Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 889
Wysłany: 2006-07-10, 10:03 GRH 7 pułku lansjerów nadwiślańskich
GRH 7 pułku lansjerów nadwiślańskich ogłasza rekrutację do oddziału. Ochotnicy w wieku minimum 18 lat, winni wykazać się zdrowiem koniecznym dla znoszenia trudów kampanii, odpowiednią tężyzną fizyczną, umiejętnością jazdy konnej, oraz zainteresowaniem historią wojskowości, z uwzględnieniem historii jednostki. Zainteresowanych prosimy o zgloszenia za pośrednictwem działu REKRUTACJA.
Założenia rekrutacji są następujące:
1. Oddział będzie formowany spośród członków stowarzyszenia. Przyjmowanie do stowarzyszenia na zasadach statutowych. Do GRH 7 pułku lansjerów nadwiślańskich przyjmowani są członkowie stowarzyszenia w wieku minimum 18 lat.
3. Przewidywany etat szwadronu to ok. 10 osób, w tym:
- 1 kapral,
- 9 lansjerów.
4. Formowanie GRH 7 pułku lansjerów nadwiślańskich prowadzi kol. Piotr M. Zalewski.
5. Wymagane będzie od członków stałe szkolenie jeździeckie samodzielne, oraz okresowe szkolenie zbiorowe podnoszące umiejętności indywidualne oraz wdrażające do jazdy w szyku.
Dalsze wymogi przedstawiane będą na forum stowarzyszenia, w miarę napływu chętnych.
Wiek: 49 Dołączył: 20 Cze 2006 Posty: 29 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-18, 00:00
Przesyłam strony z "Pamiętniki moje w Hiszpani" Kajetana Wojciechowskiego
dotyczące Jovenes, całą książkę nie sposób zeskanować, ale na początek niech
Ci co o lansjerach nie słyszeli mogą sami przeczytać słów kilka.
Po zakończeniu wojen napoleońskich Lansierzy nie mieli takiej "prasy"
jak szwolerzerowie, zniknęli w cieniu paniczyków choć byli
naszą najlepszą kawalerią. Walczyli do końca, do 1-ej kongresówki nie chcieli wrócić,
to oni pokazali Europie jak walczy sie lancą.
Pozdrawiam wszystkich kolegów kawalerzystów.
KT
[ Dodano: 2006-07-18, 01:03 ]
szwoleżer bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Czołem!
Świetny przykład błędu dowódcy, za który musieli płacić krwią jego podwładni.
Podobny los spotkał 3 pułk Szwoleżerów pod Śłonimiem i gdzieś wyczytałem, że dowódca pułku umyślnie "dał się podejść" Rosjanom, gdyż obawiał się, że wyjdą na jaw nadużycia finansowe z okresu formowania pułku. Ciekawe ile w tym prawdy?
KT napisał/a:
zniknęli w cieniu paniczyków choć byli
naszą najlepszą kawalerią.
Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości,chociaż za paniczyków należałoby uważać jedynie I szwadron, inne szwadrony były uzupełniane ludźmi z Armii XW, "niestety" Szwoleżerowie byli bliżej Cesarza przez kolejne kampanie i stąd ta "prasa".
Ciekawe swoją drogą czy aby tak długi pobyt w Hiszpanii tak elitarnej jednostki nie był jakby "karą" za Jovenes?
Pozdrawiam
_________________ Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
Wiek: 49 Dołączył: 20 Cze 2006 Posty: 29 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-19, 09:05
Czołem,
Nie karą a koniecznością, francuzi nie dawali sobie rady z hiszpanami i pomimo że Napoleon chciał mięć pułk 7-my w Rosii i wzywał go tam trzy razy, to sytuacja w Hiszpanii nie pozwoliła naszym podążyć za wodzem(poza jednym szwadronem który dotarł
na litwę w drugiej połowie roku 1812).
Co do literskich szwoleżerów to Konopka dał się złapać Czaplicowi po, lub w trakcie wesela
a czy miał dość wojowania czy jak w Hiszpanii zlekceważył sytuację, to dzisiaj pewnie nie da się wyjaśnić.
Najbardziej Konopka wsławił się wożeniem sztandarów pułku w prywatnych bagażach i ich utratą właśnie pod Javenes.
Od dawna zastanawiam się czy jego wpadka na litwie była tylko bestroską
czy chciał miękko spaść na cztery łapy. Zresztą Czaplic był dobrym żołnierzem,
zatem mależało by dobrze poszperać w archiwach zamim oskarży się Konopkę
o coś bardzo brzydkiego, Bielecki pisze że zmarł w Warszawie 1 stycznia 1815.
szwoleżer bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Czołem Koledze!
Teorię o "wydaniu sie w ręce Rosjan, ze wzg. na nadużycia finansowe w pułku" stworzył Langeron, francuski emigrant w rosyjskiej słuzbie. Stwierdził, że to zastanawiające, aby tak doświadczony dowódca dał się tak podejść Rosjanom w Słonimiu. Wzmianke o tym można znaleźć wnotce o 3 pułku szwol. w książce pt:"Napoleon mercenaries" i wzeszłym roku wyszła na naszym rynku.
pozdrawiam!
_________________ Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
Gość
Wysłany: 2006-07-22, 08:16
Czołem,
Nie daję wiary słowom francuza na moskiewskiej służbie!!!!!!!
Uważam że nie można Konopki posądzić o nic więcej jak o lekkomyślność gdyż pod Słonimiem został ranny a to znaczy że walczył z rosjanami.
Zlekceważył rozkaz i zboczył z wyznaczonej marszruty , nie słuchał oficerów którzy uprzedzali Go o możliwości szybkiego pojawienia sie rosjan.
Nie wierzę że tak ostentacyjnie podstawił się moskalom.
Nie sądzę także żeby w drażliwej sytuacj 1812 roku, Konopka "oddał się do niewoli"
generałowi "drugiej kategorii". Bo Czaplic był jednym z nielicznych polaków
którzy w tamtym czasie w moskiewskiej armi doszedł do stopnia generała
i tu pytanie, czy dlatego że był dobrym żołnierzem czy dlategoże się mocno zmoskwicił?.
Na zmianę frontu było jeszcze trochę za wcześnie.
Wojciechowski różnie wspomina Konopkę w swoim pamiętniku, zaraz na wstępie nazywa go dworakiem, dalej pisze żę zaraz po Javenes K. zwiewał jak zając a pułk przyprowadził do Mohra Kostenecki,że przez lekkomyślnośc stracił sztandary wożone w bagażach osobistych choć miały zostać w zakładzie w Madrycie.
Ale także pisze dobrze o Konopce.
Powtórzę jeszcze raz, nie wierze francuzowi na moskiewskiej służnie!.
Pozdrawiam
KT
Wiek: 49 Dołączył: 20 Cze 2006 Posty: 29 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-18, 13:05
Witam wszystkich
Po Samosierze mamy okazję wziąć udział w 200 rocznicy bitwy pod Albuerą, werbujemy jeźdźców, szkoda czasu na czcze dyskusje.
Bitwa mniej znana ale jedna z najświetniejszych w dziejach naszej kawalerii.
Wzywam wszyskich chętnych, jeżdżących konno pod nasz sztandar.
Pozdrawiam
KT
Wiek: 49 Dołączył: 20 Cze 2006 Posty: 29 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wczoraj 21:00
Cześć
Najlepsze zawsze przed nami Albuera, Albuera ...
Ludzie wyobraźcie sobie jak odtwarzamy scenę prezentacji zdobytych sztandarów,
pod Samosierrą nasi niewiele mówili, Konopka po pierwszej szarży podjechał do piechoty francuskiej i krzyknął :
Mes Amis! Tenez ferme, la victorie est a nous! Voila les drapeaux que mon regiment soul a enleves!
"Przyjaciele! Trzymajcie się.Zwycięstwo należy do nas! Oto sztandary, które zdobył mój regiment!
Ćwiczcie jazdę w stylu spaniolów!!!
Pozdrowienia
KT
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum