Wiek: 24 Dołączył: 21 Kwi 2006 Posty: 169 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-14, 12:47 Kampania 1807 na Warmii
Czołem!
W dniach 9-11 listopada P3P XW wraz z delegacjami inszych regimentów wykonał przemarsz w warunkach bojowych pograniczem Warmii i Mazowsza.
Relacja z marszu jak niżej:
http://www.pulk3piechoty....=artykuly&art=6
(p.s.do admina - uznałem, że ten post będzie tu najlepiej pasował, ale, oczywiście, proszęciąć lub przenosić wedle uznania)
_________________ Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 889
Wysłany: 2007-12-12, 23:29
Ha! Widać wszyscy wzięliśmy sobie szkolenie do serca. W Starej Miłosnej mieliśmy ćwiczenia kawalerii. Uczestniczyli szwoleżerowie z Anglii, Walii, Łotwy i oczywiście z Polski.
Pozdrawiam!
_________________ "Naprzód psiekrwie! Cesarz patrzy!" Kozietulski pod Somosierrą
Wiek: 24 Dołączył: 21 Kwi 2006 Posty: 169 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-13, 00:08
na czele szwoleżer w hełmie Adrian wz. 15.
1815 rzecz jasna
_________________ Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 889
Wysłany: 2007-12-13, 13:18
Ćwiczenia konne wyglądają zupełnie inaczej niż piesze. Tylko niektóre z nich są mundurowe. Co się tyczy toczków (w tym stylizowanych na Adriany), to przepisy stanowią, że bez nich na konia wsiadać nie wolno. Akurat pierwsze dwie sekcje, które widać na zdjęciu jeżdżą bardzo dobrze. Szczerze mówić nie sądzę by mi się udało kiedyś Krzysztofa pod względem umiejętności dogonić. W mundurach, polecam zdjęcia z Detling
Jak się policzyliśmy wyszło, że jesteśmy jedyną napoleońską jednostką kawaleryjską o międzynarodowym składzie i do tego najliczniejszą w Europie (jak w Stanach to nie wiem, bo mówiono mi, że prócz wojny secesyjnej mają również pokazy nawiązujące do innych konfliktów, w których USA nie koniecznie były stroną). Część mundurów jest gotowa. Kolejne w szyciu, choć ekwipowanie jest procesem długim, i nie da się ukryć, kosztownym. Do munduru i oporządzenia, znanego z piechoty (za wyjątkiem plecaka), dochodzi cały rząd koński, czaprak, mantel etc. Z uzbrojenia (dla okresu późniejszego), prócz szabli i karabinu, lanca, władanie którą jest sztuka samą w sobie. Nie miej mi więc za złe, ale korci mnie by przytoczyć powiedzonko o tym, co po pięknym mundurze, jeśliby się miało siedzieć na koniu, jak ... Ale to w osobnej rozmowie, bo jest równie dosadne co prawdziwe. Jazda konna wymusza umiejętności, związane z żywym stworzeniem, do tego dość płochliwym, które nie jeżdżąc można przegapić. Wiem, bo jakkolwiek mam na głowie organizację, to kawalerzystą jestem świeżej daty i (np.) takiego ataku z lancą j.w. jeszcze długo nie zrobię.
Pozdrawiam!
_________________ "Naprzód psiekrwie! Cesarz patrzy!" Kozietulski pod Somosierrą
Wiek: 24 Dołączył: 21 Kwi 2006 Posty: 169 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-13, 21:49
To była taka życzliwa uszczypliwość
A co do siedzenia w siodle, tom słyszał anegdotkę międzywojenną, jak to młody i przystojny podchorąży miął dosiad kiepski i tak go strofował wachmistrz - instruktor:
-Podchorąży! Schowajcie Wy to siedzenie!
<podchorąży robi co może, ale bez skutku>
- Podchorąży! Wy macie to siedzenie wielkie jak Miłosierdzie Boskie!
<i trzask palcatem tudzież trzcinką w owo "miłosierdzie">
_________________ Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
Krzysztof. Gratuluję tego, czego dokonaliście. Wasz marsz, to prawdziwa "droga przez mękę". Szczęście, że deszcz nie lał.
Uczestnicząc w tego typu zadaniach, można zobaczyć w jakim stopniu mamy w sobie rozwinięte postawy społeczne, odpowiedzialność za innych, koleżeństwo. Jest to bardzo dla nas ważne.
Chylę czoła przed Kasią i Wandą. Odważne, wspaniałe dziewczyny. Jesteście superrrrrrr !!!!!!!!!!
Pozdrawiam.
_________________ Bo serce ułana, gdy położysz je na dłoń
Na pierwszym miejscu panna, przed panną tylko...koń.
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 889
Wysłany: 2007-12-14, 16:07
Krzysztof Polak napisał/a:
To była taka życzliwa uszczypliwość
Wreszcie znalazłem czas by obejrzeć zdjęcia. Moje ulubione: http://www.pulk3piechoty.pl/src/gfx//img_2798.jpg Musiałeś reprezentować dużą siłę ognia, czy też koledzy byli zajęci? Serio: uwielbiam się włóczyć o lasach, a barwy zachodzącego słońca robią swoje. Jak będziecie coś nowego planować, dajcie znać. Czy wybieracie się na manewry pułtuskie ?
_________________ "Naprzód psiekrwie! Cesarz patrzy!" Kozietulski pod Somosierrą
Miałem zaszczyt należeć do maszerujących i nie zdzierżę nie wzbudzając jeszcze boleśniejszej zazdrości u Koroniarza. Zachód słońca był nie tyle piękny co zniewalający a do tego tak samo piękny był wschód słońca i cały dzień. Jakby wymarzony do takiej wędrówki.
Poważnie zastanawiam się czy pogoda nie była wynikiem logistycznych przedsięwzięć chłopaków z 3PP bo dzień wcześniej i dzień później deszcz lał się strumieniami, a w ten jeden dzień tylko troszkę śnieżku, drobniutkiego, który rozproszył zachodzące słońce i sprawił, że było jeszcze bardziej malowniczo.
Jak na starych obrazach.
Ale poważnie. Marsz był zorganizowany wzorcowo i moim zdaniem powinien stanowić stały "element gry" w polskim kalendarzu imprez.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum