Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Waterloo
senator
bywalec


Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 306
Wysłany: 2010-06-12, 13:52   

A oto główni bochaterowie: Moduł, Priam, Harnaś, Lord, Fargo, Etonin, Nemira, Waska
 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2010-06-14, 10:10   

W związku z pytaniami o możliwość głosowania w Brukseli, w uzupełnieniu do wcześniejszej informacji podaję dwa linki:
Informacja Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 23 kwietnia 2010 r. o warunkach udziału w głosowaniu w obwodach głosowania utworzonych za granicą i na polskich statkach morskich, w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zarządzonych na dzień 20 czerwca 2010 r.
oraz:
e-Konsulat (szukajcie pod hasłem "Królestwo Belgii").

Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
senator
bywalec


Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 306
Wysłany: 2010-06-21, 19:58   

7 Pułk Lansjerów pragnie podziękować serdecznie wszystkim koleżankom i kolegom którzy wspólnie prezentowali nasz kraj na rekonstrukcji bitwy pod Waterloo. Było na prawdę przyjemnie współpracować z wami w tym przedsięwzięciu.
 
     
senator
bywalec


Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 306
Wysłany: 2010-06-21, 20:08   

Szwoleżerowie
 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2010-06-22, 00:15   

Koledzy (... i Koleżanki :-) )
Bardzo dziękuję za wspólny wyjazd. Pierwsze zdjęcia rzuciłem na szybko tutaj: http://www.facebook.com/a...40&l=d96fb53bd0 większy wybór już niebawem w naszej cyfrowej galerii. Teraz idę całość odespać.

_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
  
 
     
senator
bywalec


Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 306
Wysłany: 2010-06-22, 09:31   

Remik poszukiwał ciebie bardzo miły koleś od Francuzów ponoć macie wspólne wspomnienia z LaCoruny. Był w 45 regimencie. To chyba ten koleś w czerwonych spodniach ;P
 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2010-06-22, 16:44   

Pierwsze zdjęcia z rekonstrukcji są już dostępne:
http://arsenal.org.pl/odd...rdii/start.html
http://www.arsenal.org.pl...0100618-20.html
Zapraszam do oglądania.

Do tego garść łączy do innych stron z filmami i zdjęciami:

Radosław Pujan
Videozone
Euronews
april-mo's photostream
Flickr
Camillo Balossini


_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
  
 
     
Remigiusz Pacer 
bywalec
sierżant


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 148
Wysłany: 2010-06-22, 20:16   

Tak, pamiętam go Senator, mijałem go w cywilnych łachach i mnie nie poznał. Może i lepiej, bo był z żoną. 5 lat temu spotkaliśmy się pod Waterloo, on mnie wtedy wyściskał jak brata, a jego żona na mój widok uciekła...
;P
 
     
Damian 
początkujący
2PUXW



Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 29
Wysłany: 2010-06-24, 10:47   

Hej,
Prawdziwa żałość mnie bierze, że w tym roku nie dałem rady pojechać razem z Wami. Patrząc na zdjęcia i filmiki było super. Chociaż jak rozumiem, znowu nieźle popadało. Tu jest filmik gdzie parę razy widać szwolezerów :-)
http://www.tvcom.be/index...news&Itemid=348

tak BTW, Francuzi na forach rozpisują się o wypadkach związnych z użyciem broni palnej przez kawalerzystów (były przypadki osmaleń ale też poranienia?), których skutkiem był zakaz użycia broni palnej przez jazdę w niedzielę. W tym kontekście, oprócz wypadków między nimi, puszczają też plotkę o Polaku, który strzałem z pistoletu zranił w ucho niejakiego Schillera (?!- dlaczego nie zabił, partacz :P ). Prawda to czy łżą, dorabiając kolejne częsci legendy o krwiożerczych przybyszach ze wschodu?
Pozdrawiam,
Damian
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-06-24, 11:08   

Damian napisał/a:
Prawda to czy łżą, dorabiając kolejne częsci legendy o krwiożerczych przybyszach ze wschodu?


http://www.youtube.com/watch?v=i25Y206sjz0
Patrząc na filmik jak obsługuja działo nie mam pytań na temat głupoty ludzikiej .......
 
 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2010-06-24, 14:58   

Czołem!

Ponieważ ostrzał artyleryjski był zgrany z pirotechniką, w czasie trwania pojedynku ogniowego, który rozpoczął niedzielną rekonstrukcję bitwy byłem też za daleko by widzieć, czy korzystają z zapałek do działoczynów :brick:

Co do owego Schillera, to nie potrafię zweryfikować. W broń palną byli uzbrojeni dragoni i szaserzy. Przy nas się jakiś kawalerzysta wystraszył strzału, ale to raczej nie o to chodzi, bo strzał był pionowo w górę, a my byliśmy uzbrojeni głównie w szable i lance (koledzy przez dwa dni oddali może ze trzy strzały). Łukasz miał natomiast przygodę z szablą, którą opisuję osobno. W rogatywkach jeździli jeszcze dwaj ułani z 17-ego pułku. Nie wiem czy mieli broń palną bo jeździli z kirasjerami. Na pewno jeden miał wypadek przy upadku z konia, bo chodził z ręką na temblaku i w niedzielę już udziału w walkach nie brał. Nie sposób powiedzieć jak było gdzie indziej, bo przy dwustu koniach, w melee panowało niezłe zamieszanie.

Waterloo ze względu na rozmach ma jednak niestety tendencję do przyciągania ludzi, którzy tam być nie powinni. Parę lat temu strzelali stemplami (zajrzyj do dyskusji o zasadach bezpieczeństwa, tam chyba o tym pisałem), w tym roku pod Plancenoit jeden z piechurów strzelał potrójnym ładunkiem (!!!). Ponoć skutek taki, że wystrzeliło mu zamek urywając mu nos, a sąsiadowi kawałek szczęki. Nas tam nie było, bo równolegle do rekonstrukcji walki między Prusakami a gwardią pod Plancenoit, odbywał się pokaz walk między La Caillou a La Maison de Roi, w którym uczestniczyła większość rekonstruktorów w przygotowaniu do bitwy niedzielnej. Może to o tamtą rekonstrukcję chodzi. W Plancenoit jest długi i niestety wąski pasek ziemi, który tak ściska uczestników, że o wypadek nie trudno. W zeszłym roku spłoszył się koń i z grenadierem konnym przewrócił na płot, oraz spadło paru kirasjerów, z których jednego musieli w częściach z pola bitwy znosić (t.zn. osobno kirasjera i osobo jego kirys w dwu częściach). Wyglądało to źle bo jegomość pluł krwią. Od kolegi, który się tam wybrał porobić zdjęcia z publiczności słyszałem, że i teraz parę osób wynoszono z pola.

Widziałem parę groźnie wyglądających sytuacji z końmi. Jeden wyglądał na nieżywego, ale ponoć miał za ciasno zapięty popręg i nie chciał wstać po tym jak się potknął. Inny pozbył się kolejno jeźdźca, siodła i ogłowia i ganiał jak go Pan Bóg stworzył. Jeszcze inny zerwał ogłowie i trzymano go jedynie na wodzach konia sąsiada. Oficerowi z CENS, który wraz z Ivanem Vystrcilem pełnił funkcję aide-de-camp przydzielono zaś zupełnie nieostrzelanego konia, który wpadł w panikę jeszcze w obozie i wpierw nie dawał na siebie wsiąść, a potem się po nim przetarzał. Szczęśliwie i tu wyglądało to gorzej niż było w istocie, bo i jemu i koniowi nic się nie stało (z tym, że zamienił go na innego).

Co się tyczy armat, to ku mojemu zdziwieniu nie było artylerii gwardii z 12-to funtówkami. Największe były chyba 8-o funtowe. Konie z Dragona były znakomite. Nemira zaczęła się płoszyć nawet nie na armaty, ale na dzwonki orkiestry, do których się zresztą szybko przyzwyczaiła ;P

Widok Moskali i Austriaków oczywiście na polu bitwy rozczulał. Zaleta taka, że przynajmniej dawali bitwie masę.

Natomiast muszę uczciwie powiedzieć, że rekonstrukcja jako taka dostarczyła nam sporej satysfakcji, a niemało oddziałów było na godziwym poziomie (to zresztą widać na filmach, kto idzie w szyku, a komu szyk się sypie). Tak na oko liczba uczestników z Polski zbliżyła się też do tej spod Somosierry, choć ogólna liczba wojsk była po wielekroć większa.

Za zasadniczy minus poczytuję wbicie niedzielnego pola walki w czworobok między trybunami a kopcem lwa, z wolną jedynie częścią południowo-zachodnią. Jakkolwiek bitwa przykuwała uwagę na tyle, że nie rozglądałem się szczególnie po trybunach, to umiejscowienie jej przy Hougomont (jak w latach minionych) było zdecydowanie ciekawsze. Tam pole bitwy wciąż przywodziło na myśl historyczne. W tegorocznym zgadzało się tylko miejsce, bo Mont St. Jean uległo zasadniczemu spłaszczeniu przy usypywaniu kopca.

Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
senator
bywalec


Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 306
Wysłany: 2011-10-14, 11:03   

 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2011-10-14, 11:15   

To ubiegłoroczne. Więcej tutaj: http://arsenal.org.pl/szw...deorelacja.html W tym roku ponoć koszmarnie lało.
Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpbb3 Assistant forum phpbb