:06 #5400
    DarekDarek
    Participant

    Kanonierzy i unteroficerowie nosili skórzane okrągłe kapelusze podpięte z jednego boku, z daszkiem obwiedzionym mosiężną blaszką. Nad nim był złoty galon z materiału, nad galonem wybuchająca mosiężna bomba lub znak dwóch skrzyżowanych armat.
    Samo nakrycie głowy zostało z czasem zmienione na „ kaszkiety na wzór czapek, a w sposobie kapeluszy, z dnami wysokimi czworobocznymi”,
    z mosiężną przepaską, galon naśladującą, na której czele, w górę wydanym, bombardierzy mieli bomby zapalone, a kanonierzy dwie armaty na krzyż.

    Poprosiłem Pedra o wklejenie jednej ryciny, która pomoże wyobrazić sobie jak mogły wyglądać takie kapelusze.

    27 kwietnia 2008 z 22:49 #5401
    Pedro
    Participant

    czy o to chodzi ? 🙂

    Załączniki:
    27 kwietnia 2008 z 23:18 #5402
    DarekDarek
    Participant

    Tak, dokładnie o to.

    kaszkiety na wzór czapek, a w sposobie kapeluszy, z dnami wysokimi czworobocznymi

    Zastanawiała mnie forma. Rondo + rogatywka. Wychodzi mi coś takiego wlaśnie.

    28 kwietnia 2008 z 18:51 #5406
    szwoleżer
    Participant

    Osoba na rysunku z prawej, ma na piersi „tarczę”???
    Czy to pewna forma ochrony saperów, czy mnie tylko wzrok zwodzi???

    29 kwietnia 2008 z 23:39 #5414
    lmeglnyi@net24.
    Participant

    Witam
    jestem pierwszy raz na forum i trema…!!!
    :confused: saper przedstawiony na rysunku Wawrosza ma za pasem dodatkowe (zapasowe)ostrze szpadla.
    Tak mi się wydaje .Pozatym narzędzie którym się podpiera „siekieroszpadel”
    Pozdrawiam

    30 kwietnia 2008 z 07:33 #5416
    DarekDarek
    Participant

    Czołem!
    Dlaczego trema?
    Trafnie napisałeś, ale mi chodziło o czapkę. Skrzyżowanie rogatywki z kapeluszem. ;D
    Pozdrawiam – Darek.

    10 czerwca 2008 z 23:23 #5523
    lmeglnyi@net24.
    Participant

    Witam
    coś ,młodsze o kilkadziesiąt lat od omawianego okresu i malowane przez Rosjanina ,ale nie pozbawione sensu.
    pozdrawiam

    Załączniki:
    28 grudnia 2008 z 11:41 #5997
    DarekDarek
    Participant

    Korab napisał:

    Funtów rozmaitość wielka, ale który był używany w koronnej artylerii?

    Z „Nauki artylerii…” Jakubowskiego, ze strony 126:

    Przyłącza się tu gotowa tabliczka, w której są wyrachowane wagomiary kul, i wagomiary armat polskich, tym ostatnim sposobem, w calach, liniach i.t.d., stopy warszawskiej.

    „tym ostatnim sposobem” – czy to nie sugeruje przejścia na nowe (polskie) przeliczniki w Ludwisarni?

    29 grudnia 2008 z 13:07 #5999
    Pedro
    Participant

    „tym ostatnim sposobem” – czy to nie sugeruje przejścia na nowe (polskie) przeliczniki w Ludwisarni?

    hmm „Polskie przeliczniki w ludwisiarni” ? mi sie wydaje że chodziło o znormalizowanie kompletne wszystkich wykonywanych armat , bo niestety Bruhl starał się to znormalizowac ale jak wiadomo większośc ludwisiarni była w prywatnych rekach , i podejrzewam z jakiego kraju był ludwisiarz takimi normami wyrabilali ( faktem jest że armaty lane dla armii polskiej , na zamówienie królewskie były juz znormalizowane ,ale moglibyscie zamiesciesic tą tabliczke na forum wtedy dyskusja była by łatwiejsza ( podejrzewam że wagmiary odpowiadają miarą z niemieckich landów )

    W załaczeniu tabelka z ksiazki z Józef Gałęzowski „Artyleryia odczyty w towarzystwie polskich woyskowych w Paryżu ”
    podtytuł ” o działach” Paryż 1867 wyd .Lukseburskie.
    (nie patrzecie na rok wydania bo ksiązka tyczy dział epoki nas interesującej )

    29 grudnia 2008 z 23:02 #6001
    DarekDarek
    Participant

    Pedro, mój ulubiony artylerzysto!
    Stryju ma już tą knigę na dysku. Poproś Go o udostępnienie.
    Bo ja stracę masę czasu na przepisywanie.
    Pozdrawiam – Darek.

    30 grudnia 2008 z 16:08 #6005
    Brykiet
    Participant

    Jedna uwaga: pamiętajcie o niedokładności narzędzi i obróbki. Miara, miarą a wychodziło jak się udało. :doubt:

    30 grudnia 2008 z 16:26 #6006
    Pedro
    Participant

    Jedna uwaga: pamiętajcie o niedokładności narzędzi i obróbki. Miara, miarą a wychodziło jak się udało.

    O i tu sie mylisz kolego 🙂 , armaty były albo rozwiercane albo lane z rdzenia ( to rzadziej) i wiercone i odlewane z wieksza tolerancja tzn otwór w lufie był był wiekszy niz kula .I nawet w tamtych czasach potrafiono zrobić dokładnie co do milimetra ale to wystarczyło

    31 grudnia 2008 z 03:31 #6008
    Pedro
    Participant

    Po rozmowach z Darkiem zaintrygowało mnie jaki wagomiar był uzywany w Rzeczpospolitej i zacząłem na nowo studiować ksiązki wszelakie i NIC !! dopiero w K.Górskim na ostantniej stronie jest zapis ;D (na czerowno podkresliłem)
    i wychodzi na to że Rzeczpospolita nie miała okreslonego wagomiaru własnego bo uzywała wszelakich armat które udało sie zakupic lub wyprodukować ( w ksiązce Górskiego jest nawet wykaz aramt przeznaczonych na model 🙂 takze więc w uzyciu były armaty pruskie , rosyjskie , austryjacki a nawet holenderskie i szwedzkie

    Korab napisał:
    Cytat:
    Funtów rozmaitość wielka, ale który był używany w koronnej artylerii?

    Z „Nauki artylerii…” Jakubowskiego, ze strony 126:
    Cytat:
    Przyłącza się tu gotowa tabliczka, w której są wyrachowane wagomiary kul, i wagomiary armat polskich, tym ostatnim sposobem, w calach, liniach i.t.d., stopy warszawskiej.

    „tym ostatnim sposobem” – czy to nie sugeruje przejścia na nowe (polskie) przeliczniki w Ludwisarni?

    i tak panowie by to było roznorakosc armat dlatego te tabliczki ;P

    ale że z natury jestem wredny to sprostuje Górskiego który na tej samej stronie pisze że artyleria lepiej strzelała bo uzywała szufel do prochu :bye:
    otóz nie szufle do nabijania zostały wycofane we wszystkich armat na swiecie za Karola Gustawa który wprowadził gotowe ładunki (było nabijanie szybsze i bezpieczniejsze) a szufle prochowe były ale do rozładowywania armat ;P
    jak ktoś w to nie wierzy to chetnie podyskutuje na ten temat :bye:

    Załączniki:
    31 grudnia 2008 z 08:28 #6009
    DarekDarek
    Participant

    Pedruś!

    i wychodzi na to że Rzeczpospolita nie miała określonego wagomiaru własnego bo używała wszelakich armat,
    które udało się zakupić lub wyprodukować

    Tak, ale Górski podsumował całe dzieje naszej artylerii.
    Wybacz, ale nie przekonuje mnie, że używali wszelakich armat.
    Spójrz na wykaz transportów amunicji na front. Podawano wagomiar 3, 6, 8 i 12 funtowe.
    Czy myślisz że na wozie amunicyjnym sygnowanym oznaczeniem np. 6 funtów,
    wieziono jednocześnie pociski 6 funtowe, ale w/g norm pruskich, rosyjskich, cesarskich, francuskich, polskich i innych?
    Gdyby nie było ujednolicenia, to nie wyprowadzono by w pole ok. 200 armat w 1792 roku.
    Pozdrowienia.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.